Siema!
Będzie długo i szczegółowo, aby rzetelnie przedstawić Wam mój aktualny problem i dostosować się do rad ludzi bardziej doświadczonych niż ja. Na wstepie zaznaczę, że z targetem nie jestem przyjacielem. Od momentu kiedy zaczęła mi się podobać nie było żadnych zbętnych komentarzy i pytań z jej ani mojej strony typu: kocham cię, lubię, czy coś do mnie czujesz itd. Zatem czysta karta.
Ale po kolei. Z targetem znam się 3,5 roku, jednak przez 3 lata (okres liceum, chodziliśmy do tej samej klasy) nic do niej nie czułem, kontakt z nią był praktycznie zerowy (cześć na powitanie i tyle). Jednak po maturze mój aktualny przyjaciel zaprosił ją na piwo. No i się zaczęło. Aktualnie, od 7 miesięcy, co 1,2 tygodnie spotykamy się w regularnym i niezmiennym składzie: Ja, target, moi dwaj przyjaciele i cockblock targetu (wszyscy chodziliśmy do tej samej klasy). I tutaj sedno sprawy:
Od jakiegoś 1,5 miesiąca target zaczął mówić mi komplementy. Najpierw, że fajnie jestem ubrany, potem jakieś trzy spotkania z rzędu mówiła o mojej fryzurze, ostatnio natomist stwierdziła, że mam fajną koszulę ( co ciekawe ja jej praktycznie nigdy żadnego nie powiedziałem). Ba! Wie, że lubię sobie pograć na kompie, jednak sama za tym nie przepada. Jakie było moje zdziwienie gdy spytała czy widziałem trailer takiej nowej gry. Normalne? No nie wiem, to tak jakbym sam zaczął czytać o nowych kredkach do oczu. Dodam tylko, że mam do niej numer, bo w komentarzach doradzacie mi abym go zdobył 
Z drugiej strony w moim towarzystwie mówi jakie to ma fajne dupcie na studiach (tak mówi o facetach
), ale że albo są zajęci, albo coś tam. Ignoruję to (czyżby ShitTesty na zazdrość?) Oprócz tego twierdzi, że podobają się jej głównie dojrzali faceci (30-40 lat). A kino? Przyznam, że kiepsko: ciężko coś zrobić jak kumple siedzą obok + czasami cockblock obok niej. Nigdy nie byłem z nią sam na sam przez całe spotkanie i właśnie to jest mój cel. Z innych rzeczy, które mogą rozjaśnić sytuację to mam wrażenie, że ma kompleks na punkcie głosu (g*wno prawda) i twarzy ( też g*wno prawda).
Chciałbym sie z nią umówić, bez "kompanów" przy boku, jednak nie wiem czy nie nadinterpretuję sytuacji, a nie chcę spieprzyć sprawy. Jak Wy to widzicie, jest mną zainteresowana czy są to słowa i sytuacje wyrwane z kontekstu?
Pozdrawiam
Hmmm tak sądzę że jej jeszcze do końca nie rozkminiłeś,ja bym się z nią spotkał,no ale to zależy od ciebie. Jeśli nie chcesz żeby,interpretowała tego jako randki tak to bynajmniej zrozumiałem to umów się z nią i może dodaj że to nie randka ale zawsze możesz się z nią przejść gdzieś wieczorem na spacer do parku.
Wydaje mi się że może być zainteresowana .
Ale najważniejsze że ty chcesz działać .
Zrób tak . Na tych spotkaniach , wyciągnij ją żebyście byli tylko sam na sam .
Powiedz jej że ci się podoba lub co tam tylko chcesz.
Ważnie żeby było to coś twojego .
Potem weź numer i umów się .
Jak nic nie zrobisz to nic nie zdziałasz .
Co do tego jej gadania o innych to olej to na razie .
klm700 sądzę że to nie będzie dobry pomysł,jak powie jej że ona mu się podoba...
może być już wtedy spalony,jak za wcześnie jej to powie,może weź numer i umów się z nią i wyjdźcie gdzieś razem.
Nie mów, że ona Ci się podoba. To byłby błąd. Spotkaj się z nią, bądź sobą i pamiętaj, że to Ty masz być jej nagrodą, a nie na odwrót
Zaproponuj chociażby to wyjście do kina, coś w stylu, iż masz 2 wejściówki. Cockblock nie pójdzie 
Na tych spotkaniach usiądź przy niej i stosuj delikatne kino plus droczenie, od tego bym zaczął, zobaczysz jej reakcje i będziesz mądrzejszy.
Pajczk
Panowie, dzięki za odpowiedzi i rady, kontynuujcie
Co to tego wyjawniania uczuć to wiem, żeby tego NIE robić za wcześnie. Ponoć nie powinno sie także używać słowa randka, lepiej spotkanie czy piwo. Nie wiem tylko jak jej to zakomunikować, zadzwnonić, sms czy co, tak aby nie wyszło na randkę, ale że mnie też nie popieprzyło. Może to być dla niej dziwne (albo i nie
) jak nagle, po tylu spotkaniach zechcę się umówić sam na sam bez kompanów. @Bonasera: Pomysł z tymi wejściówkami do kina dobry :)@Pająk z Kujaw: masz rację, ale już wspominałem, że ciągle ktoś oprócz niej jest, dlatego prędzej chce się z nią umówic, a dopiero POTEM, już w trakcie użyć kina i zobaczyć jej reakcję.
Siema
Wiesz to ,że ona daje ci komplementy nie musi oznaczać od razu ,że jest zainteresowana czymś więcej niżeli przyjaźnią ,aczkolwiek nie wykluczam takiej możliwości.
Nie traktuj jej jak przyjaciela pamiętaj ,że od rozmów o chłopakach ,lub szkole ma koleżanki. Postaraj się przełamać i po prostu ją dotknij i tak właśnie zablokujesz cockblocka bo on sam pewnie nie ma na tyle dużych jaj żeby to zrobić.
Nie mów jej wszystkiego bądź dla niej zagadką jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.
Buduj na jej oczach social i staraj się nie podpierać ściany gdy ona na cb patrzy np; na imprezie.
Poczytaj sobie blog Gracjana o tym jak wyjść z ramy przyjaciela i powinno być dobrze.
Pozdrawiam
A ja Ci dam odwrotna rade...zdystansuj się od niej...jeśli się zdystansujesz i ona na to zupełnie nie zareaguje to będziesz wiedział co się świeci,jeśli będzie się wypytywała co się stało,albo będzie dążyła do kontaktu i sama będzie wykonywała ruchy w Twoja stronę będziesz miał odpowiedź...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Naprawde masz metlik w glowie bo znajoma Ci komplement powiedziala? To co bedzie jak Ci powie cos przykrego jakas obca panna? Przezyjesz to jakos?
Nie sadzisz ze powinienes zlewac takie komplementy i nie rozkminiac?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Słyszałem, że kobiety nie mówią komplementów bez powodu, szczególnie tak często. Skoro już próbuję dostrzegać jakieś sygnały (a oprócz komplementów są inne) to dlaczego mam zlewać? Teraz nic nie zdziałam, a na starość, jak już każdy "pójdzie" swoją drogą, podczas jakiejś szczerej rozmowy powie mi, że dawała znaki za młodu a ja miałem to w dupie i nawet nie próbowałem nic robić.
No bez powodu nie mowia. Czasem musza wyjasnic skad ta rysa na samochodzie.
Masz zlewac te komplementy zeby nie popadac w takie stany jak ten, bo z pierdniecia panny wiosny z fiolkami nie uczynisz. Tak samo jest w druga strone. Zamiast popadac raz w euforie, a innym razem w dol wielki Twoj wykres winien sie trzymac blisko poziomu zero. Nie robisz sinusoidy, tylko jedziesz na kresce. Czym prostsza krecha tym lepiej dla Ciebie.
Jak Ci powie na starosc ze Ci znaki dawala to jej powiesz ze mogla ognisko rozpalic i chmury dymne puszczac, to byc zrozumial co na mysli miala.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Tak jest ! Dodam od siebie- jeżeli chcesz się z nią spotkać bez kompanów to dlaczego tego nie zrobisz, umów się z nią, a może akurat wyjdzie.
"Nigdy nie byłem z nią sam na sam przez całe spotkanie i właśnie to jest mój cel." słyszałem kiedyś takie coś,że człowiek sukcesu zawsze dąży do jego osiągnięcia. Napotykając wiele przeszkód i problemów.
Spróbuj, jeżeli Ci nie wyjdzie, nie osiągniesz pożądanych rezultatów z tą kobietą nabierzesz kolejnego doświadczenia w życiu, wyciągniesz wnioski,po to by w przyszłości mieć jakiś punkt odniesienia do podejmowania kolejnych lepszych decyzji.