Siema
Jestem z dziewczyną już ponad 3 miesiące. Ostatnio dręczy mnie dziwna sprawa. Często jeżdżę z nią na imprezy gdzie są moi znajomi. Mam dziwne wrażenie, że kumple do niej podbijają a ona wysyła im IOI. Ona jest otwartą osobą i zajebiście towarzyską, umie do siebie przyciągać ludzi. Na tych impreza towarzyszy mi cały czas uczucie zazdrości w środku aż się cały gotuję. Przez to psują się moje relacje ze znajomymi (widzę zagrożenie i traktuję ludzi z dystansem i bez zaufania ) a także z nią bo po takiej imprezie humor mi się psuje.
Jak Wy podchodzicie do takich spraw? Stawiacie kreskę między imprezami z grupą znajomych a z dziewczyną?
byc moze robi to celowo by wywolac w Tobie uczucie zazdrosci,
byc moze cie sprawdza/testuje,
byc moze chce byc dobrze odbierana przez twoich znajomych.
Daj jej swobode a w ostatecznosci z nia o tym pogadaj.
Tym bardziej, że w takich momentach ( z nią i znajomymi) staję sie innym człowiekiem. Normalnie towarzyski, imprezowy a tak się robi cicha myszka. Czasem tak na siebie jestem wkurwiony...
Wiem że przez zazdrość można wszystko zjebać, cały czas sie tego trzymałem i było ok. Miałem wszystko w dupie i wiedziałem że moge od tak zakończyć jak mi coś nie podpasuje. Teraz zrobiło się źle, coś poczułem, już mi zaczyna zależeć i to mnie od środka rozpierdala xd Głupia sytuacja bo wiem ze musze się ogarnąć a z drugiej stronu czuję taką niemoc
"Dwoma malymi krokami przepasci nie przeskoczysz"
"Czasem trzeba cofnac sie o 2 kroki, zeby pojsc do przodu o 4''
Zazdrość to normalne uczucie, kwestia tego by nad nią zapanować, to jest nie robić wyrzutów i nie zajebać typowi z zazdrości w morde. Nie pokazuj jej, że aż tak mocno Cię to rusza lub ewentualnie przeprowadź rozmowę, ale domyślam się, że laska będzie trzymała się wersji, że nic złego przecież nie robi, to tylko znajomi, a Ty wyolbrzymiasz, co zresztą jest przecież bardzo możliwe, że tak faktycznie jest. Jeśli są tam wasze wspólne koleżanki, to zachowuj się wobec nich, jak ona zachowuje się wobec Twoich znajomych.
Zrób jak murzyn pisze.
Jeszcze od siebie dodam - postaraj się dobrze bawić po prostu. Brzmi w chuj banalnie, a w praktyce ciężko to zrobić. Poza tym nie miej do niej żalu - jeśli do Ciebie też sporo atrakcyjnych lasek by uderzało, to też byś się uśmiechnął raz czy drugi, czy zareagował co najmniej pozytywnie
I jeszcze, jeśli już zdecydujesz zachowywać się wobec koleżanek tak, jak ona wobec Twoich znajomych, to rób to z tej racji, że jesteś na imprezie i po prostu gadasz z laseczkami i lekko nawet flirtujesz bo czemu nie, ale nic w stylu zemsty, dawania nauczki itp.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Łoo tak, mądry białas. Rób to dla siebie, nie pod kogoś,aczkolwiek cienka granica. Ale lusterkiem wiele można zdziałać.
A może brak Ci pewności siebie ? Dlatego boisz się, że ktoś może ją odbić. A z drugiej strony to fajnych masz kumpli, którzy podbijają do Twojej dziewczyny choć może tylko to sobie ubzdurałeś.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
Tzn może sobie ubzdurałem, ale jak na dyskotece bierze ja na ręce tak tańczą, inny śmieję sie żartuje a ona potem mi mówi Maciek to MAciek tamto a Paweł to taki i taki Kamil sympatyczny to człowieka krew zalewa...
Kolejna sprawa imprezy typu kluby, zawsze ktoś się przyplącze. Odejdę dosłownie po piwo to już ktoś bajeruje. Ta konkurencja tak mnie wkurwia ze to szok.
Pewność siebie? Miałem ją naprawdę dopóki nie zaczęło mi zależeć. Czasami sobie myślę żeby to zakończyć, rzucić w chuj i cieszyć się młodością i wolnością...
Często obserwuję dziewczyny kumpli, znajomych to takich zachowań nie zauważyłem w większości to są laski noszące wysoko nosek i trzymające do każdego dystans a swoich panów opieprzają za obojętnie jakie zachowanie.
Dziewczyna tolerancyjna i towarzyska to niby pozytywna cecha ale czasem tak sobie myślę że chyba wolałbym te z zadartym noskiem niż pełna entuzjazmu laskę która przyciąga wszystkich dookoła. Psychika by odpoczęła...
"Dwoma malymi krokami przepasci nie przeskoczysz"
"Czasem trzeba cofnac sie o 2 kroki, zeby pojsc do przodu o 4''
To logiczne ,że dziewczyna będzie wysyłać IOI do podbijających kumpli. Zaakceptuj to ! Twoja twierdza ma dość niskie zaopatrzenie skoro boisz się konfrontacji z wrogiem !
Wyobraź sobie ,że ją tracisz ,wyobraź sobie jak wtedy opuszcza cię cały stres związany z zazdrością. Ona nie jest tobą ! Ona nie jest nawet twoja ! Ona cię wybrała ,ale to ty pozwoliłeś jej na to.
Ona po prostu chce dobrze wypaść przed twoimi przyjaciółmi nic więcej ! A nawet jeśli to co ? Skoro ją oczarowałeś raz to możesz zrobić to znowu i to nie tylko jej.
Pokaż jej ,że nie boisz się konkurentów ,śmiej się z ich poczynań bo to znaczy ,że twoja laska jej atrakcyjna i to ty ją poderwałeś nie oni ! Przestań myśleć co się stanie kiedy ktoś ci ją odbierze bo takie myślenie tylko pogorszy sprawę. Ona jest tylko dodatkiem do twojego życia i jak każdy dodatek można ją wymienić ,lub odzyskać. Baw się i żyj chwilą a gwarantuje ci ! Ona nie odejdzie.
Pozdro
A potem będzie zdziwiony, że panna na boku drugiemu dupy dała, bo mu nic nie przeszkadzało.
ehe
Skoro by mu nic nie przeszkadzało to nie byłby zdziwiony a tym bardziej zdenerwowany ;p Idąc tropem zazdrości i braku zaufania wystarczyłoby zamknąć ją w klatce co ? Potem byłaby zazdrość o klatkę i tylko z mostu skakać.
Może się mylę ,ale im większa zazdrość tym mniejsza atrakcyjność. Jeśli się mylę to mnie popraw.
W zdrowej, opartej na zaufaniu relacji owszem, nie można przesadzac. Ale są i mniej normalne reakcje gdzie panny karmią się zazdrością i traktuja ja jako.dowód miłości. Owszem super by było gdyby było tak jak mówisz ale ja jestem zdania że trzeba trzymać rękę na pulsie a raka tepic na samym początku.
A ona jest jedyną dziewusią na takiej imprezie? Postaraj się odwrócić sytuację: niech inne panienki do Ciebie wysyłają IOI.
Popelniles najwiekszy blad jaki mogles,mialem to samo...
Jak wkrecilem sie w babe to tez dziwnym trafem stracilem pewnosc siebie-ale to oznacza jedno,duzo nauki i treningu przed Toba,aby takie sytuacje nie mialy wiecej miejsca,im wiecej potu na treningu tym mniej krwi na ringu if u know what i mean
Dystansu,do tego potrzeba wiele dystansu-miales operacje gęby? zbryzdles? syfy ci powyskakiwaly-krotko,az tak zbrzydles lub straciles na atrakcyjnosci aby nie byc pewnym siebie?? WATPIE! WEZ SIE W GARSC I MIEJ TEN J****Y DYSTANS,BO TO JEST TO CZEGO CI TRZEBA ,znam to z autopsji !!!
Pjona i powodzenia!!!