Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z portalu

24 posts / 0 new
Ostatni
spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31
Dziewczyna z portalu

Ostatnio za namową kolegi założyłem sobie konto na portalu randkowym (nie komentujcie tego).
Potrzebuję rady jak zrozumieć zachowanie dziewczyny.
Po wymianie kilku wiadomości zaprosiłem pewną dziewczynę na spotkanie. Spotkaliśmy się w ubiegłą niedzielę i się w niej zauroczyłem.. Od mojego poprzedniego poważnego związku minęło 2 lata i przez cały ten okres nie spotkałem tak wyjątkowej dziewczyny, a muszę przyznać, że mam bardzo duże wymagania. Były tylko jakieś przelotne romanse, nic poważnego.
Po spotkaniu poczekałem 2 dni i znowu do niej napisałem, kolejnego dnia zaprosiłem na piwo - zgodziła się. Bardzo fajnie się nam rozmawiało, spotkanie uważam za jak najbardziej udane (z tym, że nie było żadnych pocałunków, rozmów o związkach, tylko takie ogólne co u nas słychać). Chciałem się do niej bardziej zbliżyć na przystanku, ale odczuwałem z jej strony taki dystans i jedynie na pożegnanie był "pocałunek przyjacielski" w policzek.
Problem tkwi w tym, że to ja za każdym razem wychodzę z inicjatywą, jeszcze nie było tak, żeby ona do mnie pierwsza się odezwała. Dla mnie to duży dyskomfort, bo chciałbym z dziewczyną spędzać więcej czasu, myślę o niej, a ona się nie odzywa.
Problem może błahy, ale cóż, ludzie takie problemy też mają:P
Co poradzicie? Mam znowu się z nią umówić? Potrzebuję takiej informacji zwrotnej, że jej się w jakiś sposób też spodobałem, a tu tylko ja wychodzę z inicjatywą. Nie wydaje się być księżniczką, co to trzeba po nią na rumaku jeździć (np. wyszła z propozycją, że przy drugim spotkaniu ona zapłaci za piwo). Nie wiem jak to mam rozegrać.

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Zauroczyłeś się i myślisz o niej, bo nie masz alternatyw.
A czemu ona nie wychodzi z propozycjami? Bo to wygląda tak- umawiamy się, piwko, jakieś pogaduchy, jest fajnie, ale szału nie ma. To są po prostu zwykłe spotkania koleżeńskie. Brakuje dotyku, pocałunków, emocji. Jeśli tego nie zainicjujesz to nie wróżę powodzenia.

entliczek
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-03-21
Punkty pomocy: 88

Kino, więcej śmiechu, kino, śmiech i jeszcze raz kino!
Dopóki nie pokażesz swoich zamiarów (że chcesz z tej relacji coś więcej niż znajomość) to ona sama się nie otworzy.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

nie umawiałem się jeszcze przez internet, znaczy, przez portale randkowe, ale tak na chłopski rozum - jeśli panienka już jakiś czas w ten sposób poznaje facetów to:

takich "zauroczonych" po pierwszym spotkaniu musiało być więcej, czyli panienka zna swoją wartość, jest co nieco zmanierowana i łatwo dupy nie sprzeda - bo nie musi, zawsze kolejny się znajdzie... dobra wiadomość - jest nadal chętna na spotkania, czyli szanse masz, inaczej urwałaby kontakt... rób swoje, tylko na Boga Jedynego - przestań ją widzieć jako zjawisko nieziemskie - to zwykła dupa, ani lepsza, ani gorsza niż wiele innych - resztę Ty w swojej głowie dorabiasz...

@nalizator
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 63

Powyrywaj inne i przejdzie zauroczenie więcej ,, przelotnych romansów" i bardziej konkretnych a nią to powinieneś sprowokować może ma dość szarej codziennośći ?

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

Wilkorian:
To nie jest tak, że nie mam alternatyw, przez te 2 lata spotkałem dużo kobiet, ale żadna nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Masz rację z tym, że nasze spotkania wyglądają jak koleżeńskie. Powinienem zainicjować i w jakiś sposób pokazać, że mi się podoba i chcę od niej czegoś więcej. Tylko mam z tym problem, żeby zmniejszyć dystans między nami.

gen:
To nie jest typowa panienka z portalu randkowego. Założyła tam konto mniej więcej w takim samym czasie co ja, czyli tydzień temu. Nie była stałym bywalcem. Nie lubi promocji przez portale społecznościowe (np. fb).
Mam wrażenie, że traktujesz dziewczyny przedmiotowo. A gdzie jakieś uczucia? Cokolwiek? Widzisz kogoś, chwilę rozmawiasz, pierwsze 20 sekund i wiesz, że ta osoba Ci się podoba. Spędzasz z nią trochę więcej czasu i upewniasz się, że poprzednie 2 godziny były jednymi z lepszych od 2 lat i widzisz w końcu dla siebie kogoś innego, ta kobieta jest lepsza od byłej, w którą byłaś zapatrzony przez prawie 3 lata i miałeś się oświadczać, a ona cię zdradziła.
Po prostu teraz znalazłem kogoś innego, wydawałoby się, odpowiedniego dla mnie. Dziewczyna przeszła przez mój gęsty filtr i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Czekałem na tą chwilę 2 lata, więc sorry ale jakieś emocje u mnie występują.

Pies jest pogrzebany w tym, że ja potrzebuję trochę czasu, aby się z nią oswoić, poznać lepiej i spróbować zbliżyć. Nie potrafię tak od razu pokazywać o co mi chodzi. Ale przecież może się domyślać, że mi zależy, skoro się z nią umawiam, tylko dlaczego mi tego nie pokaże pierwsza inicjując spotkanie, albo chociażby pierwsza nie napisze? Czy dobrym rozwiązaniem byłoby, żebym jej wprost powiedział?

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

"Spędzasz z nią trochę więcej czasu i upewniasz się, że poprzednie 2 godziny były jednymi z lepszych od 2 lat i widzisz w końcu dla siebie kogoś innego, ta kobieta jest lepsza od byłej, w którą byłaś zapatrzony przez prawie 3 lata i miałeś się oświadczać, a ona cię zdradziła."

o mój Boże - szybko Ciebie wzięło...

"Pies jest pogrzebany w tym, że ja potrzebuję trochę czasu, aby się z nią oswoić, poznać lepiej i spróbować zbliżyć. Nie potrafię tak od razu pokazywać o co mi chodzi."

akurat... czytaj to zdanie powyżej...

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Jakie dwa lata? A przez ostatnie 2 tyg widziałeś się z kimś innym? Widać, że boisz się zaryzykować i wykonać jakiś krok, ale wyjdziesz jeszcze gorzej, nie próbując niczego. Kto nie ryzykuje szampana nie pije.
Nie będę zmieniał Twojego światopoglądu, bo to i tak nic nie zmieni. Powiem Ci tylko, że tacy ludzie jak Ty mają przejebane w życiu. Ale powodzenia Wink

Fresh_Man
Portret użytkownika Fresh_Man
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-07
Punkty pomocy: 586

Zwal sobie, przejdzie ci.

"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut

hubal
Nieobecny
Wiek: 1991
Miejscowość: pl

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 212

Zależy Ci ------> przegrałeś. Smutne, lecz prawdziwe Laughing out loud

Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.

Jarapi
Portret użytkownika Jarapi
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-10
Punkty pomocy: 88

Odradzam umawianie się z kobietami poprzez portale społecznościowe. Sam tak robiłem więc wiem co piszę. Lepiej wyjdź ze znajomymi na jakąś imprezę i poznawaj tam dziewczyny Wink. O KOLEŻANCE z tego wpisu radzę zapomnieć jeśli liczysz na coś więcej.

Raz
Portret użytkownika Raz
Nieobecny
uwaga!!! edytuje i usuwa swoje wpisy!!!
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 25
Miejscowość: Wałbrzych

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 370

wszedzie sie da tylko trzeba umiec

"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

W maju zacząłem się spotykać z koleżanką, można powiedzieć, że byliśmy parą do lipca. Z mojej strony to był zawiązek eksperymentalny, próbowałem w ten sposób zapomnieć o mojej byłej (z którą rozstałem się w 2012 r.). Związałem się z dziewczyną, w której się nie zakochałem. Były wspólne spotkania, doprowadziłem do seksu (była dziewicą), ale związek się skończył, bo nie było iskry. Nie starałem się za bardzo, traktowałem wszystko na luzie i nie wyszło.
Może powinienem spróbować z kilkoma, a nie z jedną? Tylko podejrzewam, że jak na starcie nie poczuję tego czegoś, to nie ma szans stworzyć normalny związek.
Ta dziewczyna z portalu mi się bardzo spodobała, dlatego nie wiem co robić i zapytałem Was o zdanie.
Ostatnio nieczęsto się spotykam z dziewczynami, dużo pracuję i nie mam czasu. Ale przez te dwa lata za czasów studenckich spotkałem dużo kobiet, nawet kilka się we mnie zauroczyło, ale ja to olałem, bo mi się nie podobały.
I podrywu nie traktuję jako sportu, nie siedzę w necie i nie czytam jak tu poderwać laskę, wolę zagrać w piłkę czy pojeździć na rowerze. Mam inne priorytety.
Teraz jestem w kropce, bo jak spotkałem w końcu laskę, która mi się baardzo spodobała, to coś jest nie tak i nie wiem za bardzo co zrobić.

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

Skorzystałem z Waszych rad i sobie odpuściłem. I co? Po kilku dniach, przed ważnym dla mnie egzaminem, napisała smsa życząc powodzenia. Odpisałem, zaproponowałem oblanie w weekend i w niedzielę się spotkaliśmy. Była w kawiarni z koleżankami, bo popołudnie spędzała z nimi na mieście. Poznałem je, pogadaliśmy wszyscy przez chwilę, one się zebrały i poszły. Zostaliśmy sami.
I kurwa jestem ciotą, bo nawet jej nie dotknąłem.. A był do tego odpowiedni klimat, pusta sala, my sami obok siebie na kanapie.
Ogólnie mam straszny problem, żeby się do laski pierwszy raz zbliżyć. Pierwszy pocałunek jest dla mnie prawie nie do przeskoczenia. Z moją poprzednią dziewczyną to przeskoczyłem, bo napiliśmy się wina w parku. Porażka. Jak już zrobię ten pierwszy krok, to nie mam zahamowań, dosyć szybko inicjuję seks, jest ok. Tylko to pierwsze zbliżenie.
Umówiłem się z nią na jutro na rolki, nie za bardzo potrafi jeździć. Na rolkach będzie mi łatwiej skrócić dystans, złapać za rękę, podtrzymać no i w końcu może się uda. Tylko sęk w tym, że pracę kończę dopiero po 17, a 18 to jednak chyba za późna pora, a na dodatek jutro ma padać :/
I tu pytanie do Was, czy macie dla mnie jakąś radę? Informacja w pigułce co i jak powinienem zrobić?
Chciałbym dodać, że ona studiuje psychologię, więc mi dodatkowo głupio, bo pewnie mnie już przeszyła na wskroś :/

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

Skorzystałem z Waszych rad i sobie odpuściłem. I co? Po kilku dniach, przed ważnym dla mnie egzaminem, napisała smsa życząc powodzenia. Odpisałem, zaproponowałem oblanie w weekend i w niedzielę się spotkaliśmy. Była w kawiarni z koleżankami, bo popołudnie spędzała z nimi na mieście. Poznałem je, pogadaliśmy wszyscy przez chwilę, one się zebrały i poszły. Zostaliśmy sami.
I kurwa jestem ciotą, bo nawet jej nie dotknąłem.. A był do tego odpowiedni klimat, pusta sala, my sami obok siebie na kanapie.
Ogólnie mam straszny problem, żeby się do laski pierwszy raz zbliżyć. Pierwszy pocałunek jest dla mnie prawie nie do przeskoczenia. Z moją poprzednią dziewczyną to przeskoczyłem, bo napiliśmy się wina w parku. Porażka. Jak już zrobię ten pierwszy krok, to nie mam zahamowań, dosyć szybko inicjuję seks, jest ok. Tylko to pierwsze zbliżenie.
Umówiłem się z nią na jutro na rolki, nie za bardzo potrafi jeździć. Na rolkach będzie mi łatwiej skrócić dystans, złapać za rękę, podtrzymać no i w końcu może się uda. Tylko sęk w tym, że pracę kończę dopiero po 17, a 18 to jednak chyba za późna pora, a na dodatek jutro ma padać :/
I tu pytanie do Was, czy macie dla mnie jakąś radę? Informacja w pigułce co i jak powinienem zrobić?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

aaaaaa... padać.... a to nie, nie... absolutnie nie!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

W00 stary Smile

"gen... Mam wrażenie, że traktujesz dziewczyny przedmiotowo. A gdzie jakieś uczucia?"

Nie rozumiem co w wypowiedzi gen'a wskazywałoby na to, że traktuje kobiety przedmiotowo. Jeśli dla ciebie traktowanie kobiet jak zwykłych ludzi a nie jak bóstwa chodzące między śmiertelnikami jest przedmiotowym traktowaniem - pewnie gen rzeczywiście traktuje je "przedmiotowo"(choć za gena wypowiadać się nie powinienem - wiem). Dalej żyjesz chyba w świecie fantazji.

"Chciałbym dodać, że ona studiuje psychologię, więc mi dodatkowo głupio, bo pewnie mnie już przeszyła na wskroś :/"

Nigga whaaaaaa?
Myślisz, że ludzie studiujący psychologię to są magicy czytający w myślach?

Z całego tego tematu wynika, że doskonale wiesz gdzie leży problem tylko z nim nic nie robisz. Zabierasz się jak pies za jeża i w ogóle nie masz w sobie żadnej pewności siebie. W jednym temacie pojawiły się dwie informacje:

1. Potrzebujesz czasu i "oswojenia się"(czy ktoś wyczuwa gdzieś w okolicy pieska?).
2. Jak już pokonasz strach przed pierwszym pocałunkiem to do łóżka śmigasz błyskawicznie.

No to jak to w końcu jest? Potrzebujesz czasu by się oswoić czy po to by ci w końcu jaja urosły? Trochę zaprzeczasz sam sobie.

Dla mnie - brak jaj, pewność siebie na niskim poziomie i ogólnie wrażenie jakbyś był osobą bezradną, która stawia laskę na piedestale. Popracuj nad tym i weź ją w końcu pocałuj. Trochę to niepokojące, że jesteś na portalu od dwóch lat i dalej zadajesz takie pytania. Przeczytaj swoje wszystkie wypowiedzi i sam się zastanów gdzie dokładnie leży problem - jak już problemy znajdziesz to od razu bierz się za ich rozwiązywanie, bo my twojego jęzora do jej buźki nie wsadzimy.

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

Chodziło mi o to zdanie gena: "to zwykła dupa, ani lepsza, ani gorsza niż wiele innych". Nie chcę tu nikogo obrażać, ja tak po prostu odebrałem jego wypowiedź. Forum to forma dyskusji, każdy wyraża swoje zdanie Wink

2 lata temu założyłem konto, po rozstaniu z laską, jak prawie większość. Przeczytałem klasyki i podstawy, ale nie zająłem się fachowo uwodzeniem, zaglądam tu jak mam problem i nie wiem co zrobić. Strona bardzo mi pomogła po rozstaniu, dużo się z niej nauczyłem, ale widać jeszcze muszę się podszkolić. Niestety nie mam tez czasu, żeby na bieżąco śledzić forum ;/

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

I tu pytanie do Was, czy macie dla mnie jakąś radę? Informacja w pigułce co i jak powinienem zrobić?

przytulić, powiedzieć że dobrze się z nią bawisz i pocałować
pamiętaj że po czasie najbardziej wkurwiają szanse których nie wykorzystujemy Wink

they hate us cause they ain't us

spektator
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-02
Punkty pomocy: 31

To prawda, przy pierwszym kontakcie brakuje mi pewności siebie. Moje stawianie laski na piedestale wynosi się pewnie z tego, że wychowywała mnie tylko matka. Zawsze mówiła, że kobiety należy traktować z szacunkiem, więc pewnie stąd moje przeświadczenie o boskości.
Muszę nas sobą popracować. Dzięki za rady Smile

poeta16
Portret użytkownika poeta16
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 21

Zauroczyłeś się ! Idealizujesz ją i jestem pewny, że gdyby to ona bardziej się starała to już by taka wyjątkowa nie była. A co do kontaktu fizycznego jak się spotkasz pocałują ja w policzek i uściśnij dłoń którą trzymaj przez jakieś 20 sekund i powiedz w tym czasie co będzie robić następnie połóż dłoń na jej plecach kierując ja tym samym do miejsc gdzie pójdziecie. Masz już z nią kontakt fizyczny, więc później dotykanie jej za rękę w celu poprowadzenie gdzie chcesz z nią iść albo delikatne przytulanie już nie będą takie strasznie bo to już robiłeś na poczatku i tak coraz śmielej działaj. Na końcu spotkania spytaj się czy ma wilgotne wargi. Cokolwiek by odpowiedział to ja wtedy pocałują mówiąc ze chciałeś się przekonać czy mówiła prawdę i tyle. Ja bym to właśnie tak widział