1. Taki HOON używa tych technik, o których wspomniałeś.
2. "pomaga stać się facetem, mówić, ROBIĆ to na co ma się ochotę"
no właśnie znam kliku takich (nie są żadną patologią czy coś), którzy na prawdę mówią i robią to na co mają ochotę ale nie zainteresowali sobą dotąd żadnej dziewczyny (z żadną także nie byli). Więc jednak trzeba się stosować do zasad, reguł.
Te "najpiękniejsze" kojarzą mi się ze sztucznością (nawet kiedy są naturalne). Podobają te średnie i one są dla mnie bardziej atrakcyjne. To że ktoś jest piękny, nie znaczy, że jest atrakcyjny.
Takie bezsensowne uogólnianie. To, że dla Ciebie dziewczyna jest średnia to tylko i wyłącznie Twoje zdanie.
banalny przykład, ja jestem niski mam 173 cm wzrostu, jeden z moich najlepszych kumpli ma bodaj 202 cm wzrostu. Dość logiczne, że mu się podobają dziewczyny mające ponad 175 cm, a mi prawie wcale. A to tylko jeden aspekt, dodatkowo nie wynikający z gustu.
Dodaj sobie teraz, że ktoś woli brunetki z dużymi cyckami, a inny uwielbia drobne blondynki.
PS. Przypomniała mi się anegdota o cyckach. 9 na 10 facetów woli kobiety z większymi piersiami, ten dziesiąty woli pozostałych dziewięciu
Długo rozmyślałem, do czego dąży autor tematu... Moja odpowiedź na temat jest prosta. Dla wartościowego mężczyzny szukającego trwałego związku ważniejsze jest to, co kobieta ma w głowie... Oczywiście że walory estetyczne, chodzi mi o twarz i figurę są równie ważne, lecz dla mnie schodzą na drugi plan... Bo po co komu ładna kobieta, która nie jest dość elokwentna by wypowiedzieć się na wiele tematów. Która jest ograniczona do tematu: ubioru, motoryzacji, kultury czy chuj wie czego...
Kilku userów tejże strony również ma rację, pisząc że te ładne nie muszą oznaczać "pustych dziewczyn".
Jeszcze jedno, ładna dziewczyna, to kwestia gustu. Niektórzy wolą blondynki inni szatynki, a jeszcze jedni rude... Dla wielu użytkowników, moja piękna wybranka będzie średnią dla nich i odwrotnie...
Jeszcze trwa ta dyskusja ? To mi kac zdążył przejść.
Najprościej jak się da: Widzę zjawiskowo piękną kobietę (DLA MNIE). Ma 156cm w kapeluszu, wielkie podobające mi się ślepia, krótkie grube nóżki i sporawy tyłek. Z kolei dla kumpli i innych facetów z mojego otoczenia nie jest nawet "średniaczkiem". Więc jaka ona do ciężkiej cholery jest ? Śliczna (dla mnie), czy kaszalot (dla pozostałych) ? -> sytuacja wzięta z życia. I tu dochodzimy do końcowej konkluzji.
Nie ma pięknych, czy też brzydkich kobiet. Są po prostu kobiety. Epitet którym ją opiszesz zależy od Twojego indywidualnego upodobania.
Ja dziele dziewczyny na brzydkie, ładne i piękne. Myślę, że najwięcej jest ładnych. Gdy spotkam tą piękną i z nią zawre znajomość, niestety w wielu przypadkach okazuje się że dziewczyna robi z siebie księżniczkę albo małą dziewczynkę. Ma wysokie wymagania, nie potrafi wybaczać, nie szanuje Cie tak do końca.
Dlaczego wybieram średnie - czyli ładne? Ponieważ, są bardziej "normalniejsze", ok możemy startować albo być z super laskami, a potem one sobie szukają innego albo robią rózne akcje... wole poukładane dziewczyny, inteligentne. Wygląd ma duże znaczenie ale jednak charakter zostaje na całe życie!
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
" a nie jakiegoś żelusia który nie naprawi umywalki bo mu sie samoopalacz rozmaże"
Nie wiem czemu, ale w tym momencie przyszło mi do głowy czy CR7 potrafi naprawić umywalkę
CR7 stać na nową, z dowozem..to mało męskie, robić to co się kocha i mieć z tego tyle kasy ile my wszyscy tutaj przez życie się nie dorobimy?
NOMEN jeszcze nie odpowiedziałeś!
1. Taki HOON używa tych technik, o których wspomniałeś.
2. "pomaga stać się facetem, mówić, ROBIĆ to na co ma się ochotę"
no właśnie znam kliku takich (nie są żadną patologią czy coś), którzy na prawdę mówią i robią to na co mają ochotę ale nie zainteresowali sobą dotąd żadnej dziewczyny (z żadną także nie byli). Więc jednak trzeba się stosować do zasad, reguł.
Te "najpiękniejsze" kojarzą mi się ze sztucznością (nawet kiedy są naturalne). Podobają te średnie i one są dla mnie bardziej atrakcyjne. To że ktoś jest piękny, nie znaczy, że jest atrakcyjny.
Takie bezsensowne uogólnianie. To, że dla Ciebie dziewczyna jest średnia to tylko i wyłącznie Twoje zdanie.
banalny przykład, ja jestem niski mam 173 cm wzrostu, jeden z moich najlepszych kumpli ma bodaj 202 cm wzrostu. Dość logiczne, że mu się podobają dziewczyny mające ponad 175 cm, a mi prawie wcale. A to tylko jeden aspekt, dodatkowo nie wynikający z gustu.
Dodaj sobie teraz, że ktoś woli brunetki z dużymi cyckami, a inny uwielbia drobne blondynki.
PS. Przypomniała mi się anegdota o cyckach. 9 na 10 facetów woli kobiety z większymi piersiami, ten dziesiąty woli pozostałych dziewięciu
Długo rozmyślałem, do czego dąży autor tematu... Moja odpowiedź na temat jest prosta. Dla wartościowego mężczyzny szukającego trwałego związku ważniejsze jest to, co kobieta ma w głowie... Oczywiście że walory estetyczne, chodzi mi o twarz i figurę są równie ważne, lecz dla mnie schodzą na drugi plan... Bo po co komu ładna kobieta, która nie jest dość elokwentna by wypowiedzieć się na wiele tematów. Która jest ograniczona do tematu: ubioru, motoryzacji, kultury czy chuj wie czego...
Kilku userów tejże strony również ma rację, pisząc że te ładne nie muszą oznaczać "pustych dziewczyn".
Jeszcze jedno, ładna dziewczyna, to kwestia gustu. Niektórzy wolą blondynki inni szatynki, a jeszcze jedni rude... Dla wielu użytkowników, moja piękna wybranka będzie średnią dla nich i odwrotnie...
P.S.
"Najlepszy PUA"
Hehehe i jeszcze raz he
Oj widac chooopy ze Wam sie nudzi jak sam skurwysyn. Lepiej byscie se podupczyli zamiast pierdolic glupoty rodem z kafeterii.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Panowie, o gustach się nie dyskutuje.
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
Jeszcze trwa ta dyskusja ? To mi kac zdążył przejść.
Najprościej jak się da: Widzę zjawiskowo piękną kobietę (DLA MNIE). Ma 156cm w kapeluszu, wielkie podobające mi się ślepia, krótkie grube nóżki i sporawy tyłek. Z kolei dla kumpli i innych facetów z mojego otoczenia nie jest nawet "średniaczkiem". Więc jaka ona do ciężkiej cholery jest ? Śliczna (dla mnie), czy kaszalot (dla pozostałych) ? -> sytuacja wzięta z życia. I tu dochodzimy do końcowej konkluzji.
Nie ma pięknych, czy też brzydkich kobiet. Są po prostu kobiety. Epitet którym ją opiszesz zależy od Twojego indywidualnego upodobania.
Ciao
Ja dziele dziewczyny na brzydkie, ładne i piękne. Myślę, że najwięcej jest ładnych. Gdy spotkam tą piękną i z nią zawre znajomość, niestety w wielu przypadkach okazuje się że dziewczyna robi z siebie księżniczkę albo małą dziewczynkę. Ma wysokie wymagania, nie potrafi wybaczać, nie szanuje Cie tak do końca.
Dlaczego wybieram średnie - czyli ładne? Ponieważ, są bardziej "normalniejsze", ok możemy startować albo być z super laskami, a potem one sobie szukają innego albo robią rózne akcje... wole poukładane dziewczyny, inteligentne. Wygląd ma duże znaczenie ale jednak charakter zostaje na całe życie!
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."