Krzywe, niepotrzebne rozkminy. Bierz ją na spotkanie bez żadnego pretekstu, zrób nastrój i próbuj pocałować. Jak będą opory to robisz z tego jajo i wiesz na czym stoisz.
Próbując zrobić z tego coś więcej musisz liczyć się z tym że jeżeli coś nie wypali przestaniecie robić sobie zdjęcia ale to oczywiste i pewnie o tym wiesz....
Więc spotkanie i całujesz. Jeżeli liczysz się z tym że stracisz ją do zdjęć to NIC NIE TRACISZ a zachowując się tak jak teraz... WIEDZ ŻE ONA NIE ZROBI ŻADNEGO PIERWSZEGO RUCHU I ZAWSZE BĘDZIESZ SIĘ ŚLINIŁ ROBIĄC JEJ ZDJĘCIA.
Oczywiście racja Ok. Zrobię tak. Zobaczymy co będzie.
Chyba najlepsza rada. Dostałem też radę w prywatnej wiadomości: cytat: "W sprawie rady to ruchaj tam ostro"
Ale nie, to głupota jednak. Jeśli ta laska nie zechce, i ja zerwę z nią współpracę, to boję się, że obsmaruje mnie gdzieś w stylu. "Uważajcie na tego fotografa, bo on dobiera się do modelek".
Albo jeśli będzie chciała, to może być poczucie że zrobiła to dla zdjęć.
W takich relacjach najlepiej jest kiedy modelka rzuca się na fotografa.
Mogę zrobić najwyżej tak, że jeśli zacznę ją całować i będzie namiętna to ok. A jeśli nie, to jakoś obrócę to w żart. Sprawdzę, czy będzie chciała kontynuować pocałunek.
Sorry ale w takich relacjach najlepsze jest brak relacji albo jesteś profesjonalistą i tak do tego podchodzisz albo zwykłym zaliczaczem Panienek na fotografa, ale to już Twój wybór bo to Ty podejmujesz decyzję ewentualnie panna, bo niekoniecznie każda będzie chciała na to pójść. I też musisz się liczyć z konsekwencjami łącznie z oskarżeniem o gwałt bo może być tak, że panna się z Tobą prześpi dostanie moralniaka i potem powie chłopakowi że ją upiłeś i wykorzystałeś Ja nigdy nie łącze pracy z takimi relacjami bo to jest dla mnie kompletny brak profesjonalizmu, mogę sobie pożartować mogą być pikantne rozmowy ale na tym koniec bo to jest moja praca.
I teraz mądrze gadasz. Miałem dopisać że pracy nie łączy się z romansami jeżeli laski pracują z tobą, no chyba że udźwigniesz to ryzyko ale trzeba przeanalizować czy się opłaca.
Sam notorycznie łamałem tą zasade, teraz jestem przy końcówce studiów i śmiało mogę powiedzieć że grubszych kwasów nie miałem a była nie jedna, nie dwie akcje...
Tak czy inaczej trwałego LTR z tego nie bedzie, to masz pewne, mógłbym pisać dlaczego ale to każdy wie..
Powodzenia w innych podbojach
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Krzywe, niepotrzebne rozkminy. Bierz ją na spotkanie bez żadnego pretekstu, zrób nastrój i próbuj pocałować. Jak będą opory to robisz z tego jajo i wiesz na czym stoisz.
Próbując zrobić z tego coś więcej musisz liczyć się z tym że jeżeli coś nie wypali przestaniecie robić sobie zdjęcia ale to oczywiste i pewnie o tym wiesz....
Więc spotkanie i całujesz. Jeżeli liczysz się z tym że stracisz ją do zdjęć to NIC NIE TRACISZ a zachowując się tak jak teraz... WIEDZ ŻE ONA NIE ZROBI ŻADNEGO PIERWSZEGO RUCHU I ZAWSZE BĘDZIESZ SIĘ ŚLINIŁ ROBIĄC JEJ ZDJĘCIA.
Oczywiście racja
Ok. Zrobię tak. Zobaczymy co będzie.
Chyba najlepsza rada. Dostałem też radę w prywatnej wiadomości: cytat: "W sprawie rady to ruchaj tam ostro"
Ale nie, to głupota jednak. Jeśli ta laska nie zechce, i ja zerwę z nią współpracę, to boję się, że obsmaruje mnie gdzieś w stylu. "Uważajcie na tego fotografa, bo on dobiera się do modelek".
Albo jeśli będzie chciała, to może być poczucie że zrobiła to dla zdjęć.
W takich relacjach najlepiej jest kiedy modelka rzuca się na fotografa.
Mogę zrobić najwyżej tak, że jeśli zacznę ją całować i będzie namiętna to ok. A jeśli nie, to jakoś obrócę to w żart. Sprawdzę, czy będzie chciała kontynuować pocałunek.
Sorry ale w takich relacjach najlepsze jest brak relacji
albo jesteś profesjonalistą i tak do tego podchodzisz albo zwykłym zaliczaczem Panienek na fotografa, ale to już Twój wybór bo to Ty podejmujesz decyzję ewentualnie panna, bo niekoniecznie każda będzie chciała na to pójść. I też musisz się liczyć z konsekwencjami łącznie z oskarżeniem o gwałt bo może być tak, że panna się z Tobą prześpi dostanie moralniaka i potem powie chłopakowi że ją upiłeś i wykorzystałeś
Ja nigdy nie łącze pracy z takimi relacjami bo to jest dla mnie kompletny brak profesjonalizmu, mogę sobie pożartować mogą być pikantne rozmowy ale na tym koniec bo to jest moja praca.
No racja. Dokładne tak. Zresztą nawet jakby wyszło, to i tak bym się męczył, że wraca do swojego. Absolutnie koniec.
I teraz mądrze gadasz. Miałem dopisać że pracy nie łączy się z romansami jeżeli laski pracują z tobą, no chyba że udźwigniesz to ryzyko ale trzeba przeanalizować czy się opłaca.
Sam notorycznie łamałem tą zasade, teraz jestem przy końcówce studiów i śmiało mogę powiedzieć że grubszych kwasów nie miałem a była nie jedna, nie dwie akcje...
Tak czy inaczej trwałego LTR z tego nie bedzie, to masz pewne, mógłbym pisać dlaczego ale to każdy wie..
Powodzenia w innych podbojach