Siemano.
Ostatnio postanowiłem wesprzeć się tinderem i Badoo. Na zasadzie zarzuconej wędki, czekam aż samo coś się trafi, taki dodatek.
Ostatni raz konto miałem rok temu, wcześniej z 2 lata wstecz.
Odpalam sobie laseczki i zdziwko. 3/4 obsady znana mi, te same twarze inne zdjęcia. Dziewczyny naprawdę ładne, w teorii szukające LTR. Zresztą już jakąś ich część mam za sobą. Gadanie, że szukają LTR, ogólnie widać, że sporo skrzywionych złymi związkami.
Jakieś pół roku temu dwie koleżanki, ładne, inteligentne, szukały na tinderze ltr. I znalazły naprawdę spoko typów (kilka razy gadałem z tymi chłopami). Obydwie dość szybko, tak około miesiąca, mówiły, że jedyna para, resztę odpuściły z jaką pisały i kliknęło. Chłopy raczej nie z topki, ot taki przeciętny Krzysiek i Damian.
I rodzi się w mojej głowie pewna myśl. Jeżeli nikt przez rok, przez dwa nie spełnił ich oczekiwań, oraz w drugą stronę, co do związku, to albo oszukują co do celu swojego pobytu tam, albo rzeczywiście trafia tam w większości słaby materiał.
Szczerze uważam, że jest to na maksa nierozwojowe i lepiej poświęcać czas na DG.
Skoro nie jest to rozwojowe to nie zawracaj sobie tym mandoliny
Mnie interesuje co innego. Po co laska zostawia swój ig, skoro to omija całą sekwencję matchy? Ostatnio złowiłem taką kreaturę 6'6'' i zamiast się pierniczyć z czekaniem i czekaniem napisałem tam. I nawet się udało do pewnego momentu, tylko wszystko rozbiło się o mój słaby IG i bla bla.
Więc można czasem skorzystać z takiej furtki.
Zostawia IG, bo księżniczka uwielbia jak się do niej faceci dobijają też tam.
I potencjalni followersi, niektóre osoby mają trochę najebane w banii z tymi followami. Ostatnio byłem na imprezie, gdzie chłop tłumaczył ile osiągnął,nbo ma 2000 followrsow, a sam śledzi tylko 1800.
Ludzie mają różne priorytety.
Mój ziomek wyłowił z tindera babe takie 6/10 po jednym piwie. Myślę sobie "no chuj tam, jego życie, ważne że jest szczęśliwy".
Teraz planują ślub, a ja mu tej baby zazdroszczę trochę. Mega fajna, zabawna, inteligentna, ułożona, wygadana i ma mega dobry na niego wpływ. Bardzo się na plus w tej relacji zmienił. Zmężniał i ma 24/7 motywację. Tu nowa praca, tam jakiś wyjazd planuje, ciuchy lepsze, biega + siłownia, fryzura jakaś inna niż przypadkowa. Dużo razem czasu spędzają i są ze sobą szczęśliwi.
Mam wśród znajomych więcej dobrze dobranych parek z tindera, ale tą znam najlepiej.
W ltr wygląd jest drugo, może nawet trzeciorzędny. Więc ja bym się z tym "słabym materiałem" tak nie rozpędzał. Baby 10/10 raczej nie potrzebują tindera. Im wystarczy się umalować i usiąść na ławce w parku. Ale koniec końców, jak będziesz z kimś szczęśliwy to chuj w to czy to 8/10 czy 5/10.
Kiedyś myślałem o tym samym co Ty i wymyśliłem w końcu.
Parę razy zakładałem tindera i faktycznie za którymś razem widziałem, że cześć lasek się powtarza. Nawet się spotkałem z częścią z nich by rozwikłać tą zagadkę ale o tym potem.
Laski na tinderze i appkach dzielimy na:
1)"Nowa w mieście" - założyła tindera tydzień temu, nigdy nie miała apki randkowej ale słyszała o tym co się tu dzieje. Skończyła niedawno długi związek i otwiera się na coś nowego. To jest najlepsza możliwa opcja jaka istnieje na appkach do wyrwania na długi ltr. Z reguły kobieta jezeli była w długim związku, gdzie wiało nudą na koniec teraz dostanie coś nowego i zajebistego od ciebie to rozbijasz bank i masz mega kobietę na lata. One też najcześciej najszybciej znikają z tindera bo fajni goście je szybko łowią.
2)"Od zawsze na appkach" - typ laski co jest tam od zawsze i zawsze już będzie, one z reguły są takie 6/10 z bardzo dużymi wymaganiami, myślą, że świat się kręci wokół nich i cały czas szukają lepszej opcji, cały czas są same. Spotkałem się parę razy z taką (mój kolega też) i one często nudne, męczące, wymagające, nie dają nic od siebie. Tkwią w schemacie i nie potrafią z niego wyjść.
3)"Kolekcjonerka" - czyli zbieram followy na IG w różnym celu. jak napiszesz do nich wiadomosc na apce to albo nie odpiszą albo przekierują cię na insta, gdzie też nie odpiszą. Z reguły są mega ładne ale raczej nie szukają tam czegoś poważnego. Raz poznałem jedną kulturystykę czy fitnesiarę, która statuje w zawodach itd. Ona zbierała followy a na żywo ją widziałem regularnie z jakimś facetem. No gośc albo nie wiedział albo dobry simp
4)"Heavyweight champions" - ogromne świnskotłuste baby. Najczęściej mają dodane tylko zdjęcie twarzy tak żeby nie widział ciała. W rozmowie miłe, bardzo przyjazne, responsywne. Jak przypadkiem przeoczysz fakt braku innych zdjęć to na żywo doznasz osłupienia.
5)"Ukrainki i scamy" - ukrainka szukające husband providera czyli meża, który je utrzyma, czesto z dziecmi(strata czasu) scamy - grupy przestępcze udające kobiety, często orientalne np. ajzatki, które chcą ci wcisnać jakiś link, logowanie do giełd itd.
6)"reszta" - laskie, które ciężko sklasyfikować - nie łapią się do żadnego grupy. Myślę, że one stanowią wiekszośc basenu tinderowego. Charakteryzuje je taka nijakość, niby ładne, niby coś chcą ale same nie wiedzą co, mają dzieci wiec momentami ciężko się spotkać i ustalić cokolwiek. Często mają dziwne pokręcone historie za sobą, dziwnych byłych albo ich brak. Tak pływają tam, dryfują bez konkretnego celu. Często widziałem u nich jakieś pojebane zaburzenia - potrafiły się triggerować w czasie zwykłej konwersacji. Fanki rozwoju osobistego i poradników jak rozpoznać 100 red flagów u meżczyzn. Można się natknać ze w opisie będą emanować wkurwem na meżczyzn i informacją kogo nie szukają. Jezeli mają dwa koty i piją processco ogladając netflixie to warto rozważyć ucieczke.
Chyba tyle.
Bardzo pięknie rozpisane to samo zauważyłem.
Jak laska ma zdjęcie twarzy tylko to jest MEGA PODEJRZANE..
Z jedną mi się tak miło pisało, naprawdę, pisała pierwsza, pytała jak dzień minął itd, robiła wszystko to czego nie robiły laski 10/10 które chciałem. Na instagramie miała 1 zdjęcie które dodała 4 lata wstecz, i wyglądała na szczupłą laskę. Naciskałem na wysłanie zdjęcia w lusterku, nalegałem nalegałem, i wysłała… okazało się że przytyła z ok 40 kg…
Nie wiem co ona myślała, że skusi mnie zdjęciem na instagramie które zrobiła 4 lata temu, i że na żywo nie poznam różnicy… hah
Ile ludzi tyle priorytetów. Są laski, które szukają seksu, są, które szukają związku i szybko znikają, a są i takie, które szukają księcia z bajki a nawet kijem ich nie dotkniesz, a żeby się spotkać poznać to nie ma uja, najlepiej pisz i mów jaka to ona nie jest piękna czyli szuka dowartościowania.
Dziękuję za objaśnienie, teraz będzie łatwiej tam działać