Uszanowanko Panowie
Chodzi mi po głowie by napisać książkę o tym, w jaki sposob wyjść z różnych problemów życiowych. Głównie konfliktów wewnętrznych.
Ułatwiłbym również czytelnikowi zrozumienie pewnych zależności, którym podlega.
Myślę, że mam coś do powiedzenia w tym temacie, a blogów o tym troche odechciewa mi się pisać, bo czuję, że rozmieniam się na drobne.
Głównymi odbiorcami byliby chłopaki z "trudnych" domów, pogubieni, zagubieni, ofiary losu, z poczuciem przygniatającego do gleby ciężaru na barkach. Kierowałbym ją również dla tych z syndromem DDA.
Jak ktoś nie wie co to jest, niech wpisze w google frazę " lista cech dda psychologia".
Napisane byłoby konkretnie, bez zbędnego pierdolenia.
Myślę, że Ci, dla których spokojne zasypianie czy też poczucie bezpieczeństwa jest pojęciem ledwie znanym, bądź zupełnie abstrakcyjnym, znaleźli by w tej książce narzędzia. Dzięki którym oprócz zrozumienia swojego stanu, będą mogli go poprawić.
A zmiana siebie i naprawa, jest podstawą do tego, by stworzyć satysfakcjonujący związek z drugą osobą. W którym jest spokój, a nie rozpierdalający w perzyne rollercaster emocjonalny.
Zastanawiam się tylko, czy znalezliby się ludzie, którzy by po tą książkę sięgneli.
Jak myślicie?

Hej
pisz wiem, że na półce każdy powinien mieć DTR z obslugi uszkodzeń.
Ja chętnie się piszę na taki tomik wiedzy
DTR? Widzę chyba Pan mechanik?
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
A jak zamierzasz to wydać? W tradycyjnym wydawnictwie? Czy w selfie? Czy jak?
Patrząć od strony bizesowej (bo tak rozumiem Twoje pytanie) - przygotuj dobry produkt, a potem dopiero wyjdź z tym do potencjalnych klientów. Narazie to takie troche sądowanie czy ktoś kupi kota w worku... Ok, rozumiem że to można podciągnąć pod "badanie rynku" no ale nie jesteś powiedzmy Paulo Cohelio żeby wszyszcy wiedzieli czego sie mogą spodziewać.
A jak książka okaże się słaba i się nie będzie sprzedawać, no cóż; 'learning by doing' wyciągniesz wnioski ew. na przyszłość..
Nie wiem czy sie znasz na wydawaniu książek (bo ja zupełnie nie) ale polecam Ci zaglądnąć na blog Alexa Barszczewskiego (alexba.eu) znajdziesz tam co nie co na temat całego procesu wydawania książki tak od strony techniczej, bo on taką event niedawno przeprowadził.
Na zarobek raczej nie licz. Jeżeli ktoś jest z patologii to po pierwsze musi sobie to uświadomić a po drugie chcieć z tego wyjść. Po trzecie - utrzymać się w swoim chciejstwie (najtrudniejsze - znam po sobie).
W necie jest sporo takich poradników. Jeżeli nie masz znanego nazwiska to wybulenie 20k zł na wydanie książek (możliwe, że edytor przejrzy i powie, że nie nadaje się do druku) to moim zdaniem fanaberia. Jeżeli są to cele poza zarobkowe to możesz wstawić ebboka, pdf.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
ale żeby to miało "czytność" to musiałbyś być autorytetem w tej dziedzinie, mieć kilka publikacji na koncie, bo jak to sobie wyobrażasz ?

to tak jak byś miał zepsutego kompa to porad szukasz na tematycznym forum czy na interii ?
they hate us cause they ain't us
Za 15-20 zł pdf zakupię z chęcią.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
chętnie kupię z ciekawości
pewność siebie to coś takiego,
że jak chcesz ją dotknąć za rękę to dotykasz a nie się zastanawiasz czy to zrobić
Dziewczyna nie wskoczy w twoją przestrzeń osobistą. Jeśli boisz się wejść w jej - nie jesteś jej wart
Powiem Ci tak.Dziś może i wydasz książkę.Przez rok może Ci nikt nie kupi,a po tym roku książka może się stać hitem.Napisz i sprawdzisz.Ja sam zamierzam pisać książke tylko chce poszukać też jakiegoś wydawnictwa który wydrukuje mi w ilości kilka sztuk.
Elba - jeszcze tam myślami nie dolazłem, ale raczej byłby to mały nakład na start, około 500 -1000 szt. Kosztowałoby mnie to z 10 kafli. Albo na start druknąłbym kilka sztuk i połaził po wydawnictwach.
Killroy - trafna uwaga, oczywko póki co - sprawdzam czy w ogóle miałbym dla kogo pisać, choć jak celująco PUA zauważył, najlepiej byłoby mi ją napisać dla/pod siebie. Alexa znałem już wcześniej. Poszukam w jego blogach o wydawaniu książki.
Ulrich - rzeczywiście, z pewnej perspektywy wyskoczę jak filip z konopii. Ktoś nie znany, w dodatku jak Marso zauważył - z prowincjonalnymi zaleciałościami w mowie
Grzeniu - dzięki
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Masz rację PUA - przede wszystkim moja satysfakcja, moje myśli, i danie cząstki mnie w tej książeczce, a nie perspektywa trzepania kasy byłaby mocnym motywatorem. Thx
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Może to moja subiektywna opinia - ale poczekaj z tym kilka lat. Jak dla mnie, to Twój styl pisania trochę gryzie w uszy i znacznie lepiej, jeśli jeszcze trochę podszlifujesz warsztat i wtedy się zabierzesz.
Powodzenia
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
"Gryzie w uszy" - w sensie jest agresywna, trzęsie podstawami, czy po prostu "przemądrzalska"?
Mam dystans do siebie więc proszę rozpisz to szerzej, bo nie wiem nad którą częścią się zastanowić.
Cenię sobie kontakt z innymi. Bo to jest moje człowieczeństwo. Więc z łaski swej, rozwiń się szerzej.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Żaden ze mnie humanista, ale po prostu mi osobiście mało płynnie się czyta Twoje blogi. Mówię o języku w tym momencie, nie o treści - więc ciężko mi powiedzieć dokładnie, w czym leży problem.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Ja mysle ze teraz sporo ludzi pisze ksiazki(bo moga) jednak ich wartosc merytoryczna i stylistyczna jest co najwyzej na slabym poziomie.
Wystarczy zerknac na wpisy Snoofiego chociazby i od razu widac roznice w poslugiwaniu sie polskim pomiedzy nim a wiekszoscia uzytkownikow(wlacznie ze mna).
Mendoza jak u Ciebie z pisaniem? Potrafisz to zrobic ciekawie?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Myślę, że opakowałbym to na tyle nie nudnie - że ludzie by nie usypiali przy tej książce. Do bombonierek pokroju Snoofiego się nie mogę porównać, bo wypadam po prostu blado.
Nie mam zielonego pojęcia czy potrafię to zrobić ciekawie, ale swoje blogi lubię czytać. Mimo prostego języka.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Ok,spoko. Ja Cie nie chce zniechecac. Iles tam lat wstecz, kiedy gralem jeszcze w kapeli rockowej tez mialem takie przeblyski zeby lac wode na papier;). Jak pewnie sie domyslasz, niewiele z tego wyszlo bo talentu specjalnie nie mialem.
Pisalem teksty, probowalem napisac cos fajnego, ale z perspektywy lat wiem ze to poszukiwanie "czegos" bylo. Taki buntowniczy etap. Wiele lat dumalem, zanim doszedlem do tego co chce w zyciu robic.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
przede wszystkim podstawa to dobra ksywa

they hate us cause they ain't us
Ciężko powiedzieć, ale ja pewno bym kupił, a Twój pomysł mi się podoba.