Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy zastosować Push&Pull w tym przypadku?

30 posts / 0 new
Ostatni
avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9
Czy zastosować Push&Pull w tym przypadku?

Otóż pare dni temu byłem z koleżanką na imprezie, razem piliśmy wódke itd, było kino z mojej strony, negi i różne śmieszne gadki żeby ją rozśmieszyć ale nie odważyłem się jej pocałować(co jest moim błędem, bo powinienem to zrobić), to jest w sumie już takie nasze 2 spotkanie, na tym 2 spotkaniu bardziej mi o mnie "opowiedziała" i wgl. Przespała się nawet u mnie(bo w sumie nie miala wyboru-mieszka 2h jazdy stąd- co mnie tez ciekawi ze chcialo jej se jechac) ale była taka zmęczona i najebana ze nie miała siły na nic, dlatego tez nie chcialem nic wiecej z nia robic.
Jednak no cóż, jako że potrafe rozpoznywać czy kobieta jest mną zainteresowana czy nie, po niej widziałem tylko że raaaczej traktuje mnie jako kolegę, z jej strony nie było praktycznie żadnego kino, może dlatego ze jest nieśmiała i młodsza troche ode mnie? - może.

Nie wiem czego ona ode mnie chce bo jednak niby lubi ze mną spędzać czas i gadać bo stwierdziła że umiem ją rozbawiać i że jestem pozytywny ale z drugiej strony nie wiem czy ona widzi we mnie potencjalnego partnera.
Żaluje że ją nie pocałowałem oczywiście - jednak hmm myślę że i tak by się tylko zdziwiła i nie byłby to odwzajemniony pocałunek - ale zgadzam się powinienem to zrobić i za to pewnie dostane hejty od was.
Co jak co, zastanawiam się dalej nad tą znajomością.
Laska jest zajebista jednak tak jak mówiłem jest taka grzeczna/spokojna, chociaz smiała się gdy gadaliśmy o podtekstach do seksu.

Dziwna klientka, jednak nie wiem o co jej chodzi, po co miałaby się ze mną spotykać skoro ma mnie tylko za kolegę, to mi nie pasuje - czy czeka na mój ruch? Myślę że zrobiłem wystarczająco dużo kino, dotyk włosów, przytulane jak było jej zimno itd ale co z tego jak wg mnie to wyglądało tylko na akt desperacki.

Nie będę nic pisał, nie było kiss, mogłem to zrobić.
Zastanawiam się teraz czy nie jest już za późno i czy nie zrobić Push/Pulla czyli na jakiś czas po prostu do niej nie pisać,nie odpisywać jak napiszę gdziekolwiek itd.
Niech zatęskni, jednak wydaje mi się że jak zatęskni to tylko za tym że potrafie sprawić że się będzie smiała, bo co innego jej zaoferowałem przed te 2 spotkania? No mało...

Co myślicie o tym wszystkim?
Dać sobie spokój? Zjebałem że nie da się raczej tego naprawić? Myślałem o tym żeby do niej napisać i spytać chociaż jakby zareagowała gdybym ją pocałował ale po chwili stwierdziłem że za bardzo robie sie needy. I wyjebane mam ogólne.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

Niby czemu chcesz stosować wobec niej Push and pulla? Przeciez nic nie zrobiła...

Umow się z nią i TERAZ MASZ JA POCALOWAC, poki co strasznie się z tym ' pierdolisz ' .. mialeś juz tyle okazji ... Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Dzięki za szybką odpowiedź, Pomyślałem o PP żeby nie było że tylko ja się staram o jej względy a z jej strony totalne 0.

Nawet do niej nie pisałem jeszcze - no chyba że według Ciebie powinienem? no ale co napiszę, nie chce być za bardzo needy.

Fakt, dobre określenie ze sie z tym "pierdole" ale mysle ze to dlatego ze jest to taka 1 laska od bardzo dłuższego czasu z którą coś działam.

Co jak co, czy możesz z tego co napisałem stwierdzić o co jej chodzi? I czy czasem nie wpadłem już do szufladki kolegi?

Pozdro

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

na początku mozesz dzialać, dzownic czesciej dopiero po dluzszym czasie oczekuj czegoś z jej strony - pewnie takich jak Ty ona ma na pęczki... jak tak dalej pojdzie to serio wpadniesz w rame kumpla, a jakiś żeluś sprzed nosa Ci ją zgarnie. Dzialaj jak najszybciej - dzwon dzis, oferuj spotkanie na dniach ... i całuj Wink

PS widze ze laska pije wiec mozesz ja zabrać na 1-2 piwka , doda wam to luzu i wiekszego komfortu Wink

Jeżeli masz pytania - pisz PW

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

No ale właśnie ja to widzę tak że to podchodzi już pod desperatę - bo z jej strony nie było żadnego kino/zainteresowania większego itd.
Dlaczego więc mam się za nią tak uganiać? pisać do niej na fb i dzwonić? hm?

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

zatelefonowanie do dziewczyny z ciekawosci co u niej slychać, a desperackie narzucanie sie i ugananie do domu oraz proszenie pod jej drzwiami o spotkanie to dwie inne kwestie Wink

Jeżeli masz pytania - pisz PW

TeTris
Portret użytkownika TeTris
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Cotidie Morimur
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 957

Pierwsze co rzuca mi się w oczy to to, że za dużo o niej myślisz i analizujesz wszystko. Daj sobie trochę na luz.

Po drugie, ciągle gadasz o dotyku/kinie, a tak na prawdę to połączenie emocjonalne jest ważne bo kobiety to baaardzo emocjonalne istoty, a dotyk to połączenie pogłębia. Ważna jest chemia/ napięcie seksualne między Wami bo to odróżnia przecież przyjaciół od kochanków Smile

I ostatnie to Push&Pull ma za zadanie sprawić żeby kobieta zastanawiała się czy się Tobie podoba, myślała o Tobie i w ten sposób inwestowała w realacje więc moim zdaniem w tej sytuacji średnio się sprawdzi.

Poznawaj inne dziewczyny jeśli jest do tego okazja, a tutaj tak jak pisałem skup się na "chemii" między Wami.

Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Dzięki za radę.
No masz rację, jednak hmm to może być głupie pytanie ale w jaki sposób zapoczątkować tą "chemie" ?

Przecież ona na razie nic do mnie nie czuje, ja też w sumie - a na pewno jużnie napisze do niej ze ją Kocham... CHciałbym jedynie zebysmy weszli razem na jakis wyzszy poziom tej "znajomosci"

Nie rozumiem jakoś tych pojęć połączenie emocjonalne - jakoś na logicznie możesz mi to wytłumaczyć? Jestem w końcu facetem Tongue

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

O kurczę, avertos - widzę, że masz identyczny problem jak ja swego czasu. Dosłownie jakbym czytał o mojej wakacyjnej znajomości, która zakończyła się szybciej niż zaczęła Wink Wpadasz albo już wpadłeś w rolę przyjaciółki. Panna śpi u Ciebie, a Ty co robisz? Nic. Dlaczego nawet nie spróbowałeś jej pocałować? Tu chodzi o pokazanie, w którą stronę chcesz poprowadzić tę relację, bo nie robiąc nic, dajesz znak że jesteś kolegą (swoją drogą - nie dziwi Cię, że to już kolejny podobny temat założony przez Ciebie?). W d**** miej swoje przekonania, czy jest zainteresowana czy nie, działaj to przekonasz się - dostaniesz błyskawiczny feedback. Mam wrażenie, że wolisz czaić się i analizować, żyć złudzeniami, niż powiedzieć 'sprawdzam!'. Grzeczność i spokojne usposobienie niech Cię nie zwiedzie - sam tworzysz sobie w głowie taki jej obraz; skąd możesz wiedzieć jaka jest naprawdę, sam tworzysz sobie blokady i hamulce w głowie, bo 'ona jest taka świątobliwa'.
Ja bym zrobił tak: dzwonisz, proponujesz spotkanie. Nie odbierze (i nie oddzwoni) albo zaczną się wymówki to będzie CZYTELNY sygnał, że leje na znajomość z Tobą. Dałbym jej szansę jeszcze ze dwa razy. Będzie na 'nie' to papa. Zgodzi się na spotkanie - eskalujesz, kino, KC. Pokaż jej czego chcesz. I nie zwlekaj, bo każda nowa znajomość ma swój termin przydatności do spożycia.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Nie przejmuj się tym jak ona to widzi, bo widzi to póki co tak, jak między wami jest, a niestety nie dałeś jej nawet szansy na spojrzenie na Ciebie od strony faceta, z którym mogłaby coś tworzyć. Pocałunek definiuje relację. Na początku znajomości jest wręcz konieczny, żeby zobaczyć czy coś się da ukręcić z takiej relacji. Jak odwzajemnia, to jesteśmy w domu. Jeśli nie, to widzisz, że albo musisz działać konsekwentnie dalej, stworzyć odpowiedni klimat i ponowić próby, albo zwyczajnie sobie odpuścić, bo albo robisz to nieumiejętnie, albo panna zwyczajnie nie jest zainteresowana. Wtedy też spoko, bo przynajmniej masz kawa na ławę, że nie ma sensu walić dalej głową w mur i nadaremno tracić energię, tylko idziesz dalej i szukasz innej.

Co do ewentualnego pieprzenia laski nt. tego, że przecież jesteś "tylko jej kolegą", to też przestrzegam przed nadmiernym przywiązywaniem wagi do jej słów. Słuchaj laski, to zimą będziesz w sandałach chodził. No chyba, że sam na własne życzenie pokpiłeś sprawę zbyt długą biernością i zachowywaniem się jak miś przytulak. Wtedy pretensje możesz mieć tylko do siebie. Zawsze w takich sytuacjach proponuję, aby nie grać bezpiecznie, a ryzykować. W sumie wiele do stracenia nie masz, bo nawet w przypadku odrzucenia, zakładam, że i tak nie urządza Cię bycie tylko kolegą w stosunku do panny, która Ci się na maksa podoba. Czas działa niestety na Twoją niekorzyść, bo pokazujesz brak zdecydowania i niejako już definiujesz tę znajomość, ale w niekorzystnym dla Ciebie świetle, a każde spotkanie, na którym nie robisz użytku ze swojego przyjaciela między nogami, sprawia tylko, że ugruntowuje się w pannie obraz Twojej osoby jako kolegi- czasoumilacza. Teraz masz podwójnie trudne zadanie, bo sytuacja wygląda w ten sposób, że schodzisz do szatni z wynikiem 0:4 jak Arsenal w dzisiejszym meczu z Liverpoolem, a chcesz mimo wszystko wywieźć 3 punkty z terytorium przeciwnika. To plan minimum jest taki, że w drugiej połowie musisz strzelić co najmniej 5 bramek, a dodatkowo nie stracić żadnej, a przeciwnik jakoś nie kwapi się do tego, aby ułatwić Ci zadanie, w związku z czym zadanie kształtuje się na poziomie "mission impossible".

"Don't trust the smile, trust the actions"

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Bardzo podoba mi się ten komentarz.
Teraz wszyscy działają schematycznie, brak zainteresowania to od razu odpuszczać i poznawać nowe.
Nie ma takiej relacji z kobietą, której nie można przekierować na zakochanie.
Ostatnio zastanawiałem się, gdzie się podziali Ci ludzie, którzy biorą co chcą, którzy myślą ,,Ty złotko jesteś dla mnie'' ,,Ależ Ty ślicznotko będziesz mnie kochała''.

Teraz rada:
Po pierwsze spotyka się z Tobą, bo Cię lubi. Istnieją też koleżeńskie relacje z kobietami. Już dawno masz frienda przyklejonego.
Po drugie chcesz ją? To ją będziesz miał.
EN razy napisałeś o tym pocałunku, więc ja bym sobie odpuścił na razie pocałunek, bo teraz to będziesz się trząsł jak galareta jak będziesz chciał ją pocałować. Umów się z nią i rób robotę pod radarem. Jak się zobaczycie powiedz jej w żartach, że Ci się śniła i doprowadź do tego aby opowiedzieć jej swój sen erotyczny z nią na ucho/jak mówić chyba wiesz. Ja jak podrywam koleżanki to stosuję negi i mówię ,,ja to chyba nie mógłbym być z Tobą, trzeba by solidnie nad Tobą popracować'', generalnie to taki zabieg aby zaczęła sobie wyobrażać Was razem. Kolejna rzecz, jak zacznie pytać o uczucia NIGDY nie zdradzaj jej pierwszy, bo Ci utnie jaja tekstem ,,zostańmy przyjaciółmi'' i dobije Cię smsem ,,przepraszam jeśli zrobiłam Ci jakieś nadzieje''. Chociaż i z takich dramatów da się zakręcić kobietę, ale to już wyższa szkoła jazdy. I cały czas flirtuj z nią, każda rozmowa z nią o nic nieznaczących pierdołach oddala Cię od celu. Masz z nią flirtować na potęgę, bo musisz zmienić jej kąt patrzenia na Ciebie.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

@dzustello

Teraz to namieszałeś mi trochę, większość pisała mi żebym w końcu ją pocałował i dał jej do zrozumienia że chciałbym z nią być a Ty jako jedyny piszesz żebym tego nie robił tylko posługiwał się flirtem. Myślisz że takie teksty wystarczą? Ona będzie sie smiała na pewno jednak nie chce wychodzić już nty raz na błazna.
Wiadomo ze pierwszy swoich uczuc nie wyjawie ale chce w jakis sposob dac jej do zrozumienia ze nie chce byc tylko kolegą, jak nie bedzie chciala ze mna byc to dam sobie spokój i przynajmniej dostane feedback. Ale jak widac to juz sie pogubilem bo nie wiem czy calowac czy nie.
No i co w przypadku jak odpowie na ten chamski tekst, ze niby nad czym trzeba u niej "popracowac"?

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Chodzi mi o to żebyś nie miał ciśnienia na pocałunek, niech samo wyjdzie. Oczywiście, że fajnie jak się będziecie całować, a jeszcze lepiej jak skończycie w łóżku, ale nie rób sobie jazd, że za wszelką cenę musisz pocałować, niech to wyjdzie samo z siebie.

Jak odpowie na ten tekst to masz taaaakie pole do popisu..
-no wiesz nawet nie wiem czy dobrze się całujesz, ale podejrzewam, że tak średnio...
wszystko możesz zrobić jak zapyta nad czym trzeba popracować, możesz ją pięknie przeramować, proszę bardzo:
http://www.podrywaj.org/testowan...

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Otoż, obejrzałem pare filmików gościa, może nawet znacie Paweł Grzywocz i dzieki nim doszedlem do wniosku ze ta dziewczyna nie jest po prostu zainteresowana i to ze udaje niedostepna to znaczy ze nie chce ze mna byc a spotyka sie ze mna tylko dlatego zeby zabic czas lub dlatego ze nie ma np co robic na chacie. Co mnie to bardzo przekonuje bo tak w 99% jest.
Mysle ze racczej dac sobie spokoj i tak nie jestem w jej typie jak sobie teraz przypomnialem wszystkie spotkania z nią..
ale i tak dzieki za motywacje chlopaki, jednak niektorzy wierzą że skoro laska udaje niedostepna badz nie zmierza/nie pomaga w rozwoju znajomosci to znaczy no co? To ze po prostu nie jest zainteresowana i nic wiecej..
Doszedlem wlasnie do takiego wniosku.
Nawet jakbym ja uwiodl i bylibysmy w zwiazku to pewnie bylaby tylko z nudow lub zeby miec kogos, bo w koncu dziewczyny lubia miec chlopaka ale co ztego jak nie bylibysmy raczej szczesliwi lub ona po jakims czasie znalazla by sobie faceta takiego ktory jej sie podoba i ja interesuje.. tylko ja bym na tym stracil.

Cytuje "Jak kobieta jest zainteresowana to sama pomaga w rozwoju znajomosci"

TAKA JEST BRUTALNA PRAWDA PANOWIE! Nie wiem czemu wszedzie piszą inaczej

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Jak kobieta jest zainteresowana...no właśnie a żeby była zainteresowana to coś trzeba zrobić, z nieba manna nie spadnie, chyba że chcesz czekać na jakąś zdesperowaną zakompleksioną kobietę, która weźmie Cię na dziecko.

Obejrzyj, dużo racji w tym jest:
http://www.youtube.com/watch?v=I...

A co do tego gościa co pisałeś, włączyłem jeden filmik na youtubie i niesamowicie irytujący typ, proponuję zmienić mentosa Wink

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Czyli to o czym on mówi czyli np. że nie da sie wyjść z szufladki kolegi to niby nie prawda? Da się?
Co do zainteresowania, była ze mną już pare razy i co? nic z jej strony nie było. To po co mam nadal próbować. To one wybierają. Niestety tak jest.

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Biorąc pod uwagę to co piszesz można wnioskować, że nie posiadasz nawet podstaw uwodzenia. A jak ona ma być Tobą zainteresowana jak Ty podstaw nie znasz, więc masz rację prawdopodobnie nie jesteś dla niej atrakcyjny. Ale to nie znaczy, że nie możesz tego zmienić. To co do tej pory robiłeś było chujowe i się nie sprawdziło, dlatego napisałem Ci, że masz najpierw zmienić jej postrzeganie Ciebie, a dopiero myśleć o pocałunku. Ale Ty już znalazłeś sobie wymówkę, obniżyłeś swoją wartość do minimum i już podjąłeś decyzję, że Ci się nie uda.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

No dobra dobra Tongue
nie że wymówka tylko chciałem spojrzeć na to realstycznie i ocenić szansę. no ale ogladam te filmiki mancera.. szkoda ze nie ma 3 czesci

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

trzecia część to tekst na jego stronie.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

DOdaje kolejną odpowiedź żeby było widać.
Otóż jestem na 5 częśći i tutaj Mancer wspomina o "Powrocie Bohatera", i mowi o tym co w sumie uzylem w tytule, czyli zeby ochłodzić sytuacje, samemu tez ochłonąć itd.
Żeby zapomnieć o niej na jakiś czas, nie odzywać się iwgl. Zmienic się w ten czas zeby pomyslala ze żałuję ze ze mna nie jest itd.
Dlaczego więc nie powinienem tego zrobić? A jednak iść z nia na spotkanie które już umowiłem za pare dni?
hmm? Czy warto teraz odmowic?
PS. Testów z tą ręką czy weselem tez na pewno nie zda, wiec jestem w czarnej dupie jak widac no ale dobra spróbuje co mi tam.. jednak chce zdać waśzą opinie co do tego ochłodzenia sytuacji

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Jeśli Ty od razu zakładasz, że lipa to faktycznie idź popracuj najpierw nad sobą, bo z takim podejściem to nawet u kurwy z czerwonych latarni idąc ze 100e w ręku miałbyś problemy.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Odmowiła i tak na spotkanie, bo kto by sie chcial spotkac z kolega... i posmiac. Tak jak myślałem wcześniej - po prostu zjebalem i tyle.
Jednak trzeba od razu przechodzic do rzeczy a nie udawac kolege i tyle. Dotykać ją, przytulać, całować to jest cały sekret. A nie zadne inne rzeczy ktore mnie zametliły w glowie.
Ale tez nie zapominajmy o całej brutalnej prawdzie, żę to kobiety wybierają i na siłe z nimi nie będziemy, jak one nie widza w nas partnera.

DOWÓD:
http://www.youtube.com/watch?v=4...

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Jakbym słuchał tego gościa do dzisiaj byłbym prawiczkiem.
Kobiety nie pomagają a co najwyżej utrudniają Laughing out loud

W zasadzie zastanawia mnie jedna rzecz. Po co tu jesteś? Bo ten typ głosi teorie sprzeczne z poglądami ludzi na tym portalu. Więc po co chcesz rad ludzi z tej strony? Skoro wybrałeś tego typa za swojego mentora, to nie pytaj nas, nie wchodź na tą stronę, bo tylko sieczkę sobie zrobisz trochę jego teorii trochę teorii z podrywaj.org i będziesz pajacem roku. Pierwsze co musisz zrobić to zdecydować w jakim kierunku chcesz iść.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

No to co polecacie? Jak kobieta nie chce to co znaczy ze co mam nadal próbowac? i sie uganiac za nia? nie kumam wlasnie tego ;p

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

No i tu moge jeszcze gorzej zjebać bo tak jak pisałem jest to 1 taka laska w moim zyciu od bardzo dluzszego czasu i nie mam zbyt dobrego doswiadczenia jezeli chodzi o takie spotkania, w sensie nie wiem o czym gadać/tematy jakie poruszyc/jak dac jej do zrozumienia ze chce czegos wiecej?
Wszystko z waszej strony rozumiem ale brakuje mi od wasjakis konkretów/

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 430

"Otóż pare dni temu byłem z koleżanką na imprezie, razem piliśmy wódke itd,"

Wódkę pije się z kolegami, kobieta wódkę może co najwyżej przynieść jak prosisz.

"było kino z mojej strony, negi i różne śmieszne gadki żeby ją rozśmieszyć ale nie odważyłem się jej pocałować(co jest moim błędem, bo powinienem to zrobić),"

Nie powinieneś, kto Ci powiedział, że powinieneś? Po prostu chciałeś, a to że myślałeś, że powinieneś zmieniło potrzebę w obowiązek. Potrzeby się zaspokaja, a obowiązki wykonuje. Do zaspokojenia potrzeby nie potrzebujesz odwagi tylko ochoty.
To nie był błąd, skrzywdziłeś tylko siebie bo nie zrobiłeś tego na co miałeś ochotę.
Poza tym robiłeś wszystko żeby ona się dobrze bawiła. Przede wszystkim Ty musisz się dobrze bawić, przez to również kobiety w Twoim otoczeniu będą się dobrze bawić - właśnie z Tobą, a o to chodzi w uwodzeniu. Nie wspominając o tym, że dziewczyna wychodząc na impreze nie ineteresuje sie tym czy chłopak się dobrze bawi, ona chce się dobrze zabawić, interesują ją tylko jej dobry nastrój, jeżeli nie ma go przy Tobie to Cię olewa. Zastanów się nad tym i pomyśl kto wg Ciebie powinien być zadowolony - wszyscy wokół Ciebie, czy właśnie Ty.

"to jest w sumie już takie nasze 2 spotkanie, na tym 2 spotkaniu bardziej mi o mnie "opowiedziała" i wgl. Przespała się nawet u mnie(bo w sumie nie miala wyboru-mieszka 2h jazdy stąd- co mnie tez ciekawi ze chcialo jej se jechac) ale była taka zmęczona"

Nie miała wyboru? yhym... no zawsze mogła odmówić, a nie odmówiła. "Jestem taka zmęczona ojej, a mieszkam daleko ojej" brzmi jak "ok pójdę do Ciebie, ale nie myśl, że jestem taka łatwa", standard chłopie.
Tak w ogóle nie zastanowiło Cię, że ktoś kto mieszka 2h od miejsca spotkania nie planuje sobie powrotu. Nie daj sobie takich kitów wciskać... Nic więcej nie musiała mówić, a Ty się jeszcze zastanawiasz że jej się chciało jechać...

"i najebana"

no to już w ogóle. Hamulce puszczają, łatwiej podejmować decyzję, zwłaszcza jak się ma na coś ochotę, jak pisałem wyżej potrzeby się zaspokaja, a alkohol dodaje śmiałości.

"ze nie miała siły na nic,"

a no chyba że tak, ale wiesz musiała być spójna z tym co mówi. Oj uwierz mi, że na znalazła by wystarczająco siły na małe co nieco;)

"dlatego tez nie chcialem nic wiecej z nia robic."

Pierdolenie. Bałeś się coś z nią zrobić bo nie wiedziałeś czy dobrze odczytujesz IOI. Chciałeś, po to ją wziąłeś na chatę, jakbyś nie chciał, bo by Ci się po prostu nie podobała, to byś jej do domu nie wpuścił;)

"Jednak no cóż, jako że potrafe rozpoznywać czy kobieta jest mną zainteresowana czy nie, po niej widziałem tylko że raaaczej traktuje mnie jako kolegę, z jej strony nie było praktycznie żadnego kino, może dlatego ze jest nieśmiała i młodsza troche ode mnie? - może."

Raczej? Potrafisz rozpoznać? No to była zainteresowana czy nie była. Jak nie była to trzeba było zrobić tak żeby była. Sam się pakujesz w ramę kolegi jak nic nie robisz. Szczerze, to wolę nie kontynuować znajomości jak być kolegą. Zachowuj się tak żeby nie być kolegą, jak Cię pakuje w ramę przyjaciela to ją olej, pokaż że kolegą nie będziesz. Ale jak nic nie robisz (dążenie FC itp, przy każdej okazji) to sam się w tą ramę pakujesz, tudzież zostajesz, bo żeby z niej wyjść musisz coś zrobić żeby przeskoczyć do innej. Ba, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że jeżeli nie próbujesz zostać jej kochankiem, to pokazujesz dziewczynie "hej jestem Twoim kolegą i to mi pasuje". Zawsze próbuj coś zrobić, inaczej nie zrobisz nic. Jakie to oczywiste, tak jak to, że najwyżej Tobie odmówi. Cała tajemnica w tym że śmiałość i zdecydowanie są tym czego one oczekują, jeżeli to dostaną to nie odmówią. Jeżeli tego nie dostaną, bo nic nie zrobisz to tak na prawdę to Ty odmawiasz zarówno jej, pomijając jej seksualną stronę kobiecości, jak i sobie pomijając własną chęć zaspokojenia swoich potrzeb.

"Nie wiem czego ona ode mnie chce"

Ważne jest to, czego Ty od niej chcesz i czy ona chce Tobie to dać bo pasują jej Twoje oczekiwania.

"bo jednak niby lubi ze mną spędzać czas i gadać bo stwierdziła że umiem ją rozbawiać i że jestem pozytywny"

Ile jeszcze komplementów potrzebujesz z jej strony żeby nabrać śmiałości?

"ale z drugiej strony nie wiem czy ona widzi we mnie potencjalnego partnera."

Hola, hola. Już chcesz być jej partnerem!? Nawet nie wiesz jaka jest w łóżku.
Poza tym, jesteś facetem, uwodzicielem;) więc musisz działać tak żeby kobiety widziały w Tobie potencjalnego kochanka. Kolegą nie będziesz, bo nie i koniec.
To czy będziesz jej partnerem, to jest Twoja decyzja.

"Żaluje że ją nie pocałowałem oczywiście - jednak hmm myślę że i tak by się tylko zdziwiła i nie byłby to odwzajemniony pocałunek"

Skąd wiesz? Będziesz wiedział jak to zrobisz. Najwyżej Ci odmówi. Nie usprawiedliwiaj się ciągle. Po co to wszystko robisz? Żeby mieć coś z tej znajomości? Czy po to żeby w połowie stwierdzić że i tak nic z tego nie będzie, jak tak to lepiej sobie odpuść bo tracisz swój i jej czas.

"ale zgadzam się powinienem to zrobić i za to pewnie dostane hejty od was."

Oj tam, żadne hejty. Nikomu z nas to nie szkodzi że jej nie pocałowałeś, to tylko Ty straciłeś, a ktoś z nas najwyżej sprzątnie Tobie target z przed nosa;) bo nie będzie się zastanawiał czy może, tylko zrobi co trzeba i wyjaśni sytuację, od razu, jak na faceta przystało;)

"Co jak co, zastanawiam się dalej nad tą znajomością.
Laska jest zajebista jednak tak jak mówiłem jest taka grzeczna/spokojna, chociaz smiała się gdy gadaliśmy o podtekstach do seksu."

O panie, robisz co trzeba, widzisz że to działa i jeszcze się zastanawiasz. Jeżeli jest ok, to zrób następny krok. Dopóki laska nie powiedziała Tobie NIE możesz zrobić wszystko, najwyżej Ci odmówi, a z tego co piszesz to Tobie nie odmówiła, czyli jest na TAK:) (Uwodzenie jest zajebiste:)

"Dziwna klientka,"

Nie jest dziwna, brakuje Ci śmiałości żeby uwierzyć, że wszystko jest na dobrej drodze do FC. Jest otwarta na tą znajomość, rób następny krok, puki żelazo gorące.

"jednak nie wiem o co jej chodzi, po co miałaby się ze mną spotykać skoro ma mnie tylko za kolegę, to mi nie pasuje"

no właśnie, tak samo jak Ty po co miałbyś się z nią spotykać skoro miałbyś być jej kolegą... pfff

"- czy czeka na mój ruch?"

W końcu, bingo;)

"Myślę że zrobiłem wystarczająco dużo kino, dotyk włosów, przytulane jak było jej zimno itd ale co z tego jak wg mnie to wyglądało tylko na akt desperacki."

Powiedz tak szczerze. Odmówiła Tobie, czy przyjęła to bez zastrzeżeń. Przecież nie miała nic przeciwko temu. Podobało jej się to. Rób następny krok, masz jej przyzwolenie.

"Nie będę nic pisał, nie było kiss, mogłem to zrobić.
Zastanawiam się teraz czy nie jest już za późno i czy nie zrobić Push/Pulla czyli na jakiś czas po prostu do niej nie pisać,nie odpisywać jak napiszę gdziekolwiek itd."

Nie chłodź jej bo nie musisz. Poza tym nie przyciągnąłeś jej na tyle żeby ją teraz dystansować. Nie uciekaj od tego, wiesz dobrze że musisz teraz dążyć do zbliżenia. poza tym jeżeli wszystko dobrze się układa to chłodnik jest nie potrzebny, a nawet może wszystko popsuć. Spotkaj się z nią, tym razem nie na imprezie, zaproponuj jej po prostu spotkanie z Tobą, przecież dobrze się z Tobą bawi. Nie czaj się tylko działaj.

"Niech zatęskni, jednak wydaje mi się że jak zatęskni to tylko za tym że potrafie sprawić że się będzie smiała, bo co innego jej zaoferowałem przed te 2 spotkania? No mało..."

No to na 3 zrobisz więcej.

"Co myślicie o tym wszystkim?
Dać sobie spokój? Zjebałem że nie da się raczej tego naprawić? Myślałem o tym żeby do niej napisać i spytać chociaż jakby zareagowała gdybym ją pocałował ale po chwili stwierdziłem że za bardzo robie sie needy. I wyjebane mam ogólne."

Nie myśl tyle. Nie masz wyjebane. Zastanów się jedynie czy to Twoja ambicja, czy laska rzeczywiście się Tobie podoba. Jeżeli ludzie dobrze się ze sobą bawią to naturalne że spotykają się ze sobą żeby miło spędzić czas. Wykorzystaj to, że jak na razie zostawiłeś po sobie pozytywne wrażenie. Umów się z nią, nastaw się na to żeby miło spędzić z nią czas i zrobić na tym spotkaniu to na co masz ochotę, czyli dążyć do zbliżenia. Wykorzystaj to spotkanie dla siebie.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Dzięki wielkie za odpowiedź, lubie takie analizowe odpowiedzi.
Zaproponowałem spotkanie, bo musi mi oddać kasę wiec powiedziałem że odda mi w poniedziałek jak pójdziemy na piwo.
Powiedziałem wprost ze proponuje jej spotkanie, i czy wchodzi w to czy nie, no ale odpowiedziala ze nie wie co bedzie robic w ten dzien, wiec nie wiem co to mialo znaczyc, widac chyba ze jej sie nie chce no ale w sumie ma tez swoje zycie o tym nie zapominam lecz no w sumie mogłaby się zgodzić no ale ta kto by sie chcial spotkac z kolega...
wydaje mi sie ze juz po ptokach i tak... jebac..

iamtheone
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 7

jakbys sie spotkal w miedzyczasie z inna, a po jakiejs przerwie zadzwonil do niej ponownie i zaproponowal spotkanie to wygladaloby to zupelnie inaczej