Mam takie szybkie pytanie i z góry uprzedzam - nie bawię się póki co w uwodzenie, podchodzenia na ulicy i nie jestem jakimś Alfa. Chodzi tylko o pewną koleżankę. No nie ukrywam, że kiedyś za czasów licealnych krecilismy że sobą i była jakaś ciekawa relacja. Jednak coś mi odwalilo, olałem temat. Nie chciałem wtedy wchodzić w głębsze relacje. Bardziej chciałem się skupić na nauce i swojej karierze. Jednak ciągle się ze sobą zadawalismy bo nalezelismy do jednej grupy znajomych. Pomimo dania sobie siana to czasami się zdarzało, że po pijaku się przelizalismy. Jak poszliśmy na studia i paczka się rozpadła to kontakt się urwał. Jakiś czas temu napisała do mnie. No nie ukrywam, że zdziwiłem się. Chciała wyjść na piwo i podałem dzień w którym ewentualnie mogę - byliśmy umówieni. W dniu spotkania napisała mi że nie może się spotkać (usprawiedliwila to) więc odpisałem że w porządku. Po miesiącu albo dwóch zrozumiałem że jednak to by była w porządku koleżanka albo nawet fajny związek by z tego powstał (no i tu panowie się zbulwersuja bo jak to tak
). Bardzo dobrze się dogadywalismy, mieliśmy identyczne poglądy. No więc napisałem do niej bo nie miałem jej nr telefonu czy wyskoczy na jakieś piwko. 0 odpowiedzi.
No i nie ukrywam, że teraz kombinuje jak załatwić tą sprawę. Wiem, że najlepiej by było olać temat, ale chciałbym chociaż jakoś zaryzykować. Jak się nie odezwie to trudno. Macie Panowie jakiś pomysł co z tym fantem zrobić? Dzięki wielkie.
Kiedyś słyszałem, że do trzech razy sztuka, może jeszcze raz spróbuj wyjść z inicjatywa, potem odpuść. To, ze dzisiaj nie jest zainteresowana, nie znaczy, ze za 4 miesiące się nie odezwie jak przestanie się spotkać z kimś czy coś. Nie mówię tutaj o czekaniu na pannę ale na siłę jej nie zmusisz. Ja miałem akcje, ze panna się odzywała jakaś, widać było, ze jest zainteresowana, ale akurat byłem w związku, lecz miałem ja z tylu głowy i gdy ten się kończył pisałem do niej i się umawialiśmy, właśnie teraz mam taka sytuacje. Pozwól jej mieć Cię z tylu głowy ale żyj jakby ona nie istniała bo raczej na ten moment nic nie ugrasz
pamiętaj, ze świat jest pełen panien, z którymi się super dogadasz, a tamta nie jest jakaś wyjątkowa, sorry, ale tak jest 
Odnawianie czy odswiezanie znajomosci w takich sytuacjach wg mnie jest bardziej skuteczne kiedy proponujemy targetowi wyskok w czworke, ze wspolnym kolega ze wspolna kolezanka (jesli jest taka mozliwosc) Czy to bilard czy to kregle, cokolwiek. Zawsze to +kilka punktow do luzniejszego podejscia an nastepny raz.
Po takim zabiegu mozna dopiero starac sie o wyjscie sam na sam. Bo tak jak z grubej rury to potem sa takie niespodzianki I nagle ewakuacje. Ona niby chce ale nie wie czego tak naprawde sie spodziewac.
W sumie to nie jest zły pomysł. Taki wypad na kręgle ot co.
Laska Ci pluje w mordę (bo tak to wygląda skoro nie odpisuje). a Ty jeszcze chcesz coś tu ugrywać.. daj se siana ;P
,,No więc napisałem do niej bo nie miałem jej nr telefonu czy wyskoczy na jakieś piwko. 0 odpowiedz" Skoro nic nie odpisała, to ma na ciebie wywalone. Naprawdę chcesz brnąć w relację z panną, która cię nie szanuje?
Wydaje mi się że mogła mieć po prostu chwilę słabości i desperacji, płacząc w poduszkę przypomiała sobie o takim gościu jak Ty i pod wpływem emocji zaproponowała spotkanie. Za czym do spotkania doszło kobietka mogła już się podbierać i po prostu znikła, zawracając Ci tylko dupę
Raz spotkania z jej inicjatywy odmówiła, raz Ty napisałeś i nawet nie raczyła odpisać, odpowiedz już dostałeś 

Panowie pamiętajcie o tym że kobieta zainteresowana Tobą jako facetem, lub nawet zwykła koleżanka dla której jesteś dobrym kolegą i lubi spędzać z Tobą czas jest wstanie sama napisać, sama zadzownić, sama coś zaproponować, jeśli jej plany ulegają zmianie to Cię o tym informuje i albo przeprasza albo zmienia termin jeśli tego nie ma to znaczy że ma wywalone na Ciebie i tyle
Dzięki, wyczerpaleś temat
wydawało mi się że coś jeszcze się ugra, na szczęście tylko mi się wydawało.
A i jeszcze jedno kluczowe pytanie. Coz poczynić gdyby znowu z jakiegoś powodu napisała? Pewnie olać sprawę i nie odpisywać? To nie będzie wyglądało jak jakieś dziecinne gierki?
Moim zdaniem, na razie to nie myśl "co zrobić, jak ona do mnie jeszcze kiedyś napisze". Jak napisze, to wtedy będziesz się zastanawiał.
Na razie Ty napisałeś, a ona nie odpisała. Masz swoją odpowiedź. Olała Cię, ma wywalone, zignorowała wiadomość. O czym to świadczy? Nie wiem, myślę, że nie warto się zastanawiać, tylko najlepiej jak najszybciej zapomnieć. Wzruszyć ramionami, spojrzeć przed siebie i pójść dalej.