Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dzwonienie Direct

9 posts / 0 new
Ostatni
Arktries
Portret użytkownika Arktries
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 16
Dzwonienie Direct

Podchodzisz do dziewczyny wzbudzasz w niej zainteresowanie dostajesz numer telefonu dzwonisz do niej dwa dni później i co dalej?
Sprawa wygląda tak że jeśli dzwonie do dziewczyny która poznałem na "ulicy" w większości przypadków odbierają tylko problem polega na tym gdy podczas tego telefonu ona znajduje jakieś wymówki że jej nie pasuje ma za dużo na głowie nie ma czasu itd. to prawie na pewno już nie dochodzi do spotkania bo albo nie odbierze telefonu następnym razem albo się nie odezwie, a sam nie będę wydzwaniał w nieskończoność.

Jak to wygląda u Was? co podczas dzwonienia robicie by się umówiły lub same podały termin.

shanav
Portret użytkownika shanav
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 19
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-08-11
Punkty pomocy: 23

Jak dzwonisz to jest już po ptakach, nic nie zdziałasz. Musisz zadbać o to "na ulicy", żeby laska była chętna na kolejne spotkanie i zastanawiała się "czemu do cholery on nie dzwoni?"

Aut viam inveniam aut faciam.

Arktries
Portret użytkownika Arktries
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 16

No właśnie kwesti jest zupełnie odmienna. Dzwonie że tak powiem "podrecznikowo" 2-3 dni nawiązuje do spotkania na "ulicy" a potem szybko staram się naprowadzić na spotkanie. Chodzi mi o statystyki, lekko ponad połowa kobiet się ze mną spotyka a druga połowa ma wymówki często śmieszne, wtedy je informuje że może zmienią zdanie i za 2 dni się odezwę to kawa dojdzie do skutku i się żegnam. Nie mam jakiegoś parcia ale jak dziewczyna o figurze modelki i ślicznej twarzy zagrała w ten sam sposób to już się zacząłem zastanawiać jak podejść do zagadnienia aby margines błędu był mniejszy. Dzięki za komentarze może faktycznie raport trzeba jeszcze lepiej budować tylko o dziwo ta dziewczyna była trochę zestresowana i mnie to zbiło z tropu Tongue pozdrawiam

LUCA
Portret użytkownika LUCA
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-07-23
Punkty pomocy: 74

Co za dzień na takie pytania Laughing out loud Z wpisu wynika, że w miarę układa Ci się z kobietami. Potrafisz się umówić z połową z nich. Co z drugą połową ? Być możę jest tak jak pisze Ananas, podchodzisz do tego automatycznie. Traktujesz nr jako cel sam w sobie i potem te kłopoty. Nr jest tylko jednym ze sposobów na skontaktowanie się ze sobą, ustalenie miejsca i daty spotkania etc. Podchodząc do kobiety na ulicy budując wysoką atrakcyjność, dając poczucie komfortu w relacji z Tobą i przede wszystkim wrażenia, że coś was łączy tzw. raport śmiało bierzesz nr. Ale wtedy, gdy widzisz że jest porozumienie i sens brania namiaru. Często faceci się chwalą, że dostali nr w 5 min lub szybciej, a potem płacz że nie odebrała. Dlatego najpierw warto przemyśleć i przeanalizować zachowanie własne.
Jest też całkiem prozaiczny powód tego, że nie odbierają. Mogą się spieszyć, być zajęte, nie słyszeć dzwonka itp.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

To ja jeszcze raz się powtórzę:
1. Luzik, luzik i jeszcze raz luzik.
2. w czasie strach liczysz do 3 i podchodzisz (3...2...1... go!)
3. Rozmowę prowadzisz w taki sposób, by target był Tobą zainteresowany tj,:
- ciepły głos
- uśmiech (nie jak jakiś typ po zielu, ale nie też jak mumia bez emocji Wink)
- no i jedziemy z gadką szmatką, tj. pytasz skąd jest, możesz szepnąć, że jest piękna, że ładnie wygląda, zapytaj o hobby, szepnij coś na pożegnanie: "Zobaczymy się jeszcze?"
- ostatnim etapem spotkania na "ulicy" jest wzięcie numeru: "Wiesz, jak dałabyś mi swój numer, to zabrałbym Cię w pewne miejsce...." - czy coś w tym stylu, żeby zasiać ziarnko niepokoju i tajemniczości.

4. Dzwonisz tak jak teraz po 2-3 dniach z pytaniem co u niej słychać, jak się czuje.
5. W między czasie zobacz jaka będzie pogoda na najbliższe 2 - 3 dni, gdy jest okey, to dzwonisz (po tygodniu może) i zabierasz jąw to obiecane miejsce: "Pamiętasz może, o czym rozmawialiśmy przy naszym poznaniu? Chciałbym Cię tam zabrać. Przyjadę po Ciebie o..../ Spotkajmy się ... (tu a tu)."

Hem... raczej ujdzie w tłoku. Nie możesz być nachalny, musisz mówić płynnie , spokojnie i wyraźnie. Warto być zabawnym , nie śmiesznym. Słuchaj tego co ona mówi i wybadaj co lubi.

Życzę powodzenia w dalszych "łowach" Tongue Idź TYGRYSIE grr!!!

P.S
Nie każda może stwierdzić ,że jesteś przystojny, ale dobra gadka przełamie lody i potem już poleci.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

revival
Portret użytkownika revival
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-06-18
Punkty pomocy: 25

Spróbuj wysłać smsa w ciągu półgodziny wtedy będzie Cię miała w telefonie, może zapisze cię jakoś. W innym przypadku ona to odbiera, że dzwoni nieznajomy z którym gadała przez 5 minut na ulicy. Poza tym wtedy kiedy dawała ci numer miała zupełnie inny "stan", teraz może być po szkole, pracy, odczuwać zmęczenie.
A najlepiej tak wgl jakbyś nawet jeśli nie zaprosił jej na instant date to pochodził z nią chwilę do różnych miejsc wtedy jej mózgowi wyda się, że parę razy się już z nią spotkałeś.
Działąj!

LUCA
Portret użytkownika LUCA
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-07-23
Punkty pomocy: 74

Z tym instant date ok, wszystko się zgadza, ale to:

"Spróbuj wysłać smsa w ciągu półgodziny wtedy będzie Cię miała w telefonie, może zapisze cię jakoś."

nie przjdzie. Jak łatwo sprawić, żeby kobieta miała Twój nr w telefonie i zarazem sprawdzasz, czy to jej ? Gdy ona podaje Ci swoje 9 cyferek, Ty puszczasz jej sygnał. Możesz coś dodać od siebie typu: zgadza się, dobrze zapisałem.

Nie baw się w smsy na początku, najlepiej zadzwoń na nastepny dzień lub kiedy będziesz miał czas.