Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy to standard na początku znajomości.

20 posts / 0 new
Ostatni
highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190
Czy to standard na początku znajomości.

Cześć,

poznałem pewną dziewczynę, drugie spotkanie i wrażenie bardzo pozytywne, zapłaciła za siebie i za mnie na drugim spotkaniu, ponieważ na pierwszym płaciłem ja. Nie chodzi do klubów, czasem jakaś domówka raz/dwa w miesiącu z znajomymi, nie pali. Po rozmowie widzę, że ma poukładane w głowie. Starałem się standardowo tak kierować rozmową aby poznać charakter dziewczyny. Dziewczyna widać, że nie jest z tych co sypiają tylko z kolesiami, jej związek ostatni trwał 2 lata i nie był to jakiś toksyczny związek, także dziewczyna też nie ma zrytej psychiki.

Przechodzą do sedna, na drugim spotkaniu(nie poruszając wgl tego tematu) usłyszałem, że ona ciężko się zakochuje, trudno jej się zaangażować i nie wie czy szuka teraz kogoś. Generalnie to mi wgl nie pasuje do jej osoby, ale ok. Zakładam, że standardowy tekst ze strony dziewczyn ? Bo słyszałem to wiele razy, a ptm dziewczyny chciały czegoś więcej. Oczywiście usłyszałem szereg pytań z jej strony(wydaje mi się, że jej były ją za mocno kontrolował)w stylu;
- Co bym zrobił, jakby musiała w pracy spotykać się biznesowo z facetami zamożnymi.
-Czy byłbym zły gdyby teraz spotkała się z kimś innym.
-Co myślę o tym, że czasem gdzieś pozna jakiś nowych kolegów, głównie na imprezie ze znajomymi.

Na wszystkie pytania oczywiście odpowiedziałem z pełny luzem, że praca to coś normalnego i ja wgl nie widzę tu problemu, podobnie, jak spotkanie z kimś innym, bo przecież widzimy się 2 raz, więc niby czemu miałoby mi to przeszkadzać, ostatnie pytanie również odbiłem tym, że to normalne, że poznajemy w pracy, przez znajomych nowych ludzi i nic w tym złego, jak znamy granicę. Przede wszystkim zaufanie. Na temat tego czy ja kogoś szukam, odpowiedziałem, że nie myślę o tym i nie planuje takich rzeczy, bo wychodzi często samo. Nie da się wszystkiego zaplanować.

Widać, było, że odpowiedzi zrobiły na niej wrażenie, bo wspomniała tylko trochę, że jej były czasem miał z tym problem.

Kończąc już, jak widzicie, tutaj mówi, że nic nie szuka i ciężko się angażować ale pytania zadaje specyficzne, nie jest typem dziewczyny co lubi przygody(tak mi się wydaje) i oczywiście nieśmiało z jej strony ale KC na drugiej było. Po długim KC na drugim usłyszałem, żebym pamiętał, że ona jest zła Laughing out loud

To standardowe, że każda zawsze powtarza to samo czy faktycznie coś może świadczyć, że mówi prawdę Laughing out loud?

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

K*rwa, jak mnie razi takie podejście Widać, było, że odpowiedzi zrobiły na niej wrażenie. Jak na egzaminie. "Ale super, zrobiłem na niej dobre wrażenie". Gdzie tu chemia, gdzie tu luz. Ni ma.

Co do twojego pytania. Tak, to standardowe, że laski zadają takie pytania. Kilkanaście poznanych lasek i będziesz strzelał jak z karabinu najróżniejszymi odpowiedziami które ZROBIĄ NA NIEJ WRAŻENIE Laughing out loud

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Oj no Laughing out loud Chodziło mi o to, że widzisz jak dziewczyna reaguje na to co mówisz, wydawało mi się, że dobrze to odbiera. Jej były też musiał mieć na to wpływ, bo zazwyczaj takie pytania zadają dziewczyny, które były nadmiernie kontrolowane.

Stivven
Portret użytkownika Stivven
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2014-11-30
Punkty pomocy: 23

Dziewczyn to w ogóle nie warto słuchać podczas randek Laughing out loud

Skoro się z tobą spotyka, skoro poświęca ci czas i skoro się całujecie, to najzwyczajniej w świecie jest tobą zainteresowana i myśli o tobie w kategorii relacji długoterminowej.

Pytania zadaje bo chce cię wybadać. Shit test, czy jak to się tam zwało.

Ja nie policzę ile razy na randkach słyszałem, że ona nie chce żadnego chłopaka, nic z tego nie będzie, nie chodzę zazwyczaj na randki z chłopakami, nie będziemy się całować, nie dotykaj mnie, nie pójdziemy do ciebie, nie będzie seksu, i tak dalej i tak dalej.

Pamiętam też dziewczynę, która po przyjściu na randkę pierwsze co powiedziała, to to, że mamy tylko 10 minut, bo potem idzie na kolejną randkę z kolejnym facetem. Oczywiście jedyne miejsce w jakie poszła to był mój dom Laughing out loud

Patrz na kobiety, nie słuchaj ich Smile

Markinson
Portret użytkownika Markinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Z daleka

Dołączył: 2012-02-29
Punkty pomocy: 289

Myślę że w ogóle nie powinnieś rozmyślać o tym babskim gadaniu tylko iść dalej do przodu. Wiele ludzi gada a robi zupełnie co innego. Widać że jej się podobasz. Ma zapewne jakieś tam opory, i jak niczego nie zepsujesz to będzie git. Znałem dziewczyny które po pierwszych randkach gadały o związku i znałem takie które ani słówkiem o tym nie pisły bo czekały aż wyjdę z inicjatywą. Tak to już jest z kobietami, że dla faceta lepiej po prostu skupić się na działaniu Wink

18kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 168

,,Przechodzą do sedna, na drugim spotkaniu(nie poruszając wgl tego tematu) usłyszałem, że ona ciężko się zakochuje, trudno jej się zaangażować i nie wie czy szuka teraz kogoś. "

Gada tak specjalnie żeby Cie sprawdzic czy nie bedziesz sie zaraz srał że ona sie z kims spotyka ,tak samo możesz wspomnieć że z pannami sie wiecej widujesz bo wolisz ich towarzystwo. ALe to nie jest matematyka ,poznałem panne co też mowiła że nie chce zwiazku ze sie boi a potem była o inne panny ktore ze mną gadały że jprd... Także wiesz , nie każda Ci wszystko wyłoży na talerzu . Ludzie kłamią Smile Za dużo nie rozmyślaj, to robota dla polityków.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Nie wiem jak wy, ale ja kurwa nie lubię takich kretyńskich pytań i zaczynam na laskę krzywo patrzeć, bo co to niby ma być? Egzamin dojrzałości? Jak na drugą randkę to są dla mnie za poważne pytania. Poznajemy się OK, zaczynasz testować kobietę, ona Ciebie, ale ja pytam o marzenia, o jakieś fantazje, fajne przeżycia, albo ciekawe plany na przyszłość, czy tego typu rzeczy. A to co ta dziewczyna wkręca to mi jakąś traumą pachnie. Mi się zapala czerwona lampka i staram się to odbić jakąś infantylną odpowiedzią, w stylu "a nie za dużo byś chciała wiedzieć?", albo z tymi zamożnymi odbiłbym "a czy zamożność robi na Tobie aż takie wrażenie?". Tak czy siak, nie daj się postawić w roli egzaminowanego gościa. Z żadną z kobiet z którą wylądowałem w łóżku takich idiotycznych sytuacji nie miałem, więc dla mnie sprawa prosta. Takimi pytaniami kobieta strzela sobie w kolano. Zastanów się nad nią, zanim ostatecznie ją zaciągniesz do łóżka.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

wszystko zależy od podejscia i odpowiedniego poprowadzenia rozmowy. Możesz stać, jak na przesłuchaniu, przestępując z nogi na nogę, czerwieniąc się co 5 minut, a możesz wywołać szerszą dyskusję nt. priorytetów, oczekiwań, podejścia do życia...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Panowie, niepotrzebnie w ogóle pisałem ten post. Po 2 dniach bez kontaktu zadzwoniłem do niej, chwila rozmowy i rzucam termin spotkania, już jakieś wykręcanie, że da znać, bo coś tam. Mówię, żeby dała, bo się rozmyślę jeszcze(mówiąc z uśmiechem, idąc pozytywnym tokiem rozmowy). Po kilku godzinach dostaję odpowiedź, że jednak nie. Bez jakiejkolwiek innej daty, alternatywy czy powodu. Zwykłe, że nie da rady i tyle Laughing out loud Także przeczuwając już od wymówek w rozmowie, że nic z tego, tylko się o tym przekonałem. Odpisałem, więc "ok" i na tym się skończyło i już raczej od niej żadnej wiadomości nie dostanę. Dobrze, że do kilku pierwszych spotkań nie zapisuję numerów do dziewczyn, bo jak nie wyjdzie to musiałbym kasować Laughing out loud

Cóż.... kolejny raz, z zupełnie nieznajomych mi przyczyn, nic z tego dalej. Gdzie z każdym spotkaniem staram się uczyć więcej, czytać więcej. Tutaj jak opisałem wyżej, bez naciskania, pozytywnie, z KC, przedstawiając się, jako ogarnięty facet. Sporo się zmieniło od moich ostatnich postów na forum, duży rozwój w nowej pracy, to co w ostatnich miesiącach zobaczyłem i jakie miałem wyzwania w pracy dużo mi dało, mam postawione cele, ambicje, dodatkowo co, jak sama mówiła, zrobiło na niej wrażenie to to, że sporo pomagam chorym dzieciom, wspomagając finansowo zbiórki na operację. Nie jestem z bogatego domu i na wszystko co mam pracuję ciężko, teraz latam w pracy pod krawatem, ale kiedyś gdy zaczynałem to ZAP*%DALAŁEM ciężko na 3 zmiany na magazynach.

Jeszcze na koniec ostatniego spotkania usłyszałem od niej 'DO ZOBACZENIA'. Laughing out loud

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

moze wcale tak "sporo" nie zmieniło od Twoich ostatnich postów na forum...
Jak dopisek? Aktualny?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Zmieniło się sporo właśnie, robiłem rzeczy o których bym nie pomyślał w życiu, że będę robił. Fakt, że spędzam w pracy 90% czasu ale to jest to, co uwielbiam robić i daje duży rozwój. Zresztą sytuację spotkania też opisałem, ja nie widzę tutaj żadnego błędu, problem w tym, że nie wiem wręcz kto jest w pewnych aspektach zaoferować jej więcej niż ja. Moja dobra znajoma często mi opowiada, jakich gości trafia, czy spotyka nawet na Tinderze. Totalna porażka. Patrząc na nich to ja oferuję dużo większość wartość, którą mogę wnieść do spotkania z dziewczyną.

EDIT;

Czuję, że robię to co lubię i poświęcam temu sporo czasu, nawet nie muszę tego pokazywać, bo to czuć w rozmowie, każdego dnia wstaję uśmiechnięty i moim zadowoleniem z obecnego statu życia też emanuję. Spotykając się z dziewczynami zawsze dobrze się bawię, nie piszę z nimi, dzwonię z przerwami, daję dużo swobody, dużo słucham, rozmawiam o przyjemnych rzeczach, buduję atrakcyjność, KC. Pokazuję, że mam hobby, sporo podróżuję. Dodatkowo moje podejście do życia bije na głowę sporo gości w moim zakresie wiekowym. Tak uważam, stąd mój komplety brak uzasadnienia tego, że jest jak jest w tej konkretnej sytuacji Laughing out loud

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ten "edit"...

wyobraziłem sobie taką reklamę z tekstem jak napisałeś... facet galopujący na białym koniu, zwolnione tempo, fale i bałwany na morzu, złocisty piasek... rozwiana grzywa końska... czujesz to? Widziałbym tu jakąś wodę toaletową, może ferrari... albo po prostu "brawo Ty"...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Opisuję Ci to, jak widzę teraz swoje życie. Widzisz w tym jakieś błędy to śmiało napisz. Ale odnieś się do sytuacji opisanej w temacie, bo tu gdzie kiedyś widziałby co mogłem zrobić źle, gdzie popełniłem błędy. Tak teraz ciężko mi coś sobie zarzucić. Przede wszystkim staram się zmieniać najważniejszą podstawę. Być szczęśliwy z samym sobą i nie uzależniać tego od kogoś. Udaje mi się to robić, bo jak wyżej napisałem, to co robię sprawia mi satysfakcję, a że zajmuje mi to większość czasu to mało go mam, żeby nawet często wyjść na randkę. Stąd mam inne priorytety.

Cały ten temat, jest bo chcę się dowiedzieć właśnie gdzie leżał tu problem, bo ja go najzwyczajniej w świecie nie widzę. Nie rusza mnie to, że taka sytuacja wyszła, ale lubię poznawać powody, znać choć odrobinę problemu żeby móc znaleźć na przyszłość rozwiązanie.

Czy możesz po prostu odnieść się do tematu bez zbędnego bełkotu o tym, że staram się opisać jak najwięcej, żeby było łatwiej Wam na to spojrzeć ? Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

powiem Ci tak: subiektywnie to ja jestem królem wszechswiata.

wyjaśniać dalej, czy mniej więcej wiesz, o co mi chodzi?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Rozumiem, ale przecież to właśnie o to chodzi, że my czujemy się dobrze z tym co robimy i czujemy się spełnieni. Jeśli tak jest to ciężko tego nie zauważyć dziewczynie. Tutaj chodzi głownie o aspekt ambicji. Bo odpowiadając dziewczynie na pytania co robimy, czy co chcemy robić to widzi wtedy, że faktycznie jest to coś.

Rozumiem, że po prostu mogłem z czymś jej nie podejść ale raczej nie odebrała mnie inaczej niż ja to przedstawiałem.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

diabeł tkwi w szczegółach. W jaki sposób przekazujesz informacje o swoim życiu. Dziewczyna ma szansę sama wyciągnąć wnioski, jakie to zajebiste, co robisz, czy może epatujesz nią tymi pozytywnymi informacjami, napieprzasz jaki to Ty cudowny i dlaczego ona jeszcze orgazmu z tego powodu nie ma?
Zastanów się, bo odpowiedz znasz jedynie Ty. Nikt nie siedzi w Twojej głowie. Przeczytałęm pobieżnie Twoje poprzednie tematy i zarówno tam, jak i tu czuje ogromną potrzebę związku i zaprezentowania się w pawich piórkach.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Nie za dużo tu rozkiminy nad tym rozwojem? Przecież wiadomo że jak się realizujesz, to nie po to żeby się pochwalić przed kobietą. Robisz to dla siebie, a to ci daje pewność siebie, którą emanujesz na zewnątrz. Kobieta może nie mieć pojęcia o Twoich pasjach, ale jeśli jesteś rzeczywiście szczęśliwym i spełnionym gościem, wyczuje to na kilometr, i nie musisz o tym nawet mówić. A mam wrażenie że Ty się chwalisz jaki z Ciebie człowiek orkiestra i czekasz na oklaski. Nie tędy droga.

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Może faktycznie tak jest, że nieświadomie za bardzo pokazuję, jaki to nie jestem i to może irytować. Muszę bardziej się pilnować przy rozmowie. Dzięki za rzucenie nowego światła na sprawę.

W tej sytuacji mogło to właśnie nie zagrać, że mimo wszystkich oznak, że jest dobrze to w domu dziewczyna analizowała to i stwierdziła, że jednak nic nie będzie.

highliving
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2014-04-27
Punkty pomocy: 190

Jeszcze jedno pytanie na koniec, czy w takich przypadkach, jak ten podejmujecie jeszcze próbę kontaktu, czy też całkowita wyjebka ?

Od tego momentu, kiedy zadzwoniłem i odmówiła(poniedziałek) zero kontaktu, dla mnie to świadczy o jednym, wiadomo Laughing out loud

Czy ktokolwiek kiedyś dotrze do tego, co kieruje kobietami ?
KC na końcu spotkania, sama mówi "do zobaczenia", żegna się z nami 20 min, bo nie chce iść. Wspomina, że poświęca dla nas cały wolny czas(z uśmiechem). Po czym, jak dzwonimy z spotkaniem to odmawia i brak kontaktu z jej strony Laughing out loud

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Nie oczekuj od niej kontaktu do czasu, aż nie zaczniecie ze sobą sypiać. To, że piszą same oczywiście się zdarza, nawet dość często jeśli są zainteresowane, ale nie jest to coś, na co bym liczył. Ty jesteś facetem, Ty podrywasz.

Co tracisz kontaktując się jeszcze raz i próbując się umówić? Jeśli podejdziesz do tego na zasadzie "temat jest spalony, mogę zagrać grubo" to nic. Wystrzegaj się tylko bycia namolnym i przekonywania jej na siłę do spotkania. Nie to nie, są inne.

No i na koniec - było KC i żegnała się z Tobą bo w tym konkretnym momencie byłeś dla niej tym, kogo potrzebowała. Teraz nie jesteś. Kobiety w swoich decyzjach kierują się swoim aktualnym stanem emocjonalnym, a ten jest zmienny jak cholera. Ot, i cała tajemnica.