Panowie
mam problem i rzecz jasna licze na wasza pomoc bo ehhh
konkrety
Ja 27 ona 19
ona niska samoocena, ponoc ma kompleksy choc uwarzam ze sciemnia, w lipcu
wyjezdza za granice i podobno to jest powodem
kochamy sie.
pisze mi o tym czesto
zrobilem jej niedawno raz swinstwo i urwalem kontkat mowiac ze to nie ma
sensu
trwalo to 4 dni az w koncu zorientowalem sie ze to wlasnie ona jest ta
dziewczyna z ktora chce wszystko
stracila do mnie zaufanie, moze sie boi, moze sie polapala ze to nie ja
jestem tym
jednak potrzebuje mnie bardzo, wiem ze kocha
ale cos kreci
oczywiscie mowilem jej przez co wynikala ta moja akcja
przeprosilem i powiedzialem ze zrobie wszystko zeby odbudowac zaufanie i
wiem ze bedzie trudno, ze ja kocham i takie tam
wiem ze jej ukochana przyjacioleczka robi mi w kolo dupy
zrozumiala po czesci ze wiem jaka krzywde jej zrobilem i ze wszystko mam
gruntownie przemyslane na temat tego zachowania
wczoraj wieczorem cos zaczela sciemnia(nie odzywam sie od tej pory) a ta
sciema ma poparcie w dzisiejszych porannych smsach-pozwole sobie wkkleic
Ona
pawel jednak może powinnam zapytać...
myślisz, że dobrze robisz utrzymując ze mną kontakt...?
może lepiej by Tobie było beze mnie?
Ja
ta
dobra
co za krok
rozumiem przemysle to
Ona
pytam poważnie..
nie chce Tobie w żaden sposób zrobić krzywdę..
zastanów się co będzie dla Ciebie lepsze...
JA
to co
trzeba bedzie sobie znalezc jakies zajecie
ONA
hmm...
widzę, że już nawet podjąłeś dalsze kroki
JA
dzieki ze powiedzials
i nie zwlekalas
Ona
chciałabym byś był szczęśliwy...
Ja
mysle ze zawsze jestem [:)]
ale pogadac i tak musimy od czasu do czasu
bo jestesmy sobie potrzebni
przynajmniej mi jestes
ONA
kocham Cie... i nawet nie wiesz jak Ty mi jesteś potrzebny...
ale nie będę egoistką... chciałabym tak, żeby było dobrze..
JA
pamietaj ze nie ma ludzi nie zastapionych
pokochasz jeszcze kogos
dobra
sluchaj mala pocaluj mnie
tutaj - palcem pokazuje policzek
ONA
wolałabym chyba zrobić to na żywo... hmm
koniec koniec... ehh
JA ej dwunasta wybila
ONA
hmm
pojawie się teraz u Twego boku
opuszkiem palca przejadę po kręgosłupie...
JA
niby po co masz to robic
daj spokoj
ONA
idę...
mam bardzo zły humor...
JA myslisz ze ja nie mam
dostalem kosza od laski z ktora chcialbym wszystko przezyc
a 50% zawalenia sprawy to byla moja krzywa akcja
ONA
nie rozumiesz...
musisz wiedzieć... że nie mogę Ciebie zwodzić..
JA dziekuje ze powiedzialas
ONA
jakbyśmy byli razem.. jakbym wyjechała- nie mógłbyś do mnie
przyjechać...
znienawidziłabym siebie...
JA
ale juz kilka minut temu to powiedzials
niewiem z jakiego powodu
czy z tego czy z innego
ONA
bo wiem, że męczyłbyś się tak jak jacek się męczy przy
monice (laska za ktora gosc wyjechal do angli)
Ja
zostane kiedys Twoim przyjacielem treraz ide spac
ONA więc mnie nienawidzisz...
JA
co Ty gadasz
milosci nie karze sie przyjaznia
ONA
co Ty byś zrobił kochany na moim miejscu...
JA
ale ja nie wiem tak jak mowie co jest powodem tego
i niechce wiedziec
nie chce tlumaczen
i nawijania makaronu na uszy
ONA
żegnasz się ze mną...
dobranoc... i nic więcej mówić nie mogę...
JA
mozesz
przeslac mi troche zapachu
ONA
nie chce tak Pawel..
albo dobrze.. nie ważne...
JA
przestalem wiedziec o co chodzi
ONA
po prostu... jestem strasznie rozdarta... podejmowanie decyzji to
moja słaba strona...
a teraz sama wbiłam sobie klina w serce
nie przeszkadzam może już lepiej.. poza tym późno jest..
wyśpij się..
JA
sluchaj mala
zrobilas
cos dobrego
zrobilas to co chcialas
i napewno to bylo przemyslane
ONA
nie wiem czy to coś dobrego... i czy oby na pewno takie to
pięknie przemyślane jest...
bo na pewno nie brałam pod uwagę tego co czuję ja... tylko
starałam się myśleć o Tobie... ale nieistotne..
JA
pochopna nie jestes
daj mi buziaka
i pojdz spac
ONA
to przez Ole...(wredna przyjaciolka)
wybacz...
ona stwierdziła, że to ja nie mam prawa Tobie
wszystkiego burzyć...
to co Pawle... myślisz, że wporządku byłoby z mojej strony
jakbym dalej próbowała bez względu na wyjazd itd...?
ONA
mam odrętwiałe zmysły zdrowego rozsądku, zaufania... potrzebuje
się jakoś ogarnąć w końcu...
przepraszam...
idę się położyć.. dobranoc Kubo...
to bylo wczoraj w nocy. dzis dostalem od niej rano takie smsmy
"smutno mi bo sama nie wiem co robie-zarazem nie chce Ciebie w
jakikolwiek sposob stracic, ale wydaje mi sie ze jakbysmy byli razem to tak
by sie stalo(moze sie boi ze znowu mi sie odwidzi?)
z drugiej strony boje sie cierpiec a z trzeciej chaialabym modz byc z toba
i zwyczajnie cie kochac"
kolejny
"pierdolenie-moze znowu robie problem z niczego(nigdy nie robila to ja
w tym bylem dobry) i powinnam Ci znowu zaufac"
nie odpisywalem
potem wyslala smsa ze jej kot zdechl
Panowie
Jak myslicie
jest niepewna mnie
jest niepewna czy chce ze mna
czy naprawde tak sie troszczy o mnie
czy po tych smsach widac ze boi sie o siebie
czy poprostu puszcza mnie kantem bo jej kolezanki naopowiadaly ze tak
lepiej i robi to delikatnie
KOCHAM JA
ajć
zazdroszcze wam i od jutra ta stronak moja biblia
Dzieki
hhheee
teraz wrzucila wpis
marzenia jednak się spełniają, tylko czy aby na pewno w odpowiednim momencie...? w każdym razie kolejny mały krok do przodu, mały sukces... ciekawe jakie będzie zakończenie tej historii.
wie jak bardzo cenie w czlowieku marzenia
moze dlatego to napisala
ale wie tez ze tym mnie zaintryguje
czy tym krokiem jest sprawa ze mna?
jak myslicie
dziekuje
a. dodam ze rano napisalem jej zeby sie zastanowila czego chce i jak sie dowie to moze sie odezwac. napisal wtedy o tym zaufaniu.
Pytanie powinno brzmieć: czego ja chcę od siebie?
Kolego ona ma 19 lat, więc nie oczekuj od niej cudów. Mając 19 lat wiedziałeś czego chcesz w życiu i jakiego partnera na resztę swoich dni?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
przestań pisać z nią spotkaj się i postaw sprawe jasno i nie obiecuj nigdy że zrobisz wszystko krótka połka bo będzie cię próbować jak małe dziecko
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Jestem o 10 lat młodszy od Ciebie, ale jak to czytałem to wiesz co ? To pasuje na scenariusz dla tych z polsatu( "Dlaczego ja" , "Pamiętniki z wakacji" ) .
Nie znam jej, ani Ciebie, ale pokaż jej, że Ci na niej zależy, że masz jaja. Wygląda troszkę tak jakby Cię spławiała. Hmm pisała Ci, że Cię kocha tak ? A mówiła to(bo jeśli nie no to już nic nie mówię ...)
MOwila i to nie raz..
wlasnie w tym problem czy ona mnie nie splawia pomimo tego ze cos naprawde moze czuc
a nawet jak splawia to czy probowac cokolwiek dzialac po to zeby w koncu sie dowiedziala
zastanawiam sie ile w ogole w tym moze byc tego jej wahania
i co zrobic zeby jednak przeszlo to na moja strone
czuje ze naprawde ze soba walczy
tak naprawde to walczy byc moze z tym co jej wsadzila do glowy przyjaciolka
chwila ciszy bylaby chyba dobrym rozwiazaniem ale czy wtedy nie upewni sie ze mi nie zalezalo zupelnie?
czy jezeli do niej napisze teraz kiedy jeszcze nie wie o co chodzi to moglbym chyba cos zdzialac
jestem splatany
mam tego dosyc ale nie becze po katach. przezyla ze mna 2 mocne ochlodzenia ktore bardzo przezyla i wie jak mozna stracic zaufanie
a. i to ze kocha mowila w zywe oczy. tylko moze juz poprostu nie chce tego robic
Ciężko się czyta.
Po prostu przegadaj z nią wszystko in persona, a nie przez SMSiki. Za dużo jest z takiej komunikacji niedomówień.
do skasowania
Niemożliwe to jest cipkę do sucha wylizać...
Ona z twojego miasta ? Jeśli jeszcze nie wyjechała to weź się spotkaj na żywo, a gg czy inne komunikatory(sms) wal, bo tak nie poznasz osoby dokładnie i tego, co ona naprawdę chcę.
Daj jej ultimatum. Chcę Ciebie ? No to niech będzie z Tobą. Związek na dobre i na złe i niech nie myśli, że Cię skrzywdzi, bo równe dobrze Ty możesz ją, więc tutaj nic pewnego kto kogo czy w ogóle ktoś kogoś.
Jeśli będzie się wahać to pocałuj ją i powiedź "Jeśli to coś dla Ciebie znaczy to będziesz teraz pewna odpowiedzi" i odejdź.
Jeśli nie będzie wiedziała co ogółem powiedzieć to znaczy, że albo to była gra albo po prostu jest zmieszana.
Hmm walcz jeśli Ci zależy, a nie przesadź z tym, bo naprawdę potem będzie Ci fatalnie.
Hmm musisz być pewny na czym stoisz. Do tego potrzebna jest mega szczerość i styl DIrect(bezpośredni).
powodzenia
"a. i to ze kocha mowila w zywe oczy. tylko moze juz poprostu nie chce tego robic"
jak tak zrobiła to musieli się spotkać
Nie rozumiem czego Ty nie rozumiesz? Chyba powinieneś zacząć czytać między wierszami.
Ja widzę to tak:
Laska nie chce z Tobą być ale nie potrafi powiedzieć tego wprost. Nie ma odwagi tego zrobić albo tak jak pisze nie chce Ciebie skrzywdzić.
Ona może być jedną z tych przyzwoitych, dobrych dziewczyn, które będą z Tobą z litości. Bardziej martwiąc się o Twoje szczęście niż jej własne.
Jeżeli rozklejasz się przez telefon to na pewno nie nadajesz się do rozmowy w cztery oczy. Przez taką rozmowę możesz jedynie stracić resztki szacunku, który ma do Ciebie.
Poczytaj sobie parę blogów i lewą. Zmobilizuj się, wypier.. te wszystkie iluzje, które siedzą w Twojej głowie.
PRZYJMIJ TO NA KLATĘ, zmień się i za rok śmiej się z tego co teraz robisz.
pozd