Pierwsze spotkanie mamy za sobą. Było miło. Po 2 dniach zadzwoniłem i wstępnie Umówiliśmy sie na 2 spotkanie przy kawce. Powiedziała ze po pracy chętnie sie spotka. Przyszedł mi do głowy plan aby zgarnąć ja z pracy i zabrać na te kawę.bez wcześniejszego wspominania o tym. Co sądzicie? Lepiej zadzwonić i powiadomić o swym przybyciu? Czy zrobic miła niespodziankę? Jesli macie jakieś inne ciekawe pomysły to chętnie je poznam.dziekuje. Za pomoc
Zasugerowałem się tytułem, spontan to spontan. Tego się nie planuje!
Moim zdaniem, jedź! Co Ci szkodzi!
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
Ja bym dal jej troche czasu. Jezeli jej sie podobasz to ten czas bedzie dzialac na Twoja korzysc. Bedzie myslec o spotkaniu. Przed spotkaniem zdazy sie dla Ciebie odswiezyc, wymalowac itd. Caly czas bedziesz w jej glowie. Moim zdaniem spontant jest fajny jak juz znacie sie troche lepiej. Wiadomo, co kraj to obyczaj. Kazdy inaczej patrzy na pewne sprawy
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Naprawde uwazasz, ze nie ma lepszych rzeczy, ktore mozna robic na spontkaniu, jak tylko w wiekszosci przypadkow ta oklepana kawa, herbata, piwo i inne soki...? Czym to wg Ciebie ma sie wyrozniac od innych? Kolego mozliwosci jest n+1, gdzie n dazy do nieskonczonosci... i nie trzeba wiele wysilku, by cos wykombinowac, rusz glowa - zacznij myslec i co wazniejsze - DZIALAC!
P.S. Celowo nie pisze gotowca, nie dlatego ze 'chamski jestem' tylko dlatego, zebys sam wymyslil cos kreatywnego
Jak zawsze 3mam kciuki i kibicuje
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Podsumowując: "Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
niektóre kobiety, nie lubią być zaskakiwane. Mają plany których nie lubią zmieniać. Mnie np wkurzało jak facet wpadał z bukietem niezapowiedziany, a ja w dresie bo właśnie szoruję łazienkę... Albo szykował dla mnie niespodziankę - wyjazd na basen (strój kompielowy nawet kupił), a ja właśnie byłam w niedyspozycji. Szlag mnie trafiał na takie surprisy, chociaż robiłam dobrą minę do złej gry - ale w środku byłam wkuta...