Witam, jest to mój pierwszy temat 
Mam problem, mianowicie po tym jak byłem pantoflarzem pewnej dziewczyny postanowiłem się zmienić i zmieniłem się, ale aż za bardzo. Poznawałem dużo dziewczyn z liceum z którymi dużo pisałem i nawiązywaliśmy bardzo dobre kontakty (miałem wrażenie, że są doooobrze splażowane i domknąłbym przy spotkaniu z cmokiem) a później w ogóle nie odzywałem się do nich, po czym niektóre same chciały nawiązać kontakt zagadując mnie i pisząc do mnie na co reagowałem, ale po kilku razach dawały sobie spokój. Przez to teraz mam opinię taką jaką mam, a szkoła nie jest duża 600+ uczniów i mam problem z nawiązaniem bliższych kontaktów. Ostatnio mieliśmy połowinki i zaprosiłem koleżankę, z którą wcześniej miałem bliższy kontakt. Bawiliśmy się świetnie sama mi to mówiła, chwilami łapaliśmy zamułe ale wszystko było ok. Jednak dowiedziałem się, że właśnie z kimś kręci i "nie mam szans, bo mam taką opinię u niektórych dziewczyn". Jak sobie z tym poradzić? Może ktoś miał podobny problem? Dodam, że nie wiem czemu nie brnąłem dalej w te "związki", możliwe że ze strachu... Pozdrawiam 
pisałeś, pisałeś, pisałes... potem "miałeś wrażenie", potem spotkanie i potem sobie dawały spokój... I to w/g Ciebie jest opinia kobieciarza? Raczej "krowy, ktora dużo ryczy"... Ale to już kwestia semantyki i interpretacji...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
może masz racje, w każdym razie leciały na mnie, czułem to. Co w takim razie robić? mieć wyjebane na to i normalnie dążyć do celu czy zmienić coś?
Leciały i po paru spotkaniach przestawały... Wniosek?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak panienki na Ciebie leciały a Ty je olewałeś.. Zamiast się spotykać i dążyć do celu.. To teraz masz to co chciałeś..
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
no wiem zjebałem, ale jest jakieś wyjście z tej sytuacji? chyba te co kiedyś podrywałem powinienem odpuścić... co sądzicie?
Generalnie na przyszłość, jeśli otworzysz jakąś dziewczynę i widzisz, że poświęca dla Ciebie swój czas rozmawiając/pisząc lub w jakikolwiek inny sposób to też powinieneś to uszanować i poświęcić troszeczkę czasu dla Niej. Tu nie chodzi o bycie needy ale o wzajemny szacunek.
ale to ONE go potem zlewały...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie one tylko ja je zlewalem, tylko pozniej jak probowalem znowu do tej samej to pojawiał sie problem
"po czym niektóre same chciały nawiązać kontakt zagadując mnie i pisząc do mnie na co reagowałem, ale po kilku razach dawały sobie spokój."
albo ja jestem niekumaty, albo Ty...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no na pewno nie ja. dotałem opierdol i zero rad jak z tym sie uporac, btw dzieki
. w przytoczonym przez Ciebie fragmencie chodziło mi o to, że pisały do mnie przez jakiś czas i poźniej jak nie wykazywałem zainteresowania odpuszczały.
no to zaje... nieprecyzyjny jestes... A etatu wróżki tu nie ma... Wiec pisz logicznie, chyba ze zmieniasz wersję pod publikę. Bo gdy pisałem o "krowie..." to przytaknąłeś... No stary ogarnij się trochę!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tyle razu było wałkowane "nie bierz dupy z własnej grupy", albo
"Gdzie się uczy lub pracuje tam się chujem nie wojuje"
widzę że nie słyszałeś o tym i wygląda mi na to że wolałeś garść grochu zamiast pomidora, ale nawet ten groch ci przeleciał przez palce i wpadł do szamba.
Wyciągnij wnioski i zacznij działać gdzie indziej.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
opinia babiarza czy podrywacza nie jest koniecznie czymś złym. Pamiętaj że piękne kobiety przyciągają piękne kobiety. Jeśli laska widzi Cię w towarzystwie innych kobiet to się zastanawia co one takiego w Tobie widzą i jest ciekawa. Ja też takiego teksty i zarzuty nie raz dostawałem i wierz że da się to przekuć na coś co pomaga a nie przeszkadza w relacjach z kobietami. Pokazywanie się, wstawianie zdjęć np na FB z różnymi atrakcyjnymi kobietami wywołuje negatywne emocje w prawie wszystkich kobietach ale sprawia że w ich oczach stajesz się większym wyzwaniem, jesteś bardziej pożądanym. O ile nie działa to tak dobrze z nowo poznanymi kobietami, to działa to ZAJEBIŚCIE z koleżankami, znajomymi, przyjaciółkami a zwłaszcza byłymi dziewczynami. One LOGICZNIE będą Cię negować tekst "że masz opinię u innych dziewczyn.." jest tego przykładem ale EMOCJONALNIE będą chciały Cię BARDZIEJ. Logiczne babskie pierdolenie zazwyczaj przegrywa z EMOCJAMI. Zastanów się, dlaczego ona tak do Ciebie gada? BO JEST ZAINTERESOWANA, myślała o tym i LOGIKA mówi jej NIE. Naucz się rozpierdalać kobiecą logikę, naucz się
odbijać tego typu teksty, zamieniać je w żart lub przekuwać na dodatkową wartość.
Laska Ci mówi: "Ty wszystkie tu zabierasz! wszystkim tak mówisz" odpowiadasz "tak jesteś dziś 12 :)" albo "tylko te z którymi chce się kochać :)" - żart/seksualizacja
Laska Ci mówi: "nie umówię z Tobą bo ta Kasia..." lub "nie chce być kolejną laską w Twojej kolekcji!" odpowiadasz: "Kasia to zwykła koleżanka taka jak Ty/ jesteś moją koleżanką a nie laską z kolekcji, lubię Twoje towarzystwo, fajnie mi się z Tobą rozmawia i spędza czas. Powiem Ci więcej, ja lubię kobiety i związki z nimi, uważam że fajnie jest budować coś z drugą osobą, mieć kogoś z kim można robić fajne rzeczy i można zaufać." - pokazywanie wartości. TYLKO UWAGA Ty mówisz że lubisz kobiety, ich towarzystwo i związki z nimi ale mówisz to OGÓLNIE, nie mówisz że chciałbyś tego akurat z nią
to są przykłady, przypomnij sobie co Ci laski zarzucały i wymyśl odpowiedzi podobne do tych, stosuj żart z pokazaniem wartości na zmianę.
Dzięki, dobre słowa. Tak się składa, że akurat niedawno odezwała się do mnie dziewczyna z która kiedyś byłem blisko ale tak się złożyło, że się rozstaliśmy, bo tego chciała. Przeprosiła mnie za swoje zachowanie i mówiła, że bardzo żałuje że tak to się skończyła i że chciałaby jeszcze raz spróbować. Zabawne jest w tym to, że zrobiła to po tym jak zacząłem rozmawiać z moimi koleżankami i świetnie nam się rozmawiało, a koleżanki płakały ze śmiechu. Wiedziałem, że mnie obserwowała, dla tego zachowywałem się tak jakbym był najlepszy na świecie (wyprostowany, w centrum uwagi, zajebiste żarty, zaczepki od dziewczyn itd.) DZIAŁA