Jest to tak jakby kontynuacja tego tematu : http://www.podrywaj.org/forum/la.... Postanowilem dodac pare nowych informacji, może to coś zmieni.
Po pierwsze powiem ze mam 17 lat, ona 16. Wiem ze to "glupia nastolatka" ale moze da sie cos wymyslic. Ona jest w chuj odporna na miłość, mówi że nie zakocha się, itp. Ze nie chce związku i w ogóle. Jest dziewicą, nigdy nie miała orgazmu i chce czekać do śluby, ale macanie jej się bardzo podobało, więc moim zdaniem to tylko gadanie
a po za tym, nie liczy sie dla mnie sam seks. Ona jest w stanie zerwać ze mna znajomość, po to żeby żadne z nas się nie zakochało, żeby potem nie cierpiec. Pytanie, co zrobić? Ona jest bardzo towarzyską dziewczyną, zajebiscie, chłopaków którzy do niej piszą ma na pęczki, ale nie jest typem księżniczki. Do tej pory było to na zasadzie tak jakby ff. Spotykaliśmy się, całowaliśmy, moja ręka przez spodnie na jej cipce itp. To co było ze mna to jej największe doświadczenia do tej pory. Jak byliśmy tylko my to zachowujemy się jakby para, a jak gdzieś publicznie to jak przyjaciele. Co zrobić, żeby się zakochała? Gierki na zasadzie "doceni co straci" moim zdaniem raczej nie zadziałają, ma za silną psychike i za dużo chłopaków w koło. Troche chaotycznie, ale wierze w was panowie ze mi doradzicie
i nie chce komentarzy typu "olac ja" "jestes idiota" itp, bo to juz wiem
a jak nic sie nie wymysli to oleje 
Odpusc sobie, szkoda czasu i energii na latanie za nia.
Widac, ze masz jeszcze podejscie bohatera werterycznego dlatego posluchaj starszych - nie warto sie wysilac.
Obrazowo... a niech tam! fizyka!
Masz dwa magnesy, poki co jestescie zwroceni tymi samymi biegunami do siebie, Ty sie zblizasz ona spierdala.
Wykrec sie dupskiem a sama przyjdzie, if you know what i mean...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
wytlumacz mi to z tym bohaterem, mialem ostatnio na polskim o tym, ale nie pamietam
jak sie wykrece to nie przyjdzie, ma za duzo innych znajomych moim zdaniem i nie odczuje mojego braku, chociaż z drugiej strony, jesli nikt do tej pory jej nie dal tego co ja (macanie) to moze zateskni (chociaż, ona sie przed tym bronila, bo chce czekac do slubu). A jakies wyjscie na miasto, danie jej zajebiscie duzo emocji, da to cos ?
To się wkopałeś, widać że Tobie bardziej zależy niż jej z tego nic wielkiego nie wyczarujesz, nie chodzi o dziewczynę tylko o Ciebie, możemy Ci dać rady co masz robić, ale po co skoro to będzie działać tylko przez chwilkę. Polecam przeczytanie lewej i poprawienie swojego życia, bo nie doceniasz tego co masz. A masz dziewczynę w garści bez zobowiązań.
no zależy, bo nadal troche robie za needy, znaczy jej tego nie pokazuje, ale sam sie tak czuje. No to poradź, każda rada dobra, potem się coś wymyśli
no mam w garsci, ale zaczyna mi za bardzo zalezec ;/
"no zależy, bo nadal troche robie za needy, znaczy jej tego nie pokazuje"
Skąd wiesz, że jej tego nie pokazujesz ? Bo chyba nie dlatego, że akurat Tobie się tak wydaje ?
niestety tylko tak mi sie wydaje
Napiszę Ci co się stanie.
Ty dążysz do związku, jest to Twój obecny cel, więc gdy dostaniesz to co chcesz to automatycznie zaczniesz mniej się starać. Po czym wasz związek się rozpadnie, albo oboje będziecie wegetować w nim z braku lepszych perspektyw.
Aby poprawić wasze relacje musisz zmienić swoje podejście, aby to kobiety dążyły do związku, a nie Ty. Możesz to robić schematami i radami z forum, albo naturalnie poprawiając swoje życie.
Na początek polecam Ci spotykanie się z innymi kobietami, wtedy zauważysz że ona tak wyjątkowa nie jest i można fajnie spędzić czas z innymi kobietami.
Nie licz na miłość jeżeli będziesz się z nią widywał tylko w szkole albo w domu czy na podwórku. Zaskocz ją czymś spontanicznym od czasu do czasu i daj do zrozumienia, że nie chodzi Ci o seks. Płeć piękniejsza jest bardzo wyczulona na tym punkcie. Jeżeli będziesz dążył do seksu to ona będzie się odsuwać. Pamiętaj, że klucz do kobiety (choć to cały czas dziewczyna) tkwi w jej głowie, a nie genitaliach. To, że sobie mówi, że się nie zakocha to możesz olać bo jeszcze młoda jest. Po prostu dorastajcie razem. Nie ma pośpiechu. Zajmij się sobą bo jesteś w tym wieku kiedy pasja najlepiej się rozwija. Rozwijaj się to ona zobaczy w Tobie coś więcej. W tym wieku trudno o dojrzałą miłość więc nie oczekuj cudu.
pierdolenie kurwa, nie można być odpornym na zakochanie, są takie które mówią że na razie nie chcą mieć chłopaka a za kilka dni to mają więc ja osobiście uważam to za jej zwykłą gadkę szmatkę
Szczerze? Jak bym od niej spierdalał. Szkoda prądu i późniejszych nerwów. Serio stary, wiem to z autopsji.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.