Witam, chcialem poruszyc temat dlugosci stosunku, wydaje mi sie ze mam ogromny problem. A mianowicie szybko koncze...Kocham sie z moja obecna partnerka od kilku miesiecy ale szczerze mowiac byly moze 2 razy kiedy bylem z tego sexu zadowolony. Nie wiem co jest ze mna nie tak...
Poczatkowo byla totalana porazka, ja bolalo, jak juz bylem w srodku to minuta i finisz. Tak to troche trwalo po czym stwierdzilem ze musze cos ze soba zrobic. Od 2 miesiecy cwicze kegla, zaczalem chodzic ze zdjetym napletkiem (podobno ma to zmniejszyc wrazliwosc czlonka). Rzeczywiscie to dziala, tylko nie wiem co bardziej bo zaczalem jednoczesnie... I tu kolejny problem, bo mowiac dziala, przedluzylem stosunek z 1 do 2 minut.... Za drugim razem tez trwa to moze 5 minut.(co ciekawe podczas seksu oralnego, moge spokojnie 10-15 min delektowac sie tym jak robi mi dobrze) Zdarza sie ze moja partnerka dojdzie podczas tych 5 minut(samej penetracji oczywiscie) i jest wmiare ok, ale sam mam mysli ze moze chciec czegos wiecej, niz ciagle byc wyrozumiala na moj problem. W zasadzie to sam opracowalem metode spiecia ciala, dzieki temu moge robic to tyle, a nie mniej. Ostatnio powiedziala mi ze ja to troche meczy i wcale sie jej nie dziwie, tez chcialbym byc lepszym kochankiem.
Co mam robic w moim wypadku? Istnieje jeszcze jakas skuteczna metoda? Powinienem isc do jakiegos specjalisty?
Z 1 do 2 minut to juz dwukrotnie przedluzyles wiec to jest wynik. Przecietny stosunek trwa jakies 5-7 minut i zapewniam Cie ze z dluga gra wstepna wystarczy. Mity o rznieciu po 5 razy po godzinie jak sama nazwa wskazuje tworza mitomani i maja tyle wspolnego z rzeczywistoscia co filmy porno czyli niewiele.
.
U Ciebie wielce prawdopodobne ze problem tkwi w glowie. Wyluzujesz sie i przestaniesz myslec o minutach, bedziesz mogl dluzej. Cwicz i powodzenia
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Tak przedluzylem, tylko od tego momentu znowu przez dlugi czzas nic sie nie zmienia, nawet czasem jest gorzej... To tez zauwazylem z gra wstepna(ze wtedy wlasnie stosunek jest w miare udany, bo taki "szybki szpil" to sie konczy zanim zaczne i zle to na mnie wplywa) i w tym jestem bardzo dobry, jak i w zadowoloniu partnerki w inny sposob, ale ona czasem mowi ze poprostu nie chce, chce zebym ja ją posuwal a nie palec...
Wlasnie potwierdzasz moje przypuszczenia. Nie przezywaj tego tak. To tylko seks i raz jest lepszy, raz gorszy. Wyluzuj i przestaw myslenie na zabawe i czerpanie przyjemnosci, nie na wynik.
Jak Ci panna obciaga to mozesz dluzej bo sie nie spinasz ze musisz ja wydupczyc jak wlochaty byczek tylko czerpiesz z tego przyjemnosc. Jak dochodzi do stosunku to zamiast myslec o tym jak fajnie byc z kobieta Ty myslisz ze musisz koniecznie dluzej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dokładnie, naoglądało się pornoli i teraz masz aspiracje na bycie "buchajem Tadeuszem" kobiety (nie jakieś patologiczne) inaczej pojmują seks, u nas to tylko wkładanie, a dla nich wszystkie fazy z grą wstępną, seksem oralnym itd.
Moja rada, naucz się czerpania przyjemności z samego dotykania, pieszczenia, bez żadnego spięcia i patrzenia na zegarek. Oczywiście penetracja też jest w miarę istotna i tu taka wskazówka 70% par zaczyna od pozycji misjonarskiej, jest to pozycja w której na penisa napływa duża ilość krwi, przez co staje się bardziej wrażliwy na bodźce - a więc spróbujcie od pozycji np. "na łyżeczke"
No ale co Ty mowisz o ogladaniu pornoli i byciu jakims ogierem? Ile w takim razie trwa twoj stosunek? Bo niemoznosc zadowolenia partnerki przez minutowy wytrysk wydaje mi sie u Ciebie nie wystepowac... No a co do pozycji to powiem Ci tak, u mnie jest wrecz odwrotnie
misjonarz czy piesek jest duzo dluzszy od lyzeczki czy na jezdzca(tak polecanych na ta przypadlosc). I to na prawde nie jest tak ze patrze na zegarek, tylko jest gra wstepna, czesto i po pol godziny, jest jakas minetka, partnerka jest rozbudzona, az prosi siezebym wszedl a tu minutka i finito, cala magia pryska, partnerka niezadowolona a ja coraz bardziej zaniepokojony...
Musze chyba sprobowac myslec, zajmowac sie czyms innym. Najlepszy stosunek mialemchyba jak caly czas cos do niej mowilem
"uprawianie... myślenia" gdyby laska to robiła, to pewnie byłbyś zły na nią.
Może zacznij bawić się z tantrą?
Pierwsza złota technika, rękodzieło przed seksem, sporo daje, całe napięcie z Ciebie uchodzi a za drugim razem już trudniej Ci dojść.
Kolejne to jak mówił Kobi96 - gumki wydłużające stosunek.
Przerywaj gdy jesteś bliski dojścia, np zwolnij lub zmień pozycję bądź pocałuj partnerkę.
Możesz myśleć o całkiem innych rzeczach nie skupiając się na seksie, bo jak już mówili wyżej, problem zazwyczaj leży w głowie. Alkohol można dodać, np. wino, też pomoże.
Poza tym, pamiętaj, nie tylko penisem w pochwie da się zaspokoić kobietę
Im dłuższą grę wstępną jej zrobisz i innymi technikami jej będziesz dogadzał tym mniej ty będziesz musiał w niej posiedzieć
Jak to mówią 3 ruchy wór suchy
Wyluuuuuzuuj 
"To co masz między nogami ma każda następna a to co czyni człowieka ciekawym to pasja , pamiętaj . "
Jak chcesz korzystać z prezerwatyw opóźniających wytrysk, albo żeli znieczulających to pamiętaj, żeby użyć ich kilka minut przed, co by lidokaina miała czas zadziałać.
Przetestuj różne pozycje i tempa. Ja np. w niektórych nie mogę dojść w ogóle, choćbym walił godzinę bez przerwy, a w innych kończe po 2 minutach.
Pomyśl o czymś mało podniecającym przed dojściem. Gdzieś słyszałem, że ktoś wyobraża sobie pogrzeb jak chce zwolnić. Sposobów, które możesz spróbować bez wizyty lekarza jest na prawdę sporo. Poszukaj w necie, po ebookach. Jak nie pomoże to idz do seksuologa, a on juz rozwiąże Twój problem, bo z tego co piszesz, to aż takiej tragedii nie ma i Twój przypadek, na pewno jest uleczalny.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Z alkoholem macie racje, kiedys wlasnie po imprezie robila mi loda to pod godzine chyba, zmeczyla sie biedna
niestety aktualnie ani ja ani ona od dluzszego czasu nie spozywamy ani kropili wiec to odpada. Gumki- dla mnie bez roznicy co to za prezerwatywa, wazne ze z nia jest dluzej. No nic chyba pozostaje mi trenowac i miec nadzieje na lepsze
dzieki Panowie postaram sie wyluzowac... Jakby ktos mial jeszcze jakies rady to mile widziane. Pozdrawiam
A co mi taki seksuolog powie? Co moze mi dac? Bo zgory powiem ze nie mam zamiaru jesc zadnych tabletek bo to dla mnie oszustwo
takze czy jest sens?
A co do stosunkow, bo u nas to tak raz na tydzien jak dobrze pojdzie, moze to dla tego? Za malo i poprostu jak przychodze to juz mnie "rozrywa"?
Nie wiem jak na innych działa ale np ja mam tak że jak w dzień wypierdzielę się fizycznie to później mogę dłużej
Mnie się wydaje że problem leży gdzieś indziej. Sam mam mniej więcej raz w tygodniu i po pierwszych kilku minutach, kiedy już się uspokoje mogę "kontrolować czas". Ja bym tutaj zastanowił się tak jak pewnie seksuolog nad trybem życia. Aktywność fizyczna w tygodniu na pewno korzystnie wpłynie na jakość Twojego seksu.
Z aktywnosci to trening silowy 4x w tygodniu i srednio 2x basen tak wiec powinienem miec miec zaskakujaca jakosc
Dochodzi do tego oczywiscie dieta lepsza niz pewnie 90% z was takze na zdrowie nie moge nazekac...
Mnie np siłownia nie wypompowywała na długo a dlaczego bo po siłowni zawsze uzupełniasz węgle do tego pewnie jakieś odżywki ( pisze jak ja postępowałem ) więc z 1-2 h odpoczynku i byłem gotowy do wyjścia czy tam czegoś innego , inaczej sprawa się ma z treningiem/meczem piłki nożnej po nim jak dam z siebie wszystko nie mam siły się ruszać parę dobrych h a jak jeszcze masz przyjemność kochania się to dlatego dłużej potrzeba mi na dojście bo jestem full wypompowany ( ale każdy organizm jest inny i inaczej się regeneruje )
Masz racje to zupelnie inny rodzaj wysilku, lato idzie chyba rower czas wyciagnac i pojezdzic gdzies dalej... Sprobuje, czemu nie
Polecam bieganie, dziennie 20-30min.
Raz na tydzien to trche lipa, spróbuj przez caly tydzien codziennie ;> na bank wtedy po 2-3 dniach zapomnisz o tym ze minuta i koniec, bedziesz walił lepiej niz Rocky Balboa
A jak z pozycjami? Po misjonarsku też dochodzisz w 2-5min? Ja mam nadal słabość do niektórych pozycji, kończę w max kawdrans. Możesz tez spóbować wyluzować, znaleźć takie ruchy gdzie Cię mniej podniecają to samo tyczy się pozycji. Jakims sposobem jest też odbieganie myślami podczas stosunku. Połóż się wygodnie, ona niech Cię ujeżdża, a Ty odbiegnij myślami do jutrzejszych problemów, oczywiście ciągle kontrolując wzwód.
Proszę Cię, żadnej chemii jesteś zdrowym facetem tylko musisz nauczyć się kontrolować.
A podczas masturbacji też tak masz? Dziwne pytanie, ale może dzięki masturbacji nauczysz się kontrolować wytrysk... albo przez to masz taki problem. Jednak tego będziesz musiał nauczyć się sam.
P.S. Już nic nie wklejam z zewnętrznych linków
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Wcale nie głupie
Jeśli to walenie od dzieciaka do pierwszego seksu miało jakieś zalety, to było to właśnie nauczenie się kontroli, przecież kontrolując samym tempem można jechać w panience i parę godzin.
Twój problem jest odwrotnością problemu impotencji. A centrum problemu nie leży w zdrowym odżywianiu ani aktywności fizycznej.
Centrum problemu leży tylko i wyłącznie w twojej głowie.
Jest całkowicie uleczalny. Trzeba zmienić swoje przekonania , ale nie obędzie się bez wsparcia twojej partnerki.
Może to będzie drastyczne co piszę, ale zmiana partnerki seksualnej może dużo w tym temacie zmienić.
Ja osobiście wyleczyłem się zmieniając dziewczynę, która to była zbyt wymagająca.
Z tą nową pełna satysfakcja.
Odważna diagnoza Black. Ciężko cokolwiek stwierdzić nie znając drugiej osoby. Twierdzisz że problem leży w głowie, hmm.. nie sądzisz że idealnym narzędziem do tego aby na nią wpłynąć jest właśnie ciało? Sam piszesz o przekonaniach, ale zmiana nastąpiła u Ciebie tak jak piszesz po zmianie partnerki. To gadanie o przekonaniach przez setki ludzi których można spotkać w środowisku uwodzicieli zdążyło mi się przejeść. Nie neguje tego, ale sama świadomość istnienia tego elementu nie wystarczy. Nie da się usiąść w fotelu będąc np. osobą z fobią społeczną przed wystąpieniem i powiedzieć sobie "ok, pierdole od teraz się nie stresuje, w sumie nie ma czym". Kluczem do zmiany jest świadomość i działanie, recepte musisz znaleźć sam. Wybrać to co dla Ciebie najlepsze.
Jeżeli rozchodzi się o zmianę partnerki która Tobie pomogła, faktycznie mogłoby to mieć na niego dobry wpływ. Może z początku byłoby to zamiatanie problemów pod dywan, ale dzięki mniejszej presji mógłby osiągnąć jakiś progres. Jak to się mówi po trupach do celu.
Co więcej wydaje mi się że partnerka powinna Cię Marian wspierać, a nie marudzić jak to jej źle. Zastanów się czy masz zamiar to znosić? Na pewno w jakiś sposób wpływa to na Ciebie destrukcyjnie.
Nico , cieszę się że masz nieco odmienne zdanie, kontrast jest potrzebny , tylko że ja nie mówię dla mowy. Zjadłem Zęby na tym problemie. To ogromny smutek dla faceta i potęguje go niewyrozumiałość partnerki seksualnej.
Kiedy ja byłem impotentem , chciałem skończyć z sobą, ale w pewnym memencie powiedzialem sobie dość!
Laska miała parcie na dziecko i ślub a ja nie nadaję się, więc nie będę jej jebał życia.
Poznałem wiele kobiet i powiem szczerze nie dla wszystkich ważny jest członek w pochwie. Dzięki takiej wlaśnie kobiecie przełamałem obawy.
Masz rację, kondycja i sport ale bez pewnosci siebie nawet tygrys spierdoli na drzewo.
ja się kochałem całą długość filmu " nie zadzieraj z fryzjerem" dlatego że skupienie moje było na pobiciu do którego doszło,więc się da ,wystarczy zrobić sobie mur myśli odbijających od seksu,a nie myślec ale zajebiście mnie to jara.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Tylko co to za przyjemność z takiego seksu?
Wydaje mi sie ze zmiana partnerki moglaby jedynie pogorszyc sprawe, obecna w pelni wyrozumiala jest, poprostu dluuugo nie mielismy dla siebie czasu ale jeden wieczor wszystko zmienil o 180 stopni
co do pozycji to jak juz mowilem, ostatnio na jezdzca to po chwili czulem ze juz blisko, szybko zmienilem taktyke i na pieska spokojnie moglem jeszcze kilks minut i oboje bylismy zadowoleni
bedziemy mieli teraz sporo czasu to potrenuje, dzieki za odpowiedzi 