Siemka
W związku z tym, że skończyłem w tym roku liceum zastanawiam się nad wyborem szkoły wyższej.
Złożyłem papiery na Wojskową Akademię Techniczną w Warszawie w trybie mundurowym, ponieważ ta szkoła daje mi pewną pracę, możliwość rozwoju sportowego, uposażenie, dzięki któremu przestane być uzależniony od rodziców i nauczy mnie jeszcze lepiej organizować czas. Rok temu podjąłem tę decyzję i zacząłem przygotowania (nauka+trening). Raczej się tam dostanę, ale pojawiły się w mojej głowie wątpliwości po przeczytaniu kilku tematów na różnych forach (było tam napisane m.in. że w akademikach nie można mieć elektryczności) dotyczące życia towarzyskiego, rozwoju osobistego i możliwości podrywu (obecnie mieszkam w małej miejscowości więc nie mam np. dostępu do klubu tamże).
W związku z powyższym chciałbym się Was doradzić czy iśc na te studia (może jest tu jakiś student WATu).
Mój bliski przyjaciel studiuje na WAT i nie narzeka. Co prawda mówi, że jest ciężko, ale jeśli jest jakaś fajna impreza w innym mieście to nigdy mi nie odmawia, dostaje przepustki bez większego problemu. Z tego co opowiada to na imprezy też wychodzi co jakiś czas. A nawet laskę może do siebie zabrać, bo u nich na wejściu do aka stoją inni wojskowi(studenci) i przymykają na to oko. Co prawda jest tam ciężko, nie pobalujesz za dużo, ale od czasu do czasu można, a i pracę po tym będziesz miał pewną i dobrze płatną.
Cześć. Także planowałem iść w tym roku na WAT, jednak w wyniku własnej głupoty przeoczyłem termin rekrutacji.
). Zapewne nie będzie tylu okazji do balowania w porównaniu do rówieśników, jednak po ukończeniu szkoły otrzymujesz stopień i jesteś "ustawiony".
Jeśli chodzi o podjęcie nauki, to uważam, że warto. Co prawda, będzie się to wiązało z dużym wysiłkiem, bo jakby nie patrzeć będziesz jednocześnie żołnierzem i studentem. Szkoła zapewni Ci utrzymanie przez co nie będziesz obciążał rodziców pod względem finansowym(gorzej jeśli się nie zda
No nie można odwalać tam za mocno... Ostatnio z tym kumplem z WATu byłem w Krakowie, schlaliśmy się jak świnie i policja nas zgarnęła. On przyjął mandat za szczanie w miejscu publicznym(500 ziko), a ja odmówiłem przyjęcia mandatu za przeklinanie i teraz mam wezwanko na komendę. Mogliby go za takie coś wywalić i musiałby oddać wtedy cały żołd jaki dostał podczas studiów. A to gruuuuba kaska.
Kiedyś na Wacie było tak, że jak się miało niezaliczony jakiś przedmiot, to nie było przepustki. Teraz to jest raczej namiastka prawdziwego wojska i poziomu nauczania jaki był kiedyś. Mój kolega skończył tam jeden z najtrudniejszych (podobno) wydziałów ledwo zdając maturę
Także zamierzam się tam wybrać. Słyszałem jednak, że bez znajomości to mogę zapomnieć. Czy to prawda?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Nie prawda! Wystarczy mieć maturę na przyzwoitym poziomie.
Studia wojskowe to duży obowiązek i wiele wyrzeczeń. Wiem o tym bo sam studiuje tyle ,że na WSOWL..Jeżeli chodzi o plecy wiadomo jest trochę w tym prawdy lecz sam jestem żywym przykładem ,że jeżeli sie chce i gdy się poświęci trochę czasu to można sie dostać.. Wiadomo mi ,że studia w WAT są trochę inne -podejście do studentów, więcej nauki itp.. Jeżeli ktoś ma jakieś pytanie co do życia "pchora" odpowiem chętnie tylko na PRIV. Pozdrawiam!
Jestem na wacie, ale na cywilnych. Z tego co wiem, wojskowi nie narzekają, mogą często imprezować, na brak lasek też nie narzekają...znam jedną dziewczynę z wojskowych, która ostatnio spała w lesie po pijaku, a ostatnio sam z nią piłem. Jak był mecz ostatnio to o 3 w nocy gadałem z najebanym wojskowym przy akademiku. Więc można. Tylko zajęć mają dużo, no i biegania o 5 rano, ciężko jest, ale kto co lubi
Jak coś to pisz na priv.