Witam wszystkich.
Mam taką koleżanke z gimnazjum, po prostu znalismy sie z widzenia. Gimnazjum sie skonczylo, kontakt sie urwał, życie zmusiło mnie do przeprowadzki do jej wioski. Spotkalismy sie przypadkowo, zaczęlismy rozmawiac, raz byłem u niej, raz spotkalismy sie na mieście. Panna wizualnie 8/10.
I tu przechodzimy do sedna. Panna ma dziecko, roczne (ona jest z mojego wieku, mamy po 19 lat). Chłop jak dowiedział sie że jest w ciąży to mieli sie żenic, lecz wyszło tak że sie rozeszli i aktualnie jest sama.
Nie wiem czy działać coś, bo jednak dziecko to nie moge panienki przelecieć i zostawic.
Zaprasza mnie do siebie na kawe i niedługo sie wybieram. Moje pytanie brzmi jak działać, co robić bo to jest sytuacja inna niż wszystkie.
Pozdrawiam
A ja miałem laskę FF przez długie miesiące, miała małe dziecko jak się poznaliśmy. Wszystko możliwe, zależy od charakteru laski a tego za bardzo nie opisałeś.
Z tego co zdążyłem zauważyć to nie wyszalała sie, na imprezy ją ciągnie. Z reguły z tego co widze to siedzi w domu z dzieckiem i czasem jakies imprezy.
Czesto jest tak że raz ja napisze do niej a raz ona. gdy ja sie dłuższy czas nie odzywam (tydzien dwa) ona szuka kontaktu.
Widzisz gówno i chcesz w nie wdepnąć mimo to.
Rób jak chcesz,ale lepiej omijać takie panienki z daleka same kłopoty później.
... a co jezeli się dzieciak wkreci w Ciebie? nie mysl kutasem, znajdz sobie inna skoro nie chcesz z nia nic stałego..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie nie, źle mnie rozumiecie. Mi tam dziecko kompletnie nie przeszkadza, mógłbym w coś stałego wejść, pytanie moje brzmi jak sie ze tak powiem za to zabrac?
Tobie nie musi przeszkadzac, mowie tutaj o tym ze mały/mała się wkręci i potem cięzko bedzie zostawić, laska z takim dzieckiem to zobowiązanie, a Tobie ruchanko w glowie
oj, nie tędy droga
jak dzialać z taką laską? tak samo jak z innymi, jak jesteś pewien jej na 100% to ... poprzez 'milosc' do małego mozesz wiele zyskac, prezenciki, usmieszki, rozmowy + zachowanie 'namiętne' wzgledem niej
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No ruchanko mi w głowie, w wieku 19 lat to trzeba a nawet powinno się o tym myślec. Akurat córke ma super. No to działam chłopaki
Jeżeli widziałby Ci się "stały związek" to tobie dziecko nie ma nie przeszkadzać, Ty masz to dziecko kochać, a może nawet przysposobić w przyszłości. Jesteś gotowy na coś takiego ? Coś mi się wydaje, że prędzej byś podkulił ogon. Życia nie znasz i dlatego tak lekko sobie piszesz o "związku". W takim związku to Ty zawsze będziesz na drugim miejscu i to jak się postarasz żeby nie spaść na trzecie lub czwarte.
Zresztą nic się nie wydarzyło, a Ty już plany dziesięcioletnie snujesz. Ona tylko na kawę zaprosiła, a Ty już wiązać się z nią chcesz bo "dziecko mi nie przeszkadza"... Ochłoń może trochę co ?
Nie znasz mnie i sądzisz że życia nie znam. Może nigdy dziewczyny nie mialem ale co wiem to moje. Mój tata ma podobna sytuacje - rozeszedł sie z mama i zwiazał z dziewczyna co ma córke 5 letnia - teraz ma 8 lat i sa 3 lata razem.
Zakończmy tą dyskusje, zajmij sie swoimi szkoleniami.
Twój ojciec ma podobną sytuację do twojej powiadasz. To znaczy, że również masz dziecko z którym nie mieszkasz bo rozwiodłeś się z kobietą by później znaleźć taką z którą się dogadasz bo zrozumiałeś pewne sprawy, tak ? Twój ojciec jako rozwodnik związał się z inną rozwodniczką bo z racji wieku, doświadczenia oraz mniejszej możliwości wyboru CHOLERNIE trudno by mu było znaleźć dla siebie bezdzietną partnerkę w swoim przedziale wiekowym. Ile jest bezdzietnych czterdziestolatek czy pięćdziesięciolatek które są do wzięcia ? No myślę, że bezdzietnych dziewczyn kilkunastoletnich jest jednak więcej, ale oczywiście mogę się mylić bo Cię nie znam i pewnie masz rację mówiąc, że masz podobną sytuację jak Twój ojciec ...
Cała nadzieja w tym, że to ona będzie mądrzejsza od Ciebie bo Ty to jeszcze musisz dorosnąć. ONA CIĘ TYLKO NA KAWĘ ZAPROSIŁA, A ZOBACZ JAKIE TY MASZ W ZWIĄZKU Z TYM ŻYCIOWE OCZEKIWANIA. Jesteś po prostu niebezpieczny.
Kłóciłbym sie, taka dziewczyna nie ma całego wolnego czasu dla siebie bo musi go miec dużo dla dziecka. Jedna w całości poświęci się dziecku i oleje typa co do niej startuje a druga będzie szukała tatusia na siłe.
Ja Ci napisałem ogólnie jak jest. U niej nie wiem, ale jak chce gdzieś wyjść to dziecko zostaje z jej mama.
"Zaprasza mnie do siebie na kawe i niedługo sie wybieram. Moje pytanie brzmi jak działać, co robić bo to jest sytuacja inna niż wszystkie."
idziesz na tą kawę i nie wrzucasz żadnych podtekstów, podbijania ani tym podobnych... bo możesz źle interpretować sytuację i na napalonego palanta wyjdziesz... panienki z przychówkiem w początkowym okresie po zerwaniu są mocno przeczulone żeby na "łatwą" nie wyjść...
Znam takiego koleżke z 10 lat temu miał taki sam problem. Dokładnie taki sam. Zdecydował się wtedy związać z tamtą dziewczyną. Po jakimś czasie się pobrali. Dziś mają w sumie trójkę dzieci są szczęśliwą rodziną.
Także różne są sytuacje, zależy czego ty oczekujesz, taka dziewczyna (o ile nie jest popaprana z zasady) to będzie raczej oczekiwać stabilizacji, wymagać trochę odpowiedzialności.
Jeśli dziecko ci nie przeszkadza a chcesz stał ego związku to próbuj. Ale bądź czujny co do jej zamiarów
Znam takiego koleżke z 10 lat temu miał taki sam problem. Dokładnie taki sam. Zdecydował się wtedy związać z tamtą dziewczyną. Po jakimś czasie się pobrali. Dziś mają w sumie trójkę dzieci są szczęśliwą rodziną.
Także różne są sytuacje, zależy czego ty oczekujesz, taka dziewczyna (o ile nie jest popaprana z zasady) to będzie raczej oczekiwać stabilizacji, wymagać trochę odpowiedzialności.
Jeśli dziecko ci nie przeszkadza a chcesz stał ego związku to próbuj. Ale bądź czujny co do jej zamiarów
Chciałem podziękowac wszystkim za rady, będę pisał jak to się ma dalej. Możliwe że w sobote coś posunie sie to na przód.
Chłopie szkoda Twojego życia, aby pakować się w takie gówno.
Będzie Ci się wydawać, że Ona jest super inna niż wszystkie, a to dla tego, że za swoje błędy młodości płaci teraz i szuka frajera, który zaopiekuje się nią i JEJ dzieckiem.
Za nie długo powie, że Cię Kocha, a tak właściwie będzie myślała tylko nad tym, że będziesz ojcem dla jej dziecka.
Nie podawaj Twojego taty jako przykład bo on ma 40/50 lat, a nie 19
PS: Chyba, że jesteś bezpłodny to mogę zrozumieć
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Powiem Ci tak, jak sie nie przekonam to sie nie dowiem.
Nieee, bezpłodny nie jestem
Nie zapominaj też, że za jakiś czas, nawet jak zacznie się wam układać, to pojawi się gdzieś tam ojciec tego bobasa. I uwierz mi, dziewczyna będzie mieć mętlik w głowie.
Masz chłopie 19 lat, moim zdaniem nie warto żebyś się w to pakował.
Kamilek, młode pacholę jeszcze jesteś i siłą rzeczy idealistycznie na świat patrzysz - i wymyśliłeś sobie, że jak rycerz czy inny zakuty łeb z odsieczą panience przybędziesz - bo to kurwa takie piękne i hollywoodzkie... ale to nie jest film ani Harlequin, to pieprzony real... i będzie tak - nawet jeśli panienka nie spuści Ciebie od razu w kiblu, to w krótkim czasie na plastra Ciebie przerobi, i to plastra z poczuciem winy za nie swoje grzechy... bo panienki po przejściach już tak mają - wieczna postawa roszczeniowa, zawsze im kurwa empatii zbyt mało, będzie ciągnąć z Ciebie co się da, niczym chwast emocjonalny doić i niewiele dawać - po czym, kiedy się podbuduje, to poszuka innego, starszego i ustawionego - oczywiście zrobi to dla dobra dziecka - taki tam altruizm kosztem innych... a Ty niczym zużyty wibrator na śmietniku wylądujesz - bo w końcu się znudzisz... jeśli tego chcesz to spróbuj - w końcu to Twoje życie...
KamileQ - Mój dobry kolega w wieku dwudziestu lat związał się z panną z dzieckiem. Wszyscy mu odradzali, ale on wolał sobie wyidealizować w głowie obraz tej dziewczyny. Był z nią przez pół roku, niby wszystko się układało. Aż do momentu...
W którym pojawił się ojciec dziecka. Oczywiście panna pogoniła mojego kolegę, aby stworzyć szczęśliwą rodzinkę z ojcem dziecka, który po krótkim czasie znowu się ulotnił i została sama...
Według mnie powinieneś przeczytać na chłodno rady od kolegów wyżej i przemyśleć czy jest sens w tym, aby w tak młodym wieku pakować się w dość poważną sytuację.
Pozdrawiam!
Tak kończąc temat to laska zaczęła wrzucac zdjecia z bylym wiec wycofalem sie i olalem laske i spotykam sie z innymi
Głupiś. To, że ona wrzuca zdjęcia z ex wcale nie oznacza, że nie masz szans podziałać dalej. Jak kiedyś, po nocy z kobietą, zobaczysz jak odbiera telefon od chłopaka, ale wrzuca słitfocie ze swoim misiem to zrozumiesz co mam na myśli. Miej jaja, pierdol to i działaj, bo to tylko zdjęcia.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
I zeszła sie z byłym. A mowilem