Witam, chciałbym poruszyć taki luźny temat z dala od większych rozkmin i problemów z kobietami. Generalnie zauważyłem, że teraz atrakcyjne dziewczyny coraz dłużej są same. Kiedyś to jak dziewczyna miała powiedzmy 23 lata i była panną to był wstyd na wsi (śmiech
).
Nie uważam wcale, że to coś złego, że panny teraz później biorą ślub, bo jednak są dłużej "dostępne na rynku". Zadziwiający jednak jest fakt, że jak przyglądam się swojemu otoczeniu to najczęściej te wyjątki, czyli młode żony to w większości dziewczyny nieatrakcyjne, nie wyróżniające się, przeciętne na całej rozciągłości życia, co więcej ciężko znaleźć młodą atrakcyjną dziewczynę, która już by miała męża. Wydaje mi się, że to nawet nie trzeba rozpatrywać w sprawach ślubu. Dużo dobrych lasek jest po prostu wolnych, skłonnych do "przygód", ale niekoniecznie związku. Oczywiście nie mówię, że wszystkie takie są, ale w moim odczuciu ta tendencja się nasila.
Ciekaw jestem czy Wy też macie podobne wrażenia i jak myślicie z czego to wynika? Czy może jest to sprawa wspomnianej niezależności, nie potrzebują nikogo na stałe, bo i tak wszystko mogą mieć (czyt. nic nie jest dla nich niedostępne=atrakcyjne) czy może po prostu znają swoją wartość i ciągle czekają na tego idealnego, dominującego przystojniaka z ciekawym hobby/pracą? No i odwrotnie czy te brzydsze są zajęte, ponieważ czują się nieatrakcyjną i potrzebują kogoś kto je będzie wspierał, bo boją się być same czy może...
Chętnych zapraszam do dyskusji 
95% przypadkow młodego ślubu spowodowana jest wpadką.. a moim zdaniem to straszna głupota, branie slubu tylko ze względu na to ze jest dziecko, takie zwiazki szybko padają...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
"95% przypadkow młodego ślubu spowodowana jest wpadką.."
Masz jakieś statystyki? Jakieś wiarygodne badania? Bo jakoś nie jesteś wiarygodny w tym temacie.
"Zadziwiający jednak jest fakt, że jak przyglądam się swojemu otoczeniu to najczęściej te wyjątki, czyli młode żony to w większości dziewczyny nieatrakcyjne, nie wyróżniające się, przeciętne na całej rozciągłości życia, co więcej ciężko znaleźć młodą atrakcyjną dziewczynę, która już by miała męża."
Nie wiem skąd pochodzisz i gdzie mieszkasz, ale ja takiej zależności nie widzę.
Równie dobrze można powiedzieć, że te brzydsze mają już mężów, bo nie pierdolą tyle i dobrze wiedzą, że albo będą jak te ładniejsze księżniczkować i hajtać się po 30 z musu, albo zrobią to teraz póki młode.
Co by nie mówić, facet zawsze będzie wolał młodszą niż starszą, więc kobiety mają dzisiaj nie lada zagwozdkę ;]
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
A ja widzę tą zależność. Widzę jak te mniej rozgarnięte, brzydsze panny hajtają się w wieku ~20 lat. Te ładniejsze, inteligentniejsze są zazwyczaj wolne w takim wieku kiedy ich rówieśniczki już bawią dzieciaki, bo są zbyt tępe/zdesperowane i nie wiedzą/udają że nie wiedzą, co to jest prezerwatywa.
Przede wszystkim chcę tutaj wyjaśnić, że dziewczyna latająca w za krótkich spodenkach nie jest atrakcyjna. Pobudza zmysły tylko na chwilę... od samego początku pokazuję wszystkie karty. Rozebrać taką kobietę to żadna atrakcja, bo niczym nas nie zaskoczy. I rzeczywiście z takimi laskami żaden normalny facet nie chciałby być. Prawdziwą atrakcyjność chyba każdy rozumie choć ciężko ją dokładnie opisać, to taka dziewczyna, z którą wolisz tylko wyjść na spacer niż uprawiać seks z tą poprzednią.
Co do Twojego czekania to może być także odwrotnie. Możecie się znać dobrze, ale skoro nie wiesz jaka jest w łóżku to może zwyczajnie zawieść Twoje oczekiwania. Seks to bardzo ważny element budujący więź i ja bym tak nie ryzykował, wiele związków rozpadło się właśnie przez nieudane życie seksualne. Mimo wszystko powodzenia
bynajmniej ta wstrzemięźliwość pozwala na zbudowanie na prawdę zajebistej więzi, nie widziałem takiej 2 pary. A co to dopiero będzie za seks po ślubie, kiedy tak się znamy, tyle czekaliśmy, ludzieee...
Po 1. to takie błędy jak Ty sadzisz to grzech śmiertelny.
A po 2. to żebyś się boleśnie nie zaskoczył.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Chodzi mi o Twoje błędy językowe. Bynajmniej i na prawdę.
Wieża Babel Ci nie służy.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
''czyli młode żony to w większości dziewczyny nieatrakcyjne, nie wyróżniające się, przeciętne na całej rozciągłości życia, co więcej ciężko znaleźć młodą atrakcyjną dziewczynę, która już by miała męża. ''
Atrakcyjność jest wzgledna, to po pierwsze.
Po drugie, bardzo trudno znalezc naturalnie brzydką panne a głównie ta nie atrakcyjność (w ogólnie rozumianym pojęciu) jest spowodowana zaniedbaniem! Brak diety, wizyt u kosmetyczki, nie atrakcyjne wzorce zachowania wynikające z braku pewnosci siebie.
Pytanie powinno brzmiec - dlaczego dziewczyny, które nie poświęcają się w całości dbaniu o urode są krócej na rynku?
Odpowiedź na to pytanie.
Bo mają inne priorytety i więcej czasu mogą poświecić dla ogniska domowego niż tylko i wyłącznie myśląc o sobie.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Pytanie pierwsze - żenić się chcesz?
****************************************
Potraktuj to żartobliwie
A teraz na serio:
"coraz więcej kobiet niezależnych... " - ja kobiety niezależne rozumiem jako pierdolnięte feministki, za wszelka cenę chcące być zaradne, pomysłowe, męskie (?) a im to tak nie wychodzi że aż śmiech na samą myśl bierze
dodatkowo są to osoby nie mogące sobie ułożyć życia więc narzekają jaka ta rasa mężczyzn jest zła i że najchętniej wszystkim by poucinały kutachy 
A moje spostrzeżenia są takie - że aktualnie społeczeństwo mentalnie wolno się starzeje. Ciężko znaleźć naprawdę wartościową i ogarniętą prawdziwą kobietę. Wiesz, są te wszystkie facebooki, promowanie hucznej zabawy, alkoholu, ruchania, mentalności: "fuck it, i'm young" - ludzie za tym idą stąd nie chcą się szybko statkować, tak mi się wydaje. Ale życie każdego weryfikuje - prędzej czy później
.
Mówisz, że kobiety aktualnie chcą się wyszaleć i nie chcą się pchać w związek - a ja Ci powiem: "NIE SŁUCHAJ TYCH PIERDÓŁ!"
Kobiety chcą faceta z zasadami, nie chcą pizdusia (jedną cipkę już mają
), więc jeżeli panna powie Ci, że nie chce iść w związek bo chce się wyszaleć - znaczy to: "dałeś dupy, nic z tego nie wyjdzie, nie masz cech które mnie do Ciebie przekonują" 
Przypominam - mówimy o kobietach, nie o pierdolniętych dziewczynkach śliniące się na rureczki, grzywki na boczek i inne pierdoły..
Także ja to widzę Kolego w ten sposób
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'
Zgadzam się z większością tego wpisu, chodzą po tym świecie pierdolnięte feministki, pokolenie mentalnie nie dojrzewa, a dziewczyny chcą faceta z kutachem, a nie cipką
tylko spróbujmy odnieść to ostatnie do tematu wątku. Jak już nieraz się na tym forum mieliśmy okazję przekonać gdy to facet pierwszy czy może inaczej jak dziewczyna jeszcze nie jest :gotowa: a facet zacznie mówić o uczuciach wszystko się sypię. Tematem wątku jest głównie to, że te atrakcyjne/wartościowe kobiety później odczuwają potrzeby bycia z kimś na stałe, a bo są studia, pełno kolegów, wszystkie inne eventy i tak naprawdę ten facet z zasadami to taki, który będzie właściwie czekał aż ona skończy te studia, znajdzie prace i wtedy będzie mógł wyskoczyć z takim czymś.
P.S. Żenić się nie chcę!
Temat to czysta ciekawość zdania innych 
"facet z zasadami to taki, który będzie właściwie czekał aż ona skończy te studia, znajdzie prace i wtedy będzie mógł wyskoczyć z takim czymś"
FACET Z ZASADAMI NIGDY NIE BĘDZIE CZEKAŁ NA ŻADNĄ KOBIETĘ!
zapisać. zapamiętać.
no ja mam inne zdanie - i jestem osobiście przekonany, że kobieta, która pozna mężczyznę, który prowadzi ciekawsze życie od niej i który umie ją wciągnąć w swój świat jest z miejsca nim zainteresowana.
#potwierdzone info
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'
Polemizowałbym.
Nie zawsze jest to wpadka, czasem laska może celowo złapać kolesia na dziecko.
Często jest tak, że nieatrakcyjna dziewczyna, uważając, że nikt jej nie będzie chciał znajduje sobie jakiegoś ziomeczka, który podobnie uważa, że lepsza mu się nie trafi.
I tak ze sobą są. Czasem dziecko im się urodzi, kredyt wezmą i już związek na całe życie. Czy są szczęśliwi/spełnieni nie wnikam, to nie moja sprawa.
No i z drugiej strony wartościowe panny(ładne, inteligentne, z pasjami itd) nie muszą sobie nikogo na siłę szukać bo mają ważniejsze sprawy a i popyt na nie jest zawsze.
Jasne to spora generalizacja ale tak to często wygląda.
Kwestia indywidualna.
Fakt niezaprzeczalny, że w dużych miastach przybyło karierowiczek, 'kobiet niezależnych', dla których na tym etapie życia , pozycja i wynagrodzenie jest na samej górze. Mają jakieś przelotne znajomości, bardziej do odreagowania stresu poprzez dobre rżnięcie ze sprawdzonym towarem, czyli jakaś relacja typu ff.
to że nie po ślubie to nie znaczy że wolne, bo zwykle są zajęte

a te ładne wolne często mają jakąś skazę
ponadto jak masz powodzenie to wolisz być dłużej na rynku, bo adoracja mile łechce ego ... ale łatwo przedobrzyć i zmienić się w "niezależną trzydziestkę której nie zależy"
they hate us cause they ain't us