Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z pracy. W co gra i co Jej chodzi??

12 posts / 0 new
Ostatni
Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81
Dziewczyna z pracy. W co gra i co Jej chodzi??

Witam Wszystkich użytkowników! (jest to mój pierwszy wpis na tej stronce)

Chciałem Was moi drodzy prosić o ocenę pewnej sytuacji.
Pracuje sobie w pewnej fabryce, w której jest dość dużo ludzi. W zasięgu mojego wzroku jest kobieta, która co chwile mnie spogląda. W fabryce jest głośno nie ma zbytnio jak pogadać dzieli nas odległość 10 metrów. Dziewczyna ze dwa razy dziennie przechodzi koło mnie gdy idzie do toalety. W końcu gdy się spostrzegłem, że patrzy na mnie któryś dzień z kolei łapię z nią kontakt wzrokowy, później dochodzi do tego wzajemny uśmiech, aż w końcu jak się decyduje zagadać i pytam "Hej koleżanko można by się z Tobą umówić" , a Ona na to "Nie bo ja mam chłopaka" i od razu poszła innymi słowy spierdoliła. Dobra sobie myślę. Panienka wysyła oznaki zainteresowania , a kiedy proponuje się umówić żeby lepiej poznać to ona na to że ma chłopaka. Może i popełniłem błąd bo zamiast cos do niej zagadać wcześniej to ja od razu po kilku uśmieszkach wzajemnych zaproponowałem spotkanie, ale dlaczego tak zrobiłem? Zrobiłem tak ponieważ w miejsce pracy nie sprzyja do rozmowy i budowanie kontaktów a do tego te wścipskie stara babska dookoła co im się gęba przez 8 godzin w pracy nie zamyka od plotkowania. Chciałem ją po prostu od razu gdzieś zaprosić żeby w ogóle poznać bo nie znamy się wcale. Być może źle to rozegrałem i dlatego prosił bym zaawansowanych użytkowników aby ocenili mój sposób działania i napisali jakie błedy popełniłem. Z góry dziękuję. I teraz ciag dalszy. Przyjmuje do wiadomości, że panienka ma chłopaka jest mi troche szkoda nie bede kłamał. Wszyscy w fabryce juz o tym wiedzą i mówią. Patrzą sie na mnie jakbym zrobił cos złego niektóre babki mi dogadują... "cos w stylu czy jestem zadowolony z życia" po czym spoglądaja w stronę dziewczyny z którą chciałem się ugadać i się śmieją. Ale staram się trzymac fason i nawet mi to wychodzi jest uśmiech na twarzy Smile Mimo wszystko biore sobie kilka dni wolnego. Przychodze po wolnym w stronę panienki nie spoglądam już wcale. Jak przechodzi koło mnie mówie tylko cześć, ale panienka dalej się gapi, po czasie zaczyna sie znowu do mnie uśmiechać. Ja nie odwzajemniam uśmiechu. Staram sie wychodzic szybciej z pracy żeby jej unikać. Zastanawiając sie o co jej chodzi zaczynam znowu spoglądać w jej stronę. Gdy łapiemy się spojrzeniami nie mija minuta i ona zaraz przechodzi koło mnie i tak było przez 3 dni i na tym się skończyło. Ignoruję to wszystko trochę mnie to wkurwia i uznaje że pierwszy sie do niej "cześć" nie odezwe. Na początku ona jako pierwsza mi mówi cześć ja odpowiadam. Następnego dnia ona juz pierwsza się nie odzywa i ja też nie i tak jest juz od kilku dni. Panienka się na mnie wyraźnie obraziła i sie juz nie odzywa. Może ktoś to jakoś skomentować o co może jej chodzić? Bo jak panienka ma jakieś 22 lata a tak się zachowuje to chyba coś jest z nią nie tak. A moze to ja źle zrobiłem bo od razu nie rozmawiając z nią wcześniej zapytałem czy się ze mną umówi? Ogólnie z panienkami z pracy to chyba nie ma sensu się umawiać?

Chev Chellios
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 198

zjebałeś mówiąc od razu czy sie z tobą umowi

a nie macie w tej pracy przerwy żeby normalnie pogadać ?

One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Ja mam przerwe, ale one nie mają. Ale od razu chciałem Ci podziękować za odpowiedź... może coś się z tego naucze na przyszlość...

Możesz wyjaśnić dlaczego zjebałem od razu pytają się czy się umówi? Bo w mojej oceni wygląda to tak ze jak proponujke żeby sie um owić to to oznacza, że chcą kogos poznać, a skoro w pracy warunków nie ma i masy głupich i wścipskich idiotek dookoła to daltego wyszedłem z taka propozycją.
zresztą to było krótki o konkretne pytanie.

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

To błąd, który popełniłeś:

"Hej koleżanko można by się z Tobą umówić"
WHAAAAAT?

Mam rozumieć, że wy siedzicie w tej fabryce 24/7 w tym huku i nikt z was jej nigdy nie opuszcza.

Gdybyś choć spojrzał na podstawy to byś wiedział, że "mam chłopaka" nie jest koniecznie prawdą.

"Ogólnie z panienkami z pracy to chyba nie ma sensu się umawiać?"

Wiesz co różni różnie mówią. Wg. mnie podryw i związki w pracy to bardzo... ale to bardzo zły pomysł.

@Edit: chłopie ty weź rusz dupsko i przeczytaj podstawy

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Nie siedzimy w tej fabryce oczywiście całą dobę. Ja podszedłem do tej sprawy trochę na luzie i spontanicznie. Wiedziałem , ze się gapi wiec postanowiłem zapytać. Powiem szczerze, że nie chciało mi się obmyślać jakiegoś specjalnego planu działaniu... Po prostu zauważyłeem jej "zainteresowanie" i postanowiłem zapytac pd razu i konkretnie, ale jeśli mi to nie wyszło i jeśli piszesz mi, że to był bląd to na pewno kolejnym miom błędem byłoby zlekceważenie tego co mi odpisałeś, dlatego podstawy na pewno będę klepał do znudzenia. w sumie dla mnie to się wydawało normalne, że podchodzę i pytam... no ale tak jak pisałem wyżej az tak bardzo mi na tym nie zależało i troche nonszalancko do tego podszedłem. W każdym bądź razie dzięki za odpowiedź.
POZDRAWIAM RANDI

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Mam jeszcze takie pytanko... Czy nie wydaje sie Wam trochę dziwne, że panienka w wieku koło 22 lat mówi że ma chłopaka, a może go nie mieć. Przeciez ona w takiej sytuacji nie może sprawdzić czy mi na niej zależy bo jak mi może zależec na osobie której praktycznie nie znam wcale (mam na myśli tu swój przypadek wyżej wymieniony)? Takie ściemy że się ma chłopaka to chyba sa dobre w wieku do 19 lat, a nie powyżej 20... tak mi się przynajmniej wydaję...

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Jeżeli w takiej sytuacji źle się czujesz pomyśl jak dystans 10m mógłby być męczący w razie nieudanej randki albo nieudanego związku. Co do twojego podrywu.. trzeba bylo najpierw coś zagadac.. kto chce się umawiać nie wiedząc czy kobieta ma wszystkie zęby i nie sepleni ? W drugą stronę masz laskę która trafia na typa który chce się umówić "bo spojrzałam". Niektore panny tak mają że się patrzą i uśmiechają. U nas jest taka fajna ruda non stop się usmiecha - ale do każdego faceta. Nie przejmuj się też tak sytuacją. Nie pokazuj, że ciebie to dotyka. No bo serio - stało się coś? Dzialales nieporadnie ale nie zrobiłeś nic, czego należałoby się wstydzić. Jaja i głowa do góry. Myślałem że kolesie z fabryk to twardziele.

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

"a w razie jakby podryw był udany, to jak by wyglądała wasza relacja?"

Grzegorzu25 uwaga odpowiadam:

Po widzeniu się przez 8 godzin dziennie dzień w dzień byłoby do dupy, czekali by na siebie prawdopodobnie po pracy i ciul by strzelił całą tajemniczość. Codzienne wieczne umizgi, wieje nudą. Koniec odpowiedzi.

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Dzięki Grzegorz za skomentowanie postu. Jeśli chodzi o podryw w pracy to ja będę się skłaniał to tego co napisał Randi. Ja wiedziałem już wcześniej o tym , że to bedzię akcja w pracy i jak to się może skończyć tzn mam tu na myśli że wszyscy będa to komentować głośno ale mimo wszystko chciałem to zrobić chyba bardziej dla siebie, żeby po protu zapytać i tyle, żeby pokazać sam sobie , że nie bede sie przejmował opinia tych wszystkich wścipskich bab (troche się jednak przejowałem jakieś 2 tygodnie, ale według mnie dałem radę) Smile. Naprawdę cięzko było zahaczyć ją sam na sam na dłuższą chwilę. Od razu szczerze napisze, że nie jestem załamany i daleko mi do takiego stanu, ale zamieściłem to na forum żeby przeczytać komentarze rożnych gości , którzy mają większe pojęcie od mojego w tej dziedzinie i przez to stać sie lepszym i madrzejszym. CZasem mam tak, że wydaję mi się że wszystko wiem najlepiej... (podchodząc do niej byłem pewny , że się umówi) , ale jak się później okazuje to nie wiem wszystkiego najlepiej. Tak jak pisał Randi podstawy przewałkować i oczywiście PRAKTYKA musi być. Dla mnie to kolejna lekcja Smile Jak to mówią "idź i popełniaj błędy" ZA KAŻDY KOMENTARZ, RADE I KRYTYKE DZIĘKI Smile

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Niech się walą stare baby plotkarskie, to Twoje życie i chrzań to co one myślą. Ile to ja rzeczy w życiu bym nie zrobił, ale mówie sobie, że nikt za mnie życia nie przeżyje i to są te ramy społeczne, które powodują że ludzie boją się wyrażać siebie i robić to na co mają ochotę.

Co do sytuacji, fakt. To była ta gorsza opcja, żeby od razu bez rozmowy proponować spotkanie. Wyjdź wtedy kiedy ona z pracy jak jest taka opcja i powiedz że odprowadzasz ją na przystanek i buduj coś jeżeli masz na to ochotę i energę. To że powiedziała że ma faceta nic nie musi oznaczać. Może ma , może nie ma a może jest z nim tak, o! Po prostu bo sobie jest a nie chce być sama. Kombinuj, włącz kreatywność. Ja bym dążł do tego żeby wyjść razem z nią z pracy jak wspominałem i kompletnie zlewać reakcję innych współpracowników bo co ich to obchodzi? To oni są jacyś dziwni.

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"