Cześć. Jestem na samym początku relacji z pewną dziewczyną którą chciałbym zdobyć i chciałbym zapytać o parę żeczy aby nie popełnić błędu. Przedstawię sytuację: Jakiś czas temu poznałem na imprezie w akademiku współlokatorkę mojej kuzynki Magdę. Była ona wtedy zajęta. Niedawno odwiedziłem kuzynkę (i przy okazji ją) i wtedy dowiedziałem się ze Magda nie jest już ze swoim byłym. Wtedy Magda zaproponowała zebym znowu je odwiedził a najlepiej wpadł na imprezę. Kuzynka gadała mi ze spodobałem się Madzi. W przyszłym tyg wybieram się na weekend do nich. Na tej imprezie planuję ją uwieść (na pewno bedą tańce w klubie, całowanie itd.) Po imprezie nocuję u nich w akademiku. No i teraz moje pytanie czy pociągnąć dalej tak sytuację zeby wylądować z nią w łóżku i ją przelecieć czy przystopować? Z jednej strony wydaje mi się ze jak już rozgrzeję atmosferę to bedzie błędem gdy zamiast z Magdą sie przespać pojde spać do kuzynki na podłoge ale z drugiej strony nie chciałbym zeby Madzia pomyslała coś w stylu ze chce ją od razu przeleciec (zwłaszcza ze wiem ze jest mną zainteresowana więc mniejsze ryzyko ze mnie oleje jak w porę nie przejdę do konkretów). Miałem tak kiedyś z jedną kobietą ze przeleciałem ja na trzeciej randce, pozniej bylismy razem choć przez pierwsze 2 miesiące ciągle mi to wypominała i mowila ze załuje ze tak szybko "mi dała". Generalnie chodzi mi o to aby zrobić jak najlepsze fundamenty pod związek z nią. Dodam ze jest to dziewczyna raczej grzeczna i poukładana 
Nie, poczekaj do ślubu.
Haha a skad ta pewnosc ze bedziesz mogł ja bzyknąc, panie Casanova
Pewności ze ją bzyknę nie mam. Ale jako facet bede do tego dążył. Moze zamiast wyrazić się ze ją byzknę powinienem był napisać ze sprubuję bzyknąć. W każdym razie chodzi o to co ona pomyśli o mnie i jak to wplynie na dalszą relację.
Związek bez namiętności jest do dupy. Namiętność to bardzo ważna rzecz, moje najfajniejsze relacje z kobietami były oparte na namiętności. Przeleć ją kiedy zechcesz jeśli masz możliwość. Pozwalam
Zgadza się. Ale dotyk, całowanie to też namiętność. I pytanie czy nie lepiej będzie jak na pierwszej randce ograniczę się do tego czy jednak lepiej od razu ją subtelnie zerżnąć?
Nie ograniczaj się. Im dalej się posuniesz tym lepiej, uwierz. Nia ma co zgrywać rycerza na białym koniu, jeśli laska chce bez zerżnięta przez ciebie to zrób to.
Jeśli wcześniej wytworzysz wystarczająco dużo komfortu, to nie ma problemu.
Schody zaczynają się kiedy polecicie razem tak szybko do łóżka, że nawet nie zdążycie dobrze się poznać, szczególnie po alkoholu.
Wtedy solidnie ryzykujesz, że kolejnego dnia ona nie odbierze od Ciebie telefonu, bo będzie czuła wstyd, że była dla Ciebie taka łatwa. Poza tym będzie się obawiać, że będziesz od razu się do niej przystawiał, skoro już z nią spałeś, a przecież ona nawet Cię nie zna.
Kobiety też mają coś takiego jak jednonocna przygoda i nie traktują tego perspektywicznie. Jest na to sposób, ale za bardzo wyprzedzam fakty. Po prostu przejdź płynnie przez wszystkie stopnie eskalacji i nie domykaj jak będzie napierdolona.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
kurwa dla mnie bez sens, bo dla mnie powinno to mieć wolniejsze tempo,chyba że chcesz opierać potem związek na samym sexie? miałem tak z byłą i ona do mnie gadała a ja bujanie w obłokach i patrzałem na zegarek aż będe mógl podupczyć i iść spać.Miesiąc była twarda licząc poczatek związku i moim zdaniem troche za szybko.
Żyj tak byś miał co wspominać!.