Witam.
Jestem z dziewczyna 2 miesiace. Czuje cos do niej i bardzo ja cenie, ale ostatnio sie okazalo, ze nie do konca sie dogadujemy w lozku.
Wczesniej kilkanascie razy robila mi lodzika, w tym tak z 5 razy do konca. Ostatnio bardzo mnie na to podkrecila, pisala ze ma na to ochote. I przed seksem troche podzialala, ale bardzo malo. Jak byla ostatnio nie dysponowana to zaproponowalem jej, zeby zrobila mi dobrze do konca. Ona odparla ze nie ma ochoty. Wkurzylem sie mocno tym bardziej, ze wyjezdzalem na dlugi urlop i przed tym nie dostalem od niej zadnej przyjemnosci, a bylem baaardzo napalony i ona to po mnie widziala. Z nerwow odparlem jej, ze w takim razie niech sie nie zdziwi jak sie zabawie z kimś na urlopie.
Dodam, ze ona jestem we mnie mocno zaangazowana, chetnie uprawia ze mna seks, ale ma bardzo dziwne podejscie do lodzika, bo mowi, ze czuje sie przez to wykorzystywana jako maszynka do seksu. Ponoc jej eks ja do tego zmuszal wbrew jej woli i ma do tego spaczone podejscie. Sek w tym, ze dla mnie lodzik tak jak i minetka jest podstawa w lozku i uwielbiam jedno i drugie. Mam wrazenie, ze wczesniej robila mi lodzika glownie po to, zeby sie zareklamowac, a gdy zauwazyla, ze mnie zdobyla to spoczela na laurach.
Pytanie czy jeśli sie okaze, ze bede mial ciagle problemy z tym, zeby zachecic ja do francuza i bede sie czul w ten sposob niezaspokojony to czy ten zwiazek ma w ogole sens? Nie wyobrazam sobie, ze mam czekac az jej sie laskawie zachce. Ja mam ciagle ochote na jej cipke.
"Jak byla ostatnio nie dysponowana to zaproponowalem jej, zeby zrobila mi dobrze do konca. Ona odparla ze nie ma ochoty". - Brawo, seks to ma być obopólna przyjemność. Nie mogłeś jej przytulić? Co to Twoja dziwka?
"Wkurzylem sie mocno tym bardziej, ze wyjezdzalem na dlugi urlop i przed tym nie dostalem od niej zadnej przyjemnosci, a bylem baaardzo napalony i ona to po mnie widziala. Z nerwow odparlem jej, ze w takim razie niech sie nie zdziwi jak sie zabawie z kimś na urlopie".- Żebyś z płaczem kozaku nie przybiegł, że Ci przyprawiła rogi.
Nie dziwię się, że czuje się wykorzystywana jak maszynka, bo to czuć z Twojego wpisu. Zacznij okazywać uczucia, zwłaszcza na poziomie romantycznym dotyk.
Zostaw ją, dla jej dobra, bo traktujesz ją instrumentalnie, jak jebadełko. Szkoda by się dziewczyna traumy nabawiła w łóżku po Tobie.
Masz 26 lat, a zachowujesz się jak szczeniak w wieku 16 lat, co loda nie dostał.
Zaprezentowałeś się jak facet, któremu zależy tylko na seksie. Kochasz ją w ogóle?
"Ponoc jej eks ja do tego zmuszal wbrew jej woli i ma do tego spaczone podejscie". Nie jesteś lepszy, czuć już tutaj Twój nacisk psychiczny na nią. Biedna, znowu trafiła na takiego bez podejścia, a pardon z podejściem: rób loda, suko.
Opis Twój przeczy podejściu: "zbyt długo unikałem związków z powodu urazu do niespełnionej miłości". Jak tak będziesz z nią postępował to ona może dać sobie taki opis. Już powinna, bo traktujesz ją jak jebadełko na zawołanie.
Pierwszy raz jestem tutaj taki ostry, ale Twój wpis jest żenujący w moim odczuciu. Rozumiem chęć na fellatio, ale to w jaki sposób się wyrażasz i jak roszczeniowo to dramat. Polecałbym pogłębienie więzi emocjonalnej, dużo czułości, tulenia, mówienia, że jest ważna i pokazania, że seks dla Ciebie nie jest taki istotny. Jednak szkoda mojego pisania, bo to Cię przerasta, już to widzę.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Zaczynasz robić dokładnie to samo co jej ex i jesteś na dobrej drodze, aby również nim zostać.
Się dziwię, że panna Cię odrazu nie pogoniła po tym tekście o odbijaniu sobie braku lodzika na wyjeździe z inną dupą. Spokojnie, one są pamiętliwe. Zagrywka na poziomie 3-latka, szkoda gadać.
Jeśli jeszcze jej nie przeprosiłeś za tę gadkę, to zrób to ale RAZ i nigdy więcej. Później do tematu nie wracaj, a jak sama będzie go wywlekać z powrotem to nie wdawaj się w dyskusje, bo nic Ci one nie dadzą poza eskalacją kłopotów.
Wygląda na to, że panna ma problem bo notorycznie pakuje się w związki z typami, którzy traktują ją przedmiotowo. Ogarnij się.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Nie zrobila Ci lodzika i juz wielki problem do opisania na forum. Oj Ty biedny biedniutki. Jak male dziecko, ktore liczylo na paczke cukierkow, a dostalo snickersa. Chlopie, sory, ale co Ty kurwa pierdolisz?
Wcale jej sie nie dziwie, ze czuje sie jak maszynka do seksu, skoro Ty jej mowisz, ze zabawisz sie z kims innym, jak nie dostaniesz swojego cukierka. Ile Ty masz 5 lat?
Tym razem to az nie bede przepraszal za brak polskich znakuff i ze pisze z komci ;f
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
A wystarczylo po jej tekscie "nie mam ochoty" powiedziec jej cos w stylu "nie przejmuj sie, nie zawsze mamy na cos ochote" zlapac ja i przytulic, wiedzac o jej problemach z ex. Pare razy tak bys zrobil, a dziewczyna by sie przekonala, ze jestes inny, lepszy od jej bylego i po czasie sama by to robila nawet pytac bys nie musial. Jednak Ty nie pokazales zadnej klasy, a jej oczach pp tym tekscie, jestes rowny z jej bylym badz nawet gorszy, skoro za to ze ona nie chciala czegos zrobic, otwarcie w nerwach mowisz, ze zabawisz soe z inna.
Chlopie, daj tej dziewczynie spokoj, a dla Ciebie rada, rozpedz sie i pierdolnij glowa w sciane, bo jestes gorszy od 15 latkow. Niestety, ale za duzo ogladasz porno i widac, ze juz masz najebane:p
________________
Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.
Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.
W naszym zwiazku jest duzo czułości, duzo ja przytulam i zawsze dbam o jej przyjemność i nigdy do niczego jej nie zmuszam. A wkurzylem sie, bo to ona mnie na to najpierw nakrecila i pozniej tego nie zrobila. Nie trawie czegos takiego.
Nie wiem, moze jestem spaczony, to jest moj pierwszy zwiazek. Nigdy nie zalezalo mi na zwiazkach. I to jest wlasciwie jedyna dziewczyna, z ktora wyobrazalem sobie taka relacje.
Co do tego, ze ona wiaze sie z trudnymi facetami, to troche tak jest. Jak sie poznalismy to ja bzykalem bez zobowiazan inne dziewczyny i ją też chciałem tylko bzyknąć. Ona dobrze o tym wie, później dopiero stwierdziłem, że chciałbym spróbować czegoś więcej.
Czy ją kocham? Chyba tak, ja nie potrafię tego określić, bo nie mam porównania do innych związków. Dużo o niej myślę i dużo dla niej robie, ale moze ja sam nie jestem gotowy na związek. Chyba jej powiem, że na nią nie zasługuje.
Zaczniemy od dolu.
Nie wiesz czy ja kochasz? Chyba tak? CHYBA? Chyba? CHYBA? Wstaje i upadam.
Bedac z kims w zwiazku, nie wiedziec czy kogos sie kocha? A no tak, dla Ciebie po prostu jest Twoim prywatnym i dyspozycyjnym jebadelkiem, na wyłączność i stad te chyba. Mowisz, ze nie masz porownania? Powaznie? Takie cos sie czuje i wie...
"Chyba jej powiem ze na nia nie zasługuje"
Gorszej pizdy od Ciebie w tym momencie nie widzialem, ale tu wracamy do pierwszego zdania i prawdy o jebadelku.
"Ruchalem co popadnie bla bla a pozniej chcialem spróbować czegos wiecej"
Zadaj Sobie pytanie, czy sprobowales z uwagi na to, ze stala sie Twoim prywatnym jebadelkiem, czy targety obok Ciebie sie skonczyly?
"Wkurzylem sie bo mnie nakrecila, a ja jej daje tyle milosci i uczucia"
Zygam "tencza" prosto z placu zbawiciela... Jestes pierdolonym romantykiem, dajac jej taka milosc
Kazdy z forum ci to powie, zwiazek jest nie ustanna walka z Samym Soba, a Ty jak 90% osob dales dupy tlumaczac sie, ze to Twoj pierwszy.
Praca nad Soba i jeszcze raz praca nad Soba skutkuje zdrowym zwiazkiem, Tobie natomiast zamiast dziewczyny polecam kupno wiaderka i lopatki i do piaskownicy, badz klockow lego to jest Twoj swiat teraz.
________________
Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.
Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.
Czekaj czekaj, do tej pory cały czas Ci loda robiła, RAZ odmówiła, bo nie ma ochoty, a Ty przylatujesz tutaj, zakładasz wątek o nazwie "dziewczyna nie przepada za fellatio" i masz pretensje do całego świata o to.
Sorry, ale to serio wygląda tak, że ona Ci potrzebna tylko do zaspokajania Twoich potrzeb. To, że ktoś nie ma czasem na coś ochoty to normalna sprawa i jako jej chłopak powinieneś to zrozumieć.
I jeszcze ten szantaż, że zabawisz się na urlopie.
Żenada chłopie, serio.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Najpierw sam zjedz swoją spermę, a potem wymagaj od innych, by ją również konsumowali.
Ale beka koleś.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
On myślał, że go pogłaszczemy po główce. Powiemy jaką ma złą kobietę i nie zasługuje ona na niego. Następnie za tekst o wzięciu innej na urlopie powstaniemy i będziemy skandować samiec alfa, samiec alfa, samiec alfa.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Niech weźmie te 200zł, odpali roksę, znajdzie dziuńkę, ona mu wypucuję gałkę... Zejdzie ciśnienie.
Autorze. Tak samo jak z niewolnika nie ma dobrego pracownika, tak samo w związku dwóch ludzi nie mogą się pojawiać nakazy i zakazy. Bo to niewolnictwo XXI wieku.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
"Z nerwow odparlem jej, ze w takim razie niech sie nie zdziwi jak sie zabawie z kimś na urlopie."
Rzadko klnę, a już w stosunku do kogoś, z kim rozmawiam zdarzyło mi się może 2x w życiu. A to byłby trzeci.
Usłyszałbyś najpierw sp... a potem trzask zamykanych drzwi.
Żenada.
Chyba robiła Ci zajebiste laski że byłeś tak napalony,ale tak jest że kobiety mniej chętne są na francuza niż faceci.Może tak jak mówisz promocja się skończyła ale dlatego bo sam ją zje....ś.Pamiętaj z kobietami trzeba cierpliwości a ty w gorącej wodzie kąpany.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
No może i tak... są mniej chętne. Ale co z tymi, które same się dobierają?!
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
rapow, ty misiu niewyciumciany.... może jakieś podsumowanie? wnioski? Az tak cię przytkało?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ponieważ czuję w lędźwiach szybką edycję/wykasowanie tematu, postanowiłem zachować na dłużej:
Dziewczyna nie przepada za fellatio
Witam.
Jestem z dziewczyna 2 miesiace. Czuje cos do niej i bardzo ja cenie, ale ostatnio sie okazalo, ze nie do konca sie dogadujemy w lozku.
Wczesniej kilkanascie razy robila mi lodzika, w tym tak z 5 razy do konca. Ostatnio bardzo mnie na to podkrecila, pisala ze ma na to ochote. I przed seksem troche podzialala, ale bardzo malo. Jak byla ostatnio nie dysponowana to zaproponowalem jej, zeby zrobila mi dobrze do konca. Ona odparla ze nie ma ochoty. Wkurzylem sie mocno tym bardziej, ze wyjezdzalem na dlugi urlop i przed tym nie dostalem od niej zadnej przyjemnosci, a bylem baaardzo napalony i ona to po mnie widziala. Z nerwow odparlem jej, ze w takim razie niech sie nie zdziwi jak sie zabawie z kimś na urlopie.
Dodam, ze ona jestem we mnie mocno zaangazowana, chetnie uprawia ze mna seks, ale ma bardzo dziwne podejscie do lodzika, bo mowi, ze czuje sie przez to wykorzystywana jako maszynka do seksu. Ponoc jej eks ja do tego zmuszal wbrew jej woli i ma do tego spaczone podejscie. Sek w tym, ze dla mnie lodzik tak jak i minetka jest podstawa w lozku i uwielbiam jedno i drugie. Mam wrazenie, ze wczesniej robila mi lodzika glownie po to, zeby sie zareklamowac, a gdy zauwazyla, ze mnie zdobyla to spoczela na laurach.
Pytanie czy jeśli sie okaze, ze bede mial ciagle problemy z tym, zeby zachecic ja do francuza i bede sie czul w ten sposob niezaspokojony to czy ten zwiazek ma w ogole sens? Nie wyobrazam sobie, ze mam czekac az jej sie laskawie zachce. Ja mam ciagle ochote na jej cipke.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, "przezorny zawsze ubezpieczony"
To tak jak jeden, co miał zerwać, odbyć ciężką rozmowę ze swoją dziewczyną i słuch po nim zaginął 
Co do wniosków to oni nie wyciągają
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dobra zdaję sobie sprawę z tego, że przesadziłem mówiąc, że znajdę inną do zabawy. To było dziecinne i poniżej pasa.
Na jej odmowę zareagowałem bardzo emocjonalnie i nie spodziewałbym się po sobie, że byłbym do tego zdolny, ale chyba wiem czemu tak się stało.
Chodzi o to, że dziewczyna w której poprzednio się zakochałem kilka razy nakręcała mnie na seks i w ostatniej chwili mi odmawiała. I wtedy właśnie brałem to na spokojnie. Nie potrafiłem mieć do niej pretensji, ale wewnątrz czułem się podle. Po prostu mam do tego uraz. I tym razem, jak moja obecna dziewczyna zaczęła mi mówić jak bardzo ma ochotę zrobić mi dobrze za bardzo się na to nakręciłem. Czar prysł kiedy powiedziała, że nie ma ochoty. Mało tego, jest to pierwsza dziewczyna do kťórej coś czuje z którą sypiam, więc poczułem się odrzucony.
I teraz hipotetycznie jak ktoś tu wspomniał, jeśli bym na tą odmowę zareagował w stylu "no dobrze, rozumiem, trudno" i się do niej przytulił to już totalnie by spoczęła na laurach.
Najgorsze jest to, że ona sama zaczęła temat fellatio na początku związku. Ja nigdy nie naciskałem jej na to, chociaż miałem od początku na to ochotę. Mam tylko obawy, że zrobiła to tylko dla własnej reklamy. A ja już zdążyłem się od tego uzależnić. I dziwnym trafem odmowa nastąpiła zaraz po tym jak byłem dla niej bardzo miły i czuły. Dokładnie tak jakby sobie pomyślała. 'Mam go w garsci, juz nic nie musze'.
Temat ten założyłem z pytaniem na końcu, czy związek ma sens kiedy jedna strona jest nie do końca zaspokojona seksualnie, bo tak się składa, że mam kumpla, którego związek się rozpadł właśnie dlatego, że jego dziewczyna nie lubiła fellatio.
"to już totalnie by spoczęła na laurach."
Masz kompletnie wypaczone spojrzenie na kwestie seksu oralnego.
A) są kobiety, które tego nie lubią - po prostu. Mają opory i niechętnie pieszczą w ten sposób partnera i NIC się z tym nie da zrobić. Oczywiście można je w jakiś sposób ZMUSIĆ (groźbą, prośbą, przekupstwem, szantażem emocjonalnym etc...) - ale to zawsze będzie zmuszanie - czyli kobieta będzie dążyć do tego, żeby nie pieścić tak partnera. Będzie szukać wymówek, używać tej formy seksu jako karty przetargowej itd...
B) są kobiety, które uwielbiają tak pieścić partnera, sprawia im to przyjemność, w tym również satysfakcję seksualną, mimo że to mężczyzna jest "biorcą" przyjemności, a kobieta "dawcą". Dlaczego? Bo takie kobiety podnieca fakt, że mężczyźnie jest dobrze, bo lubią być nieco zdominowane, etc... i one to po prostu lubią. I tyle. Najczęściej wiąże się to z dużym zaangażowaniem emocjonalnym kobiety.
C) są kobiety, które mają neutralny stosunek do tego typu aktywności, czyli zrobią to dla partnera, ale ich to nie rajcuje jakoś szczególnie. Takie panie nie odczuwają satysfakcji seksualnej w trakcie pieszczenia partnera, ale chętnie go tak pieszczą - bo po prostu go kochają i w ten sposób okazują miłość.
Ergo: jeśli Twoja panna jest kobietą typu A, wszelkie naciski NIC nie dadzą. NIC.
ps. o kwestiach higieny chyba nie muszę wspominać?
ps.2. o tym, że seks oralny NIE MUSI być odwzajemniany, chyba też?
Mam trochę spaczone podejście to fakt. Pewnie dlatego, ze w przeszłości robiłem takie rzeczy z kobietami tylko bez uczuć.
Wiem na pewno, że jak była ze swoim ex to była typem A.
Będąc ze mną przedstawiała się jako C raczej, bo nie raz mówiła, że najważniejsze dla niej jest to, że ja z tego czerpie przyjemność.
A ostatnio przedstawiała się jako B po czym doszło do tego rozczarowania.
Co do higieny, to myślę ze trzymam fason. Przed spotkaniem zawsze się tam myje i golę.
No, może coś z Ciebie będzie. Widzę tu skrzywdzonego chłopca, który mówi o swoich uczuciach, bo na wstępie widziałem jakiegoś dupka, co ma w głowie jedno słowo: sex, sex, sex, chociaż nie, rób loda, rób loda.
Konstanty Ci radził przeprosić. Zgadzam się z nim, raz, a porządnie, a porządnie będzie jeśli powiesz jej to co nam tu napisałeś. Może nie o ex, ale o uczuciach czyli boisz się odrzucenia jak każdy człowiek. Przepraszam za tamte słowa, były w gniewie, ale poczułem się odrzucony, to nie było fajne uczucie. Włączyła mi się jakaś głupia reakcja obronna. O tamtej nie gadaj wcale.
Jeśli się boisz, że osiądzie na laurach to boisz się tak naprawdę jak na nią działasz. Po pierwsze uwierz w siebie, ewentualnie zwiększ atrakcyjność. Po drugie ogranicz ten seks na jakiś czas, bo może ma przesyt, ale w tym czasie flirtuj z nią na maksa, nakręcaj tak by miała kisiel w majtkach: szeptaj do ucha jak jaka jest piękna, tęsknisz za widokiem jej ciała itd. Nakręcaj, nakręcaj, aż się sama rzuci na Ciebie. Wtedy Ci takie fellatio zrobi, że Ci pała spuchnie z radości, czego Ci życzę
Plan jest prosty:
1. Nie spotykacie się w domu ani u niej, ani u Ciebie by nie prowokować stosunku.
Tego też Ci życzę 
2. Wymyślasz fajne spotkania
3. Nakręcasz na spotkaniach mocno od czasu do czasu, tu chwycisz za tyłek, pochwalisz, tam zwrócisz uwagę na garderobę pozytywnie, że się ładnie ubiera, a to zauważysz buty - jak to się mówi: "kobiety mają niewytłumaczalny pociąg do butów", powiesz jaka jest dla Ciebie ładna i seksowna.
4. Jak to dobrze zrobisz to Cię zaciągnie w krzaki i dostaniesz mega seks
Kumplem to Ty się nie sugeruj, nie byłeś w tym związku, brak fellatio tam to był pewnie najmniejszy problem.
P.s. Mogę być ostry, ale większą sztuką być pomocnym. Ty w końcu się stałeś po tym wpisie godny pomocy.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Pierwszy wpis był bardziej pisany w gniewie stąd taki wydźwięk.
Tylko czemu uważasz, że nie powinienem mówić jej o tamtej, która się mną bawiła? Wiesz dziewczyna mi opowiedziała o swoim urazie z ex, węc może ja powinienem opowiedzieć o swoim?
Ten post proszę skasować, mea culpa.
Rapow, a kiedy zamierzasz zamknąć tamten rozdział? 30 lat później, kochanie, bo wiesz jak byłem młody to zakochałem się w ex i ona tak ze mną postępowała i mam uraz. To przeszłość? Nie umiesz się od niej odciąć? Tamta nadal ma na Ciebie wpływ? Nie wyczyściłeś konta? Z brudnymi butami wszedłeś w nową relację? Jesteś mężczyzną czy kobietą? Pewne zachowanie trzeba przejmować od kobiet np. lubienie przytulania, tulenie często, bycie otwartym stale na nowe znajomości, ale inne takie jak wspominanie o ex to bez sensu. Kobiety są bardziej od nas zazdrosne jak im zależy, ponadto możesz wzbudzić kompleks lub żądzę odwetu. Wzbudzanie zazdrości przystoi babie, nie facetowi. Tu nawet rozumiem Twoje motywy, ale na 90% ona zapamięta tylko z Twojego tłumaczenia jedno słowo: TAMTA. Kobieta to istota emocjonalna, pamiętaj, postępuj ostrożnie, steruj statkiem mądrze.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Temat z tamtą zakończył się definitywnie, ale jest to dość swieża sprawa, bo z ubiegłego roku. Mało tego, one się poznały. I moja obecna wie, że za tamtą latałem. Może to nie zdrowe, ale nie raz sobie opowiadaliśmy o swoich poprzednich relacjach. Tu nie chodzi o to, że zostało mi coś do tamtej, tylko że został uraz. Jestem bardzo wyczulony na to czy kobieta próbuje się mną zabawić. I teraz czułem się tak jakby historia się powtórzyła.
Rozumiem strach, a nawet powiem więcej pochwalam, że o tym mówisz nam, możesz kumplowi, ale nigdy dziewczynie z którą jesteś. Odsłaniasz swoje miękkie podbrzusze i wystawiasz na pokusę, że będzie manipulować w ten sposób znając Twój słaby punkt. Powiedz, że poczułeś się wtedy odtrącony, ale wtedy, a nie, że Ty się panicznie boisz, bo miałeś problem z ex. Widzisz, mówimy o tym samym wydarzeniu, tak samo szczerze, ale inaczej serwujemy ten fakt.
Bardzo dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że o ex nie powinno się mówić. Już nie mów nic i z żadną kobietą więcej nie popełniaj tego błędu, bo możesz przekreślić świetną relację. Nie poznawaj ex z obecnymi. Nie mów, że to ex, nie nadawaj im rangi, to znajoma. Ona spadła w hierarchii. Widać po Tobie, że mądry i wrażliwy z Ciebie gość, bo nie uciekłeś przed taką krytyką i otworzyłeś się tutaj, więc nie rób głupich błędów.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.