Witam. Mam pewien problem. Od około dwóch lat chodzę do swojej fryzjerki; śliczna dziewczyna, ciut młodsza ode mnie. Na którymś z pierwszych spotkań chciałem się umówić, ale miała wtedy chłopaka i odmówiła. Kilka miesięcy temu zacząłem o niej intensywnie myśleć, dodatkowo ona się rozstała z chłopakiem. Widuję ją co ok. 3 tygodnie, zawsze rozmawiamy tak po koleżeńsku, kilkakrotnie proponowałem spotkanie, ale mówiła, że nie ma czasu...Zdałem sobie sprawę, że jestem w niej zakochany, nieustannie o niej myślę i zawsze odliczam dni do następnej wizyty.
Boję się tylko, że jak jej wyznam, że ją kocham, to coś się między nami zepsuje, ona się do mnie zrazi i nawet nie będzie mnie traktować jak znajomego, tylko jak zwykłego klienta. I tu pojawia się moje pytanie - powiedzieć jej ? Czy dalej tkwić w "koleżeńskim" układzie ?
Jak jej powiesz to będziesz musiał nowego fryzjera szukać, więc jeśli nie chcesz zmieniać to csiii
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Mówiłem jej niedawno, że nie mogę więcej do niej przychodzić, dając jej do zrozumienia dlaczego, ale powiedziała żebym się nie wygłupiał...
A co Ci miała powiedzieć ? Dobrze jej robi, że za nią biegasz, ale jak zaczniesz ją prześladować, albo zobaczy, że już dużo za bardzo się wkręciłeś to się odsunie.
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Jeżeli mieszkasz nie wyżej niż na pierwszym piętrze, a pod oknem masz dużo śniegu i/lub miękki trawnik (albo żywopłot) to radzę w ramach otrzeźwienia wyskoczyć przez okno. Tak, żebyś za dużej krzywdy sobie nie zrobił, ale jednak trochę się poturbował.
Przez dwa lata nie spotkałeś innej dziewczyny, która by cię zainteresowała?
I nie myl zakochania z desperacją.
Spotkałem kilka dziewczyn, nic z tego nie wyszło, a ją przecież regularnie widuję, nawet nie mogę się skoncentrować na egzaminach i innych sprawach bo myślę tylko o niej :/
No, no! To poważny stan.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Zamiast "spotykać inne dziewczyny" zacznij z nimi sypiać. Od razu będziesz w stanie skoncentrować myśli na tym, na czym chcesz.
,, Kilka miesięcy temu zacząłem o niej intensywnie myśleć" myślę, że to tutaj leży twój problem. Jak sprawić, żeby dziewczyna się w tobie zakochała? Spraw żeby o tobie myślała. Rozumiesz? Za dużo o niej myślałeś i sobie wkręciłeś. Ostatnio złapałem się na tym samym. laska z mojej grupy, wydaje się być spoko i jest ładna, zacząłem o niej myśleć i w drodze do pracy uświadomiłem sobie co się dzieje. Dałem sobie spokój, ponieważ przemyślałem to na chłodno. Jak ona nie daje Ci sygnałów, to możesz ją wystraszyć, lub wpadniesz w jakąś ramę i też się skończy. A im więcej będziesz o niej myślał tym będzie gorzej. Przemyśl to na chłodno

Co Ci się w niej tak bardzo podoba? Która jej cecha charakteru najbardziej Cię pociąga? Dlaczego to właśnie ona jest wybranką twojego serca? kiedy ostatnio spotkałeś się z inną dziewczyną, czy może ona jest pierwsza od dłuższego czasu? Nie znam dokładnie twojej sytuacji ale może być tak, że po prostu się nakręciłeś za bardzo
Wez patelnie i mocno walnij sie w leb. Moze pomoze. PS> Panna nie jest zainteresowana Twoja osoba, szukaj innej.
Jak kobieta jest zainteresowana to znajdzie czas choćby skały srały, a mury pękały.
kur2, deja vu mam tylko to "Twoja" akcja
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Wydaje mi się, że kobieta nie jest zainteresowana Twoją osobą, skoro zawsze odpowiada, że nie ma czasu, to znaczy, że nie chce się umówić. Chyba, że odmawiała w czasie, gdy miałam chłopaka.
Panowie, dzięki za rady; chyba faktycznie nie będę nic jej mówił, bo to pewnie tylko pogorszy sytuację