Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

empatia i emocjonalność

19 posts / 0 new
Ostatni
groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283
empatia i emocjonalność

hejka

Mam problem z elementami emocjonalnymi z laską. Spotykam się z nią już 3 miesiące. Od początku byłem zdystansowany, zimny, byłem dupkiem. Cała relacja była oparta głównie na spontaniczności, przygodzie i seksualności - 100% fajnie spedzanego czasu i zabawy. Było tez połączenie, komfort i zaufanie. Chcę wejść z tą dziewczyną w związek, ona też daje sygnały ku temu. Niestety powiedziała mi ostatnio że mnie nie kocha, powiedziała że jest do mnie przywiązana i przyzwyczajona ale nie zakochała się. Laska ewidentnie pozuje na zimną sukę i sama lubi twardych i silnych facetów, drani i chamów. Od samego początku znajomości cała nasza komunikacja była przepełniona ironią, sarkazmem, ogromnymi ilościami humoru i podtekstów seksualnych.

Chciałbym ją rozkochać w sobie i jedyne co przychodzi mi do głowy to zmienić komunikację na bardziej szczerą, uczuciową i być bardziej romantycznym. Czy jest to dobre podejście?

Dodam że ostatnio puszczałem jej miekkie piłki i patrzyłem na reakcje. Nie były one zbyt dobre - jak napisałem coś miłego np głupie dobranoc to jej odpowiedzi były typu "dobrze się czujesz?" "głowa Cie nie boli?", wiem że posiada ona coś takiego jak sukotarczę. Ona ma coś na zasadzie chcę ale się boję.

Czy taka moja zmiana spowoduje jej otwarcie się na mnie (tak jak ja na nią) czy odbierze to jako moje zbytnie zaangażowanie się? Dodam że z założenia relacja ta nie miała na celu nigdy relacji tylko seksualnej, ona jasno dawała znaki że szuka chłopaka.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Skoro nie ma motylków w brzuchu i innych fajerwerków po trzech miesiącach to znaczy, że nie ma. Po prostu. Ona się nie zgrywa. Za to Ty się zgrywasz i jaja sobie robisz.

"Czy taka moja zmiana spowoduje jej otwarcie się na mnie czy odbierze to jako moje zbytnie zaangażowanie się? "

Nie, właśnie dlatego, że nie jesteś poważnym facetem, a marnym aktorem. Z początku zgrywałeś zimnego dupka, a teraz w Romea chcesz się bawić. Udawanie nigdy w relacji nie kończy się dobrze, a ty cały czas udajesz i kombinujesz jak koń pod górkę - a może będę taki, a może inny, itd. Boisz się być sobą i zaczynasz tracić grunt pod nogami. Skąd ty w ogóle wziąłeś ten pomysł o związku ?

niedziekuje20
Portret użytkownika niedziekuje20
Nieobecny
Wiek: od 93' z roku na rok starszy
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-10-23
Punkty pomocy: 69

"Spotykam się z nią już 3 miesiące. Od początku byłem zdystansowany, zimny, byłem dupkiem. Cała relacja była oparta głównie na spontaniczności, przygodzie i seksualności - 100% fajnie spedzanego czasu i zabawy. Było tez połączenie, komfort i zaufanie."

No mi to ewidentnie wygląda na związek. Przecież nie podrzucisz jej karteczki z napisem " chcesz ze mną chodzić? ".

Rób dalej to co robiłeś do tej pory i tyle, nie panikuj, nie rób z siebie pieska.

Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Pamiętaj, facet ma dążyć do seksu, a kobieta do związku, nie na odwrót!

Jeśli jest seks, wspólne zabawy, gotowanie, wieczory itp. to o nic się nie martw. Nawet, jeśli nie jesteście oficjalnie razem, to z czasem będziecie, bo przykładowo, gdy wasi znajomi zaczną was traktować jako parę, to i ona zacznie traktować tą relację poważniej.

No i pamiętaj, definiowanie relacji to jeden z większych błędów, gdyż całkowicie odkrywasz swoje intencje, a to niestety powoduje, że stajesz się mniej atrakcyjny dla dziewczyny.

Zatem, nie śpiesz się, daj spokojnie rozwinąć się tej znajomości, gdyż jeśli będziecie się regularnie spotykać, spędzać wspólnie czas, robić wszystko to co robią pary, to prędzej, czy później zaiskrzy Wink

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Moje doświadczenie w temacie takich kobiet jest jednoznaczne:
Musisz być męski.
Co to znaczy? Żadnego, ale to żadnego okazywania jej swoich intencji a już wogule wyznawania uczuć.
Jak pójdziesz tą drogą o której pisałeś, to szykuj się na kłopoty.

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

Nikogo nie udawałem, byłem sobą, po prostu pytałem czy to że się otworze przed nią spowoduje dobrą reakcję. Dodam że ta relacja nie miała dobrego początku bo laska była tuż po zerwaniu (zdradzie chłopaka) jak ją poznałem i miała złamane serce. Myślałem że nic przez to nie wyjdzie (bede plasterkiem) ale zatrybiło bo się zaangażowała i doszło do seksu (a była religijną dziewicą). Ten stan mógł mieć właśnie wpływ na to jej ostrożne podejście.

Ona pierwsza pytała o związek dostawałem jakieś 3-4 razy pytania typu "koleżanka pytała mnie czy jesteśmy razem, co miałam jej odpowiedzieć?" "mama pytała mnie kiedy pozna mojego nowego kolegę" "kim ja dla Ciebie jestem? ciągle koleżanką?" zbijałem to długi czas humorem żeby ją przetrzymać dłużej a jak w końcu poważnie poruszyłem temat to ona się wycofała. To ona pierwsza odkryła intencje i to nie jeden raz.

My już jakiś czas czynami zachowujemy się jak para, nie jesteśmy tylko słownie oficjalnie zdeklarowani przed innymi. Nie poznaliśmy też jeszcze zbyt swoich rodzin i znajomych. Ona poznała tylko z mojej strony brata i siostrę, ja z jej strony nikogo mimo że proponowała. Dużo gadamy jednak o znajomych i rodzinach ale ich osobiście nie znamy.

Po waszych odpowiedziach wydaje mi sie że najrozsądniej bedzie jak bede robic jak do tej pory, spróbowałem, spytałem, nie weszło, robi swoje dalej aż ona zacznie znowu pytać.

iamtheone
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 7

WOW to jest dobre pytanie, czy byl sex, czytajac 1 post wydalo mi sie to oczywiste(w koncu to 3 miesiace!sic!), ale teraz sie zaczynam zastanawiac. Te twoje miekkie pilki to kiepskie rozwiazanie, w taki sposob nie posuniesz relacji do przodu ani o cm, pokaz jej co mozesz jej dac, po kolei uchylaj rabka tajemnicy jak zajebistym facetem jestes, a ona sama bedzie ciebie chciala na kazdej plaszczyznie.
edit1 z tym pytaniem, one bardzo lubia, kiedy wiesz czego chcesz, ja wiem ze z naszego pktu widzenia granie na zwloke jest korzystne, ale warto byc przygotowanym na takie ewntualnosci i wiedziec co sie czuje i co odpowiedziec

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Zamiast jej pisac "dobranoc" powinienes ja zlapac za dupe i kudly i prowazic ja tak, zeby jej macica spiewala "wez mnie". A Ty co robisz? Jestes pimpkiem i jedyne co dla niej masz to smsowe "dobranoc". Paaaaaaanie, wez pan.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Tak, ja jeszcze dodam że twój brak zdecydowania spowodował, że jej się głupio zrobiło i teraz się wycofuje, znowu mszczą sie jakieś idiotyczne szablony, związek teraz nie, niech sie prosi, itp. raz jesteś miły a raz dupkiem, sam nie wiesz jaki jesteś...
dodatkowo widzę, że ona ma małe doświadczenie i dlatego jej głupie odzywki, nie wie jak ma sie zachować, tym ważniejsze żebyś ty to prowadził stanowczo, oczywiście jeśli ona ci odpowiada, czyli można podsumować, ty spierdoliłeś jak uczniak, ona też, może pasujecie do siebie Laughing out loud
chcesz ją ?
to bierz
proste Wink

they hate us cause they ain't us

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

Wy chyba nie rozumiecie, napisałem przecież że cała relacja była oparta na seksie, nie byłem pipką, ja uważałem że przeholowałem z byciem za twardym a nie za miękkim. Nie okazywałem jej właśnie tej emocjonalnej strony dlatego temat nazywa się tak a nie inaczej. Ja ją wprowadziłem w świat seksu. Myślałem właśnie ze moje "mechaniczne " i cielesne podejście jest problemem a nie na odwrót. Byłem w 80% dupkiem a w 20% romantykiem, chciałem te proporcje zmienić i zobaczyć czy to dobry pomysł.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

to jak masz seks i ona ci niczym dupy nie truje to w czym masz problem ?

they hate us cause they ain't us

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

problem w tym że długoterminowej relacji na samym seksie nie zbuduje. Dopóki ona nie poczuje czegoś głębokiego do mnie to może to się szybko rozpaść.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Zeby zbudowac dlugoterminowa, wieloletnia relacje musi zagrac troche wiecej czynnikow, ale przede wszystkim musiscie oboje chciec to rozwijac.
Samo bycie romantycznym nie wystarczy tym bardziej jak nie wiesz co to w gruncie rzeczy znaczy. I mozesz jeszcze bardziej spierdolic niz jest.
Nie mozna przeholowac z byciem kims kim sie nie jest. Tym sposobem narazasz sie tylko na smiesznosc i niepowodzenie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

pewno, tym bardziej jaka długoterminowa relacja po 3 miesiącach raptem ... toż to świeży początek dopiero, to nie gimnazjum że dacie se cmoka i "chodzimy ze sobą"+ lofciam na FB i jest poważnie, ciesz sie seksem, spotkaniami i luz pełny

they hate us cause they ain't us

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Groom - rozluźnij dupe i rób co chcesz. Po cholerę masz ją tłuc po tyłku jak alfons , kiedy się z nią kochasz, skoro tak na prawdę masz ochotę, delikatnie ją rozgrzać, a potem doprowadzić do orgazmu , i na odwrót, jak nie masz ochoty na pieszczoty to zerżnij ją na ostro.

Ale żeby tak nie tylko o seksie - proponuję wkręcić ją w grono swoich przyjaciół... Opinia publiczna genialnie kształtuje światopogląd ludzi. Możesz też po prostu przemilczeć sprawę, ale trochę się ogarnąć i przestać grać. Chcesz być aktorem przez całe życie? A co gdy braknie Ci pomysłów na scenariusz? Zaczniesz improwizować?

Nie spiesz się tak do tego związku - mówisz, że Ona jest do Ciebie przywiązana, czyli możesz być spokojny - nie rzuci Cię. chcesz od niej usłyszeć magiczną formułkę, to kieruj tę relację dalej do przodu i sam się problem rozwiąże.

Najpierw masz zaufanie, potem przywiązanie, a na końcu zakochanie - jesteś w 80% drogi, teraz tylko wkręć ją w swój świat ,a gwarantuje Ci, że zostanie w nim na długo.

Powodzenia!

Ps.
Gratuluję inicjacji seksu u "świętoszki" - to nie lada wyczyn

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Facet zdobyty do końca trafia na półkę z trofeami. One też lubią zdobywać, gonić króliczka, kręci je to, co w jakimś stopniu jest niedostępne, unikalne, co wymaga odrobiny zachodu i nie jest na wyciągnięcie ręki. Nie łudźmy się, że jest inaczej. Oczywiście w przypadku, gdy nasze intencje się pokrywają, oboje chcemy tego samego, to relacja ma prawo zaskoczyć na właściwe tory.
Opcji dlaczego nie pykło tak, jakbyś chciał mogło być wiele, ale w tym przypadku niestety czary goryczy dopełnia fakt, że wyszła w praniu Twoja dramatyczna niespójność, co skutkuje wręcz niebywałym spadkiem atrakcyjności na łeb na szyję. Tu niby "bedboj", zimny "uroczy skurwiel", co to ma wyjebane po całości, a teraz nagle na amorki się zbiera i wyznania. Jasne, że nie wiemy jak jest naprawdę, wiesz to tylko Ty, ale wydaje mi się, że nie wziąłeś się rzetelnie za przedstawienie sytuacji, raz piszesz tak, a raz inaczej, przedstawiasz rzeczywistość taką, jaka jest dla Ciebie korzystna. Gdyby dziewczyna, jak piszesz, faktycznie tak nakręcona na związek z Tobą była, to nie mielibyśmy w ogóle tego tematu. Dlatego też zrób rachunek sumienia i przemyśl czy rzeczywiście wszystko tak pięknie szło i nagle z niewyjaśnionych przyczyn zastygło w miejscu. Także nie wiem sam, może jedynie sobie podbijasz ego tylko tym jej parciem na związek z Tobą, skoro jednak coś nie gra. Niektórzy, skacząc z poziomu swojego ego na poziom inteligencji mogliby zrobić sobie krzywdę, więc warto może wyrównać poziomy i na trzeźwo oceniać rzeczywistość. Chociaż może są to tylko moje dywagacje, bo nie znam Cię przecież.

Wracając do tematu, z gówna bata nie ukręcisz, kolokwialnie mówiąc. Już widzę, że zaczynasz podążać złą drogą, bo otwierasz się i zaczynasz wciskać jej swoją bliskość, a kiedy ona ją odpycha... Ty wciskasz się i pierzesz jeszcze bardziej, co sprawia, że ona będzie się oddalać. Motyw z romantykiem bym sobie odpuścił zdecydowanie, szczególnie po pajacowaniu z "zimnym draniem", bo nijak to się kupy nie trzyma, a urasta do rangi małego, taniego teatru klasy b. Poza tym w ogóle granie kogokolwiek jest na maksa słabe, więc odpuść sobie coś, czego zupełnie nie czujesz, a wydaje Ci się tylko, że jest fajne, atrakcyjne i przynosi efekty. Zamiast tego bądź zwyczajnie sobą, tylko z głową- czyt. we wszystkim znajdź umiar i złoty środek. W tej chwili najlepszym rozwiązaniem wg mnie byłoby zluzowanie trochę. Nie bądź na zawołanie i taki ogólnodostępny, odsuń się trochę i daj jej szansę na to, aby zatęskniła i na nowo Ciebie zapragnęła, bo w tej chwili- wedle mojej oceny- jest jakiś przesyt i zmęczenie materiału. Jeżeli zacznie szukać kontaktu, zatęskni, będzie dążyć do scementowania relacji- good for you. Daj się złapać, ale nie oznacza to, że oddasz się od razu bez reszty. Daj ciastko, a nie całą cukiernię. Później zabierz ciastko, daj dwa, dozuj stopniowo, umiejętnie, a nie wszystko na raz, bo co za dużo, to i świnia nie zeżre.

Póki co spokojnie przegrupuj siły, wyluzuj, bądź cierpliwy i poczekaj na rozwój sytuacji i pamiętaj jednak o tym, aby być naturalny i autentyczny, żadnych schematów, które nie pasują do Ciebie. Zdefiniuj tę znajomość na nowo i wprowadź do niej więcej spontaniczności. Powodzenia.

"Don't trust the smile, trust the actions"

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

Jest w tym dużo prawdy co piszesz. Sam doszedłem do podobnych wniosków. Być może ostatnio rzeczywiście był przesyt. W ostatnim miesiącu ona inicjowała bardzo dużo spotkan, było tak że spędzała np całe dwa dni u mnie, spała, mieszkała. Była to odmiana bo wcześniej ona sama rzadko inicjowała spotkania. Ona potrzebuje bardzo dużo kontaktu, do tej pory pisała mi cały czas smsmy, jak nie było kontaktu 3-4 godz to ją to martwiło, czuła potrzebę odezwania się. Po tych częstych i długich spotkaniach zaczęła także do mnie dzwonić - czego wcześniej nie robiła na prawdę nigdy. Takie jej rozmowy mogą trwać i z 2-3 godziny jak ja tego nie przerwę. Niedawno całkiem przypadkiem olałem ją przez jeden dzień, nie odpisałem na 3 smsmy, nie odebrałem 2 razy telefonu. Ona straciła grunt pod nogami, wyjebała mnie z fejsbooka, usunęła zdjęcia - jak sama mi powiedziała ze złości. Po tym jebnęła focha na jeden dzień co jest u niej standardem (takie lustro), skwitowała tylko "jak tylko zaczyna być dobrze to zawsze musi mnie facet olać"

Dodam że wcześniej tak nie było, nie widywaliśmy czasami przez tydzień, ona cały czas marudziła że ciągle gdzieś ją porywam, że nie spędzamy czasu w ogóle w domu a ona jest domatorką. Można powiedzieć że dałem jej to co chciała - częsty kontakt, spokojniejsze spotkania, bez wariacji jak do tej pory i ONA się zaangażowała, dlatego też myślałem że granie na miękko może dać jeszcze lepsze efekty. Moim najlepszym wymiernikiem tego że jest ok było jej coraz większe otwieranie się na mnie seksualnie a temat seksu dla niej to temat tabu.