ja z takim pytaniem jak w temacie, czytajac sporo artykułów, wpisów itd na temat relacji z dziewczynami, wszędzie widze rade, ze jezeli to ona zerwała, to ona sama tez powinna sie pierwsza odezwać, a facet ma zabronione kategorycznie robić pierwszy ruch i sie z nią nie kontaktować
a co jezeli sie nie odezwie przez dłuzszy czas? mozna zrobic samemu pierwszy ruch, czy jednak dac sobie spokój i rozejrzeć sie za inną?
pytam bo znowu mi sie spieprzyła relacja z dziewczyna i nigdy jeszcze nie udało mi sie tego odbudować tak zeby do mnie ta dziewczyna wróciła, zawsze był koniec a próby powrotu kończył sie niepowodzeniem i musialem szukać nowej dziewczyny.
w skrócie, ta historia wyglada tak, ze byłem z ostatnia dziewczyna 4 miesiace, było spoko, ale od jakichs 3 tygodni zaczeła sie mnie ciagle czepiac, dosłownie o wszystko,była bardzo chłodna w stosunku do mnie az w koncu pare dni temu stwierdzila, ze mamy całkiem inne charaktery, ona usmiechnieta, radosna, energiczna, a ja niby ciagle niezadowolony, nadąsany i w ogóle sie nie usmiecham(pewnie i cos w tym było,gdyż mam od pewnego czasu troche kłopoty finansowe i rodzinne,wiec wesoły raczej nie byłem) i nie pasujemy do siebie, powiedziala tez,ze nawet jej przyjaciółki jej powiedzialy "on do ciebie w ogóle nie pasuje" co mnie jeszcze bardziej wkurwiło, ze sie sugeruje opinia osobami trzecimi.
próbowałem troche załagodzic sytuacje, tłumaczyc jej, w pewnym momencie podszedłem do niej i chcialem ja pocałowac, ale powiedziala, ze nie i odsuneła głowe.
wtedy wstałem, ubrałem płaszcz i wyszedłem od niej z mieszkania.
I teraz wracam do pytania z tematu, oczywiscie na razie nie zamierzam sie pierwszy odzywać, ale jezeli dziewczyna przez dłuzszy czas sama nie wykona ruchu, to czy moge ja go zrobic, czy mam odpuscic i szukac nowej?
jak sama nie wykona ruchu to znaczy że jest jej lepiej bez Ciebie
Takie powroty są w ogóle bez sensu bo jak się odezwie nawet po jakimś czasie sama to znaczy że jesteś i tak opcją awaryjną 
Sam ostatnio po paru miechach odezwałem się do byłej aby sprawdzić jej zachowanie. Oczywiście wszystko bezuczuciowo

No i pieknie cacy, zaproponowałem spotkanie, zgodziła się z ogromnym zadowoleniem, a gdy przyszło do spotkania, odwołała bo nagle zmieniła plany. Zaznacze że sama nigdy pierwsza do mnie się nie odezwała, ale gdy to ja się odezwałem była przemiła itp. Heh, wiem jakie zasady panują odnośnie byłych ale ze sam zawsze chce wszystkiego doświadczyć na własnej skórze, to też musiałem zrobić taki teścik
I wiesz co? Jeśli dostajesz kosza od dziewczyny, to NEXT i nie zawracasz sobie nią głowy!
Strzała ;p
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Piszesz ze masz problemy finansowe i rodzinne to póki co zajmij się nimi a reszta sama napewno jakoś się ułoży
"ale od jakichs 3 tygodni zaczeła sie mnie ciagle czepiac, dosłownie o wszystko,była bardzo chłodna w stosunku do mnie az w koncu pare dni temu stwierdzila, ze mamy całkiem inne charaktery, ona usmiechnieta, radosna, energiczna, a ja niby ciagle niezadowolony, nadąsany i w ogóle sie nie usmiecham(pewnie i cos w tym było,gdyż mam od pewnego czasu troche kłopoty finansowe i rodzinne,wiec wesoły raczej nie byłem) i nie pasujemy do siebie, powiedziala tez,ze nawet jej przyjaciółki jej powiedzialy "on do ciebie w ogóle nie pasuje" co mnie jeszcze bardziej wkurwiło, ze sie sugeruje opinia osobami trzecimi."
Nosz kurwa mać. A czemu Ty nie myślisz: "Przepraszam kochanie, ale mam problemy i sobie z nimi sam nie radzę. Potrzebowałbym wsparcia ale Ty mi go nie dałaś więc sądzę, że lepiej będzie jak się rozejdziemy. Dorośnij i naucz się odpowiedzialności bo w związku nie wolno tylko brać. Poza tym widzę, że opinia innych jest dla Ciebie bardziej wartościowa, niż osoba z którą spędziło się intymne chwile. Żegnaj..."
NIE DAJ WEJŚĆ SOBIE NA GŁOWĘ A TYM BARDZIEJ WMÓWIĆ SOBIE, ŻE TO TWOJA WINA. Dziwię się, że chcesz do niej wrócić. Zacznij myśleć...
Odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz do niej wrócić, ma coś czego brakuje innym kobietą? Nie chodzi mi tu oczywiście o fajną dupę i cycki bo to ma wiele kobiet. Mogę tylko poradzić nie czekaj bo jak zaczniesz czekać to minie miesiąc, dwa, a w końcu rok a TY nadal będziesz czekał na ruch z jej strony. Lepiej poznać nowe dziewczyny i przekonać się czy tak naprawdę ta o której piszesz jest tego warta. Pozdrawiam Bless.
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!
Jeżeli dostajesz kosza to rezygnujesz. Jeżeli próbowałeś naprawić tą relacje i sie nie dało to tym bardziej rezygnujesz. Jaki ma sens odzywanie? laska mówi Ci mam Cię w dupie. A ty sie do niej odzywasz za jakiś czas? raczej nie. Chyba że chcesz zostać frajerem. Tak, to ona sama powinna zainicijować kontakt, skoro dała kosza. Jeżeli nie bedzie tego, to już wiesz że ma Cię głeboko w dupie.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."