Sytuacja z dnia dzisiejszego na imprezie, stoimy przed autem i jakieś wyzwiska w moja i naszych znajomych strone, oczywiscie sie cos tam odezwalem, pare wymian zdan, gosciu chce sie bic, mowi do mnie " no to chodz", jego kumpel i moja znajoma od razu go odciagneli, ale co z tego jak ja jestem po prostu jedna wielka tykajaca bomba zegarowa, kotłuje sie we mnie wścieklosc i frustracja, ze jakis cwel nas obraza i nie dostał za to w ryj, nie wiem dlaczego nie moge sie przez dlugi czas uspokoić i ciagle o tym myśle.
niestabilny emocjonalnie+ trzeba popracować nad poczuciem własnej wartości skoro telepiesz się na kilka słów jakiegoś anonima. Czy Kulczyk się by telepał jak jakiś typowy Franek krzyczałby do niego ''Złodzieju oddaj ten 1 milion, który Twój stary ukradł''?
Dam Ci do myślenia
Możliwe też dlatego, bo jestem nerwusem, spokojny, ale nerwus, mój ojciec za małolata obrabiał gęby jak ktoś coś komuś nie pasowało, coś chyba mam z niego
Dlatego w hodowli koni ch*jowe geny z hodowli się eliminuje, a reproduktorzy oprócz poprawnej budowy i całej masy przeróżnych testów muszą mieć dobrą psychę.
Dlatego ten nasz gatunek jest taaaaki beznadziejny, bo patole najczęściej walą się z patolą i tak to już jest.
Nie chce nikogo personalnie obrażać, taka luźna refleksja na temat agresywnej młodzieży.
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Aj tam, nie przesadzajmy. Czasami trzeba po prostu komuś przypierdolić, bo inaczej do łba nie dotrze. A panowanie nad nerwami to inna sprawa. Gdyby pięść nie była elementem męskości sztuki walki nie miałby w męskim świecie racji bytu