Siema, to mój pierwszy post na forum. Już od dawna przeglądałem stronę i przykładałem się, żeby udzielić się na forum, by poznać zdanie innych na temat mojej sytuacji. Do rzeczy.
Niedawno zostałem włączony przez nauczycieli do przedstawienia, gdzie znalazło się wiele moich znajomych. W tym parę koleżanek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zauważyłem ze strony jednej nich IOI w moim kierunku. Uśmiechała się ciągle do mnie gdy była między innymi a ja między innymi ludźmi. Zaczepiała mnie, chciała bawić się moim zegarkiem, ale jej nie dałem, przybliżała się gdy razem przelotnie gadaliśmy (praktycznie na siebie wlatywaliśmy
). Gdy jechaliśmy autem z nauczycielami i znajomymi, ja siedząc koło niej, ona pokazywała mi parę kartek z przedstawienia i czytaliśmy razem, w między czasie ona znów starała się zabrać mi zegarek. Złapała niby focha i patrzyła ciągle na drogę, ale przerwałem jej milczenie i gadaliśmy dalej. Nie oddzywałem się przez ok. 3-4 dni i zebrałem się, żeby zaatakować. Zadzwoniłem do niej pod pretekstem, że czegoś od niej potrzebuję, pogadaliśmy chwilę i dowiedziałem się, że ona ową rzecz mi oddała i żebym zadzwonił za 10 minut. Postanowiłem, że przeczekam trochę dłużej. Wytrzymując 40 minut kiedy już chciałem zabierać się za telefon dostałem sms'a czemu nie zazdwoniłem. Po 5 minutach zadzwoniłem z zapytaniem w jakim celu miałem zadzwonić, ona zaś się wykręcała i nie otrzymałem jasnej odpowiedzi. Gadaliśmy o pierdołach, ja bawiąc się tonacją głosu, gadało nam się ekstra, usta nam się tak nie zamykały, że gdy jedna osoba kończyła gadać, druga nagle zaczynała, a nawet zdarzały się sytuacje, że panowała chwilowa cisza, po czym oboje się jednocześnie wtrącamy z jakimś tematem. Pytała się czy nie szkoda mi kasy na dzwonienie do niej. Odpowiedziałem jej, że trochę mi szkoda, ale po rozmowie stwierdziłem, że mogłem odpowiedzieć "racja, teraz twoja kolej.", ale mądry polak po szkodzie.
Wspominała o jakimś aktorze którego zachwalała, lecz ja po prostu pokazałem, że mam tego aktora głęboko w dupie, wcale mnie nie interesuje i nawet podprogowo dawałem jej do zrozumienia, że to jakiś głupi typek. Pytała się jak radzę sobie w szkole i zaproponowała mi swoją pomoc, ja odmówiłem twierdząc, że dam sobie radę, nie jestem idiotą. Pytała się także o nadchodzącą imprezę u znajomych, stwierdziła, że nigdzie się nie rusza, a ja powiedziałem, że pójdę tam. Przegadaliśmy dłużej niż sie spodziewałem, 25 minut, gdyż bateria mi się wyładowała, ale potem sprawdziłem komórkę i dostałem od niej smsy czemu się rozłączyłem. Dzień następny, nie dzwoniłem, wieczorem dostałem od niej smsa, czy mogę dla niej coś wydrukować, lecz ja stwierdziłem, że drukarki nie mam. Następnego dnia w szkole gadałem sobie z koleżanką, a ona siedziała obok, gdyż do koleżanki miałem pewien interes, ale wyszło tak, że się zaczepialiśmy, sobie długo patrzyliśmy w oczy i nastała między nami cisza, którą nagle przerwał target. Pogadałem chwilę i poszedłem. I od tego momentu zaczyna się pod górkę. Czuję, że stosuje ona Push & Pull, następnego dnia zauważyłem, że dobrze bawi się ze znajomymi, tak jakby chciała wzbudzić we mnie zazdrość. Ja przy wolnej okazji zastawiłem jej drogę gdy przechodziła sama korytarzem a ona bez uśmiechu, jakby wkurzona nie chciała mi powiedzieć gdzie idzie, to ją przepuściłem i poszła. Widziałem, że z koleżankami gdzieś poszła ze szkoły. Tego samego dnia wieczorem postanowiłem zadzwonić by pogadać z nią i powiedzieć, że chętnie się z nią spotkam skoro ona nie idzie na imprezę. Zadzwoniłem, sygnał był, lecz nie odebrała. Nie pisałem do niej nic więcej, nie dzwoniłem drugi raz. Zero odpowiedzi z jej strony, mimo, że za pierwszym dzwonieniem właśnie po 40 minutach upomniała się czemu nie dzwonię. Na następny dzień znów wyjebka z jej strony. Przechodzi obok udając, że mnie nie widzi, więc również zachowuję się jakbym miał ją gdzieś.
Ogólnie ograniczam pisanie sms'ów do minimum, bo po wielu rozmowach przez telefon stwierdzam, że sms'y nigdy nie zastąpią rozmowy.
Aktualnie tak to wygląda. Mam wrażenie, że teraz sprawdza czy po prostu się przyssam, czy pokażę, że na mnie to nie działa. Odczekać 2-3 dni i zadzwonić znów? Jak wy to widzicie?
Uff, nie wiedziałem, że tak mocno się rozpiszę. Pozdrawiam, dziękuje. 
Wg mnie zjebałeś koncertowo wszystkie jej oznaki zainteresowania, pokazałeś jej że masz ją w dupie.
Teraz ona Cie olewa.
zwykłe p&p
Powiedz zyciu TAK !!!
KamileQ, hmm, pewnie za małe zainteresowanie wykazałem gdy ona to robiła.
Dziękuje za odpowiedzi. Co mógłbym zrobić, żeby to naprawić?
Wyjechała Ci z chłodnikiem, chce teraz żebyś latał za nią jak piesek. Olewaj ją, poczekaj aż sama będzie chciała się z Tobą spotkać, bądź porozmawiać. Pamiętaj że inne też mają ; ]
"Oto nadchodzi Magik z języczkiem uwagi, robie Ci kiełbie we łbie nie gorzej niż dragi"
Jak dla mnie nic nie zjebałes... po prostu stała się zazdrosna jak gadałeś z koleżanką a ją olałeś.. chce się odgryźc za to... przeczekaj sytuację, przejdzie jej.. niech się sama odezwie, w końcu Ty dzwoniłeś a ona nie odbierała..
Dare to be great ;]
noo ale Panowie ... Przeciez sytuacja jest chujowo nie jasna. On nie wiem do konca o co jej chodzi. Ona pewnie też do konca nie wie o co kaman ( chyba, że zakladamy ze jest taka urodzona manipulatorka )
Ja myśle że najważniejsze to wyjaniscic sytuacje, a dopiero potem bawic sie w chlodniki, p&p itp. itd.
bo teraz na dobra sprawe nie wiadomo komu o co chodzi.
Podsumowujac, mysle , ze najlepiej byloby z nia pogadac, chociazby przez face'a, powiedziec co sie nie podooba, co wkurwia - jednym slowem lekko opierdolic
I DOPIERO TERAZ
rozkminiac, czekac na telefon, zgrywac niedostepnego idt.
Dziewczyna z dnia na dzień nie zmienia swojego nastawienia na "mam wyjebane" bez powodu. Sądze, że zauważyła, że się zainteresowałem i sprawdza czy będę teraz tak przez następne dni. Spróbuję poczekać te parę dni i zobaczymy czy jej nastawienie się chociaż trochę zmieni.
Chodzi o to ze wysyłała Ci zajebiste IOI i dobrze że je zauważyłeś, tylko po pierwsze za póżno a po 2 zjebałeś to. Przestała być tobą zainteresowana i zmieniła nastawienie "ma wyjebke na Ciebie".
Ty się nic nie przejmuj . Uczysz się na błędach . Bądź optymistą , przynajmniej wiesz czego nie robić następnym razem . heh
Tyle jesteś wart ile od siebie możesz dać .!
Dzień kolejny, mijałem ją dzisiaj parę razy w szkole mówiąc suche "cześć". Zdarzyła się sytuacja, że gadała z nauczycielkami, a jej koleżanki stały obok w czasie gdy ja rozmawiałem z koleżanką z klasy i kolegą. Chyba znów zaczyna się interesować, rzucała na mnie co chwile przelotne spojrzenia, ja ciągle pokazywałem, że jej nie widzę i jestem zajęty rozmową, a gdy poszedłem z dala od nich wszystkich, kolega stwierdził że się obróciła i patrzyła na mnie. Czuję, że coś się dzieje, ale jeszcze nic konkretnego nie wiem. Ewidentnie dało się zauważyć, że już nie udaje, że mnie nie widzi w przeciwieństwie do dni wcześniejszych.
grasz z nią w gierki których nie powstydziłoby się nawet wyrafinowane babsko. "ja się odwróciłem udając, że jej nie znam a ona rzuciła przelotne spojrzenie, czy już jest moja?" no błagam! masz jaja czy ich nie masz? co Ty myślisz, że ona padnie na kolana i zacznie jęczeć "bierz mnie panie" czy co?
Nie, po prostu stwierdzam, że role się odwracają
Wchłaniasz wiedzę ale nie analizujesz jej, po prostu instalujesz w sobie zachowania, które tak na prawdę nie są potrzebne - nie tędy droga. Jeżeli ona wysyła ci mocne IOI to okaż choć trochę zainteresowania. Popatrz obiektywnie jak się zachowujesz, jak nastoLATKA. Więcej kreatywności, spontaniczności, pokaż że jesteś kurwa FACETEM, a nie fochającym się dzieciakiem, okaż choć trochę kurwa inicjatywy.
Teraz zadaj sobie pytanie, co ty byś zrobił, jeżeli panienka którą adorujesz, wysyłasz jej oznaki zainteresowania, zlewa cię jak w lany poniedziałek.
"w między czasie ona znów starała się zabrać mi zegarek"
może to kieszonkowiec;D
Pozdro.
Racja, trzeba wziąć sprawę w swoje ręcę, pogadam z nią czemu się zrobiła nagle taka zimna i zmieniła swoje nastawienie. Może się dowiem czegoś i będę mógł grać w otwarte karty.
o niczym z nią nie gadaj! Po prostu podejdź do niej, nic nie mów o poprzednich sytuacjach. Zaczynasz od zera. Chwila rozmowy i ustawienie się na wieczór... Potem wiesz, co robic (o ile masz ochotę na jakąś poważniejszą relację z nią)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"