Witam, pokrótce przedstawię Wam moją sytuację. Oczywiście jest pewna laska, która mi się podoba. Pewnego razu w wakacje do niej zagaiłem na facebooku (tak teraz już wiem, że to błąd, ale wtedy nie znałem jeszcze tej strony). Popisaliśmy trochę, ona nawet wyrażała inicjatywę i skończyliśmy na tym że ma się odezwać jak będzie znała swoje plany to się spotkamy. Nie odezwała się, więc uznałem że nie była zainteresowana i olałem sprawę. Brak mojej aktywności spowodował to, że sama do mnie napisała czy się obraziłem, ja odpowiedziałem że nie ale miała się odezwać. Później pociągnąłem trochę pod możliwe spotkanie, ale ona walnęła coś w stylu"gdybyśmy mieli się spotkać to już byśmy się pewnie spotkali" czy coś w ten deseń. Odpowiedziałem "Ok, trzymaj się :)" i tyle. Sprawa jest jednak taka, że ona chodzi ze mną do szkoły i praktycznie cały czas czuję jej wzrok na mnie, czasami nasze spojrzenia się spotykają...Może to nie koniecznie coś znaczy no ale ja tak nie patrzę cały czas na pierwszą lepszą
Myślicie, że jest sens spróbować z nią jeszcze raz?
Pozdrawiam 
Tak.
Ok, a jakiś przykład otwieracza mógłby ktoś zaproponować ?
wiecie, w szkole...
Jak sie bedzie na Ciebie gapic to podejdz i z usmiechem powiedz: jak chcesz mnie pocalowac, to zrob to, zamiast zerkac ukradkiem. I odejdz, albo caluj.
I przestan rozkminiac.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"DominoM" - wybacz mi , ale głupszego pytania jeszcze nie słyszałem
"Czy mam do niej podejść?"
Czytałeś może podstawy? - pewnie za długie
A czytałeś chociaż słowniczek? - może...
Przeczytaj chociaż temat przewodni portalu - góra
Kolego, sam musisz się zastanowić, czy ci się Twój target (ta dziewczyna) podoba. Jeśli nie , to możesz odpuścić, jeśli tak, to też możesz odpuścić, ale pytanie czy chcesz!
"Miej jaja, by robić i mówić to na co masz ochotę" - a wyjaśnię Ci to może - to znaczy, że jak widzisz interesującą kobietę to (jak masz pietra) liczysz do 3 i podchodzisz - jeżeli masz na to ochotę (a pewnie masz:P) To naturalne - chyba, że jesteś homoseksualistą.
Kolego, rób to , co uważasz za stosowne, a poza tym wiesz... Ciężko stracić coś czego nie masz, także niczym nie ryzykujesz zagadując do niej.
Tyle ode mnie i logiki chłopie więcej, logiki - rozkminiasz rzeczy niepojęte (czy podejść), a nie rozważysz, czy Ci się podoba... Więcej spontanu i będzie okey , no i looz!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Dopiero zaczynam się zagłębiać w ten fach ale już po 2 zdaniach:
"Witam, pokrótce przedstawię Wam moją sytuację. Oczywiście jest pewna laska, która mi się podoba."
wiedziałem, że poradzę Ci żebyś się z nią umówił
Z otwieraczy polecam "nie patrz tak na mnie bo się zakocham". Potem łatwo pociągnąć rozmowę jak pisali poprzednicy czy jeszcze cie pamięta itp.
a myślicie ze zadziałałoby to, że wchodzę do jej sali na lekcji i mówię, że x jest proszona do dyrektorki/sekretariatu, po czym wychodzę z nią i tam normalnie prowadzę rozmowę? ;D gdzieś to było opisywane
Możesz zrobić tak jak pisałeś wyżej. Możesz do niej po prostu zagadać na przerwie, albo wyjść razem z nią ze szkoły (po lekcjach)...
Jaki Ty chcesz otwieracz w szkole?? Kurde, zapytaj ją jak jej minął dzień, co dzisiaj robi, zaoferuj pomoc w lekcjach , odprowadź ją do domu, pogadajcie sobie miło - patrz ile już rzeczy i to na szybko wymyśliłem, a przecież to nie ja do niej zarywam.
Mniej lenistwa a więcej działania.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".