Witajcie.
Niedawno poznałem fajna kobieta. Umówiliśmy się i było bardzo milo i przyjemnie na koniec randki się pocałowaliśmy i powiedzieliśmy sobie ze chętnie się jeszcze zobaczymy.
Po jakimś czasie ona przestała odpisywać i wyświetlać moje wiadomości. Zdałem sobie sprawę ze przeinwestowałem i ona mogła poczuć się osaczona.
Myślicie ze da rade jeszcze odbudować ta krótka relacje czy raczej powinienem odpuścić? Dodam jeszcze ze ona ma 18 lat i lubi imprezować. Ja mam 22 lata. Ona i ja mieszkamy za granica około 20 km od siebie i tam gdzie mieszkamy nie ma prawie w cale Polaków i Polek dlatego z tad moje pytanie jak mogę odbudować ta relacje.
Pozdrawiam.
Ogólnie to ja więcej do niej pisałem, ale za każdym razem mi odpowiadała i pytała, i się śmiała z moich żartów. Po paru dniach po naszej Pierwszej randce chciałem jej zaproponować spotkanie, ale napisała, że ma COVID-a i się źle czuje co mogło być prawda, bo jej rodzice także w tym okresie mieli COVID-a i nie miałem z tym żadnych problemów i życzyłem jej zdrowia. Po następnych paru dniach znowu się jej zapytałem, kiedy będzie miała czas żeby się spotkać, ale znów odpisała, że niestety, że nie wie, kiedy będzie miała czas, bo ma bardzo dużo pracy. Napisałem do niej, że niech mi da znać, kiedy będzie miała czas. Po 3 dniach napisałem do niej wieczorem i okazało się właśnie ze w ten dzień miała wolne i właśnie wróciła do domu. Nie robiłem jej żadnych problemów, z tym że mi nie dała znać, kiedy będzie miała wolne i pisaliśmy, tak jakby nigdy nic. Potem nie pisałem do niej gdzieś 4 dni, bo chciałem sprawdzić, czy ona pierwsza napisze, lecz tak się nie stało i znów ja napisałem do niej pierwszy. Po krótkiej rozmowie spytałem się jak wygląda ten tydzień z pracą, czy będzie miała czas się spotkać. Ale odpowiedziała, że niestety nie wie jak to wy tym tygodniu wygląda po pracuje cały tydzień na popołudnie. Wiec zaproponowałem, żebyśmy się spotkali przed jej praca i odpisała, że „no jasne można, nie ma problemu. Ale dam ci jeszcze znać, bo jak wrócę z pracy w nocy do domu, to nie wiem czy dam radę wstać”. No i rano mi napisała, że „Hej, niestety nie wiem czy dam radę wstać ;(”. Odpisałem jej, że nie chce jej do nie, czego zmuszać, ale jak nie wie, czy da radę wstać to się lepiej nie spotykajmy. Nie wyświetliła tej wiadomości.
Siemano
Nic z tego nie będzie. Jakby chciała, to przyszłaby na spotkanie i czas znalazłby się.
Odczekaj kilka miesięcy i odezwij się jak gdyby nigdy nic. Jeśli odnowi kontakt to nie poruszaj tematu nieodzywania, chyba że sama zacznie, a wtedy pełny luz i obracaj w żart. Na pewno sam też nie próbuj niczego „wyjaśniać”, a tymczasem poznawaj inne dziewczyny i na to się nastaw.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"Po pierwszej randce chciałem jej zaproponować spotkanie, ale napisała, że ma COVID-a i się źle czuje co mogło być prawda, bo jej rodzice także w tym okresie mieli COVID-a i nie miałem z tym żadnych problemów i życzyłem jej zdrowia."
Po tym trzeba było się odezwać z dwa tygodnie później, a jakby znowu odmówiła to olać temat.
Na przyszłość będziesz wiedzieć. A teraz tak jak Konstanty pisze - skup się na czymś innym. I nie pisz do niej jak najdłużej. Olanie tego to jedyny sposób, żeby coś ugrać w dalekiej przyszłości