Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy historia zatoczy koło?

20 posts / 0 new
Ostatni
Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 198
Czy historia zatoczy koło?

Witam forumowiczów. Zaglądam tutaj bardzo rzadko, ale mam ostatnio chwile wolnego czasu na refleksje i przemyślenia dotyczące podrywu i kobiet. Pamietam moje początki tutaj rok 2010. Umiejętności podrywania nie były każdemu znane. Jak pewnie większość, trafiłem tutaj przez „nieszczęśliwe zakochanie”. Wtedy oczy otwierały mi wszelakie blogi hoona, ronlouisa, tyab’a i innych. Po kilkukrotnym przeanalizowaniu i przeczytaniu. Ćwiczeniach w realnym życiu. Efekty widoczne były dość szybko. Szkoła średnia, dusza towarzystwa, kolejna szczęśliwa/nieszczęśliwa miłość. Łatwiej potrafiłem nawiązywać kontakty z kobietami jak i mężczyznami. Techniki NLP działały w tamtych czasach nawet na „małolaty”. (Miałem 18 lat, to różne teksty, historie, sześciany, manipulacje działały zarówno na kobiety młodsze, jak i starsze ode mnie) Singlem jestem już długo, podrywanie nie sprawia mi frajdy jak kiedyś, pewnie znikome efekty tez się do tego przyczyniły. Tindera, Badoo i inne odpuściłem bo to strata czasu. Chyba że mam parcie na szybki romans, wtedy tam zawsze się kogoś znajdzie, ale nie tego aktualnie szukam. Jakie wy macie podejście do aktualnych czasów? Moim zdaniem Internet całkowicie popsuł społeczeństwo. Miał pomagać w łączeniu ludzi a w efekcie zaczął dzielić. Czy bez popularnego konta na instagramie, tiktoku czy innym gównie można poznać normalną ładną kobietę? Z dbaniem o siebie nie mam problemu. Siłownia, ścianka wspinaczkowa rożnego rodzaju sporty i aktywności nie są mi obce. Nie mam jakoś parcia na szkło żeby to udostępniać całemu światu. A może to waśnie błąd że tego nie robię? Na przestrzeni tych lat zauważyłem bardzo dużą zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Każdy na siłe chce pokazać światu jakiego to nie ma super życia. Mając popularnych znajomych, zauważam że ich życie w rzeczywistości wyglada zupełnie inaczej. Życie przeciętnego typowego polaka. Nie tak napompowane jak w ich socialmediach. To że my faceci zepsuliśmy rynek też wziąłem pod uwagę. Teraz nawet mniej atrakcyjne kobiety, z nadwagą, nie dbające o siebie mają swoich adoratorów, którzy gotowi są ziomkowi wbić nóż w plecy, żeby tylko kawałek cipki zobaczyć czy dotknąć… to wiadoma sprawa, że te atrakcyjniejsze kobiety byle kogo do siebie nie dopuszczą. Aktualnie przeprowadziłem się do innego miasta, urwałem kontakty z toksycznymi znajomymi którzy obniżali moją wartość. Teraz sam nie wiem czy to dobrze czy źle. Co prawda o ile z dwulicowością problemy się skończyły, to odczuwam coraz większą samotność. A jak już wspomniałem, ciężko mi teraz nawiązywać nowe znajomosci, które mógłby wnieść coś pozytywnego do mojego życia. Sporo czasu poświęciłem na pozbycie się stereotypów nakładzionych przez lata dzieciństwa. Jak myślicie? Czy stara szkoła podrywu ma szanse jeszcze zadziałać w przyszłości? Czy może to wszystko zaszło już za daleko i nie ma odwrotu? Chetnie wysłucham spostrzeżeń i podejścia do życia młodych kolegów, jak i tych z pewnym stażem i bagażem. Jak i gdzie aktualnie podrywacie? Jeśli macie jakieś ciekawe materiały śmiało możecie podesłać. Jakoś średnio mogę się przekonać do Adepta jak i innych PUA kołczów. Pozdrawiam

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

Javareal
Portret użytkownika Javareal
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 206

Laski mają teraz swoje 5 minut na tym świecie. Za kilkadziesiąt lat będą super sex-roboty i może wtedy balonik pęknie.

Na dzień dzisiejszy pozostaje rozwòj. Ja już dawno pogodziłem się, że w życiu jestem i będę sam, nawet wyobrażam sobie jak buduje dom, żeby tam samemu zamieszkać. Takie myslenie i pogodzenie się z tym to dla mnie absolutne podstawy. I na tym buduje pewność siebie, gdy podchodzę do kobiety, wiem, że nie muszę i jej w życiu nie potrzebuje.

Na świecie jest już prawie 8 mld ludzi, połowa to kobiety, jak nie znajdę tutaj, znajdę gdzie indziej, jak nie znajdę teraz to za kilka lat, ale nie muszę jej znaleźć w ogóle.

"Teraz nawet mniej atrakcyjne kobiety, z nadwagą, nie dbające o siebie mają swoich adoratorów, którzy gotowi są ziomkowi wbić nóż w plecy, żeby tylko kawałek cipki zobaczyć czy dotknąć…"

Nie przesadzasz trochę?, w sensie też znam brzydsze laski, które mają powodzenie, ale często nie wynika to z ich wyglądu, ale czasami z charakteru lub towarzyskości, a przez to przebywania często w szerszym gronie osób.

Zwykle, brzydsze, szare laski nie mają dużego powodzenia no chyba, że w necie, gdzie są zawsze odpicowane i jakiś gościu cieszy się, że wreszcie ktoś go polajkował na tinderze.

//Nie spoglądaj już na innych jak na środek narkotycznego zaspokajania.//

Agent09
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2019-06-09
Punkty pomocy: 98

Masz dużo racji..ostatnio poznałem laskę która z niczym nie pokazuje się w mediach społ. Na insta nie ma ani jednego zdjęcia;-) W sumie zaimponowała mi taka skromność i zachowanie własnej "intymności". Ale ogólnie życie to pokazówka w sieci: mieszkanie, wakacje, obiadki w restauracji, wrzucanie ile się przebiegło itd. Szczerze jak ktoś z tym przegina to dla mnie jest mega nieatrakcyjne..Są jeszcze ładne, skromne, spokojniejsze, a w łóżku ogniste kobiety, ale jest ich bardzo mało. Jeszcze co do całego PUA itd niedawno był wątek czy długofalowo to nie przeszkadza..bo dookoła są naturalnie szczęśliwe pary bez tego wszystkiego.

______________________________
Nie mów hop póki nie włożysz;-)

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 3054

Ja pierdole, sory, tl:dr, już kawałek po wzmiankach i biadoleniu o necie i wielkiej zmianie czasow i zepsuciu ludzi sobie darowalem.

Heathcliff v2.0 normalnie, kolejny to samo.

Oswiece Cię, gdyby się dało, ale się nie da bo tego nie przyjmiesz z prostego powodu, który znajdziesz poniżej.

Są na świecie, tym samym też na tinderze, różni ludzie, kobiety różne, faceci różni. I jedni wchodzą w różne fajne relacje, romanse, dłuższe związki, onsy czy śluby. A jednym nie idzie i rezygnują albo narzekają. I nadal im nie idzie. I tu nasuwa się dość prosty wniosek - jeżeli jednym wychodzi, a drugim nie, to którzy robią coś nie tak? I co z tym fantem mogą zrobić? Np kurwa nie wiem, cokolwiek, żeby to zmienić, zamiast biadolić że to wszystko przez to i przez tamto i szukać poklasku i poklepania po ramieniu. To nic nie da, jeżeli innym się układa i korzystają z powodzeniem, to znaczy że można.

I nic do rzeczy nie ma tu wzrost, wygląd, hajs czy milion hobby. Gwarantuje. Nie wszyscy mają jednakowe wymagania i oczekiwania.

Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 198

Jaki kawałek czasu minął od biadolenia, bladego pojęcia nie mam gdyż jak mówiłem wcześniej, dawno mnie tutaj nie było. Post zamieściłem tylko i wyłączenie ze względu na to, żeby poznać opinie osób oraz dowiedzieć się, jak sobie radzą w obecnych czasach. Noo i żeby przypomnieć sobie stare blogi z ulubionych

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 787


Czy bez popularnego konta na instagramie, tiktoku czy innym gównie można poznać normalną ładną kobietę? Z dbaniem o siebie nie mam problemu. Siłownia, ścianka wspinaczkowa rożnego rodzaju sporty i aktywności nie są mi obce. Nie mam jakoś parcia na szkło żeby to udostępniać całemu światu. A może to waśnie błąd że tego nie robię?

To zależy. Moim zdaniem olbrzymi błąd. Co z twojego super ciekawego zycia, skoro się nim nie chwalisz? Bycie tajemniczym w podrywie nigdy nie działało. Ja sam nie mam jakoś bardzo popularnego konta na instagramie, bo raptem kilka tysięcy followersów, ale wrzucanie dobrych fot dużo daje, zwłaszcza jak używasz tindera. Laska wchodzi i widzi od razu że ma do czynienia z ciekawym gościem. Teraz pierwsza lepsza małolatka, jak ją szczerze spytasz co sądzi o gościu bez sociali - powie, że na pewno nudziarz albo dziwak. Konto na socialach teraz to twoja wizytówka i niejako wyznacznik społecznej wartości.

Jasne, możesz sobie dzialać "starą szkołą", ale stara szkoła działa na stare laski, czyli 30+. Jeżeli to jest twój target - to śmiało. Jeżeli twój target to 20-25 to posiadanie odpicowanych sociali to podstawa. W zasadzie to nawet nie jest trudne, wystarczy ci z 5-10 dobrych fot, na których widać, że jesteś ciekawą osobą. Fotka z imprezy ze znajomymi, fotka z fajnej, nieoklepanej pasji, fotka z siłowni z widocznym 6pakiem, jakaś fotka z psem (że niby wrażliwa dusza z ciebie) i fotka z książką (inteligencja)

Nie musisz mieć zajebanego instagrama z 300 fotkami, relacji z 20 egzotycznych krajów itd. Takie coś już podchodzi pod szpanerstwo i trochę słabe.

Powiem ci tylko tyle, że mam bardzo dobrego, starego kumpla trenera - kulturystę, startuje on w zawodach i ma kilka niewiele znaczących zwycięstw na koncie, zwykły gość w sumie. Ma insta, 20k + follow, foty 6paka, brzucha itd. Kiedyś pogadaliśmy o dupach i zwierzył mi się, że praktycznie całe życie nie szło mu z kobietami, kilka lat temu zrobił papier na trenera, wszedł na cykl, kupił dobrą furę, dogadał się z fotografem, zrobił parę fot. Do chłopa teraz nieraz same dupy piszą pierwsze na instagram, zagadują, zaczepieją. Chłop w ciągu 2 lat zapewne miał więcej dup niż ja przez całe życie (chociaż ja akurat nigdy nie szedłem na ilość). Ale sam fakt, że robisz dobre konto na social mediach i nie znasz nawet podstaw pua, a wyrywasz najlepszy towar... takie czasy. Z tego co wiem jedynie żalił mi się, że póki co nie poznał przez żadnej fajnej kandydatki na związek, a takie luźne relacje już mu się nudzą. Więc jak ktoś szuka fajnego związku to raczej nie ma znaczenia jakie kto ma sociale. Ale jeśli chodzi o wyrywanie na seks jak najbardziej dobre konto w social mediach to podstawa sukcesu. Masz dobre konto to praktycznie nie trzeba nic robić, tylko wyjść z inicjatywą i nie zjebać po drodze

Javareal
Portret użytkownika Javareal
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 206

Często u dziewczyn słyszę, że jak ktoś nie ma socjali to nudziarz i ...człowiek z brakiem pewności siebie.

"raptem kilka tysięcy followersów"

jaki ty skromny jesteś, jak tyle followersów uzyskałeś?

i ile lat ma ten kulturysta?

//Nie spoglądaj już na innych jak na środek narkotycznego zaspokajania.//

cali
Portret użytkownika cali
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31+
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2019-09-14
Punkty pomocy: 185

"Często u dziewczyn słyszę, że jak ktoś nie ma socjali to nudziarz i ...człowiek z brakiem pewności siebie."

To co słyszysz to jedno, a badania pokazują zupełnie co innego, że najwięcej postów w SM publikują osoby z brakiem pewności siebie i niską samooceną. Dostając serduszka i łapki podbijają sobie tym samoocenę.

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

Jeden streamer powiedział odnośnie social medi coś takiego+-:
"it's good to see your ex on social media, that now she has 2 kids, she is fat, and it's so good feeling that you are not with her anymore, but you know what? at the end of the day it doesn't really matter, who gives a fuck"

Prawda jest taka, że przez social media pokazujemy życie takie jakie chcemy, żeby było, a nie takie jakie w rzeczywistości jest.
Z jednej strony jest to okej, bo nikt nie chce pokazywać przykrych rzeczy, ale z drugiej chcemy żyć w takiej sztuczności? Po co??
Zobaczcie ostatnią sytuację z Gabby Petito - niesamowicie szczęśliwa na social mediach, jakiego cudownego życia nie ma, a skończyło się jak wszyscy wiemy tragedią.
Może jestem za stary, ale sam poza messangerem nic nie używam. Najbliżsi znajomi, przyjaciele na których mi zależy wiedzą co u mnie i ja wiem co u nich. A reszta? Reszta mnie nie interesuje - i najprawdopodobniej działa to też w drugą stronę. Zastanówcie się czasami sami, ilu z Waszych followersów tak szczerze obchodzi co u Was?

Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 198

Nie słyszałem o tej sytuacji, ale się zagłebie. Tu jest ta różnica, że masz tych przyjaciół- to już dużo. Ja chciałbym się właśnie skupić na poznawaniu nowych osób. Myślę że mało kogo to interesuje. Sam obserwuje relacje kilku osób których znam żeby po prostu wiedzieć co u nich, oni wiedzą co u mnie i tyle mi wystarczy. A co do celebrytów, też niektórych obserwuje bo po prostu lubię czasem obejrzeć jak wygląda ich życie. Zapewne tym się różnią od przeciętnych śmiertelników, że oni po prostu osiągnęli już wiele i nie muszą na siłe pokazywać tego światu. Taki Lewandowski, wcale dużo relacji nie wrzuca, a każdy wie co u niego. Noo aleee, globalnej popularności każdy mieć nie może. Smile

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

zbylus
Portret użytkownika zbylus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: RJS

Dołączył: 2020-08-19
Punkty pomocy: 98

„ jaki ty skromny jesteś, jak tyle followersów uzyskałeś?”

Na różnych grupkach odnośnie biznesu,możesz kupić konto IG z liczba followersów od 5k do nawet 100k w tematyce jakiej ci sie tylko podoba.

Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 198

Staram się traktować aplikacje takie jak tinder jako dodatek, a nie pierwszorzędne narzędzie. Zdaje sobie sprawę, że byle czym oka się nie przyciągnie. Nie chwalę bo nie lubie? nie umiem? sam nie wiem.
Sam jak widzę niektórych story z siłki, robione w tym samym lustrze, w tym samym ubraniu a nie mają nawet zarysu mięśni. Rozśmiesza mnie to totalnie. No ale jak podobne zdjęcie czy story wrzuci kobieta z lekko wypiętym tyłkiem? Każdy chyba wie badź się domyśla jaki jest tego efekt.
Nie pozostaje mi nic innego żeby zapytać, jak to zrobiłeś? ile czasu budowałeś konto i skąd pozyskałeś follow?
Bo wchodzić na bombe żeby żeby podbudować ego to mi się nie widzi. Do stagnacji mi jeszcze daleko w tym sporcie.
Ale swoją drogą, słyszałem i widziałem, że wtedy załącza się prawdziwy tryb alfa Tongue

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

Javareal
Portret użytkownika Javareal
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 206

Wiadomo prawda jest inna, ale zauważyłem, że dziewczyny te młode inaczej na to patrzą.

//Nie spoglądaj już na innych jak na środek narkotycznego zaspokajania.//

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 197

Też to gdzieś słyszałem. I to jest prawda. To są ludzie niedowartościowani, szukający wszędzie poklasku i chęć zwrócenia na siebie uwagi. Dlatego wszystkich bombardują gdzie się da postami,fotkami i filmami.

cali
Portret użytkownika cali
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31+
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2019-09-14
Punkty pomocy: 185

Czy stara szkoła podrywu ma szanse jeszcze zadziałać w przyszłości?

PUA opiera się w zdecydowanej większości na czystej psychologii, w części na psychologii ewolucyjnej która nie zmienia się od tysięcy lat. Jedynie jakiś tam niewielki procent to stricte PUAowskie sztuczki. Kobiety zawsze wolały i będą tego typowego samca alfa i wszystkie cechy z tym związane u faceta. Wszystko co jest opisane na tej stronie działa i będzie działać.

Mając popularnych znajomych, zauważam że ich życie w rzeczywistości wyglada zupełnie inaczej. Życie przeciętnego typowego polaka. Nie tak napompowane jak w ich socialmediach.

Z tego każdy rozsądnie myślący zdaje sobie sprawe. Nikt nie pisze o kolejnym nudnym dniu w robocie, o tym ze szef nie dał mu podwyżki i że pokłócił się z dziewczyną. Zawsze jest tylko ta piękna i kolorowa strona życia.
Kiedyś czytałem badania gdzie 66% osób stwierdziło że zdaje sobie sprawę że to nie jest prawdziwe życie. Z jednej strony wydaje sie to całkiem sporo, a z drugiej pozostaje jednak ta 1/3 który myśli że właśnie tak wygląda to życie innych.

Teraz nawet mniej atrakcyjne kobiety, z nadwagą, nie dbające o siebie mają swoich adoratorów

Tutaj zgadzam się z tym co ktoś już wyżej napisał. W internecie owszem tak jest. Takie kobiety dostają mnóstwo spermiarskich komentarzy z fakeowych kont jakie to one piękne, wspaniałe oczy i cudowne włosy. Ale w realu już im tak łatwo to nie przychodzi. Wątpie żeby atrakcyjny koleś, znający swoją wartość podbijał do takiej dziewczyny. No chyba że po pijaki i tylko na ONS.

Czy bez popularnego konta na instagramie, tiktoku czy innym gównie można poznać normalną ładną kobietę?

Z tym tiktokiem to bym nie przesadzał, no chyba że dobrze znasz się z prokuratorem Wink
Jeśli chcesz podrywać w necie to jak najbardziej fajne profile warto mieć bo liczy się jednak to pierwsze wrażenie i jak to napisał wyżej @infreak jest to twoja wizytówka (tak a propos z którego wpisem w większości się nie zgadzam). No ale właśnie jest to tylko wizytówka dzięki której dziewczyna może na ciebie zwrócić uwagę. To tak jak wchodzisz na rozmowe kwalifikacyjną w wyprasowanej koszuli i dobrze przyciętych włosach, robisz dobre pierwsze wrażenie ale dalej możesz wszystko popsuć, gadając totalne głupoty.
Podsumowując, tak można poznać fajną dziewczynę w realu bez popularnego konta. Bo jak miałoby to wyglądać? Gadasz 5 min z dziewczyną i mówisz jej: chej mała a teraz pokaże ci mojego zajebistego instagrama z mnóstwem followersów. No chyba że tak właśnie robi @infreak, z chęcią poznał bym w sumie jego opinie jak to od strony technicznej wygląda.
Jeśli chodzi o neta warto mieć ale nie jest to obligatoryjne.

Tak jeszcze od siebie. Zmienił bym wyrażenie "Poderwałem w internecie" na "Poznałem w Internecie i się umówiliśmy". Bo internetowe podrywanie nie ma nic wspólnego z prawdziwym podrywaniem. W internecie masz jedynie do dyspozycji klawiature i pare emotek. Gdyby można było poderwać dziewczyne w internecie (w prawdziwym słowa tego znaczeniu) żadna internetowa randka nie kończyła by się po pierwszym spotkaniu i utratą kontaktu skoro dziewczyna byłaby już poderwana.

Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 198

*no racja, ponoć "jak Cie widzą tak Cie piszą"
nudnym życiem nikogo do siebie się nie przyciągnie. Ale żyć w takiej iluzji? Dla mnie trochę żenua. Sam już nie wiem czy w dalszym ciągu oglądać tą żenade z przymrużeniem oka, czy samemu zacząć żenować i być jak inni?

*tak, to się tyczyło ogólnie Internetów, nawiązywałem do tego, że przez spermiarzy, atrakcyjne kobiety czasami nawet nie mają szans dojrzeć wiadomości w skrzynce. (wtedy pewnie pomaga dobre konto, bo wiadomo, kobiety są ciekawskie) W świecie realnym np. klubach ujmę to tak. Każdy towar ma swojego kupca. Smile)

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

Arash
Portret użytkownika Arash
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2019-05-30
Punkty pomocy: 66

Ja osobiście dodam od siebie, że gdy nie idziesz z duchem czasu nie będziesz miał efektów takich jakich oczekujesz w przyszłości.
Wyobraź sobie firmę która ledwo wiąże koniec z końcem i jedynym kołem ratunkowym to zmiana modelu biznesowego na aktualny ale tego nie robi..co wtedy sie z nia stanie?
Nie ma sensu debatować nad tym czy internet jest zły czy dobry. Trzeba stwierdzić fakty.
Dzięki budowaniu swojego miejsca w social mediach w atrakcyjny sposób, zyskujesz dzięki temu większe prawdopodobieństwo zainteresowania się Tobą większej ilości kobiet.
Ma to odzwierciedlenie u kobiet które poznajesz np wśród znajomych na domówce oraz na Tinderze tymbardziej.
Jak portali typu Badoo,Tinder bym nie skreślał. Ogromna część kobiet jest tam aby podbudować swojego ego, aby je ktoś pocieszył po nieszczęśliwym rozstaniu, z nudów itp ale jest też jakieś kilka procentów które faktycznie chciałyby znaleźć kogoś na stałe.

Przyciągasz do swojego życia osoby na poziomie takim na jakim sam obecnie jesteś

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 138

Też to odczułem przez lata ale:
1. Jesteś atrakcyjny i facet to nawet w sanatorium na starość będzie branie
2. Tindery mają dziś znaczenie ale jak widzę poza nimi również jest życie realne i nawet roczniki 98+ są bardziej "podwórkowe" niż 94-96
3. Nie masz fb a jesteś młody to pewnie siedzisz a brak ciekawego insta to możliwe siedzenie w piwnicy z mmorpg
4. Tak, faceci zepsuli "rynek" a kobiety patrzą na nich jak na niedorozwinięte gatunki zwierząt ale! Simpy i reszta wafli doprowadziła do tego że ktokolwiek wartościowy musi się wybijać poza szeregi.

Świat się zmienił ale nie ma co biadolić bo w cenie dalej jest to samo.
Kobiety pragną tego samego, podziały się tylko zwiększyły.
Jedna ma 150 wiadomości na tinder od różnych, jeden lepszy ma kilka kobiet do komtaktu.
Reszta? Simpy i piwnica! A dlatego że typowe wady facetów coraz bardziej się rozwinęły znane kiedyś jako "frajerstwo" a potem na wykopach jakie to kobiety złe Wink

Veox
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ppp

Dołączył: 2014-11-17
Punkty pomocy: 101

Kiedyś podchodziłeś do kobiety to musiałeś pokazać że jesteś atrakcyjnym facetem. Dzisiaj musisz najpierw pokazać że nie jesteś spermiarzem jakich ona ma pełno dookoła, głównie w internecie.

Na szczęście samo to że robisz coś innego niż klepanie w klawiature robi lepsze wrażenie.

CharmingPsychopath
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 38
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 2

Ja trafiłem do PUA na wiele lat przed Tobą. Smile Pamiętam czas, gdy jedynym polskim forum o uwodzeniu było forum NLS. Smile

Moim zdaniem niektóre rzeczy zmieniły się na gorsze, ale i tak zależy to głównie od osoby. Mnie i moim kolegom (podstarzali PUA i naturale) idzie świetnie, wbrew narzekaniu wielu osób. Jako PUAs w wieku studenckim nie miałem pojęcia, że w takim wieku będę miał takie branie wśród dużo młodszych i bardzo ładnych dziewczyn.

W PUA community zawsze było słabo ze skutecznością, to akurat nie jest nic nowego, że ludzie mają problemy. Zawsze było dużo hype-u, mitomaństwa na forach, a potem w realu się okazywało, że większość Puasów to teoretycy którzy nic nie potrafią. Opinie mówiące, że PUA to oszustwo i naciąganie na kasę przez coachów niestety nie wzięły się z niczego. Nie ma co idealizować "złotej ery PUA", bo dobrych ludzi była garstka, a poziom większości Puasów leżał i kwiczał.

Różne "mądrości" i "tajemne techniki" PUA, z NLS i Mystery Method na czele, działały słabo już wtedy, a teraz jest na rynku silniejsza konkurencja, więc pewnie będą działały jeszcze słabiej.

Zestaw: dobra Inner Game + naturalna rozmowa z kobietą, działał dobrze wtedy i działa nadal. Naturalnie i na luzie, bez Puasowskiego "alpha wannabie" i dziwnych tekstów, robienia z siebie dziwaka.

Podryw to świetna sprawa, ale większość "tfurczości" środowiska PUA nadaje się do wyrzucenia na śmietnik.