Panowie,do rzeczy,pytanie trochę ogólnie i trochę odnoszące się do konkretnego przykładu.
Jest dobra relacja,mocne KC,dotyk(mocno intymny).Sexu jeszcze nie było,któreś spotkanie z kolei.Na początku znajomości kontaktowałem się tylko w celu umówienia spotkania,potem raz czy dwa dzwoniłem bo miałem sprawę i pogadałem przy okazji.
Im dłużej w znajomość,tym dziewczyna nasila kontakt,pisze coraz więcej sms'ów.Na część esów,które nic nie wnoszą nie odpisuje,jak już napisze 2 czy 3 pod rząd to odpisze jej i kontynuuję rozmowę max do 5 wiadomości ode mnie.Na spotkaniach nic nie mówi,że jej to przeszkadza.Na początku znajomości jej mówiłem,że nie lubię pisać esów i nie znoszę jakichkolwiek form komunikacji pisemnej,jedynie rozmowa przez telefon.Jednak ona dalej pisze,czasem jest to fajne bo zaczyna się drażnić i można się podroczyć,czasem trochę z podtekstami.Jednak czasem pisze zwykłe esy,w stylu "co tam..".No kurwa
Jak sobie z tym radzić ? Olewać dalej,skoro nie zwraca na to uwagi ? Bo czasem mi głupi,że napiszę mi 3 esy,a ja jej nic.Może jej zaczyna zależeć,a może zaczyna mnie testować lub jedno i drugie.
znajdź sobie jakieś zajęcie, które jest ciekawsze niż klepanie esemesów. Możesz się zająć już tą oklepaną pasją. Nie będziesz mieć czasu pisać - nie będziesz się zastanawiać czy to robić.
Z drugiej strony jeśli już jej powiedziałeś, że nie lubisz i nie znosisz kontaktów pisemnych to się do jasnej cholery tego trzymaj. Mówisz jedno, robisz drugie no kurde ludzie...
Jakbyś naprawdę nie lubił to byś tego nie robił.
Dałeś jej na początku do zrozumienia, że tego nie lubisz i dobrze. Jak się w końcu zacznie o to pluć to jej powiedz, że jesteś zajętym człowiekiem i nie zawsze masz czas na odpisywanie na smsy albo że jak ma jakąś sprawę lub chce po prostu pogadać to niech dzwoni.
s
no to tak jest jednemu za dużo piszą, a drugi zakłada temat bo ona nie odpisuje

uważam jednak że opcja pierwsza jest ogólnie bardziej dobra bo przynajmniej widać, że jej zależy i szuka kontaktu (co wyklucza twoje pytania typu: czemu ona nie szuka kontaktu ?)
jedynym najprostszym sposobem odcięcia smsów jest zmiana numeru, ale wtedy myślę, że jej obiekcje by się niepotrzebnie nasiliły co prowadziłoby do nieuchronnej konfrontacji odnośnie tej śmiałej decyzji
najłatwiej jest odpisywanie jej z opóźnieniem bądź telefonowanie, przegadać jej nie masz szans więc rób to najlepiej przed jakimś obowiązkiem aby rozmowa była krótka
pamiętaj, też że rozmowa i dobry kontakt to również po części klucz do jej cipki, więc poczytaj blogi o wzbudzaniu emocji i gorących tematów
they hate us cause they ain't us
Ja nie wieżę , że to czytam . Błagasz o pomoc bo do ciebie dziewczyna/kobieta piszę . Ile ty masz lat ? 16 ? W takim wieku to stało się normą .
Walcz , a zwyciężysz !
A ja nie wierzę, że można napisać "wieżę".
haha jak to mówił Kelso w Różowych latach 70tych

Skrucha !
they hate us cause they ain't us
Nie rozumiem w czym problem? Dostajesz dużo smsów i co? Skrzynka ci się zapycha? Brak pamięci w telefonie?
Nie powinno być ci głupio, że jej nie odpisujesz, bo nie masz takiego obowiązku i/lub chęci, czasu, kasy na koncie. Jeśli masz czasem ochotę, to odpisz... ona ma ochotę napierdalać smsy cały dzień, to jej sprawa i tyle. Na smsy typu: "co tam...?" czasem możesz odpisać: "Mam bardzo udany (ciekawy) dzień, opowiem ci jak się spotkamy".
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Nie odpisuj jeśli nie masz ochoty. Odczekaj cały dzień lub dwa i jak napisze kilka bądź kilkanaście smsów, odpisz jej w jednym lub zadzwoń. Ekonomiczniej i nie wkurwiają tak bardzo smsy od niej.
Widać, że jej zależy. Wytlumacz się z późnego odpisywania tylko jeśli ona Cię o to zapyta. Powiedz, że jesteś w chuj zajęty i nie masz czasu ciagle pisac, ale starasz się utrzymywać kontakt.
Napewno zrozumie
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"