Witam. Chodzę do szkoły średniej. Od półrocza doszła do szkoły dziewczyna
już od początku przykuła moją uwagę. Zebrałem się i zdobyłem numer. Ale spierdoliłem rozpoczeło się od sms i wiecie.
Dziewczyna zainteresowana na przerwach kontakt wzrokowy itp. Po czasie ochłodziło się. Ale od poniedziałku napisała, że przeprasza, że nie chce mnie stracić. Problem w tym że wiecznie chodzi zła.
Raz jest zajebiście jak wczoraj wracaliśmy. Dotyk z jej strony w autobusie. Dziś podobnie. Mieliśmy się spotkać ale nagle nie może bo jedzie na badania. I nie wiadomo czy na weekend wraca. Panowie jak ją rozgryść ? 
Ze nie chce Cie stracic ,coz za brednie jakies pakowanie we Friend Zone...To,ze chodzi zla to przeciez nie twoja wina,kiedys chyba jej przejdzie...
,nikt niestety nie poda Ci gotowej recepty.
Umow sie do 3 razy sztuka ,cala strona jest o tym jak Ja ugrysc.Dzialaj
don't ever give up...
Powiedz, że ją lubisz, ale nie będziesz znosił jej humorów, postaw sprawę jasno, bo inaczej to się będziesz męczył, może właśnie brakuje jej kogoś z charakterem, no i używaj rozumu, nie wierz we wszystko.
no i dziękuje. Dodam że już dziś wygarnąłem jej to. Teraz pisze śmieszne sms jak gdyby nigdy nic.
życie....
mieszkasz w mogilnie, czyli do włocławka do szkoły ?
Gniezno
życie....
Pokaż jej że może Cię stracić ale naprawdę
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
"Nie chcę Ciebie stracić"
równa się...
"Nie chcę stracić Twojego zainteresowania moją osobą"
...każda kobieta potrzebuje adoratorów i zainteresowania płci przeciwnej, żeby czuć się wartościowo i atrakcyjnie. Bez tego jest jak ryba bez wody. To, że nie chce Ciebie stracić wcale nie oznacza, że ma wobec Ciebie jakiekolwiek poważne zamiary. Nie napalaj i nie myśl bez potrzeby, z powodu jednego głupiego smsa, którego napisała, bo smutno jej sie zrobiło jak po lekcjach sprawdziła komóreczkę i zobaczyła, że nikt do niej nie napisał... buu. Straszne.
ps. Powiem Wam, że pracowałem ostatnio z kobietami i one mają pierdolca na punkcie tego, czy ktoś do nich coś pisze czy nie. Są uzależnione od odbierania smsów, szczególnie od facetów. To niesamowite jak się stoi z boku i widzi kilkanaście kobiet, które kilka razy dziennie biegają do telefonów i sprawdzają, czy nikt nie napisał. I ta mina jak widzą że ktoś pisał/nie pisał do nich. "Buuu, nikt do mnie nie napisał, nikt mnie nie lubi". Bez wyjątku, wszystkie tak mają.
Zadaj sobie pytanie, czy jesteś jej prawdziwą opcją, czy czasoumilaczem, który łechta jej kobiece ego.