Od dłuższego czasu czuję osłabienie. Brak mi sił. Podejrzewam że to zła dieta. Więc tak: mam prawie 2m wzrostu, niecałe 85kg, chodzę na siłownię 2 razy w tygodniu i raz na basen. Kładę się spać około północy, wstaję zawsze po 8.00. Rano zjadam śniadanie około 10.00 - dwie kanapki od "Pana Kanapki" w firmie. Później obiad około 14.00 - zwykle ryż i jakieś mięsko z surówką. Kolejny obiadek na mieście około 18.00 - frytki z mięskiem i surówką bądź pizza. Po siłce 2 banany i jakieś smażone pierogi na mieście. Coś tam jem ale mimo to cały czas czuję się głodny. Teraz pytanie: czy jest tutaj ktoś kto odżywiał się podobnie jak ja, czuł się źle, zmienił dietę i zaczął się czuć lepiej ? Czy może powodem mojego osłabienia jest coś innego ? Robiłem badania z krwi i wszystko ok. Pytam tutaj bo już w sumie nie wiem kogo... U lekarza też zbyt wiele się nie dowiedziałem.
Odpowiedź jest banalnie prosta, przy Twoich gabarytach Twoje zapotrzebowanie kaloryczne jest dużo większe.
Za mało kcal => za mało energii.
Nie obraź się,ale 2 kanapeczki na śniadanie to może zjeść panienka, która się odchudza.
Ja mam przykładowo 178 cm wzrostu,ważę 80kg, jestem na masie. Przykładowa rozpiska (ok 4000 kcal):
Śniadanie:
-jajecznika z 6 jajek
-3 kromki pieczywa razowego
-białeczko do wypicia
II śniadanie (na uczelni)
-3 bułki
-serek Danio + płatki owsiane
Obiad
-2 paczki ryżu i 2 duże piersi z kurczaka z brokułami
Podwieczorek
-Duże pudełko owoców (jabłka,truskawki, grejpfruty)
-białko
Kolacja
-3 kapapki
-twaróg ze śmietaną
-białko przed snem
Sekunda za sekundą, tracisz szansę na zostanie osobą, którą chcesz być. - Greg Plitt
Może faktycznie jestem zagłodzony.
Na niebieskim układają teraz takie diety-cud?
Przyczyną również może być jedzenie ale źle przygotowywane. Jeśli jesz coś z mikrofali to przestań. Nie ma nic gorszego. Nie wiem czy się tym interesujesz, ale na Twoim miejscu pomedytowałbym trochę, tak o, dla siebie. Pozdrawiam
Nie liczy się nic więcej, jak TERAZ.
za mało jesz, zresztą bez fatu na siłce cudu nie zrobisz, będziesz wyglądał jak nigeryjczyk długodystansowiec, więcej jedz, na siłce większe obciążenia z mniejszą ilością powtórzeń za to dokładne (bo zakładam że podstawy i wytrzymałość już jakąś masz)
they hate us cause they ain't us