Witam !!
Piszę po raz pierwszy na tym forum choć czytam je już kawał czasu. Już nakreślam problem. Mam dziewczynę, wiek 21 lat z która jestem w związku już prawie pół roku i wszystko było by ok gdyby nie fakt że ona wymaga abym poświęcał jej naprawdę dużo uwagi. Gdy akurat nie widzimy się to ona chce ciągle pisać a jak napiszę że idę gdzieś np. na spacer z psem to wali fochy że nie mam dla niej czasu. Wiem że przede mną miała faceta przez 5 lat który na każdym kroku ją kontrolował i nie dawał swobody. Widzę że ona teraz tak postępuje. Nie opisałbym tego problemu gdyby nie sytuacja z którą się spotkałem kilka dni temu. Moja dziewczyna pojechała do warszawy do babci z cała rodziną i chciała mnie zabrać ale ja miałem inne plany związane z moją rodziną. I odkąd tam była zaczął się lament że ona tęskni, że chce wracać, że się nie będzie mogła bawić na imprezie rodzinnej i takie tam. Udało mi się ją namówić aby poszła choć na chwilę i wypiła coś to jej będzie lepiej ale szybko nawiała żeby gadać ze mną na skype. Od razu zaznaczam że ja jej daję mnóstwo swobody, może się spotykać z koleżankami których nie ma dużo tak nawiasem, nie jestem zazdrosny ale widzę że ona jest o mnie. Co byście poradzili?
5lat przed Toba, Ty z nia jestes pol roku plus przerwy miedzy zwiazkiem, aktualnie 21 lat. W wieku 15lat juz miała faceta i ja kontrolował. Niezła ta dziewczyna.
Uśmiechaj sie.
Plus dla Ciebie, że dajesz jej dużo swobody. Wybacz, że się tak wyrażę, ale ja bym spieprzał od osoby, która nie ma zainteresowań - niezależnie od płci. Po prostu lubię się obracać wśród ludzi mających własną zajawę i swoje zajęcia,bo emanują zaraźliwą energią, a nie wysysają ją z Ciebie razem z emocjami.
Leci mi trzeci rok (sam jestem zaskoczony ze tak szybko zlecialo) ze swoja dziewczyna i mozesz mi wierzyc ze przebywanie z taka osoba jak ona, o podobnych pasjach i w ogole z pasją, jest sto razy ciekawsze.
Nie pakuj sie w gowno typu pocieszanie i szukanie swojej dziewczynie rozrywki na sile. Sama powinna wiedziec co ze soba zrobic. Jak nie zobaczysz u niej zmian, t odpusc.
Pozdro!
Kobieta chce po prostu być w Twoim świecie
ale lekko wydaje mi się, że ma z Tobą za dobrze i tak. Spróbuj ją zarazić jakimś hobby albo znajdź jej coś do roboty
(np, jak nie umie nic gotować to niech spróbuje coś dla Ciebie przygotować i za wysiłek - Nagroda.) Jak nie to podziękuj. Stać Cię na lepszą 
Laska się stara i to aż za bardzo i radzicie mu przez to ją rzucić?Ciesz się ze tak jej zależy,ale pogadaj z nią o poczuciu swobody jeśli nie zrozumie to dopiero wtedy przejdź do bardziej drastycznych sposobów ale najpierw szczera rozmowa z nią...
http://www.podrywaj.org/blog/jez...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Rzuć jej kość, coś czym się zajmie. Zawsze kręciły mnie dziewczyny które grają na jakichś instrumentach więc każdej nowej to mówię. I to mówię często.
Efekt? albo u panny prędzej czy później pojawia się jakiś flet czy chociażby gitara albo panna odpowiada mi że fakt, to fajne, ale ona nie ma czasu bo akurat zajmuje się: pływaniem-wspinaczką-zumbą-walimniejakbardzo współczesnym tańcem
I voila, buduje się dobry, zdrowy związek.
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Jej były facet kontrolował ją na każdym kroku przez 5 lat, tak? I oto poznała faceta, który nie kontroluje jej w ogóle, tak? To tak, jakbyś po 5 latach wypuścił zwierzątko z klatki i kazał iść na wolność do lasu. Ona nie wie, dokąd pójść, kolego. Nie potrafi radzić sobie z wolnością, bo nie wie, co to znaczy. Wydaje się jej nienaturalne, że może iść z koleżankami do knajpy bez obawy o awanturę. Że może jechać na rodzinną imprezę bez konieczności tłumaczenia się, ile masła posmarowała na chleb. Twoim zadaniem jest nauczyć tą konkretną kobietę wolności. I dawać wolność po trochu. Kontroluj ją przez rok. Ustal harmonogram jej obowiązkowych kontaktów i meldunków. I stopniowo odpuszczaj. Inaczej ona utonie. Czytaj: pożegna Cię, bo dałeś jej za dużo swobody. Także trudne zadanie przed Tobą. Aha, jeszcze jedno: skoro jesteście przez pół roku, to ruchane było? Powiedz, że tak, kolego, bo inaczej strzępię sobie gębę na darmo.
"Bruno właściwy" - oczywiście że było i to świetne
. To już wiem jak postępować ale powiedzcie mi co robić jak ona takie fochy strzela? Jak to omijać? Na dłuższą metę jest to męczące. Przypomina mi się jeszcze jedna sytuacja. Byłem u niej przez tydzień w domu na wakacje i w ostatni dzień zadzwonił do mnie kumpel żeby wyjść na piwo i pogadać. Ona słyszała cała rozmowę i zrobiła mi kłótnie że już się umawiam.
Moim zdaniem po prostu musisz z nią szczerze porozmawiać i wyznaczyć pewne granice, zakomunikować jej, że jest dla ciebie ważna, ale też masz swoje życie i również masz prawo do spotykania się ze znajomymi, poświęcania im czasu, a jeśli rozmowa nie pomoże i dalej sytuacja będzie się powtarzać, to zastosuj terapie wstrząsową i powiedz, że jesteś zmęczony jej zachowaniem, ciągłym obrażaniem się i po prostu na dłuższą metę tego nie wytrzymasz (albo do dziewczyny dojdzie i zrobi coś w kierunku zmiany, albo na dłuższą metę będziesz miał jeszcze gorzej), stawiam oczywiście, że nie stawiasz swoich znajomych i zajęć ponad nią i znajdujesz dla niej dostatecznie dużo czasu
Miałem kolego podobny przypadek
Laska nie miała zainteresowań. A ze swobody wręcz robiła problem. Zawsze mi mówiła gdzie idzie co robi i czy może, chociaż ja wcale od niej tego nie wymagałem. Potem mi wkręcała że tak powinno być i sapała czemu ja tak nie robię
Potem wiadomo, zaangażowałem się,parę błędów - przesadziłem z ilością spędzanego z nią czasu itd. i kobiety nie ma.
Ps. Swoimi pasjami też chciałem ją zarazić, jednak nigdy to jej nie wciągnęło. Może i dobrze się stało
Także różnie to bywa 
a czym ona się zajmuje wogóle ?