Witam wszystkich, nie jestem tutaj nowy, jednak nie moge odzyskac hasla do bylego konta. Mozna powiedziec ze zawsze staram sie sam rozwiazywac swoje problemy jednak powoli zaczynam myslec ze nie jestem w stanie nic zrobic z obecnym. Podobno czesami lepiej otworzyc sie na innych i zapytac o rade wiec do dziela. Ponad 3 lata temu poznalem A. moja obecna partnerke, nie chce sie zbytnio rozpisywac chyba ze bedzie to konieczne do oceny sytuacji. Pierwsze dwa lata zwiazku uplynely na + poznawanie siebie, odkrywanie, seks na pozadku dziennym, kobieta zgodna z moimi przekonaniami, wspolne zainteresowania itp. Nastepnie nastepowalo powolne ochlodzenie, wiadomo minelo zauroczenie nie trzeba mi tego mowic, przerodzilo sie to w cos bardziej trwalego. A. poszla do pracy, zaczela zarabiac, ja student ale zawsze obrotny wiec to nie tak ze nie chciala biedaka, poprostu stawala sie z czasem zbyt pewna siebie, coraz czesciej potrafila odmowic. Doszlo do tego ze postawilem ultimatum, albo sie ogarnie albo bedziemy musieli sie rozstac, minal tydzien A. stwierdzila ze nie wyobraza sobie bezemnie zycia itp zreszta plany na przyszlosc byly norma w naszym zwiazku, nie interesuje mnie przelotna milosc, jak w cos brne to do konca. Przez chwile bylo dobrze potem znow brak seksu, jakiekolwiek rozmowy nie pomagaja, ona nie wie dlaczego tak jest, mowi ze ja to odraza, wie ze ja nie bede tego akceptowal i jest szczera, ze nawet udane zblizenie nie zacheca ja do ponownego. Ze nie ma kompletnie ochoty, nie czuje potrzeby. Dodam tylko ze to jedyny i glowny problem naszego zwiazku, dziewczyna stara sie nadrabiac brak seksu gotowaniem, pomoca w pewnych sytuacjach, darzy mnie miloscia i zalezy jej na mnie ale w tej kwesti mowi nie da sie tego przeskoczyc, nie moze robic czegos czego nie chce. Cos z psychika? Co o tym myslicie?
Zabrzmialo jak dowcip
a tak na powaznie to wszystko bylo w pozadku wiec dziwne nagle tak... Wlasnie czytalem jakis temat, tylko nie uiem go ponownie otworzyc. Kobieta wypowiadala sie ze z bylym bylo tak ze seks tylko zeby zaspokoic, ze moze byc lodzik ale ogolnie to nie ma ochoty, ze to niechec do partnera nie do seksu, brzmi dziwnie znajomo...
Ilu miała partnerów przed tobą? Wiesz, z kobietami jest ZAZWYCZAJ tak, że one muszą się same najpierw nauczyć swojego ciała, nauczyć się czerpać przyjemność z seksu. Lepiej nie być kolesiem na którym taka panna zdobywa tą wiedzę jeśli sam również nie masz wielkiego doświadczenia.
Moze to dziwne ale bardzo szanuje sobie to ze jestesmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi, od zawsze bardzo mnie to cieszylo, to dla mnie troche taki ”seks po slubie" czyli razem stracilismy dziewictwo i ta czystosc, nie wyobrazam sobie seksu z kobieta ktora miala jalis partnerow :/ tak wiec moze przedmowca ma racje ze niw poznalismy swoich potrzeb bo do tego trzeba roznych partnerow niemniej jednak poznawaliamy sie przez dwa lata i probowalismy wielu rzeczy, nie ma mowy o nudzie a i partnerka byla zadowolona, teraz jej przeszlo, jakies rady apropo tego co sugerujesz? Czy to naturalny proces i nic nie zrobie, a dziewczyna za pare lat sie ogarnie z innym? Zdaje sobie rowniez sprawe z tego ze moze to byc zamkniete kolo, ja tez wiadomo nie jestem jakims bogiem seksu, przy tak rzadkich zblizeniach ciezko o namietny dlugi seks, to tez moze byc aktualny problem.
Miodek tez racja, takie mysli same mi przez glowe przechodzily nie raz ale po ustawieniu sie to unormowalo, raczej nie ma czegos takiego zeby mnie nie szanowala bo ja sie ucze a ona juz pracuje...
Tak myślałem właśnie. I myślę, że ci się po prostu wydaje, że poznałeś jej potrzeby. Bo to ona musi poznać najpierw sama swoje potrzeby. Dobrze jeśli panna wypróbuje kilku rzeczy, jeśli sama pozabawia się z sobą. Wtedy ona pozna swoje ciało, ona pozna ruchy, pozycje, które ją na prawdę kręcą. Nie zrażaj się, bo ja nie twierdzę, że wszystkie tak mają, że muszą kilku przeruchać żeby czerpać przyjemność z seksu, ale po tym co opisałeś twoja dziewczyna po prostu jeszcze nie zdążyła polubić seksu. To wg mnie jest normalne. Może przykre dla ciebie, ale normalne. A co możesz zrobić... Próbuj ciągle innych rzeczy. Wymyśl coś ekstra. Zwiąż jej oczy jakąś chustą, a potem przywiąż jej ręce do łóżka i rżnij. Próbuj nowych pozycji. Próbuj paluchem, językiem, od tyłu, na jeźdźca, po ciemku, przy świetle, ostro, delikatnie itp. itd. Może się dogracie, ale musisz próbować różnych rzeczy.
Spytaj jej czy czasami nie poznala ostatnio nowego kolegi, co Daniel ma na imie.
Dlaczego akurat Daniel?
powiem Ci tak, nie zrobila by tego, wiem ze nie mozna byc pewnym ale na prawde, nie zachowywalaby sie tak jak sie zachowuje, gdyby do czegos doszlo powiedzialaby mi i zakonczylibysmy znajomosc, jestem pewny 
dość tak odważnie napisane.
No wiec dwie sprawy, pierwsza to taka ze dziewczyna nigdy sie nie masturbowala, nie wiem jak to jest, facet sobie lubi czasem zbic jak potrzebuje, kobieta pewnie tez ale ona akurat nie, i to jest jej przekonanie, nie potrzebije tego, jak juz ma miec ochote raz na miesiac to chce ze mna.
Druga sprawa wiele z tych rzeczy bylo, wiadomo nie poddam sie, ale te rzeczy pamietam bardzo sie jej podobaly, nie chce tu jakis szczegolow opisywac bo nie naleze do takich osob ale wila sie czesto z przyjemnosci przy jakis erotycznych masazach itp, wiec skad ten przeskok? Jesli cos lubila, a teraz nawet inicjujac cos takiego albo tego podniecenia juz nie widac albo spotykam sie z odmowa
Wg mnie to proste jak drut. Tak jak mówiłem, kobieta musi poznać swoje ciało. Facet to facet, trzep trzep i zadowolony, ale z kobietą nie jest tak prosto i ona sama musi się nauczyć co lubi. Jeśli nigdy się nie masturbowała to dodatkowa przeszkoda. Miałem to samo z byłą i z kilkoma nowicjuszkami. Spróbowałbym czegoś dojebanego np. to co napisałem już z wiązaniem do łóżka uprzednio wiążąc jej oczy, czy coś w tym stylu(mniemam, że panna ci ufa, bo przy takich rzeczach musi czuć, że może ci zaufać). Oczywiście nie na chama, odpowiedni nastrój, fajna playlista z youtube, jakieś winko przed... To tylko przykład tego czego możesz spróbować, oczywiście może być całkowicie nie trafny, ale lepiej spróbować niż wzajemnie pogrążać się w monotonii w łóżku.
No jasne probowac trzeba, a jakas zmiana taktyki? Co myslisz? Wydaje mi sie ze znacznie bardziej lubila pieszczoty niz stricte penetracje, wiec moze sex odpuscic a jak sie rozbudzi to sama powie ze chce usiasc?
Mamy kobiety na forum to niech się wypowiedzą, ale z własnego doświadczenia zauważyłem, że orgazm łechtaczkowy jest dla kobiety przyjemniejszy niż pochwowy. Czyli, że lepiej paluszkiem posmyrać niż fiutem atakować. Jeśli chodzi o intensywność orgazmu. Co absolutnie nie oznacza tego, że one nie chcą poczuć twojego F w sobie. To jest dla mnie dylemat i nie odpowiem ci na to pytanie, bo wg mnie większą frajdę dla początkującej sprawi paluszek, ale z drugiej strony ona zacznie się do tego przyzwyczajać i po czasie tylko to będzie ją kręcić. To tak jak z facetami którzy walą konia przy porno, a kiedy już są z kobietą to dojdą najszybciej kiedy ona zrobi rączką...
"ona nie wie dlaczego tak jest"
...a Ty glupi w to uwierzyles. Ona bardzo dobrze wie, dlaczego nie chce seksu z Toba. Powody moga byc rozne: od tego, ze ma na boku innego, przez rutyne, az do tego, ze moze miec jakies problemy, np. w pracy. Pogadaj jeszcze raz szczerze z panna, nie warto byscie sie razem meczyli i udawali, ze zadowala Was ten stan (...ale jesli to inny bolec, to wiesz co masz zrobic).
Powiem tak, zbyt dlugo to trwa zeby poprostu nie chciala powiedziec, zbyt duzo przeszlismy rozmow i innych tego typu historyjek, ona wie ze to w niej jest problem i to nie problem typu inny czy problemy w pracy...
Jeśli sama przyznaje, że w niej jest problem i żadna rozmowa nie pomagała, to może powinna...powinniście oboje wybrać się do seksuologa (w obecnych czasach to żaden wstyd).
Dąż by jak najszybciej znaleźć powód. Nie warto się męczyć brakiem seksu. ...a inne też mają
Wiesz juz nawet o tym myslalem, ale to bedzie nastepny krok po tym jak do Was sie zwrocilem o pomoc. Wiadomo ze inne maja ale jak juz wczesniej pisalm mam jakies specyficzne zasady i przekonania, a tak jak mowie, kobieta jest swietnym materialem na przyszla zone/matke, tylko tu jest problem, i zdaje sobie sprawe z tego, ze nastepna moze byc swietna w lozku a kompletnie nie nadawac sie do ww ról...
Widzę ksiaze, że męczy Cię brak (dobrego?) seksu. Czy chcesz tak żyć, to musisz sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Ja z doświadczenia Ci napisze, że małżeństwo bez seksu (choćby panna była świetną matką/w miarę ogarniętą kobietą) to nie małżeństwo i nie warto się pakować w taki układ. Decyzje podejmiesz jednak sam. Teraz możesz jakkolwiek jeszcze "powalczyć" o seks. Tak więc Twój temat powinien brzmieć: seksuolog, ...spróbuj ją delikatnie namówić, wytłumaczyć że to żaden wstyd, a może wyjść na dobre w dłuższej perspektywie.
PS. Przyszła mi jeszcze do głowy taka myśl, że alternatywnie panna może Cię szantażować brakiem seksu, bo chce byś się w końcu skonkretyzował co do Was...
nie sądzę,że poznała kogoś.. wyczułbyś to - nie starałaby się w "innych kwestiach" - jakby chciała odejść do innego faceta, to zrobiłaby wszystko żeby właśnie nie sprzątać,gotować, olewać Twoje wszystkie potrzeby, tak żebyś odczuł,że to się "wypala" - po czym stwierdzić,że "coś się zepsuło"
no nie mówcie mi,że dziewczyna sprząta, gotuje, ewidentnie zależy jej, okazuje to.. ale bolca innego by chciała..
chociaż z drugiej strony, to co się dzieje w dzisiejszych czasach , to już nic mnie nie zdziwi.. w każdym bądź razie , nawet jeśli jakimś cudem robi Cię w chuja grając przed Tobą na każdym kroku, jednocześnie myśląc o innym kutasie. to ja bym nie chciał mieć z nią nic wspólnego..
co możesz zrobić?
sprawdź ją.. sprawdź telefon, komputer, rozmowy z najbliższymi koleżankami.. wiem ,że to opcja słaba, ale wyjścia nie masz.. jeżeli rzeczywiście jest coś na rzeczy, to lepiej żebyś się dowiedział wcześniej, niż za pół roku się dowiesz,że od paru miesięcy Ona ssie innego kutasa, a Tobie zupki gotuje
sprawdzanie jej telefonu, komputera, itd. to baaaaardzo słaba opcja. Nawet o tym nie myśl ksiaze!
powiem szczerze, że uwierzyłbym w wersję, że ona musi poznać swoje ciało gdybyście nie uprawiali seksu przez dwa lata, tutaj ewidentnie jest jakiś problem
kobieta zwykle łączy seks z życiem codziennym, emocjonalnym, więc jeśli niema seksu to coś musi zgrzytać na co dzień (kasa, pozycja, problemy zdrowotne itp.)
pomaga oczywiście szczera rozmowa, ale jeśli jej nie ma to cóż ...
zresztą chyba każda średnio rozgarnięta kobieta wie, że facet lubi seks i że to ważna część związku więc jeśli ignoruje ciebie w tej kwestii to może wcale nie jest tak różowo jak myślisz ?
they hate us cause they ain't us
Na pewno nie bede pisal sie na taki uklad, mysle coraz czesciej czy to ma dalej sens, dlatego zwracam sie o pomoc bo jak widac zalezy mi na dziweczynie, jestem pewny ze zdrady nie ma, moge poprostu zapytac, nie bede sie bawil w jakies podchody. Problemy zdrowotne kasa odpadaja, jestesmy mlodzi, aktywni cwiczacy, zdrowi, jestesmy na sportowych dietach, nasze ciala sa jak najbardziej dla nas atrakcyjne. Moze az za bardzo
nie ignoruje tylko ma z tym straszny problem jak widac, zdarza sie jej nawet cos zainicjowac jak juz wie ze jest ciezko i robi to raczej dla mnie nie dla wlasnej przyjemnosci niestety. A jesli chodzi o te dwa lata to owszem, raczej nasz seks byl na + i w chwili seksu ona byla zadowolona, jedna czasami w rozmowach dawala mi do zrozumienia ze robi to bardziej dla mnie, a ona tego nie potrzebuje, wiec ja jednak sklanialbym sie do tego ze nie odkryla tego w sobie...
"nie odkryła tego w sobie..."
Zawsze jest jakaś przyczyna. W żadnym wypadku nie tłumacz tego tak sobie.
Ksiaze, Ty z panna, zdani wyłącznie na siebie, nie rozwiążecie problemu, a tutaj na forum to tylko możesz (błędne) hipotezy usłyszeć. Nie zastanawiaj się zatem dłużej, tylko idźcie do seksuologa, a za jakiś czas napisz raport co z tego wyszło.
Tylko co taki seksuolog moze powiedziec? Mam dosc sceptyczne podejscie do lekarzy. Co mi to da ze powie: Pan nie naciskac, Pani rozmawiac i czesciej o tym myslec, nie bac siw tego i probowac. Wlasciwie to bedzie tak jak jest
My tutaj będziemy zgadywać o Co biega a tak na prawdę nie wiemy, mi np. przyszła na myśl taka sytuacja, że zaraziła się chorobą weneryczną i nie chce uprawiać seksu by Ciebie nie zarazić. ;/ Coś jest nie tak to na pewno, ale co, chyba nie możemy odpowiednio pomóc, może spróbuj na spokojnie za jakiś czas jeszcze raz pogadać o tym, a do tej pory dobrze obserwuj jej zachowanie względem Ciebie.
p.s. edytując, moja hipoteza troche jak z trudnych spraw, ale jakoś tak przyszło mi na myśl, boję się trochę że zaraz zrobimy z Twojej dziewczyny "dziwkę" że kogoś ma lub nie ma albo coś jeszcze innego, a powód może być jakiś banalny, np. może przeoczyłeś jakąś drobnostkę, np. w higienie albo w swoim zachowaniu, co spowodowało że ją jakoś odrzuciło. Takie problemy to cieżko rozwiązać na forum, bo mamy mało danych i nawet jakbyśmy chcieli Ci jakoś pomóc, możemy strzelać daleko od celu.
po za tym to bardzo dziwne że nagle odeszła jej ochota na seks po takim długim czasie gdzie wcześniej było wszystko ok. Coś tutaj nie gra i to bardzo. ;/
Ee zadna z historyjek ze higena czy czyms zarazona, owszem mozemy gdybac ale nie o to chodzi, chialem sie dowiedziec co inni mysla o tym problemie bo moje zdanie jest subiektywne, moze nie wszystko bylo okej, tak jak mowie moze robila to dla mnie bo byl twn okres 2 lat zauroczenia itp a teraz juz nie chce tak poswiecac swoich uczyc i robic cos na sile... Wiec tak jak mowie przemysle to co juz napisaliscie, moze jakies wnioski wyciagne, w kazdym razie temat nie umrze i dam niedlugo znac cos sie u mnie dzieje
Heath, powiedz, ze zartujesz, bo naprawdę zacznę Cię traktować jak ostrego zjeba i wylecisz z forum!
Patologia do Tworek!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a nie bierzesz pod uwagę, ze w mentalnosci ludzkiej leży - przynajmniej u cześci - tzw. "odbijanie palmy" jak osiągnie się sukces?
Twoja monotematycznosc i betonowate poglądy robią się męczące!
Poza tym, jak pisałem Ci wczesniej, w sprawie roli wyglądu i pieniędzy calkowicie się mylisz.
Nerwica natręctw, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne to rodzaj patologii. Sorry, ale tak jest niestety.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dokladnie, w pracy na pewno nie spotkala zaradniejszych, wrecz przeciwnie utwierdzila sie w przekonaniu mojej wyzszosci nad nimi ( tak wywnioskowalem z niejednej rozmowy i opowiesci)
Ksiaze, tutaj wszyscy tylko mogą wróżyć z fusów co jest przyczyna niechęci Twojej panny do seksu. Idź do specjalisty. Możesz się serio zdziwić czego się dowiesz, jeśli Twoja panna się przed nim otworzy (w końcu to taki psycholog od seksu). Mmm, a nóż się wyda że np. panna została tak w domu wychowana, że seks jest czymś złym i stąd ta awersja.
To mysle ze z takim podejsciem chciala by po slubie
apropo tego co pisal health to jedyny moj spadek atrakcyjnosci mogl nastopic po zalozeniu przez nia instagrama, gdzie codziennie oglada setki scenowych sylwetek(takie nasze zainteresowanie kulturystyka itp) tyle ze ja naturalny za 10 lat nie osiagne tego co tamte chlopaki w rok na szprycy 
Ja stawiam że ma jakiś problem , może wszyscy po mnie pojadą ale radze nie naciskaj na nią bo jeszcze bardziej się zamknie.Odczekaj troche niech zobaczy że jest czymś więcej niż laką do dymania i wtedy zrób jej niespodziankę to się odblokuje i będzie ok.Widzę że masz ochotę spędzić nią całe życie a to już inny układ,będzie wiele problemów które będą blokować ją a czasem ciebie.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny