Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

coś sie zepsuło

8 posts / 0 new
Ostatni
Młody K.
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2016-01-21
Punkty pomocy: 16
coś sie zepsuło

Witam, no to do sedna:

sytuacja w klubie, poznałem grupke dziewczyn przez zapytanie o papierosa. Najpierw nawijałem do jednej laski, a potem "przerzuciłem się" do kuzynki, która bardziej mi się podobała. No i wszystko robiłem tak jak trzeba: pytala o drinka, to ja powiedzialem, ze stawiam dopiero na setnej randce chyba, że zaoferuje coś ciekawego. No i dalej poszliśmy całą ekipą(moi znajomi i jej - łącznie coś koło 8 osób) do nowego[innego] klubu. Po drodze chyba coś zaczęło się psuć, tzn. wpływałem na jej emocje cały czas, ale uciekała gdzieś do koleżanek i wmawiala sobie, ze nie chce ze mna rozmawiać. Wchodzimy do klubu, potańczyliśmy i nagle poszła do baru, a jej koleżanka powiedziała: ona dopiero zerwala z chlopakiem, za bardzo sie kleisz. Tylko, że wcześniej tańczyłem z nią w identyczny sposób, w pierwszym klubie i było super. W sumie nie obraziłbym się, gdybym jakieś pół godziny później nie widział z typkiem, którym się ściskała, a na koniec imprezy wyszła(można sie domyślić po co). Z jej koleżankami tańczyłem cały czas i mówiły o mnie w superlatywach. I teraz mam pytanie co zawaliło, bo nie daje mi to spokoju.. Czy faktycznie byłem zbyt nachalny, czy straciłem w jakiś sposób zainteresowanie, coś sobie przypomniała czy jak? Człowiek powinien wyciągać wnioski z własnych błędów i jedyny niby jest taki, że się za bardzo kleiłem. Ale nie było nawet lizania ani specjalnie długiego tulenia.. Czuje do tej pory spory wkurw.

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1084

Jak miałbym tak analizować każde podejście w klubie czy na ulicy to mój mózg by tego nie zniósł.
-Nie miała ochoty na nic więcej
-Chciała tylko potańczyć a ty się przykleiłeś jak mucha, needy mucha wyobrażając sobie wasz wspólny ślub. Wnioskuję, że masz bardzo mało kobiet w swoim życiu i każdą odmowę analizujesz bynajmniej jak pytanie na ważnym dla Ciebie teście.

Albo właśnie ona chciała dziś mieć kogoś kto ją dobrze wystuka a ty zabierałeś się jak pies do jeża.

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

Młody K.
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2016-01-21
Punkty pomocy: 16

No dzięki za trzeźwą radę. Faktycznie nie utrzymuje kontaktu z wieloma kobietami, powiedziałbym wręcz, że pisze tylko z koleżkami. Raz na jakiś czas się zdarzy coś, którejś zapronowac. W każdym bądź razie, jestem w klasie maturalnej i tam mam kilka koleżanek, z którymi regularnie rozmawiam, ale to wiadomo, że na tle koleżeńskim, nic konkretnego. Może i to był szlauf, to jak o mnie swiadczy fakt, że nawet takiej nie potrafie do końca poprowadzić? Openery mam w miare dobre, tańczyć też nie tanczę najgorzej, no ale potem chyba sie pogubiłem..

dostojewski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 196

Przestań to przeżywać... To nie jest tak jak na filmach instruktażowych (których ostatnio pełno w internecie), że facet podbija do dziewczyny i od razu wszystko się klei, ona chętna, daje numer, buziaka itp.

Prawda jest taka, że będziesz mieć więcej porażek niż sukcesów ale z biegiem czasu możesz wyrównać poziom.

Może nie byłeś w jej typie, może zabierałeś się za nią jak "pies za jeża", może strzeliłeś za ostrego nega, może wcześniej się znała z tym typkiem, może to jej były, może... Jakbym miał gdybać ile razy mi się nie udało i dlaczego to bym z domu nie wychodził tylko prowadził analizy całymi dniami.

Działaj z innymi, wychodź do klubów, pubów, jak czujesz się gotowy to czasem zagadaj na ulicy. W końcu trafi kosa na kamień.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

"wmawiala sobie, ze nie chce ze mna rozmawiać."

A może nie chciała z tobą rozmawiać? Tylko po twojej relacji, wychodzi , że byłeś ostro nachalny i zdesperowany.

Jak w ogóle można sobie to wmówić? Miała cię gdzieś przez całą drogę, ale ty widziałeś w jej oczach , że ona tylko udaje, że nie jest zainteresowana? Rzeczywistość bywa prostsza - nie była zainteresowana.

'Wchodzimy do klubu, potańczyliśmy i nagle poszła do baru, a jej koleżanka powiedziała: ona dopiero zerwala z chlopakiem, za bardzo sie kleisz.'

I masz rozwiązanie swojej zagadki. Powinieneś być mega wdzięczny tej koleżance, bo oszczędziła ci jarmarku upokorzeń i wstydu. Za dużo sobie dopowiadałeś, kleiłeś się i dostałeś taką informację wprost - jakbyś miał jakieś wątpliwości.

Młody K.
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2016-01-21
Punkty pomocy: 16

No właśnie to nie było do końca tak, że nie była zainteresowana, powiedziałbym, że wręcz na odwrót. No jeśli prowadzi mnie do palarni za reke gada ze mna, meczy dupe o tego drinka i pyta czemu dopiero na x randce no to chyba są oznaki zainteresowania. Zresztą wpadłem w jej grono bardzo dobrze, wszyscy mnie propsowali, no i ostatecznie razem poszliśmy do innego klubu. Chciała chodzić pod rękę, no ale fakt byłem pijany - ale na pewno nie zdesperowany.. Spotkałem po drodze mase znajomych, a to z niemiec z pracy, a to z klasy koleżanki, no ogólnie punktowałem i coś się zepsuło w tańcu. Tylko za bardzo nie pamiętam co, możliwe właśnie, że chciałem za dużo albo za wolno się zabierałem. Za duży stan upojenia i wytrzeźwiałem dopiero jak jej przyjaciólka mi opowiedziała o tym klejeniu sie

wiec nie jest tak, że byłem jej pieskiem, nieee tak na pewno nie było

zreszta tak jak mówią panowie, nie ważne już, po co zaprzątać sobie tym głowe. Możliwe, że chciałem rozwiązania zagadki, a jest ona banalna - zbyt pijany i straciłem panowanie nad tym jak tańcze..

Dvdx
Nieobecny
Wiek: 69
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 61

Nie analizuj tak bo się spocisz chłopie, nie wyszło to nie wyszło to jej problem ze nie chciała nie twój, zapominasz o niej, żyjesz dalej.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Nie kleiłeś się za bardzo, bo lasia później kleiła się z innym facetem, z którym wyszła, być może jak szliście do tego drugiego klubu to po drodze, powiedziałeś, o jedno słowo za dużo jej się to skojarzyło z czymś złym, albo przypomniałeś jej coś o byłym. Kobiety mają, emocje na temat innych emocji a te emocje dotyczą jeszcze innych emocji, wiem bez sensu, ale tu mowa jest o kobietach. Za jakiś czas trafił się inny koleś, była inna sytuacja i myk wyszli z klubu. Takie rzeczy będą Ci się przydarzać, wtedy przechodź na inne kobiety, bo jak będziesz, pewne niezrozumiałe zachowania roztrząsał, w ten sposób to możesz, tylko zwariować. Zaakceptuj to, że tak czasem jest, a kobiet w klubie jest dużo.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia