Witam
Mam takie pytanie. Poznałem dziewczynę i na 3 spotkaniu uprawialiśmy seks, nie jestem w tym za dobry, ale chce być dobry i postanowiłem dużo czytac na temat seksu i doskonalić się w tym żeby dawać jej dużo przyjemności. Naszła mnie myśl żeby jej o tym powiedzieć że odniosłem wrażenie że nasz seks nie był za dobry i że chce być zajebistym kochankiem.
Jak myślicie mowić czy to głupota?
Chodzi też o to że jej obiecałem że mam niespodzianke i pomyslałem że zrobie wrażenie, ale wiem że można to ubrac w inne słowa żeby brzmialo lepiej.
Są takie rzeczy, o których się nie gada, tylko się je robi.
Candy tylko że obiecałem że powiem jej coś waznego i to miało być to i nie wiem jak się teraz wykaraskać
Od czytania, to Ty lepszy w łóżku nie będziesz
YOLO.
Po prostu w momencie, w którym miałbyś to powiedzieć, przejdź do czynów
Po prostu w momencie, w którym miałbyś to powiedzieć, przejdź do czynów
Po prostu w momencie, w którym miałbyś to powiedzieć, przejdź do czynów
Tak jak koledzy mówią, to praktyka czyni mistrza. Nasi dziadkowie, i starsze pokolenia, też raczej same musiały się o tym przekonać.
Choć dlaczego by i nie skorzystać z porad innych jeśli istnieje taka możliwość. Czerpać wiedzę od ludzi, którzy "już tam byli"/"już to robili". Znając teorię zazwyczaj jest zdecydowanie łatwiej.
Ale osobiście bym o tym nie wspominał.
________________________________________________________________
"Pamiętaj, że mamy do czynienia jedynie z myślami, a myśli mogą zostać zmienione. Gdy zmieniamy nasze myślenie, zmieniamy naszą rzeczywistość" - Louise L. Hay
Lepiej będzie dla ciebie jak jej tego ie powiesz,wierz mi ja bym się wkur***a. Chyba nie jest ci potrzebna awantura?
Małe jest zawsze ładne i wredne co gorsze?
Nie obiecuj złotych gór, ani też nie opowiadaj o szklanych domach, żeby nie wyszło, że twoja forma przerasta treść, którą masz do zaoferowania - gwarantuje, że wtedy kobieta podejdzie bardziej tolerancyjnie niż w przypadku, gdy naopowiadałbyś multum historii typu "zerżnąłem ich sześć, no i jeszcze podałem jednej"