Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z zagranicy

7 posts / 0 new
Ostatni
polenieole
Nieobecny
Wiek: 10
Miejscowość: Galapagos

Dołączył: 2012-02-21
Punkty pomocy: 140
Dziewczyna z zagranicy

Witam!

W tamte wakacje miałem mały romans z dziewczyną, która jest Polką ale mieszka za granicą. Teoretycznie byliśmy ze sobą, chcąc nie chcąc niby związek bez zobowiązań to oboje się w sobie zakochaliśmy. Śmieszna sytuacja...

Rozstaliśmy się ze sobą nie dlatego że oboje tego chcieliśmy, tylko dlatego że musieliśmy. Nie jestem ze stali, cholernie mnie bolało to rozstanie. Niemal że popadłem w depresje. No ale trzeba było żyć dalej.

Jakoś nie dawno dostałem od niej wiadomość na fb, że przyjeżdża do Polski, bo ma jakieś ferie w maju. Spoko, jak ją zobaczyłem to myślałem, że mi nogi zmiękną i wywrócę się zanim powie do mnie cześć. Spotkanie całkiem udane. Na drugi dzień masa sms od niej... cały czas jakieś pretensję do mnie i to chuj wie za co. Powiedziała, że ma chłopaka i nie chce żeby to co było w wakacje wróciło. Olałem to, i tak nic od niej nie oczekiwałem. Szczerze? Nie jestem ze stali, nie chciałem żeby tamte uczucia wracały. No ale nie minęło kilka dni i wyciągnęła mnie żeby pogadać. Gadka szmatka, się skacze się pływa, bajerka jest i coś mnie naszło, żeby ją pocałować. Stworzyłem taką sytuację jakby wyzwania. Nie chcę zbytnio pisać o co z tym chodzi. Patrzę jej w oczy i widzę jak jej spojrzenie się przesuwa z mojego prawego do lewego oka i tak cały czas. Zaraz po tym wzrok jej przesuwa się na moje usta. No dobra, próbowałem KC jednak się odwróciła. Nie wnikałem, po jakimś czasie znowu próbowałem KC i też się nie udało. Mówiła mi żebym jej nie kusił, że nie chce znowu zdradzić chłopaka, że chce się sprawdzić czy wytrzyma czy nie. Gadała tak jakby chciała, żebym tak robił i za nią latał. Olałem to... powiedziałem, że właśnie dwukrotnie straciła szansę na spotykanie się ze mną i że taka okazja się nie powtórzy. Mówiłem spokojnie, byłem opanowany. Poszedłem do domu. Wziąłem książkę w rękę i zanurzyłem się w świat fantazji. Ale zaraz bzzzz. sms od niej. "Naprawdę Cię nie rozumiem... Chciałeś mnie całować a zaraz potem idziesz sobie jak gdyby nigdy nic. Chyba Ci mało zależy, bo inny który by naprawdę chciał to by bardziej się starał i pokazał że mu naprawdę zależy" ja pierdole... co ona sobie myśli że ktoś będzie za nią latał? Pisała coś jeszcze w stylu że może chcę nią się bawić jak lalką itd. Napisałem dobranoc, wyłączyłem telefon i poszedłem spać. Budzę się z rana i sms od niej "płaczę przez Ciebię" "powiedziałam dla chłopaka, ze coś do Ciebie czuję".

Teraz moje pytanie olać to? Czy da się jakoś inaczej to rozegrać? Kompletnie się pogubiłem w tej całej akcji.

los danielos
Nieobecny
Wiek: 9
Miejscowość: cyncynopol

Dołączył: 2012-08-12
Punkty pomocy: 98

Napisałeś, że nie chcesz aby sytuacja się powtórzyła, a mimo wszystko ją pocałowałeś.
Zdecyduj się czego chcesz. Chcesz to ciągnąć to ciągnij, nie chcesz to odpuść.

polenieole
Nieobecny
Wiek: 10
Miejscowość: Galapagos

Dołączył: 2012-02-21
Punkty pomocy: 140

Nie pocałowałem jej.

Bruno Właściwy
Nieobecny
Wiek: W sam raz
Miejscowość: Tu

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 406

Podoba mi się Twoja postawa. Zwłaszcza to:

"powiedziałem, że właśnie dwukrotnie straciła szansę na spotykanie się ze mną i że taka okazja się nie powtórzy. Mówiłem spokojnie, byłem opanowany. Poszedłem do domu."

Zadajesz sobie właściwe pytania i nieświadomie odkrywasz to, z czym przyjdzie Ci się spotykać wielokrotnie. Te jej smsy po drugim spotkaniu są tyleż pieprzeniem o Chopinie i próbą manipulowania poczuciem winy (Twojej winy), ile dowodem, że dobrze zagrałeś. Nie zrobiłeś tego świadomie, ale zrobiłeś dobrze. Mianowicie wysłałeś jej sprzeczne sygnały i upozycjonowałeś się w jej głowie jako potencjalny kochanek. Chłopaka to ona już ma - jak sama przyznała Smile A że nie chce go zdradzić to bzdura. Owszem, chce. I właśnie po to się z Tobą spotkała - żeby się upewnić, czy jesteś wart zdrady. Tudzież zamiany.

Trzymaj ramę, kolego! Oczywiście że nie jesteś ze stali. Ale na pewno chętnie byś poruchał, ha? No więc ja na Twoim miejscu zignorowałbym jej gadanie, a zamiast tego wysłałbym krótkiego smsa: "Jeśli chcesz usłyszeć mój szept spragnionego mężczyzny - jutro, godz. 15.00 tu i tu. Ubierz się w dżinsy". Spróbuj. Daj znać, czy wyszło.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

A ja się z Brunem nie zgadzam. Widać jesteś zakochany i zwykły seks nie wchodzi w grę, narazie znakomicie trzymasz ramę, ale w końcu pękniesz i zaczniesz popełniać błędy, bo Ci serducho zacznie przypominać o sobie. Ja bym ją olał, to chujowy system, patrz ma chłopaka i go zdradza, chuj rozumiem, mieć kogoś a potem chuj bywa, że się poznaje kogoś i się zmienia partnerów. No ale trzeba zachować jakiś honor a nie na dwa fronty, jeśli naprawdę by jej na Tobie zależało, to zakończyła by relacje z tamtym chłoptasiem, a nie robi w chuja Ciebie i jego, bez obrazy ale to suka, tak dobra kobieta nie postępuje, każdy może się zakochać, serce nie sługa, ale czasami też trzeba pomyśleć o drugiej osobie, a nie tylko o własnej dupie.

Jak najszybciej wymiksuj się z tej relacji póki nie jest za późno bo nic dobrego z tego nie wyjdzie, a sexu możesz potem żałować.

Pozdro trzymaj się. Smile

polenieole
Nieobecny
Wiek: 10
Miejscowość: Galapagos

Dołączył: 2012-02-21
Punkty pomocy: 140

Jaskier zrozum, że ona jest tylko na jakiś czas w Polsce. Także po co miałbym wchodzić w nią w związek? Wiadome przecież, że skończy się tylko przelotnym romansem. A i tak na marginesie... gdyby była ze mną to by nie potrzebowała zdrady Smile jeżeli sex jest urozmaiceniem miłości a jednak jakby nie patrząc coś do siebie czujemy, to dlaczego miałbym odmawiać?

Bruno możesz być pewny że dam znać Wink