Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czyzby Friendzone?

7 posts / 0 new
Ostatni
Cafe
Portret użytkownika Cafe
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2015-10-21
Punkty pomocy: 65
Czyzby Friendzone?

Ja 20lat,ona 17.Znamy sie od 8 miesięcy.Ogolnie ostatnimi czasy ona zaczęła sie mną bardziej interesować a ja nia.
Eskalacja na wysokim poziomie,seksualne podteksty,trzymanie za ręce,lapanie za Tylek etc.
2 próby pocałunku,odwrócenie głowy.
Napisałem jej ze to nie byl żart prima aprilisowy ze chciałem ją pocalowac.
Ona na to "Wiem,ale lubię Cie jako kolega i ten pocałunek wszystko by zniszczył".
Pytanie w tytule tematu.

Vlether
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2016-01-10
Punkty pomocy: 4

"lubie Cie jako kolega"
Spraw, żeby tak nie myślała.
Daj jej chwile, umów na dniach w jakieś ciekawe miejsce, i próbuj dążyć do pocałunku.
Po takim 8 miesięcznym kolegowaniu się ciężko będzie po 1 spotkaniu coś zdziałać.
Z doświadczenia Ci powiem, żebyś trochę mniej czasu dla niej poświęcał, pokazał się jako wartościowego faceta z coraz liczniejszym gronem koleżanek.
Dziewczyna załapie że może stracić szanse, więc powinno być łatwiej.

Życie jest jak pudełko zapałek

Cafe
Portret użytkownika Cafe
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2015-10-21
Punkty pomocy: 65

Jak to mówią nadzieja matką głupich..
Wlasnie mną zaczela się interesować gdy zorientowała sie,ze mam powodzenie wśród kobiet.Nawet teraz sie spotykam z jedna naprawde fajna laską i widzę w jej oczach i czynach zazdrość.Dla mnie to pierdolenie to co ona mówi.Koledze nie daje sie lapac za tyłek,koledze nie daje sie seksualnych podtekstów..
To raczej zazdrość i udawanie niedostępnej.

Vlether
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2016-01-10
Punkty pomocy: 4

Nie odzywaj się przez 2 tygodnie, niech potęskni za tymi Twoimi "koleżeńskimi" podtekstami i aluzjami Wink
Odezwij się jak gdyby nigdy nic i umów na spacerek, jak nie pyknie to trudno.

Życie jest jak pudełko zapałek

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Z friendzone'a się wychodzi tak:
Ma zatesknic i poczuć stratę, najlepiej jak będzie miała po czym Smile czyli fajne przeżycia i zajebiste wspólnie chwilę ( jak ich nie ma, to nie jesteś we friendzonie tylko w ciamajdowie Wink ).

Ma myśleć w ten sposób: " Z moim Cafe latte mam takie zajebiste wspomnienia, brakuje mi go dzisiaj, szkoda, że nie pisze... "

Następnie pojawiasz się, zapraszasz do zrobienia czegoś wspólnie, co i jak, to już Twoja dola. Ale masz utwierdzić ją w przekonaniu, że właśnie Ciebie jej brakowało. Ma zobaczyć marchewkę, a nie ją dostać, więc zapomnij o rzucaniu się na nią. Nawet cmoczka w policzek.

Potem znów znikasz na jakiś czas, w momencie rozłąki laska utwierdza się w przekonaniu, że jesteś fajny i chce Ciebie mieć przy sobie. Albo za jakiś czas sam się odzywasz, albo sama to zrobi. I wtedy to już na innych zasadach się kręci.

Ale najpierw, musi poczuć stratę. Czyli, że Ci nie pasuje układ koleżanki i masz go w dupie.

Mniej więcej tak wylazłem zwycięska dłonią z dwuletniego friendzone, potem byliśmy półtorej roku razem.

Ale to się działo mniej więcej samo, miałem dość zawracania mi dupy za friko. I stwierdziłem, że jak ma być tak po koleżeńsku, to ja to pieprzę. A podobała mi się chuj Smile (edzia: wspólne pasję, wspólny język, podobna niedojrzałość i amba, ale fajnie było Smile ) No i jak odnalazłem godność, to mi szczęśliwie pykło.

Edzia 2: przewrócenie tych smierdzacych gaci na świeża stronę nie trwa dwa dni, więc olej temat i zaciekaw się jakaś inna laską, nawet trzema Wink

A temat jak przyjdzie, to przyjdzie. Przecież nie będziesz żebrał Smile za wysoki jesteś na to od urodzenia.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Nie pamiętam by przyjaciółki dały mi się łapać za dupę;) Będę musiał spróbować szczęścia...Wink

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)