Czesc, sluchajcie sprawa wyglada tak, ze w czwartek bylem na kursie tanca i byla tam nowa instruktorka na zastepstwie. W zwiazku z tym ze zazwyczaj mam tak ze wyrozniam sie w wiekszej grupie to laska zaczela mi dawac oznaki zainteresowania. Spogladala na mnie, usmiechala sie, utrzymywala kontakt wzrokowy i przy okazji zapytala mnie czy zostaje na nastepne zajecia. Ja na to ze akurat na te sie nie zapisalem, ale pomyslalem sobie ze byloby frajerstwem nie skorzystac z okazji, wiec zapytalem czy pojdziemy na kawe. I tu pojawia sie ten problem bo wymienislismy sie numerami telefonu, ale ja teraz na 10 dni wracam do domu I nie wiem czy powinieniem zadzwonic, napisac jakiego smsa na przypomnienie? Bo troche glupota wydaje mi sie, zeby zadzwonic i sie umawiac na dwa tygodnie do przodu. Z gory dzieki za wszelkie rady!
Ja bym zadzwonil za tydzien i sie umowil jak wrocisz, to bedzie wtedy za jakies 3 dni. Mysle ze nie ma sensu sie przypominac
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
NIE ŻADNE SMS'KI!Po prostu za jakiś czas dzwonisz i się umawiasz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
i nie pisz smsów!!! Tylko dzwoń.
CZyli mowicie zeby nic z tym nie robic? W takim razie w porzadku, myslalem tylko ze jak bede czekal tyle czasu to dupa z tego wyjdzie, no ale nie ma co sie spinac
Tydzień nie granat, dupy nie urwie
Koledzy dobrze mowia, nie pisz smsow
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Ja jak sie umawiam z panna to dzwonie i umawiamy sie na konkretny termin.
W sumie racja, a dzwonic to tez narazie nie ma po co skoro nie mam konkretnego planu, takze chyba odczekam i zadzwonie jakos juz po majowce. Jeszcze raz dzieki za rady, no chyba ze ktos ma odmieny poglad jeszcze to chetnie poslucham. Pzdr
Tak Kamile, ale umawianie sie na dwa tygodnie z gory to dla mnie jednak troche nadgorliwosc. ja tez sie umawiam na konkretny termin ale gora na tydzien w przod, bo dalsze plany wg mnie nie maja sensu. Za duzo rzeczy moze sie jeszcze wtedy pozmieniac.Pzdr
Tak TAK JAK JEST NAPISANE PO LEWEJ!Dzwonisz gadka szmatka umawiacie się gadka szmatka koniec rozmowy i spotkanie...a na spotkaniu działasz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Tak jak mowili Ci koledzy wyzej - zadzwon za jakies 10 dni.
Tak panowie w kwestii umowienia sie to jest dla mnie oczywiste. W tym poscie bardziej mi chodzilo o sytuacje co zroic kiedy macie sie umowic na dluzszy termin i bardziej o kwestie jak zrobic zeby o Tobie nie zapomniala, zeby nie bylo sytuacji kiedy za jakis czas dzwonisz, a laske przez 30 minut zastanawia sie kim TY jestes. Bardziej o to kwestie mi chodzilo
TO JUŻ MUSISZ STWORZYĆ DOBRY RAPORT WRAŻENIE I EMOCJE PODCZAS POZNAWANIA JEJ RACZEJ NIE MA INNEJ OPCJI...A MYŚLEĆ O TOBIE BĘDZIE JEŚLI NIE BĘDZIESZ SIĘ ODZYWAŁ...INACZEJ STANIESZ SIĘ ZWYKŁYM PIESKIEM...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
W tym wszystkim chodzi o to zeby o tobie myslala i zebys nie byl needy.
Lepiej przypomniec sie podczas rozmowy. Z esami jest tak, ze albo odpisze albo nie odpisze i mozesz sobie popsuc cala akcje
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Ok czyli sadzicie ze po tym jednym razie juz mnie zapamieta? BO wydaje mi sie ze oznaki zainteresowania bylo dosyc wyraznie, w takim razie nie pozostaje nic innego jak czekac. Jeszcze raz dzieki za rady i pzdr
NIE WIEMY!Wróżkami nie jesteśmy TO ZALEŻY OD RAPORTU EMOCJI I UCZUĆ jakie w niej wywołałeś podczas pierwszego spotkania...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ma Twój numer? ma!! Więc będzie pamiętała, chyba że ma zaniki pamięci. Nie zawracaj sobie ją głowy. Spędź miło majówkę a na 2-3 dni przed wolnym terminem zadzwoń i powiedz że zapraszasz ją i tyle. Przez ten czas niech ona sobie pomyśli czemu się nie odzywasz (wtedy to będzie tylko na Twój plus).
Nie ograniczaj się tak, jak masz coś ciekawego do powiedzenia, asa w rękawie, który mógłby ją rozśmieszyć czy zainteresować to dzwoń na chwilę, dziewczyny lubią spontaniczne akcje, dzwonisz na krótko i opowiadasz i zostawiasz ją w największym momencie zainteresowania mówiąc ze akurat coś tam.
To tak tylko mówię na wszelki wypadek gdyby ci coś do głowy wpadło oryginalnego.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Co to za różnica jeśli zadzwonisz z nią pogadać kilka dni przed twoim przyjazdem czy jeśli wgl się nie odezwiesz? Żadna... gdyż jeśli i tak będziesz się spinał to kontakt z nią zjebiesz.
Więc czasem wynikają fajne sytuacje z tego, że dzwonisz do dziewczyny i mówisz jej: "Musiałem do ciebie zadzwonić zanim ci zaoferuje spotkanie, żeby się przekonać, że będziesz potrafiła mnie zainteresować ciekawymi opowieściami... Co tam słychać u tancereczki?" - Proste, konkretne a "dupy też nie urywa" bo to jest tylko telefon do dziewczyny. I jeśli go się używa to on na prawdę krzywdy nie robi PO JEDNYM ODEZWANIU SIĘ DO DZIEWCZYNY PRZED SPOTKANIEM.
Więc co wybierasz? Zostajesz "anonimowy" i po tygodniu liczysz na szczęście, że będzie tak samo zainteresowana czy jednak w ciekawy sposób wykonasz telefon?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Możesz też użyć otwartej pętli podczas umawiania się jeśli będziecie mieli się spotkać np za tydzień powiedzmy...wtedy będzie się zastanawiała co chciałeś dalej powiedzieć do tego czasu i czemu nie skończyłeś i jaki jest koniec?Wtedy na spotkaniu będziesz na plus...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"