Hej 
Właśnie wróciłem z randki, lecz nie wiem dlaczego dziewczyna z którą byłem umówiony zachowała się w dziwny sposób na jej zakończeniu. Ale od początku.
Byłem z nią umówiony na dziś godzina 13:20 w parku, napisałem jej wczoraj sms bo postanowiłem zmienić miejsce na inne. Od razu wyskoczyła
HB- Może w ogóle się nie spotkamy
Ja- Chcesz przez pół miasta iść w jedną stronę a potem w drugą? Bo ja sądzę że nie 
HB- Masz rację. Ale ja tylko tak pytam bo może masz jakieś inne plany ja nie chce Ci zawadzać.
Ja- Spokojnie mam jutro czas aby się z Tobą spotkać, nie musisz się o to martwić.
HB- Nie martwię się tylko się pytam
Ja- Będę siedział na ławce przy pomniku od strony teatru, tym razem bądź na czas 
HB- Jeśli PKS mnie nie zawiedzie to postaram się.
Przyszła, do mnie dosiedli się wcześniej znajomi, chwilę śmiechu w nimi po czym postanowiłem ją zabrać tam gdzie to zaplanowałem. Cały czas pytała gdzie idziemy, 3 razy zatrzymywała się aby usiąść na ławce po drodze. Ja to rozumiem ona ma bardzo słabą kondycję, jedynie 2 domy dalej do koleżanki idzie a tak to wszędzie furą bo chodzić nie lubi. Postanowiłem wyrwać ją na okoliczną wioskę, wiesz taki spacerek wśród alejki drzew a w koło szczere pola. 3 razy chciała zawrócić, pełno zabawy i kina. Pozwala mi na dotyk, sama też go stosuje. Na spotkaniu było to 60-40 a momentami 70-30 z czego jej zaangażowanie było tym większym. Jestem introwertykiem i wolę słuchać ludzi niż mówić, bo gdy już coś mówię to chcę aby to miało sens albo chociaż było zabawne.
Idziemy tą alejką, dochodzimy do końca, a tam słup, patrzę a na nim ulotka, podchodzę zrywam kartkę z numerem i mówię "możemy wracać, mam to po co tu przyszedłem :)" zawróciliśmy więc, po drodze narzekała że zmęczona jest więc wziąłem ją pod pachę, lecz potem zarzuciła że niby chce się popisać że ją znam ( taki nam temat ostatnio krąży, bo wystąpiła w telewizji lokalnej i niby znana teraz jest ;d, ja to neguje a ona próbuje sobie ego podbić tym
). Zabrałem ją do cukierni bo zgłodniałem, kupiłem sobie bułkę ona także się skusiła, poszliśmy do centrum miasta i zjedliśmy siedząc na ławce, gdy zjadłem spytała czy chce gryza od niej, z chęcią wziąłem. Siedzimy tam chwilę daje mi swoją rękawiczkę żebym ją na chwilę potrzymał, już jej tej rękawiczki nie oddałem, chciałem aby się wykazała, nic nie wymyśliła. Mówi że foch, i że się nie odzywa, szybko na szczęście się złamała gdy stanąłem w przejściu a ona na mnie wpadła, rozmowa toczyła się dalej, doszliśmy na przystanek, stoimy koło niego. Gadka szmatka, postanowiłem że staniemy po drugiej stronie przystanka tak też zrobiliśmy.
Mówię do niej:
Ja- Jaki ma smak ta twoja pomadka?
HB- ( naprawdę nie wiem jaki to smak, dzika nazwa )
Ja- JAK?!
HB- ( powtarza dziką nazwę )
Ja- Jakkolwiek by się ona nie nazywała, posmaruj nią usta bo bardzo mi smakuje 
HB- może chcesz sobie posmarować?
Ja- Nie dzięki, ja nie potrzebuję.
HB- Nie posmaruję.
Ja- Zlizałaś całą i teraz nie będę czuł smaku.
HB- Lubisz jak cię całuję, coooo?
( wyciąga inną pomadkę i smaruje nią górną wargę, po czym wyciąga tą co ja lubię i smaruje dolną, cmoka ustami i rozciera ).
Ja- Co ty za dziwne mieszanki robisz, mam nadzieję że dobry chociaż smak wychodzi.
HB- Czekaj, coś tu masz ( zbliża się i przeciera mi usta palcem bo zostało mi coś z bułki. )
-||- Nadjeżdża jej autobus -||-
HB- No to cześć ( podchodzi pod autobus, odwraca głowę i się uśmiecha )
Ja- ( podchodzę, łapię w pasie ) Chyba nie myślisz że cię tak puszczę.
HB- ( Śmieje się, widzę że nie da się pocałować, bo się wykręca, więc ją puściłem, powiedziała "Pa" i wsiada do autobusu )
Ja- Czyli nie potrzebujesz rękawiczki?
HB- ( Uśmiechnęła się i wsiadła do autobusu )
Nie wiem czy to coś zmienia, ale obok siedziała jakaś starsza 60+ babka z którą się przywitała, obserwowała nas.
Nie dodałem też, że na przystanku próbowała mi zabrać tą rękawiczkę, to krzyknąłem "Nie obmacuj mnie! Trzeba było to robić wcześniej a nie teraz przy ludziach!" Ona w śmiech, i ludzie się patrzą ;d
Dlaczego ona to zrobiła? to było nasze 5 spotkanie, wcześniej pozwalała mi się pocałować. Było miło śmiała się, lecz zrobiwszy takiego tripa nie było czasu na pocałunek w trakcie. A więc co sądzisz o zaistniałej sytuacji? Dodam że nie odezwała się jeszcze.
uwielbiam jak się dziewczyn ze mna droczy w taki sposob ;D!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie wiem co właśnie chciała tym osiągnąć, bo w pewnym momencie pomyślałem NEXT! Ale po drodze do domu, zacząłem rozmyślać że mogła to zrobić specjalnie, że tylko się droczy. Dlatego zadałem pytanie na forum ;d
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
I teraz będziesz siedział cały dzień i kminił o rękawiczce? Ehh. Może chciała mieć pretekst do kolejnego spotkania. Może miała co innego w zamyśle. Czy to ważne?
autobus z sąsiadami i nie dała Ci się przelizać, bo wie jacy są ludzie(szczególnie starsi). nie rób z tego problemu. w parku i na łące byliście, to mogłeś to wykorzystać, a nie jak mówiłeś przy ludziach;)
rydzykant
berrad wiesz nie mam zamiaru wypłakiwać się w tą rękawiczkę, ona i tak cały czas mi zarzuca że nic o mnie nie wie i że nie mam dla niej czasu, bo ja zajęty wiecznie jestem, a to trening a to robota, a to szkoła czy znajomi.
Po prostu nie wiedziałem jak to interpretować czy zlać czy może to jest jakieś jej zagranie.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Mysie pysie ... ta laska nie ma pewnie nawet 18stu lat. Nie spodziewaj się romantycznych uniesień jak w Casablance na pożegnanie. Rozkminiasz, że nie dała buzi na pożegnanie. Laska się dobrze bawiła (wniskuje z tego co piszesz), ma siano w głowie to też widać (wnioskuję z opisu), lubi się podroczyć. Może ta baba na przystanku była jej sąsiadką ... to się dziewcze zawstydziło.
Bardziej niepokoi mnie inna rzecz .... "Dodam że nie odezwała się jeszcze." <-- facet dodałeś ten tekst zaraz po powrocie z tejże romantyczniej randki w południe ... a już szukasz problemów, bo się nie odezwała. A kiedy miała to zrobić? Po tym jak wsiadła do autobusu czy miała już esemeska pisać jak siedzieliście na przystanku?
Nie trząść portkami i nie rozkładać na czynniki pierwsze każdego słowa kobiety (w tym przypadku dziewczyny), bo pokazujesz tym brak jakiejkolwiek pewności siebie (ewentualnie tak rozmyślając stajesz się mniej pewny siebie) a ona prędzej czy później to wyczuje i ..... wykorzysta.
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...
To jest tak, ja pierwszy nie piszę, chyba że mam sprawę, a jak jest to coś ważnego to dzwonię. To że nie napisała to dodałem bo wcześniej od razu coś dostawałem od niej ;d.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
to nie napisała bo miała zmarzniętą rękę bo ktoś jej rękawiczkę podpier**lił...
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...
teraz młodzież to chyba serio ma smutne życie skoro rozmyśla czemu dziewczyna sie pożegnała tak czy srak...
they hate us cause they ain't us
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, wiedziałem że pisząc do was, dostanę odpowiedzi które nie będą mnie obrażały a jednocześnie wniosą coś do tej dyskusji
Nie zawiodłem się, Anarky wytłumaczył że dziewczyna się ze mną droczy, berrad podsunął iż może to być jej pretekst do kolejnego spotkania, rydzykant zauważył to czego ja nie zauważyłem iż mogła się wstydzić przy tej kobiecie, bastequ nie trafił iż ma ona 18 lat choć siano we łbie pewnie ma, a Ulrich II zasugerował iż nie powinienem z tak błahego powodu srać po gaciach.
Oczywiście nie obeszło się bez nutki ironii z waszej strony, tak czy siak dziękuję
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Robisz problem z niczego . Weź się chłopie za robote a nie pieprz głupot o rękawiczkach i pożegnaniach .
One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki
No panowie już wszystko powiedzieli, ale skoro wszystko przeczytałem to się cholercia wypowiem. Wg mnie zwyczajnie się z Tobą droczyła tak jak zasugerował Anarky ;]
Powiem tak:
Będą z ciebie ludzie, przyjmujesz krytykę na klatę i wyciągasz wnioski, to mi się podoba. Tak dalej i nie przejmuj się takimi pierdołami jak ciumki na pożegnanie czy smsy po randce ...
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...
Zaraz zaraz, czy to nie jest ta sama laska z bloga o studniówce?
Aż musiałem sprawdzić, czy to ten sam user pisał bo wierzyć mi sie nie chce. Jak to jest możliwe, że tak zmieniłeś podejście?
Akcja z bloga wzorowa, pełen luz i spontan, laska je Ci z ręki totalnie zauroczona. Jesteś Panem i Władcą i nagle? Spotykasz się z nią raz, drugi i zaczynają się schody. Ona zaczyna delikatnie Cię sprawdzać i nie rozklejasz się bo idziesz widzę do przodu, droczysz się itd...
...ale w środku jesteś rozjebany, bo zakładasz kolejne, zbędne tematy, które po takiej akcji jak ta ze studniówki nie powinny mieć miejsca. A założę się,że to tylko wierzchołek góry lodowej, Twoich rozkmin na jej temat, prawda?
Nie wiem, może po prostu to była tak świetna akcja, że aż trudno Ci w to wszystko było uwierzyć, i teraz nie chcesz tego spierdolić. Wiesz co? Kolejny temat na forum, kolejne inwestowanie myśli i czasu w rozkminianie, co ona myśli, przybliża Cię do porażki. Chcesz ją wyrwać? Po spotkaniu otwórz listę kontaktów w telefonie i idź z jedną, czy drugą kumpelą na piwo. Zobacz ile w okół jest kobiet. Jak wyjdziesz z takim podejściem, to będziesz wewnętrznie spójny i wszystkie jej wahania nastrojów zdasz na piątkę - totalną obojętnością.
Ma Cie to grzać tak jakby Twój kumpel z ławki sfochał się za nieoddany zeszyt, czy inną pierdołę. Stary ogarnij się bo lecisz na pysk z tą laską. Weź sobie zrób jakąś kotwicę z tego stanu po studniówce i odpalaj przed spotkaniem. Nie wiem. Aha tylko nie idź w drugą stronę - obojętność to nie fochy. Jak jej coś nie będzie pasować, będzie kręcić. - "OK, maleńka nie ma problemu." Masz być uroczy, sympatyczny, tajemniczy, ale STANOWCZY (nie mylić z gówniarskim fochem w stylu - "masz mi coś do powiedzenia? czuje że coś jest nie tak, powiedz, no powiedz co jest nie tak" - jeden taki tekst na tym etapie i Cie nie ma.
Pozdr,
Heh, miałem kiedyś przyjemność obcowania z dziewczyną, od której mi się zebrało, że po co stoję pod domem (przecież jak się umawiamy to przyszedłem po nią bo było po drodze). Potem okazało się, że jej babcia i ciotka jej zawsze jazdy robiła o to ,że wychodzi z domu zamiast się uczyć, także nie przejmuj się tym.
Pocałunek nie ucieknie, przecież musisz sprawdzić ten mix smaków, a nóż odkryjesz nowe połączenia i będziesz tak samo "sławny" jak i Ona?
Nie wiem co się przejmujesz sms, akurat to jest ta rzecz na którą zawsze najmniej zwracam uwagi. Ciesz się z tego co masz, a masz piękną (prawdopodobnie) kobietę, z którą możesz robić co tylko zechcesz.
Ps.
Następnym razem to Ty bądź tym "złym" i nie pozwól się przytulic przez 5 minut
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Odezwała się, nawet lekki spam dostałem, potem mi swoje zdjęcie jeszcze wysłała jak siedzi z koleżankami, podroczyłem się troszkę i poszedłem spać, ona pierwsza zaczyna ja pierwszy kończę, nie wiedzieć czemu tak jest zawsze, po prostu nie czuję potrzeby zaczynania takiej rozmowy a gdy już się zacznie to mogę pogadać w ten sposób.
Za dużo kminie, "Miej wyjebane a będzie ci dane" tak powinienem myśleć, lecz ja po prostu lubię się przytulać i całować na spotkaniach
Trzeba to ukryć i korzystać kiedy one okażą chęć 
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
No i prawidłowo całosc mi się podoba.Miej wyjebane a będzie Ci dane ,oby tak dalej.Umow się na następne i rob swoje
don't ever give up...