Witam serdecznie. Nowy z tej strony.
Mam 43 lata i jestem po rozwodzie. Obecnie czatuję na sympatii z kobietą która kończy sama dom (mąż zmarł 3 lata remu) i ma trójkę dzieci. Powiem, że niesamowicie jej to wychodzi. Okazało się nawet, że mamy wspólnych znajomych. Ale do rzeczy. Dziewczyna odpowiada praktycznie w ten sam dzień, nigdy tylko linijkę cz dwie, ale raczej lubi pogadać. Dobrze nam się czatuje, to widać. Ostatnio wysłała mi zdjęcie rozdzielnicy, której jeszcze nie skończyła bo brakuje jej czasu. Ona wie przez koleżankę, że jestem elektrykiem. Pomyślałem sobie, że może chce mnie sprawdzić, czy przypadkiem mi nie zależy za bardzo i czy nie przylecę do niej jak pies skończyć co zaczęła. Przy okazji rozmowy na inny temat, wrzuciłem jej tylko linijkę, że rozdzielnica trochę jeszcze wymaga pracy, ale na pewno sobie poradzi jak już tyle w domu zrobiła i co to dla niej.
Jak myślicie? Zawaliłem tu? Trzeba było zapytac czy jej nie pomóc? Może chciała w ten sposób spotkać mnie osobiście?
Dzięki
Albo chciała żebyś zrobił jej robotę za free zaoszczędziła by trochę kasy a Tobie by się odpłaciła w naturze
Wątpię. Wygląda na poważną kobietę. Raczej szuka faceta, nue przygód. Z tym, że ja mało o kobietach wiem. 20 lat byłem z jedną.
albo chciała żebyś zrobił jej robotę za free zaoszczędziła by trochę kasy a Tobie by... powiedziała, że nie szuka kochanka/miłości/partnera
To że się nie zaoferowałeś to nic złego nie zrobiłeś. Jeśli ona oleje ciebie przez to, to nawet lepiej - masz z głowy osobę toksyczną.
To co źle tu zrobiłeś, to że nie przeniosłeś jeszcze znajomości na real i nie działasz do przodu. W końcu się jej znudzisz lub uzna, że nie jesteś konkretny facet i oleje temat.
A konkretny facet, tym bardziej w twoim wieku to taki, który po zbudowaniu komfortu w sieci, szybko przechodzi do kontaktu w realu i pcha relacje coraz dalej aż do seksu. A później dzieje się co ma się dziać. Albo jednorazowa lub kilkurazowa znajomość oparta na seksie, albo związek.
I nie ma co uważać, tym bardziej po pisaniu z kobietą, że jest taka lub inna.
Wszystkie kobiety chcą seksu. Tak jak i faceci. Tego nie oszukasz. Tak samo nie wiesz, czy tak na prawdę nie pruje się na lewo i prawo z sąsiadami.
Ma trójkę dzieci, wdowa, to myślisz, że ona już nie chce się ruchać? Chce tym bardziej, że jest wyposzczona prawdopodobnie i nie musi szukać wytłumaczeń dla swoich działań. Jest wolna, ma dzieci, można się tłuc.
Zakoduj to i działaj. Jeszcze dzisiaj weź numer, zadzwoń i umów się na spotkanie. Nie mów randka. Mów spotkanie zapoznawcze przy kawie.
I powodzenia
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Będziecie tak wiecznie czatować, czy w końcu się spotkacie?
Nie analizuj tyle, tylko zaproponuj jej spotkanie. Czas najwyższy zrobić kolejny krok w tej znajomości.
Ale ja ciebie rozumiem. Powoli jej zaczynam insynuować, że może wyskoczymy na koncert blues'a. Po prostu chciałbym, żeby to był wypad neutralny, a nie na zasadzie, przyjedz do mnie i zrób mi rozdzielnicę piesku, a potem do domu. Wiesz o co mi chodzi? Czytałem te instrukcje i tam jest napisane, że one lubią takie shit testy i zabawy.
"Czytałem te instrukcje i tam jest napisane, że one lubią takie shit testy i zabawy."
Mogę się mylić, ale samotna kobieta która sama wykańcza dom i ma trójkę dzieci raczej stara się o stabilizację i poznanie kogoś, a nie bawi w zjebane shit testy. Wątpię że założyła konto na sympatii żeby po taniości szukać fachowców.
Ja bym się zgodził zerknąć na tą rozdzielnicę i przy okazji na nią, ale rozłożyłbym to na 2 spotkania w stylu, że muszę wpaść jeszcze w któryś dzień dokończyć, wprosił się przy okazji na kolację i zagadał w trakcie o tym koncercie
Dzięki. No tak też myślałem pierwotnie.
W sumie dla mnie to są 3 godziny zabawy,a jak ona się ładnie zachowa i zaprosi do stołu na kawę, to może faktycznie znaczyć, ze myśli poważnie. To tak zrobię.
Serio?po taniości szukać fachowców kto wgle ma takie myślenie. Skrzywdzeni chłopcy. Możesz pomóc albo i nie to zależy co Ty uważasz za stosowne.
żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.
Tak jak Eldoka napisał, jeżeli Cię skreśli na tej podstawie to nie ma nad czym płakać. Druga kwestia może ona próbuje Ci powoli zasugerować, że trzeba przesunąć poziom relacji na grunt normalnego spotkania. Napisz jej, że możecie skoczyć na kawę, a potem jak będzie czas to zetkniesz na tę rozdzielnicę. Ja bym tak zrobił. To jest bardzo mi bliski temat: naprawy, zawsze zakończone seksem. Powiem Ci, że nigdy bym nie pomyślał, że potrafię naprawić samochód XD Odnośnie tego co napisałeś, że jesteś pewien że ona szuka na stałe, a nie zabawy. Wiesz co jedno nie wyklucza drugiego..
If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one
Wez gleboki oddech. Nie panikuj i nie stoj jak na szpilkach.
Widac ze po rozwodzie masz lęk przed odrzuceniem.
Przytul ten lęk, no naturalne po zranieniu i zawodzie.
Zycie toczy sie dalej.
Jak panna bedzie chciala pomocy konkretnie to powie. A tu nie ma zadnej gierki, ale jest posrednio miekka pilka abys ruszyl dupe i sie umowil I spotkał, wymysl teraz I zaproponuj jej wtedy.
Jesteście oboje po 40tce, nie macie po 15 lat, żeby w nieskończoność czatować
Jeżeli jest zainteresowana Tobą, a nie Twoim fachem to bez problemu da i pójdziecie na kawę czy koncert.
Bądź konkretnym facetem i zagadaj o jej numer i dąż do spotkania na żywo. Jak będzie się pytać czemu nie chcesz z nią pisać to krótka piłka: Ty wolisz rozmowę na żywo, bo lubisz się patrzeć głęboko w oczy kobiecie podczas rozmowy
Obecnie czatuję na sympatii
W internetach każdy może być każdym i kontakt może się potoczyć w różny sposób
Ty, jako stary koń powinieneś o tym wiedzieć.
Spotkaj się z nią i pogadajcie na żywo. Ja po wysłaniu takiego zdjęcia napisałbym, że chętnie opowiem o tym na żywo i problemu by nie było.
caracas, Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy, jaką krzywdę sobie robisz tym ciągłym pisaniem z kobietą.
Tak jak przedmówcy zasugerowali: masz być konkretny facet, który wie czego chce, a nie słodki pierdzioszek. Weź umów się z nią na spotkanie i zweryfikuj, czy to co Ci pisze na czacie pokrywa się z rzeczywistością.
Takie "klikanie" jest mega słabe, bo przejadasz się kobiecie, zabijasz swoją tajemniczość, w dodatku idealizujesz drugą stronę, wkręcasz się coraz bardziej w temat, a potem często okazuje się po pierwszym spotkaniu, że straciłeś czas, pieniądze, nerwy, bo babeczka jest mega toksyczna.
Powinno się to odbywać wg schematu: krótkie zapoznanie via mail, czat, czy tam sms, potem propozycja spotkania, spotkanie we dwójkę i weryfikacja swoich oczekiwań. Jeśli Ci babeczka podpasuje, jedziesz dalej z tematem, jeśli nie, szukasz następnej. Masz już swoje lata i naprawdę nie warto tracić energii na "pisanie wierszy".
------
Chcesz mieć fajną du.pę na sobotę? To ją sobie umyj!
------