Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z wesela - raczej niezainteresowana?

2 posts / 0 new
Ostatni
Melgibson40
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2017-12-29
Punkty pomocy: 6
Dziewczyna z wesela - raczej niezainteresowana?

Poznałem na weselu dziewczynę, 17 lat. Praktycznie każdy z kim gadałem stwierdził, że ładna, ma coś w sobie. Postanowiłem coś podziałać.

Dosiadłem się do stolika od niej, w sumie sama powiedziała ze mam nie stać i siadać. No i tak przegadaliśmy kilka godzin. Jednak cały czas w grupie z jej koleżankami.

Bardzo dużo się droczyliśmy, wymyślałem różne głupie historie, laska ciągle cieszyła michę. Robiliśmy sobie fotki, ja się nabijałem z niej, ona ze mnie. Jednak trzeba przyznać, że to taki bardzo bezpośredni typ laski, trochę przypomina zimną sukę.

Potem zauważyłem, że siedzi sama - i chciałem coś pogadać z nią. Jednak wymieniłem dwa zdania i powiedziała, że idzie do rodziców i sobie poszła. Tu już spory negatyw, bo raczej to świadczy o unikaniu kontaktu 1 na 1.

Na drugi dzień poprawiny.

Na początku nic, potem ją zagadałem i podeszła do nas pogadać. No i gadka, znowu droczenie. Mówię że jest bezpośrednia. Ona skąd wiesz, ile mnie znasz. Ja mówię jakieś 5h - na co ona wywaliła „znasz mnie 5 godzin, no właśnie, tyle i tylko tyle” - nie powiedziała tego chamsko, ale z bananem na twarzy śmiejąc się. I ja się tym nie przejąłem, sam nie wiedziałem jak to odebrać. Ale gdy tylko odeszła to otoczenie kolegów od razu dojebało do pieca „ale cię podsumowała, kosza ci dała” "chodziło jej że tylko tyle, że nie chce tego ciągnąć". I to mi zmieniło tego dnia percepcję, w sensie wyprowadziło mnie to trochę z rytmu. Normalnie tekst by mi spłynął, jeszcze tak wypowiedziany, ale przez komentarze kumpli uznałem, że faktycznie to był kosz.

Tak czy siak, zachowywałem się dalej normalnie. Podszedłem do niej potem na koniec jeszcze raz pogadać, jak gdyby tego tekstu w ogóle nie było. I znowu standard, ona od razu uśmiech, znowu się droczymy. Długo jednak nie rozmawialiśmy sami, bo znowu przyszedł kumpel z dziewczyną sęp, zamiast nas zostawić samych.

Wpisałem jej insta i zapytałem, czy to jej. Potwierdziła, powiedziałem ze ja dodam i wyślę jej do oceny to co mówiliśmy (nawiązałem do rozmowy innej)

I pojechała. Nie oddała mi nawet follow, więc stwierdziłem, że kompletnie nie było żadnego zainteresowania i trzeba to olać. Więc pojechałem na basen i miasto złapać nowe kontakty. I tak wchodzę przed chwilą i widzę, że jednak mi wysłała też follow.

Generalnie wydaje mi się, że nie jest zainteresowana. Sporo na to wskazuje, niektóre teksty, sprzeczne zachowanie (to przy kumplach). Plus jest taki, że IG to taka moja złota karta, jeśli mam średnie zainteresowanie, to często IG podbija mocno wartość - mam duży social proof, piękne foty - ze względu na swoją profesję. Zdarza sie ze jak podaje dziewczynie IG na mieście, to od razu jest „o matko, kim ty jesteś?”.

No i nie wiem, czy tu próbować produkować coś z tego, czy olać temat, zając się innymi.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

Nie ma co się dziwić jej rekacji. Czego sie spodziewałeś po 17letniej dziewczynce. Masz 22 lata teraz czy 27? W pierwszym przypadku to juz duza różnica, nie mówiąc o drugim. Jej exp związkowy/ randkowanie jest pewnie zerowe.

Fajnych masz tych "kumpli". Dziewczyna sie do ciebie odezwała w ten sposób, a ci cisną z ciebie beke, zamiast powiedzieć " nie przejmuj sie".