Następująca rozgrywka:
- wymiana wiadomości w których laska wysyła wyraźne sygnały gdzie, sugeruje że na pewne tematy możemy pogadać pod warunkiem ,że kupię jej drinka. Walę jej negiem ,że jest laską typu " chcesz kupić mi drinka?" i odpowiadam ,że drinki kupuję swoim dziewczynom a ona jak chce się ze mną napić to musi postawić pierwszą kolejkę. Zgodziła się odpowiadając ,że to dla niej opłacalne bo po pierwszej kolejce zostanie pewnie moją dziewczyną.
- Laska proponuje ,że mnie u siebie przekima w domu bo będę w interesach u niej w mieście przez parę dni za 2 tygodnie.
- Zero kontaktu od paru dni, jakieś krótkie wiadomości przy załatwianiu formalnych spraw.
Chłodnik nie działa. Jakieś pomysły na jakieś haki ? Urabiać ją w międzyczasie czy czekać te 2 tygodnie do przyjazdu i wtedy kombinować na miejscu ? A może ułożyć sobie na nią sekwencję? W najgorszym wypadku kończę z darmowym drinkiem 
Ale, że chłodnik od czego? Jak jeszcze się nawet nie spotkaliście. Umów się z nią na tego drinka, niech stawia pierwsza, potem samo pójdzie. Przypucuj się trochę z początku, nic Ci nie zaszkodzi. Byle nie wchodzić w dupe i tyle. Wy i te Wasze chłodniki... Do tego Ci proponuje, że Cię przekima, a Ty na nią zlew tak właściwie. Nie no kurwa brawo
Jesteś na zajebistej drodze do spierdolenia tego.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Zadzwoń i zapytaj się czy kimanko u niej dalej aktualne. I na miejscu spróbuj podziałać.
Jak zadzwoni, to sie okaże że mu zależy
Za co niby ten chłodnik?
Drogowskaz wskaże Ci drogę
Ale jej za Ciebie ku**a mać nie przejdzie!!!
Jeżeli z kumplem byś się umawiał na za dwa tygodnie, to byś nie potwierdził tego telefonicznie? Przecież możesz zadzwonić i zaproponować spotkanie na za dwa tygodnie w ciągu dnia, a do wieczora to już ukierunkujesz znajomość... Nie rozumiem pojęcia ' układania sekwencji ' na/pod kobietę. O co chodzi konkretnie?
Chłodnik/olewka to chyba wtedy, gdy kobitka się wychyla i pokazuje, że wyżej sra niż dupę ma albo coś ewidentnie spieprzy, czyż nie? To po kiego w takiej sytuacji. Myślę, że o to chodzi by podgrzewać, gdy jest gorąco...wtedy to ma sens. To z tym drinkiem to taki element kokieterii mógł być..
" Jakieś haki? "
Ale jak słyszę/czytam takie coś to zastanawiam się czy facet po drugiej stronie na pewno zna swoją wartość skoro potrzebuje jakichś chwytów i trików, by z kobietą mile czas spędzić... To tak na przyszłość.
Szukasz haków na kobietę? Zastanów się nad swoją pewnością siebie. Nie jestem specjalistą-quasi-psychologiem oczywiście
Powinieneś z nią grać w jednej drużynie, a nie w przeciwnej.
PS. Zajrzałem do Twojego profilu. Bardzo uderzył mnie " O sobie " opis. Co to za martyrologia? Dlaczego nie zachowasz tego elementu życia dla siebie, tylko na wejściu opowiadasz jak to Ciebie laska skrzywdziła? Nie jesteś pierwszy i nie ostatni. Mężnie, chłopie! Skasuj ten opis.
Jak wskazał Prohmeteus - zadzowń wcześniej i potwierdź, czy kimanie u niej nadal aktualne. Jeśli tak - jesteś o krok do przodu. W najgorszym przypadku już w tej chwili wpasowała Cię w ramę przyjaciela i traktuje jak dobry Samarytanin - głodnego nakarmić, nagiego odziać, będącego w delegacji przenocować
Doceń to!
Jeśli masz u niej spać, to znaczy, że wzbudziłeś w niej na tyle duże zaufanie, że nie boi się, że jej wyniesiesz pół mieszkania
Jeśli nadal sie nie będzie odzywać - zwyczajnie szukaj miejsca do przenocowania i daj sobie z nią spokój. Jak będzie już po fakcie (ten Twój wyjazd sużbowy), a ona dopiero wtedy się odezwie, to zapytaj co sie stało, że Cię nie przenocowała. Prawdopodbnie wrzuci Ci jakąś ściemę, ale przynajmniej będziesz wiedział z kim miałeś do czynienia. Jeśli natomiast wymówka zabrzmi napradę wiarygodnie, spróbuj jeszcze raz - co Ci szkodzi?
Verba docent, exempla trahunt - słowa uczą, przykłady pociągają...