Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z przyjaciółki.

7 posts / 0 new
Ostatni
Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354
Dziewczyna z przyjaciółki.

Tak, jak w temacie - jak wy to widzicie?
Czytałem tutaj wiele forum i pisano,tekst w stylu, że: "Zaczynasz wpadać w ramę przyjaciela".

Ale tutaj zapytam Was o jedno... Zazwyczaj pary dobrze się znają... jak więc możecie mówić tym, by iść na całość i walczyć o dziewczynę jako o "swoją drugą połówkę", skoro ciągle jej nie znamy , bo nie chcemy wpaść w "ramę przyjaciela"?

Właściwie to się wg. mnie wzajemnie wyklucza... Czy na prawdę twierdzicie, że para, nie mogła być przedtem przyjaciółmi?

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

To zależy od okoliczności, wiesz jest przyjaciel i "przyjaciel" jeden jest taki, że mozna mu wszystko powiedziec ze wzajemnoscia, gorzej jest z ramą przyjaciela typu, że ona tylko wypłakuje się na Twoim ramieniu i żali się, a Ciebie nie chce w ogóle słuchać. Jestem jednak, zdania, że nie istenie przyjaźń miedzy kobietą, a mężczyzną bo wcześniej czy później pojawia sie z jednej strony uczycie i dupa z przyjaźni. Natomiast jeśli chodzi o związek to na miano przyjaciółki moja partnerka musiała by bardzo długo pracować, bo przyjaźń to przede wszystkim zaufanie, a na zaufanie w zwiazku bardzo dlugo sie pracuje. Bo przykładowo jeśli na poczatku zwiazku pokażesz lasce, że bywasz wrażliwy i ze po prostu masz gorszy dzien, to te istoty sa do tego stopnia perfidne, że od razu to wykorzystają i zostajesz automatycznie zakwalifikowany do typu "ciepłe kluchy" dlatego trzeba wczesniej zbudować swoja silną pozycje, dopiero po jakiś czasie, kobieta zacznie myśleć, że "niezwyciężony heros jest bardzo ludzki i ma swoje słabości jak każdy człowiek, a ja jako jego partnerka powinnam go wspierać."

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Przyjaźnie damsko-męskie to dość indywidualne sprawy, i raczej bym tu nie generalizowal bo różnie sie układaja. Ja twierdzę że można sie przyjaznic z kobitami bez kontekstu sexualnego, sam mam 2 przyjaciółki, z tym że one są mężatkami i nigdy między nami nic poza przyjaźnia nie było
Ja myśle, że gdybyś miał zamiar przeskoczyć na poziom wyżej to należałoby to zrobić szybko, zdecydowanie. Najlepiej sie jaknajszybciej przespac z taką panną. Żadnego podchodzenia jak pies do jeża. I wtedy albo zostanicie parą albo... No własnie, po takiej akcji tzw przyjaźń już raczej nie przetrwa.

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

kwestia definicji przyjazni.. dla jednego będzie to prawie codzienne spędzanie czasu. piżamowe party z popcornem i oglądanie komedii, jeżdzenie na rolkach latem a dla innego głębokie zaufanie i więz, poczucie że jest ktoś kto Cię zrozumie bez słow i nie oceni z góry ale nie spędzają ze sobą tak wiele czasu i każdy ma swoją sporą "przestrzeć". Podałam tutaj skrajności aby uzmysłowić gdzie jest rama przyjaciela-pieska == no boyfriend a gdzie jest super kolega,przyjaciel z którym człowiek się zna super i spędza świetnie czas ale istnieje nutka która pozwala na piękne przerodzenie tego w związek.
Według mnie jeśli planuje się, chce kiedyś stworzyć coś więcej albo z Twojej strony istnieje swoiste napięcie seksualne ( nie wiem jak to wyjaśnic), to trzeba mieć jakąś "furtkę" swojej przestrzeni, tajemnoczości, własnego życia i też innych znajomych. Nie musi to oznaczać od razu że będziemy innym znajomym wyjawiać wspolne sekrety czy że ten przyjaciel/ółka jest mniej wazna emocjonalnie i duchowo.
Jeśli nie istnieje taka subtelna granica, zna się człowieka od a do z, widzi "jak robi kupe" to pozostaje fajna, luzna, strefa przyjazni , nawet "bycia jak brat/ siostra" ale mega cięzko potem wytworzyć seksualne napięcie, filtr itp

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Tutaj raczej masz rację, aczkolwiek zwróciłbym uwagę na jedą rzecz z Twoich przykładów.
A mianowicie:
Jeżeli ktoś jest moim przyjacielem, to automatycznie często się z nim spotykam.
Jeżeli spędzamy sporo czasu, to coś typu rolki etc. jest normalne. Natomiast w czasie ten znajomości zaufanie samo się
pojawia, także nie umiem tego rozdzielić.

Swoją drogą, czasem zdarza się jakoby napięcie seksualne między przyjacielem a przyjaciółką, tj. wymiana całusów, przytulanie ( standard ), czy np. trzymanie się za ręce.

Czy to jest swoją drogą normalne? Wg. mnie wygląda to jak zachowanie typowej pary, aczkolwiek w przyjaźni chyba wszystko jest dozwolone, jeśli obie strony tego chcą.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Dlaczego zakładasz, że 'pary dobrze się znają'? Wydaje mi się, że większość zaczyna być ze sobą, gdy tak naprawdę nie wiedzą o sobie zbyt wiele. Inną sprawą jest też popychanie znajomości w określonym kierunku od samego początku (gdzie np. następujące po sobie etapy coraz większej bliskości są naturalną drogą), a czym innym podejmowanie prób przekształcenia przyjaźni w związek. W tym drugim przypadku z reguły brakuje... emocji. Jałowe spotkania i 'super poznawanie się' jest tak naprawdę nudne i jeśli w pewnym czasie nie nastąpi swoisty 'wybuch' to nie nastąpi już nigdy. Wejście w ramę przyjaciela jest zazwyczaj sromotną klęską, ostateczną porażką. Stajesz się bezpieczną przystanią, która kojarzy się raczej z komfortem niż ekscytacją.
Dwa przykłady z życia - jeden zakończony zwycięstwem, drugi porażką.
1. Panna po 3 miesiącach znajomości mówi, że nic z tego nie będzie. Odpuściłem, mówię - OK (faktycznie niewiele się działo, nudy, nudy, nudy). W następnym miesiącu, po kilku piwach stawiam wszystko na jedną kartę i dochodzi prawie do seksu (warunki nie sprzyjały by pociągnąć to dalej). Dwa dni później sama dzwoni, że chce się spotkać i ląduje w moim łóżku.
2. Nowa panna. Twierdzi że niedawno rozstała się z byłym, seksu brak. Spotykamy się często, ale ja popełniam kardynalny błąd i po kilku przypadkach (czasami udanych, czasami nie) prób 'ucieczki od pocałunku' kompletnie rezygnuję z dalszych prób, po 2 miesiącach ląduję - tym razem w ramie. Olewam. Dwa tygodnie później kumpel opowiada jak poprzedniej soboty trafiła z typem z imprezy do łóżka. Cały czas nie daje o sobie zapomnieć i proponuje jakieś restauracje, kawy, filmy - nuda, nuda, nuda; nadal pacyfikuje wszystkie moje zakusy i dziwi się, że próbuję dążyć do dotyku. Gdy ostatecznie olewam stwierdza, że szkoda bo świetnie spędzało się razem czas (!).
Podsumowując - kobiety potrzebują emocji, wybuchów i eksplozji, a nie pierdołowatych kolesi, którzy będą zabierać się miesiącami jak pies do jeża. Nigdy nie słyszałem od znajomych kobiet (mam dwie dobre przyjaciółki) żeby miały pretensje, że facet próbował za szybko się do nich dobierać, słyszałem za to zarzuty: 'w ogóle się za mnie nie bierze'. To chyba wystarczy za komentarz.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Słuszna uwaga... Może jeszcze tego nie doświadczyłem, ale pary (tj. jednak miłość, lub zauroczenie), powinny sobi e niejako ufać... ale czy mogę zaufać komuś kogo nie znam?? Jeżeli preferujesz styl osoby nieco tajemniczej, przez co być może bardziej pociągającej, to masz rację.

Kiedyś tą Twoją taktykę wypróbuję Smile

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".