Hej, nie chce prosić o rady bo z góry wiem jakie będą ale może co sądzicie o takiej sytuacji alby czy mieliście podobne? Poznałem w klubie ostatnio zdecydowanie piękną kobietę, na pewno jest w topce mojego osobistego rankingu. Porozmawialiśmy i okazało się, że jest bardzo ciekawą złożoną osobą, zaimponowało mi to bardzo jest jedno ale ona ma 38 lat ja 27. Na drugi dzień przegadaliśmy telefonicznie ponad 3h na tak głębokie tematy z takim zaciekawieniem drugiej osoby że mam maindfucka aktualnie. Z jednej strony przez wiek nie ma to absolutnie sensu z drugiej mam osobę która jest piekielnie interesująca, inteligentna, ułożona życiowo z jasno zakreślonymi wartościami i do tego ta uroda… przysięgam wygląd 24 latki… mieliście kiedyś coś podobnego?
Tak, miałem coś takiego i poza seksem nie było sensu ani szans na coś więcej. Z taka różnica wieku u kobiety pojawiają sie wątpliwości " znajdzie sobie młodsza" , " nie urodze mu juz dziecka" i takie tam podobne. Jeśli chodzi o seks to na pewno fajnie doświadczenie i w tym wieku większość kobiet jest konkretnych, nie to co te młode.
Po prostu spędzaj z nią fajnie czas, ale nie nakręcaj sie niewiadomo na co. Rodziną juz raczej nie bedziecie. Dziecka ci juz nie urodzi ( pewnie ma swoje), ludzie beda gadać , a za te 10-15 lat juz bedzie miec menopauze, w momencie gdzie ty bedziesz chcial ruchać wszystko co ma dziure i na drzewo nie spierdoli.
Mitkocer, milfy poznane w klubach sa dobre na krotka i intensywna relacje. Nie ma co tracic czasu na cos powazniejszego z nimi.
Facet to zdobywca, wiec zalicz ja i poszukaj mlodszej kandydatki, jesli kutas rozrywa Ci spodnie. Miej tylko swiadomosc, ze ta milfetka moze posiadac meza i dzieci, a do klubow chodzi, aby sie dowartosciowac, napompowac balonik z napisem "prozne ego".
------
Chcesz mieć fajną du.pę na sobotę? To ją sobie umyj!
------
Do krótkiej relacji ok. Ale związku z nią nie planuj. Za duża różnica, która nie zmaleje z czasem.
W sumie możesz jeszcze nie wiedzieć jaki ma ona bagaż za sobą, typu mąż, dzieci.
A jak nie ma, to, teraz jak coś dłuższego chcesz, pomyśleć czemu nie ma.
Z tego co wiem to żaden bagaż w postaci dzieci małżeństwa nie ma tylko relacja 15 lat
oczywiscie ze 40 moze wygladac atrakcyjnie
jest wiele MAGICZNYCH SZTUCZEK
tylko problem polega na tym że cyferek nie oszukasz a u kobiet maja one bardzo bardzooo duze znaczenie,,, oczywiscie wiele ludzi a szczególnie kobiet będzie zaklinało rzeczywistość ale z biologia sie nie dysktuje
dlatego nie po prostu nie
oczywiscie sytuacja odwrotna jak najbardizej tak,,, ale u nas wygląda sytuacja inaczej ,, wartosc facetów określana są przez inne czynniki,,, a naboje nabite są prawie do końca
nie mówie ze 40-50 czy wiecej kobieta nie jest wartościowa ,,, jako CZŁOWIEK,, mówie o wartości na RYNKU MATRYMONIALNYM
do weekendowego obciąganka spoko ,,, i na tym tyle,,,
Poruchać co twoje i dać sobie spokój. Większość tych kobiet nie bez powodu nie ma rodziny w tym wieku. Z jakiegoś powodu były nieatrakcyjne na rynku matrymonialnym. Nawet nie trać czasu na myślenie czemu. Rozmawiając z nimi mam wrażenie, że chcą na siłę zabawą zagłuszyć pewne myśli w głowie. I są tego świadome. A historia czterdziestoletniej, atrakcyjnej, samotnej kobiety to rzadko kiedy "1 mąż i nie udane małżeństwo".