no to nie widzisz w innych relacjach pomiędzy wami zmiany? bo jeżeli jego zdrada chodzi Ci po głowie to może jest rozwiązanie problemu aczkolwiek nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych bo sam przechodziłem przez coś podobnego
powiem jeszcze jedną ciekawą rzecz, jak kobieta szykuje się do opuszczenia związku to co robi jako pierwsze? odcina seks, brak seksu jest najważniejszą i najmocniejszą oznaką chylenia się związku ku upadkowi.
ale tu nie ma BRAKU seksu, jest po prostu rzadszy. Patrząc na to z innej strony, raz w tygodniu to przecież nie tragedia. Po prostu, wcześniej było inaczej. Wiadomo, ze na początku związku jest więcej emocji itp. a potem jest już poczucie bezpieczeństwa i nie liczy się tylko seks. Chyba się nie myle?
no to jak nie liczy się tylko seks, to w czym problem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie wiem dlaczego ale czytając każdy kolejny post coraz bardziej jestem przekonany że coś jest nie tak z Tobą, może za dużo wymagasz? może jesteś za bardzo nachalna?
przekonujesz że wszystko jest ok bo seks jest fajny urozmaicenia też czyli nie ma problemu a seks jest rzadziej bo zwyczajnie trochę czasu już ze sobą jesteście i emocje pierwsze bum mineło
poza tym, jesli już dochodzi do zbliżenia to jest " jak w niebie" jednej i drugiej stronie, orgazmy też udaje? Chyba nie może, co? jęki są wymuszone? ;p
chodzi o to, ze 2 bramy dalej też może być jak w niebie.... a jak za dużo kaszki to i się dziecko porzyga....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
po prostu baaaardzo trudno mi to sobie wyobrazić...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
23-latek, który nie chce seksu z tak atrakcyjną (jak piszesz) dziewczyną? Toż to oksymoron!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak od zawsze urozmaicacie to może w tym problem. Zainicjuj coś na dziko w plenerze, z nutką adrenaliny. Co jak co ale ja zawsze o czymś takim marzyłem bo wiadomo że nad wodą zawsze dwie rzeczy do głowy najszybciej się wbijają:
-jedzenie
-i dobry sex
Dobra teraz pół serio..
Ciężko tu cokolwiek doradzić, ale ja pamiętam swoją sytuację z zeszłego roku - co prawda w tedy nie byłem w związku ani o sexie z jakimś targetem też nie myślałem z prostego powodu.
Pracowałem zbyt ciężko, od 8.00 do średnio 18.00-19.00. W głowie faceta często wbija się myśl tylko żeby przyjść, zjeść, umyć się i odpocząć.
Orientujesz się jak to u niego wygląda?
Jeśli nic z tego to Guest niestety może mieć rację.
Zgadzam się w 10000% z kolegą groom. Coraz rzadszy seks ze strony kobiety to pierwszy i najpoważniejszy objaw, że coś jest nie tak i będzie tylko gorzej.
Jednak na swoim przykładzie uspokoję trochę autorkę tematu. Swego czasu był okres, że ze swoją kobietą robiliśmy to dzień w dzień po 2, a niekiedy i 3 razy. Wszędzie i kiedy tylko się dało z gumą czy bez. Było zajebiście do czasu aż nie zrobiłem się już tym zmęczony. Ona chciała na okrągło a ja tylko się wykręcałem jak tylko mogłem. "noover junior" myślałem, że mi niedługo odpadnie, miałem przetarcia, a przede wszystkim chciałem "rzadziej, a lepiej" bo w kochaniu się nie chciałem iść na ilość tylko na jakość i żeby było to z uczuciem, nie maszynowo. Nie było wspanialszego seksu niż po tygodniowej przerwie gdy namiętnie, czule, a zarazem brutalnie rzucaliśmy się na siebie pokazując swoje pożądanie i nieposkromione rządze
nikt Ci nie powie: TAK ON ZDRADZA lub NIE ON NIE ZDRADZA. to jedna rzecz
druga, nawet jak Cie zdradza to nie jest to tragedia. Niedawno przeczytalem gdzies jakis artykuł o zdradach facetów i kobiet, porównywali je tam. Co ciekawe napisano tam że facet zdradza na podłożu ambicjonalno-biologicznym. Facet może Cię zdradzać wielokrotnie i dalej Cię kochac, byc z Toba szczesliwy i NIGDY nie mieć nawet zamiaru Cie zostawić. Napisali tam też to czy zdradza czy nie zalezy od jego kregoslupa moralnego, wychowania i silnej woli. Słabi psychicznie i mniej inteligentni zdradzaja cześciej. Jeśli facet ma nałogi, pije, pali, ćpa to jest większa szansa że będzie zdradzał.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ale macie rozkminy Facet to facet jemu zawsze się chce i koniec kropka.
a jak nie chce z Tobą to nie znaczy że z inną
Byłem w 3 letnim związku z SHB i po czasie już mnie nie kręciła i miałem kurewską ochotę wyruchać coś innego Proponuje 0 inicjatywy co do seksu z Twojej strony jeśli przez tydzień on nie wykaże masz odpowiedź
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
czy wy naprawde zmuszacie się do bycia z kimś kto was nie pociąga? proszę was, po co marnować czas? Gdyby tak było, to nie łatwiej zostawić? właśnie.
no to nie widzisz w innych relacjach pomiędzy wami zmiany? bo jeżeli jego zdrada chodzi Ci po głowie to może jest rozwiązanie problemu aczkolwiek nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych bo sam przechodziłem przez coś podobnego
Nie widzę, nie kłócimy się, jest nam ze sobą dobrze, nie nudzimy się, no nie mam pojęcia już co myśleć.
powiem jeszcze jedną ciekawą rzecz, jak kobieta szykuje się do opuszczenia związku to co robi jako pierwsze?
odcina seks, brak seksu jest najważniejszą i najmocniejszą oznaką chylenia się związku ku upadkowi.
ale tu nie ma BRAKU seksu, jest po prostu rzadszy. Patrząc na to z innej strony, raz w tygodniu to przecież nie tragedia. Po prostu, wcześniej było inaczej. Wiadomo, ze na początku związku jest więcej emocji itp. a potem jest już poczucie bezpieczeństwa i nie liczy się tylko seks. Chyba się nie myle?
brak/rzadszy...
no to jak nie liczy się tylko seks, to w czym problem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ja jestem zdania że urozmaicenie nie zaszkodzi więc zastanów się nad czymś co pozwoli Ci urozmaicić wasze pożycie
Nie jest nudno, o tym też rozmawialiśmy. Ale pomyślę, co jeszcze można zrobić.
a co jeśli robimy to zawsze?
nie wiem dlaczego ale czytając każdy kolejny post coraz bardziej jestem przekonany że coś jest nie tak z Tobą, może za dużo wymagasz? może jesteś za bardzo nachalna?
przekonujesz że wszystko jest ok bo seks jest fajny urozmaicenia też czyli nie ma problemu a seks jest rzadziej bo zwyczajnie trochę czasu już ze sobą jesteście i emocje pierwsze bum mineło
poza tym, jesli już dochodzi do zbliżenia to jest " jak w niebie" jednej i drugiej stronie, orgazmy też udaje? Chyba nie może, co? jęki są wymuszone? ;p
chodzi o to, ze 2 bramy dalej też może być jak w niebie.... a jak za dużo kaszki to i się dziecko porzyga....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
czyli co, generalnie wszyscy jesteście za tym, ze jest ktoś inny?
po prostu baaaardzo trudno mi to sobie wyobrazić...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
23-latek, który nie chce seksu z tak atrakcyjną (jak piszesz) dziewczyną? Toż to oksymoron!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak od zawsze urozmaicacie to może w tym problem. Zainicjuj coś na dziko w plenerze, z nutką adrenaliny. Co jak co ale ja zawsze o czymś takim marzyłem bo wiadomo że nad wodą zawsze dwie rzeczy do głowy najszybciej się wbijają:
-jedzenie
-i dobry sex
Dobra teraz pół serio..
Ciężko tu cokolwiek doradzić, ale ja pamiętam swoją sytuację z zeszłego roku - co prawda w tedy nie byłem w związku ani o sexie z jakimś targetem też nie myślałem z prostego powodu.
Pracowałem zbyt ciężko, od 8.00 do średnio 18.00-19.00. W głowie faceta często wbija się myśl tylko żeby przyjść, zjeść, umyć się i odpocząć.
Orientujesz się jak to u niego wygląda?
Jeśli nic z tego to Guest niestety może mieć rację.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
zipLbn, nie wymagam dużo, i tak jakość seksu jest super, cieżko mi się "przestawić", ot wszystko, stąd być moze teorie spiskowe i doszukiwanie się.
tak, praca do późna dzień w dzień
wiec masz dwa rozwiązania albo praca albo inna kobita wybieraj;p
Zgadzam się w 10000% z kolegą groom. Coraz rzadszy seks ze strony kobiety to pierwszy i najpoważniejszy objaw, że coś jest nie tak i będzie tylko gorzej.
Jednak na swoim przykładzie uspokoję trochę autorkę tematu. Swego czasu był okres, że ze swoją kobietą robiliśmy to dzień w dzień po 2, a niekiedy i 3 razy. Wszędzie i kiedy tylko się dało z gumą czy bez. Było zajebiście do czasu aż nie zrobiłem się już tym zmęczony. Ona chciała na okrągło
a ja tylko się wykręcałem jak tylko mogłem. "noover junior" myślałem, że mi niedługo odpadnie, miałem przetarcia, a przede wszystkim chciałem "rzadziej, a lepiej" bo w kochaniu się nie chciałem iść na ilość tylko na jakość i żeby było to z uczuciem, nie maszynowo. Nie było wspanialszego seksu niż po tygodniowej przerwie gdy namiętnie, czule, a zarazem brutalnie rzucaliśmy się na siebie pokazując swoje pożądanie i nieposkromione rządze 
potwierdzam, nie ma nic piękniejszego jak seks po dłuższym okresie czasu
wolałabym by to była praca ;p
nikt Ci nie powie: TAK ON ZDRADZA lub NIE ON NIE ZDRADZA. to jedna rzecz
druga, nawet jak Cie zdradza to nie jest to tragedia. Niedawno przeczytalem gdzies jakis artykuł o zdradach facetów i kobiet, porównywali je tam. Co ciekawe napisano tam że facet zdradza na podłożu ambicjonalno-biologicznym. Facet może Cię zdradzać wielokrotnie i dalej Cię kochac, byc z Toba szczesliwy i NIGDY nie mieć nawet zamiaru Cie zostawić. Napisali tam też to czy zdradza czy nie zalezy od jego kregoslupa moralnego, wychowania i silnej woli. Słabi psychicznie i mniej inteligentni zdradzaja cześciej. Jeśli facet ma nałogi, pije, pali, ćpa to jest większa szansa że będzie zdradzał.
"Nawet jak cie zdradza to to nie jest tragedia"- a gdzie tam, niech sobie pieprzy co popadnie, co mi tam ;p
no jak pieprzy tamtą bez uczucia, to Cię nie zostawi, więc jest spoko :>
hehehe... aleśmy Ci namieszali, co?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dziewczyna jeszcze wydrukuje i jutro pokarze chłopakowi co pisaliśmy na potwierdzenie tego że ją gościu zdradza;p
a na poważnie to szczera rozmowa powinna wszystko wyśnić a jeżeli chłopak mówi że wszystko jest ok to zwyczajnie kłamie bo jakiś powód musi mieć
odrobinkę ;p
sama tego chciałaś:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ale macie rozkminy
Facet to facet jemu zawsze się chce i koniec kropka.
Proponuje 0 inicjatywy co do seksu z Twojej strony jeśli przez tydzień on nie wykaże masz odpowiedź 
a jak nie chce z Tobą to nie znaczy że z inną
Byłem w 3 letnim związku z SHB i po czasie już mnie nie kręciła i miałem kurewską ochotę wyruchać coś innego