Witajcie. Mam taką sytuację. Nie wiem jak ją interpretować, Poznalem dziewczyne spotykalismy sie, wszytsko fajnie buzi buzi itd ale z czasem ona napisala mi ze " sama nie wie czego chce, ma problemy swoje, musi sie z nimi uporac, i troche sie zawiodla moja osoba". powiedzialem ok. Przestalem sie odzywac do niej, minelo kilka dni ciszy, i ona teraz pierwsza mnie zaczepia, pyta sie czemu sie do niej nie odzywam, co u mnie jakby szukala kontatktu i chciala zebym sie nia zainteresowal i zeby wrocilo to co bylo kiedys. Moje pytanie brzmi czy to normalne? dac na wstrzymanie byc obojetny czy powrocic do takich relacji jak byly wczesniej ? przypominam ze ona napisala ze sama nie wie czego chce itd . z gory dzieki
Ale to jest przecież proste, jak budowa czołgu T-55, laska robi Ci klasyczne P&P. A Ty, jak widać na załączonym obrazku, łykasz to sukcesywnie. Czy to normalne? Przy założeniu, że wszystkie kobiece gierki są normalne, to tak. Przy odwrotnym założeniu- oczywiście nie.
To, że napisała, iż nie wie, czego chce, oznacza najprawdopodobniej nie mniej, nie więcej tyle, że faktycznie nie wie, czego chce. Tak więc chociaż Ty pokaż jej, że w tej relacji jest przynajmniej jedna osoba, która jakimś zdecydowaniem się wykazuje. Może to ją trochę nakieruje. Fakt, że jest cisza, długo, długo nic, a później panna pisze, może oznaczać albo, że wspomniane P&P jest grane, albo, że od czasu do czasu wspaniałomyślnie postanawia podlewać kwiatka, aby nie zwiądł oraz, żeby nie palić za sobą mostów tak na wszelki wypadek.
Co zrobić? Albo będziesz grał w jej grę, czyli stosujesz lustro, a więc w tym przypadku również Pushujesz & Pullujesz, z tym, że możecie się tak bawić do usrania, a końcowych efektów na horyzoncie brak być może. Albo też olewasz, usuwasz się w cień tak totalnie i obserwujesz przy okazji, czy laska jakieś działania, w celu pokazania swojego zainteresowania podejmie. Jeśli nie, daremny trud i szkoda nerwów, są inne.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Kolega wyżej wyjaśnił, ja tylko dodam bo pytałeś: choć nienormalne, to zwyczajne zachowanie dziewczyn.
...,swietna sprawa
przedmowca pomogl Ci skategoryzowac jej oodejscie co ulatwi Ci rozbrojenie jej. Mozesz ja zlac (co nie jest trudne) mozesz sie z nia zagrac w ping pong, ja bym postawil na rozwalenie jej postawy
jesli ona powoduje, ze jest jest Ci fajnie pokaz jej to i sprowadz ja do momentu kiedy bedzie kierowac sie emocjami a nie schematami
podejdz do niej i sprowokuj ze ja nadepniesz albo uszczypniesz cokolwiek, jesli ja zaboli kolejna rzecza jaka zrobi bedzie ( cos-nie wiem co nie znam jej) ...,no i teraz Ty nic innego jak potwierdzenie jej emocji, czyli ? ...,prosty przyklad moze z dupy ale smieszny. Stosuje go na mojego siostrzenca jak sie wypierdoli albo cos... Jednym slowem on sie wywraca i zaczyna plakac nie wiadomo dlaczego, mozesz na niego krzyczec jak jego mama lub tatus ( i to bym porownal do gry w ping ponga) , albo potwierdzil jego doznania emcjonalne..., ooooj jak boli, ale sie wywrociles, jaki to musi byc potworny bol, przestaje plakac bo stwierdza ze nic go nie boli, prosty przyklad jednak odnoszacy sie do bardziej skomplikowanych relacji w naszym zyciu.