Krótko mówiąc, jestem w dość niekomfortowej sytuacji. Zostałem zaproszony na 18 gdzie będzie moja ex wraz z zapewne swoim nowym fagasem. Zacząłem się zastanawiać czy jest sens iśc na tą imprezę, ponieważ ciągle mam jakieś uczucia do niej pomimo prób odkochania się w niej. Z drugiej strony to głupie odmawiać sobie imprezy dla jakiejś laski. http://www.podrywaj.org/dlaczego... chciałbym tak zrobić jak w blogu Bane, ale widocznie wszystko ode mnie zależy i od mojej psychiki.
Czego się boję ? Ze jebnę gościa o ścianę i zaczne napierdalać, że zacznę jej wygarniać wszystko. Ale myślę że aż takim chamem nie jestem . Jak opanować emocje w takiej sytuacji ?
Ja pierdolę...
Przede wszystkim: http://img202.imageshack.us/img2...
Jak długo jesteście po rozstaniu?
Zrozum, że możesz teraz traktować ją jak koleżankę. Jakby nic was nigdy nie łączyło.
Kurwa zrozum!
Bierz się za wszystkie inne. Powinna zazdrościć, a Ciebie powinna w ogóle nie interesować!
Jak się nie ogarniesz to ty dostaniesz po mordzie. Solidniej niż potrafiłbyś sprać tego człowieka.
Jeszcze rada- nawet tak nie myśl jak w temacie, bo za takie rzeczy dostaje się wykop ze strony.
Ogar gościu.
Powodzenia z innymi.
Równo 4 miesiące nie jesteśmy razem, choć miesiąc temu ''prawie''' byłby powrót tylko zjebałem w 1 etapie.
Dziwnie mi tak traktować ją jak koleżanke skoro coś czuję nadal. Może już bym nie czuł do niej ale zachciało mi się spróbować powrotu , narobiła się nadzieja i zjebałem.
Dobra póxniej coś dopiszę bo się spiesze . cya , zapraszam do dyskusji .
Robisz tak - ogarniasz się, zajebiste ciuchy, fryz , zajebiste perfumy i idziesz się bawić. Pokaż że masz jaja i że jesteś w stanie żyć bez niej. Co z tego, że Ci po części tam jeszcze zależy. Jak dobrze rozegrasz to osobą która będzie się źle bawić będzie ona... (będzie mega zazdrosna o Ciebie). Jeszcze jedno - w żadnym wypadku nie zaczepiaj jej nie gadaj z nią. Jak ona będzie chciała pogadać mówisz mało i idziesz się dalej bawić. Ale tez specjalnie na siłę nie przeginaj z podrywaniem lasek. Po prostu bądź sobą.
Musisz być sobą, sobą w najlepszej wersji.
Nie lataj, nie podrywaj innych na siłę - wszystko ma być spójne z Tobą. Rób to na co masz ochotę pokaż, że już Ci na niej nie zależy.
Podejdź, przywitaj się, pogadaj chwilę jak będziesz czuł ochotę, możesz życzyć szczęścia/miłej zabawy i od tego momentu już dla Ciebie na tej imprezie nie istnieje. Olewaj, nie zwracaj w ogóle na nią uwagi.
Nie upij się jak prosiak - nawet jak lubisz i będizesz miał ochotę, włączy Ci się bohater romantyczny czy chuj wie co jeszcze, odpuść tą imprezę z alkoholem aby zachować twarz, może specjalnie się wjeb w rolę kierowcy? Twoja sprawa.
Idź i się po prostu dobrze baw chłopie! nic wbrew sobie, nic pod publiczkę!
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
dokładnie
Jak nie czujesz się na siłach i wiesz, że nie możesz na razie traktować jej jako koleżanki, to nie idź. Zaoszczędzisz sobie stresu, może i wstydu. Wiem jak to jest jak sobie wmawiasz, że na tej imprezie to dasz radę a potem ją widzisz i cały misterny plan dobrej zabawy w pizdu. Jak coś do niej czujesz a ona Ciebie zna dobrze to to będzie widać, jak połkniesz haczyk, to i buziaka dla fagasa pewnie zobaczysz, popijesz trochę i rano będziesz miał moralniaka, że coś odjebałeś. Idź w tym czasie na inną bibę, z kimś może kogo ona zna, tak żeby dostała info za jakiś czas, że byłeś na bibie a poza tym jak wymięknie i zadzwoni i usłyszy, że leci muza w tle itd. to będzie Ci łatwiej zrobić jej gula bez pogrążania siebie. Ja po prostu czuję, że nie dasz rady, tak wynika z Twojego posta.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Dzięki panowie.
też w sumie nie jest taka zła ale jakoś przyszłośći z nią nie widzę.
Miałem też pomysł żeby iść tam po prostu z inną laską
Kolejna wersja jest taka abym ja szedł z laską , kumpel + dziewczyna, przywitalibyśmy się , dali prezent i zwineli się pod pretekstem ,,jedziemy w góry'' - moja była zawsze chciała tam jechać i na pewno by do niej to dotarło .
GM
Właśnei w tym jest problem, mogą mi puścić nerwy w trakcie, tego się boję.
Nie radze Ci tam iść ,mam dokładnie tak samo jak Ty .Czytając blogi Bane ,myślę sobie ,ale kurwa zajebiście ! wiem co robić ! Byłem taki pewny siebie i tłumaczyłem sobie ,że się nie dam małpie:) Spotkałem się z nią (oddać jej jakieś rzeczy ) Byłem twardy 5 minut jedno spojrzenie drugie , po tem dotyk mówię nie dotykaj mnie i zaraz wychodzę . Tą swoja kokieterią ,manipulacją mówi zostań, poszliśmy w ślimaka ,wiedzą ,że nie mogę tak robić emocje wzięły górę. 3,4 miesiące to za krótko , minimum rok czasu potrzeba aby emocje opadły , Szkoda twoich nerwów i po co komu psuć urodzinki . Weż obecną panienkę pojaw się na chwile tam ,daj osobie ,która cie zaprosiła prezent i powiedz ,że dziękujesz za zaproszenie ale nie możesz być na urodzinkach bo masz inne plany . Ex się wkurwi a ty spędzisz miły wieczór . Tak bym zrobił na twoim miejscu Powodzenia
Chyba macie racje, w pizdu zleje tego kolesia i będę miał przejebane.
A za co niby Ty chcesz kolesia uderzyć? Za to że Ci pokazał że jesteś słaby? Podziękuj mu lepiej jak już wydobrzejesz ze swoich iluzji.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Jak czujesz coś do niej i boisz ze coś zrobisz głupiego to lepiej nie idź
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
No tak, trudno panować mi nad emocjami
.. Rozważam wariant , iść z koleżanką pokręcić się chwilę i przeprośić towarzystwo pod pretekstem wyjazdu nad morze.
Stary, halo - góry, morze..? O co chodzi. Ty nawet tutaj nie masz jednego scenariusza. Żebyś tylko na bibie nie powiedział że lecisz do Zakopanego popływać w morzu trochę. Nerwus jesteś, zrobisz faux pas. W domu przed kompem Cię nosi a jak zobaczysz na bibie, że trzyma jej nowy placek rękę na pupie to oszalejesz. a Za dwa dni będziesz pisał nowego posta tutaj jak to odkręcić. Ostatecznie dobra jeszcze opcja, wziąć laskę, od razu założyć sobie że wpadacie tam na 15 minut, dajesz co masz dać, pięknie pachniesz, walisz drina (tylko nie 5) i patrzysz na zegar i mówisz miło było ale na nas już czas. Ale znajać życie to pójdziesz tam bo Cię ciśnie, naprujesz się, będziesz zagęszczał atmosfere, będzie burda a Panna jeszcze bardziej się oddali od Ciebie, pomyśli, że rzeczywiście, dobrze zrobiła, bo wstyd przynosisz a rano będzie moralniaczek cacy. I pościk na forum nowy. Nie zrób tego.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Trinity, na pewno moze Cie zabolec jak ją zobaczysz z innym facetem. Ale musisz miec jaja! I przede wszystkim pomysl.. po rozstaniu Ty dalej "skomlesz" za swoją Panią a ona rozchyla nogi innemu i MA CIEBIE W DUPIE! Ogarniesz sie?
Moja propozycja to idz z kolezanka, posiedzcie troche. Jestem pewny,ze Twoją bylą zaboli jak ona zobaczy Ciebie z jakas dziewczyną,o ktorej ona nie ma pojecia. Po godzince przepros towarzystwo i powiedz,ze musicie uciekac bo rano macie pociag do Zakopca ..i jedz z ta dziewczyna tam na kilka dni!
Na 90% postanowione że z kimś idę.
jest jak najbardziej ok . Poza tym od dziś wracam do pasji , stuntu , siłowni , biegania i powoli ból znika.
Chcę się tam dobrze bawić do rana , no chyba że na prawdę nie wytrzymam to nie będę na nią szyderczo patrzał tylko wyjdę przepraszając że mam pilny wyjazd albo coś w tym stylu .
O ubiór nie musicie się martwić
niepokoi mnie te 10 procent heheh. Nie daj się.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Od dziś wracasz do pasji, a co sprawiło, że przerwałeś je?
Ja to bym w ogóle z typem się wódki napił na pełnym loozie, najlepiej jeszcze, jak koleś zacznie Tobie więcej uwagi poświęcać niż Ex.
Czemu je przerwałem? Sam sobie nie potrafie na to odpowiedzieć. Brak chęci, motywatora, czas , praca, jednak teraz poświęce te pare godzin na pasje .
Z tego co piszesz jesteś jeszcze bardzo słaby psychicznie i emocjonalnym gościem, nie doszedłeś po rozstaniu z swoją ex,a chcesz iść na imprezę gdzie ona będzie z nowym boyem,wszystko fajnie bo nie zabraniam się bawić na imprezach gdzie są byłe, ale zadaj sobie pytanie po co tam pójdziesz, a no panie powiem ci po to żeby jej pokazać na "siłę" co straciła , ona siedzi w twojej głowie bardzo głęboko i to na razie jest źle, nie wróży to nic dobrego, moja rada jeśli już chcesz iść to idź baw się z koleżanką na innej imprezie zyskasz dużo więcej
Z tego, co pamiętam, to nie do końca tak, że rozstałeś się z nią 4 m-ce temu. Chyba zeszłym miesiącu zakładałeś wątki o tym, jak spotykałeś się z tą dziewczyną i prosiłeś o szansę. Dobrze pamiętam?
Vision słusznie pisze: po co Ci impreza z byłą w tle? Co jej chcesz udowadniać? Moim (skromnym) zdaniem, skoro ona zerwała i ona ma już innego, a Tobie nadal zależy, powinieneś próbować się z niej wyleczyć. Zaczynasz od nowa. A raczej: powinieneś zacząć od nowa, bo w rzeczywistości tego nie robisz, tylko obracasz się w towarzystwie tych samych ludzi, widujesz byłą, jeszcze niedawno miałeś ją na fb w znajomych...
Może popieram Visiona, bo mam takie, a nie inne doświadczenia, nie wiem. Na pewno nigdy w życiu nie zakładam, że ktoś, kto jest w nowym związku, wróci. Moim zdaniem, jeśli walczysz o taką dziewczynę lub robisz COKOLWIEK z myślą o niej (nawet wmawiając sobie, że robisz to dla siebie), prosisz się o kłopoty. Zapłacisz za to myśleniem o niej od nowa i wydłużysz okres godzenia się ze stratą. Innymi słowy, skrzywdzisz siebie, a byłej nie odzyskasz.
Rozstałem się 4 miesiace temu, ale prawie miesiac temu się zeszliśmy , po prostu ,,coś się zjebało ''.
Prawdę mówiąc nie chce jej bo to już się nie uda na 100%, chciałbym się w końcu wyleczyć z tego.
Sam sobie zaprzeczasz, bo jeśli naprawdę byś nie chciał nie było by w ogóle tego tematu, a jednak coś się nakłoniło do tego że napisałeś o tym na forum,ja wiem że chciałbyś zobaczyć w jej oczach to że ona cię rzuciła, poczuć się w tym momencie jak zwycięzca ale nie warto sobie zaśmiecać głowę kimś kto nie jest nas wart, jesteś młody mało wiesz o życiu jeszcze będziesz w nie jednym związku cierpliwości bo ona popłaca
Nie sądzę, żeby Trinity chciał się koniecznie poczuć jak triumfator. Jemu jeszcze zależy na byłej i chce powrotu.
Ale uczucia czasem naprawdę trzeba odłożyć na bok. Na przykład wtedy, gdy ktoś z nami zrywa i wchodzi w nowy związek. Tu nie ma innej opcji, trzeba zerwać kontakt i zapomnieć.
A już tym bardziej, gdy dziewczyna raz zrywa,
a potem, po Twoich zabiegach, tak jakby prawie się schodzicie
i ona znów - po raz drugi - podejmuje decyzję o rozstaniu.
Tak się nie da funkcjonować, Trinity. Weź to przeczytaj i naucz się na pamięć, mówię poważnie:
http://www.podrywaj.org/jak_odko...
Coś tam czuję ale nie na tyle by z nią być , bo po prostu się nie da. Ona ma kogoś więc już z głowy mam związek z nią, kiedyś po prostu dla własnego Ego będę jej pokazywał co straciła. A w tym już jakoś się pogłowie, czas po prostu zacząć więcej obcować z kobietami. Mam nadzieje że w końcu uda mi się wyciągnąć dobre wnioski z tej strony. Na razie jest takie zabieganie jak to w wakacje, niby powinienem mieć czas a tu jednak praca i praca. Aha i już ugadany jestem z hb9 na tą imprezę, poza między nami nie ma nic poza przyjaźnią i na tym się skonczy, ale po prostu jakieś milsze towarzystwo będę miał przy sobie.
Underground, jestem w trakcie czytania
Finał opowieści :
parę dni przed dowiedziałem sie że jej nie będzie .