Witajcie, chciałem tutaj poruszyć kwestię pewnego podejścia do podrywania.
O Większości dziewczyn które nam się podobają np. na ulicy czy gdziekolwiek nie myślimy jakie one są, czy są wykształcone, inteligentne, czym sie interesują - mamy to w dupie, patrzymy na tylek i cycki i chcemy z nimi pojśc do lozka.
I zastanawialem się, dlaczego czasem (będę mówił o sobie, chociaż z doświadczenia wiem, że to dotyczy większości) nawet jesli podejdziemy, nawet jesli poznajemy fajną dziewczynę, to zaczynamy odrazu rozmawiac o wszystkich rzeczach ale nie o tym co my chcemy. Tak naprawdę kiedy rozmawiam z większością dziewczyn wolałbym zebysmy sie oboje zamkneli i przeszli do konkretów (czyt. seksu) zamiast pierdolic o pogodzie, pracy, zainteresowaniach... KOGO to obchodzi - tak naprawde interesuje cie tylko jej tylek.
Nigdy nie zebrałem się na odwagę, żeby odrazu kierować rozmowę w oczywistą stronę, zawsze pierdole glupoty, i dlatego uwazam ze często mi nie wychodzi, bo kobiety to czują, że najepierw zachowujesz sie jak kumpel a potem zaczynasz naciskać, to odrazu widzą ze ty tylko udawales.
Pytanie do was, czy próbowaliście kiedyś zacząć znajomość bezpośrednio kierując od początku w stronę fizyczności i jesli rozmawiac to tylko o tym -
dac bezpośrenio i szczerze do zrozumienia, że chodzi ci tylko o jedno.
Czy takie podejście sprawdza się w praktyce ? jak dużo jest dziewczyn, które docenią twoją szczerość i będą razem z tobą dalej kontynuować ?
Chodzi mi o rozwiązanie problemu, czy trzeba z każdą dziewczyną nawijać o glupotach, pokazać poczucie humoru, pokazać, że masz interesujące życie itd. czy cała ta gra nie jest bezsensowna ? czy podejscie tak jak pytalem bezpośrednie nie jest najlepszym w tym momencie rozwiązaniem ?
Proszę o podzielenie się doświadczeniami, napewno wielu z was próbowało i wie więcej na ten temat 
Pozdrawiam !
a czemu nie pojdziesz do burdelu? Tam wiadomo o co chodzi... Powinien spełnić Twoje oczekiwania - seks bez angazowania sie i związku. Tu raczej mowimy o procesie, ktorego seks jest ukoronowaniem.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
uwierz mi, nie mam tyle pieniędzy na zbyciu
pozatym w burdelu nie ma żadnego procesu - nie o to mi chodzi.
Chodzi mi o uproszczenie gry do niezbędnego minimum, które daje satysfakcje obu stronom.
Poprostu nie umiem znaleźć tej granicy, nie umiem znaleźć umiaru - czuję, że nie można naraz być dla niej kimś przy kim czuje sie dobrze i jednocześnie podteksty seksualne dawać, bo odrazu czują, że właśnie tylko o to ci chodzi, i całe twoje zainteresowanie jej osobą ma tylko na celu zaprowadzenie jej do łóżka i odrazu czują, że je wykorzystujesz.
Narazie jedynie robiłem w ten sposób, że byłem poprostu fajnym kumplem i dawalem im do zrozumienia, że nie jestem nimi zainteresowany - one czuły się przy mnie dobrze, i wiedziały, że nie będę naciskał na związek. z czasem wchodziło coraz więcej dotykania i tak z czasem dochodzilem do lozka - no ale to trwalo kurde conajmniej kilka tygodzni !
Dlatego piszę tu o tym, bo są przypadki kiedy dziewczyna ci się podoba, ale z charakteru wogole.
I jesli chcesz z nią się przespać to bezposrednie podejscie spowoduje, że ona poczuje sie wykorzystana wiec odpada,
ale znowóż nie moge udawac ze mi sie z nia fajnie gada, i tak sztucznie dobrowadzac do seksu.
Jak postąpić w tym przypadku ?
W burdelu nie ma procesu- no przecież Ty chcesz tylko seksu więc w czym problem z tym brakiem proces..?
Relacje międzyludzkie (i to nie tylko z kobietami) to nie jest gotowy algorytm wg zasady że jak powiesz/zrobisz A to stanie się B bo ty tak chcesz. Wg mnie szukasz drogi na skróty. Z lenistwa.
A ja właśnie lubię sobie najpierw poznać pannę, zanim będę sprowadzał znajomość na wiadome tory.
Swojego fiuta też trzeba szanować.
A jak wolisz poruchać, to idź do klubu i poobracaj sobie takie, co rozkładają nogi na widok kluczyków od Merca tatusia.
A jak nie masz na burdel, to zarób jak facet i będziesz mial do wyboru, do koloru.
Time is a flat circle...
Dziewczyny zawsze docenią szczerość. Bądź zawsze szczery i mów co myślisz a powinno wtedy sie wszystko poprawić.
Jeżeli to jest np. impreza to możesz zacząć wchodzić na takie tematy od razu, lub jeżeli wiesz że jeszcze zaraz będziesz miał możliwość ją całkowicie domknąć. Z drugiej strony jeżeli widzisz że cała sytuacja nie sprzyja, by się z nią dzisiaj pieprzyć, to nie powinieneś mówić że chcesz sexu bo to nie wejdzie. Ona wróci do domu, przemyśli sprawę, powie koleżance a ona jej odradzi tą znajomość.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Dzięki Tantos12 i oon24
Wlasnie o to mi chodziło, czy granie takimi podtekstami może uskutecznic i przyspieszyc proces.
Przemyslalem to co napisalem i w sumie już zrozumialem co jest ze mną nie tak.
Wlasnie nie wyrażam jasno swoich intencji tylko bawie sie w podchody, tak jak z ostanią dziewczyną - najpierw udaje ze jestem zainteresowany, ze fajnie mi sie rozmawia i generalnie fajni z nas kumple, a potem zaczalem naciskac na calowanie itd. no i oczywiście to nie wypaliło, bo ona nie ma pojęcia o moich intencjach, raz jestem kumplem i nic nie wskazuje zeby bylo cos wiecej, a nagle wyskakuje z calowaniem.
Jakbym odrazu dążył w kierunku seksu, to prawdopodobnie by sie powiodlo, bo przynajmniej bylbym naturalny i ona by wiedziala ze nic nie knuje tylko mowie jak jest.
Jeszcze raz dziękuje wam !
Pozdrawiam
Venom, polecam Ci Frywolnego. Wpisz w Youtube. Uczy naturalnego i bezpośredniego podrywu w dzień który jak dla mnie jest najlepszy.
Tak jak mówisz że jeżeli najpierw coś ściemniasz że nie chodzi Ci o sex, koledzy itd a zaraz ona widzi że to jest sprzeczne z Twoim zachowaniem. Tak nie może być.
http://www.youtube.com/watch?v=A...
Powyżej masz odpowiedź na wszystkie pytania o które tutaj pytasz.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Bezpośrednie przedstawienie sprawy seksu działa tylko na nimfomanki , dziwki i tego typu latawice. Normalnie szanująca się dziewczyna nie pójdzie na taki układ bo nie pozwoli jej na to jej duma.
Co za tym idzie?
Musisz bajerować , kombinować , omijać bezpośredniość propozycji seksu.
Kobieta robi to w przeświadczeniu że jest dla ciebie wyjątkowa , robi to kiedy ci ufa , oddaje się tobie bo jesteś dla niej atrakcyjny , tajemniczy. Ona oddaje ci swoje ciało gdy jesteś męski , silny psychicznie , kiedy potrafisz w niej wywołać EMOCJE.
One potrzebują EMOCJI. Trzeba umieć je wywołać a to już jest proces , nie koniecznie długi , nie koniecznie krótki ale koniecznie oparty na empatii.
Ktoś Cię okłamał.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Mama
"...patrzymy na tylek i cycki i chcemy z nimi pojśc do lozka."
TY tak masz , nie generalizuj.
" nawet jesli poznajemy fajną dziewczynę, to zaczynamy odrazu rozmawiac o wszystkich rzeczach ale nie o tym co my chcemy. "
To samo - TY ROZMAWIASZ o tym o czym nie chcesz a nie wszyscy.
Nie rozmawiasz o tym o czym chcesz?
No to masz problem, zacznij mówić o tym co Cię interesuje, po za tym spójrz na nagłówek strony.
"Pytanie do was, czy próbowaliście kiedyś zacząć znajomość bezpośrednio kierując od początku w stronę fizyczności i jesli rozmawiac to tylko o tym -
dac bezpośrenio i szczerze do zrozumienia, że chodzi ci tylko o jedno."
Tak, próbowałem, lecz nie rozmawiałem tylko o tym, bo seks to nie jest jedyna rzecz która mnie interesuje, kobiet też.
A po za tym, z konkretnym tematem pójścia do łóżka uważnie celuj, nie do wszystkich.
Czy da się tak pójść do łóżka - da się, tak jak mówili poprzednicy, nie chcą wyjść na łatwe (nawet jak mają chcice królika w okresie rui). Podkręć temat, jednak nigdy nie naciskaj, będzie mnóstwo ST w celu sprawdzenia czyś facet czy cipcia. Miej to na uwadze
"Czy takie podejście sprawdza się w praktyce ? jak dużo jest dziewczyn, które docenią twoją szczerość i będą razem z tobą dalej kontynuować ?"
Szczerość?
Większość będzie Ciebie miała za zagłodniałego psa jeśli nie będziesz w tym zbyt subtelny
A po za tym, z takim nastawieniem jesteś idealnym celem do robienia Ciebie w chuja przez kobiety.
"Chodzi mi o rozwiązanie problemu, czy trzeba z każdą dziewczyną nawijać o glupotach, pokazać poczucie humoru, pokazać, że masz interesujące życie itd. czy cała ta gra nie jest bezsensowna ?"
Trzeba nawijać o tym o czym się chce i być sobą, a jeżeli uważasz, że nie jesteś naturalnie interesującym człowiekiem to się nad tym zastanów i zrób coś ze sobą aby było lepiej.
Czy gra jest bezsensowna? To z niej czerp radość, ona jest drogą do celu (jakiegololwiek - w Twoim przypadku do łóżka) Doceń ją i uznaj za element całej układanki.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Jak mają chcicę to możesz nawet zachowywać się jak najgorsza ciota a one i tak doprowadzą to do końca. Przetestowane.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Już kiedyś o tym pisałem, gdy wspominałem o tym, że kobiety mają fantazję ,,przygoda z nieznajomym''
listopad 2012.
Przyjechałem na Marsz Niepodległości zza miedzy. Poszedłem z dwoma ziomkami na balet ale była tragedia to wyszliśmy, jeden z kumpli wyciągnął dwie dziewczyny z baru, trochę nieładnie się zachowałem bo zawinąłem jedną trzeci koleszka drugą, a ten co je wyciągnął został sam więc teleportował się do domu, ale nie miał za złe.
Generalnie sytuacja wyglądała tak, że jak złapałem ją za rękę to oburzenie ,,po co to robisz?'' ,, bo zimno i to jest fajne'' idziemy Krakowskim w jedną stronę próbuję kc znowu z awanturą na środku krakowskiego rusza
-co robisz?
-chce cie pocałować
-po co?
-bo całowanie jest fajne, poza tym jutro wyjeżdżam za granicę bo tam mieszkam i nigdy się więcej nie spotkamy, możemy fajnie spędzić czas i do końca życia mieć niesamowite wspomnienia
No i tak łaziliśmy co 3 metry stając i sie całując, kumpel nic nie ugrał z drugą
Potem jak na Starym Mieście chciałem ją w uliczkę wciągnąć, żeby po prostu przycisnąć do muru i całować ona:
-nie będę uprawiać z Tobą seksu na klatce! (no i już wiedziałem że jakbym miał kwadrat to bym domknął)
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że kumpel szedł z tą drugą koleżanką i podobno ona w szoku totalnym była i co chwila mówiła ,,nie poznaję jej!''
Mało tego, w sylwestra poznałem gościa, który rok czasu z nią chodził i generalnie było trochę osób, które ją znały i dostałem o niej opinię ,,ona jest pojebana(katechetka)'' i wisienka na torcie ,,ja z nią rok chodziłem i ruchać się nie chciała''.
Nigdy jej nie spotkałem, a nawet jeśli spotkam, to będę udawał, że nie znam, jak obiecałem, zresztą i tak nie pamiętam jak wyglądała.